Impresje innych i trochę moich

Impresje innych i trochę moich.

 

„Wczoraj odbyło się odsłonięcie tablicy pamiątkowej Gosiewskiego w Darłowie.(14. III.11.)   Kazanie wygłosił O.Rydzyk. Fragment tego kazania pokazała TV TRWAM. Powiedział o katastrofie: “….. to było gorsze niż w Ogrójcu…”.

Być może to kazanie niebawem ukaże się na sieci.

Takie postrzeganie tej niewątpliwie strasznej tragedii wpisuje się w nią sama. To znaczy: jeśli człowiek Kościoła tego formatu tak pojmuje to co działo się w Ogrójcu, zwłaszcza na tle niewyobrażalnych dotychczas wypaczeń, które maja ostatnio miejsce w Kościele to wizja upadku Kościoła nie jest już przestrogą czy przepowiednią…”

 

Katastrofa Smoleńska? czy coś szczególnego Gosiewskiego dla Darłowa? czy coś szczególnego dla PIS jako fundatora tablicy pamiątkowej?. Tym sposobem robi się tak zwane pakiety na sprzedaż gojom. W taką paczkę wsadza się sieczkę ale zawsze jest w niej coś ważnego. W tym wypadku „gorsze niż w Ogrójcu”.

 

Miałem wiele słów uznania dla  o. Rydzyka szczególnie kiedy wściekłość na niego i na Samoobronę oraz LPR rozpierała „ludzi”. Ucichło to tylko nieco po rozmontowaniu czegoś co mogłoby się stać w Polsce potencjalnym zalążkiem struktury niewygodnej dla „ludzi”, -Samoobrona i LPR. W miarę upływu czasu jaszcze mam uznanie głównie za Rozmowy Niedokończone i nieco innych spraw ale ta ilość zmniejsza się stopniowo w stosunku do ilości słów ograniczonego uznania.

 

„Niekiedy patrząc na niego zadaje sobie pytanie: ten człowiek (mowa o abp. Dziwiszu) prawie cale swoje kapłańskie życie spędził “u boku”.

Jego dzisiejsze poglądy, zachowania uformowały się właśnie w tym miejscu i czasie będąc “pod wpływem” – bo przecież nie mógł iść “pod prąd”.

Stare porzekadło mówi: “jaki nauczyciel taki uczeń”, albo że “uczeń przerósł mistrza”. Jedno drugiemu nie przeczy, a zatem czy jest tak? – “gawarim Dziwisz – podrozumiewajem JPII?”.

Ale nie jest wykluczone że bywa ze szef sprawuje władzę jest na urzędzie ale rzeczywiście rządzi sekretarz?  (Stalin – Kaganowicz)

Tak czy inaczej: wydaje mi się bez sensu: ganić za coś abp. Dziwisza jednocześnie podziwiając JPII…? wszak po 25 latach ścisłej współpracy to jak bliźnięta bracia………?”

 

„W mszaliku polskim Pallotinum 1963 “pod” rachunek sumienia znalazłem takie oto zdanie:

“Czy zawsze z należytym uszanowaniem wyrażałem się o duchowieństwie? czy wobec duchownych byłem szczerym i otwartym?

problem jest… Żyjemy w dziwnych, bezprecedensowych czasach – kiedy na naszych oczach osoby duchowne dają dowody braku poszanowania dla NS, przykłady zachowań absolutnie niespójnych z wiara w Prawdziwa Obecność Chrystusa w Eucharystii.

Myślę, że to co powiedziano nam na katechizmie, że nigdy jeszcze nie było takiej sytuacji w Kościele – że był dewastowany przez “swoich ludzi” – ludzi Kościoła jak to ma miejsce dziś.

Tak wiec kiedy redagowano kiedyś ten rachunek sumienia nie wyobrażano sobie dylematu jaki mogą napotkać katolicy kiedykolwiek:  “… o duchowieństwie….” – ale którym? skoro jednym chciałoby się ucałować nie tylko ręce ale i stopy a innych lepiej omijać szerokim kołem….? Jest to pytanie do spowiednika. Jak dzisiejszy katolik ma postrzegać duchowieństwo? Podejrzewam, że ludzie, którzy zawierzyli nauce kościoła posoborowego mogą(???) mieć dylemat.

 

Spowiednika? Czy tacy jeszcze w ogóle są ? Przecież żal za grzechy wystarcza bez względu na swoją religię i co uważa za grzech a co nie. To sprawa widzimisię w posoborowym kościele.

 

Wielki Post a z nim związana Środa Popielcowa i charakter tych tradycji są w zaniku w kościele posoborowym krok po kroku w bardziej lub mniej agresywny sposób. Liczę jednak na to że Bractwo Piusa X uratuje jeszcze coś z nauk Chrystusa a abp. Lefebvre zostanie błogosławionym. Zostali wyklęci ale JP II stwierdził „sam odszedł” o największym obrońcy wiary chrystusowej współczesnych czasów. Kto i od czego odszedł jest nader widoczne i bardzo bolesne dla wyznawców nauk Chrystusa.

 

Wieki Post zaczynający się od Środy Popielcowej dla Katolików nie zniszczonych jeszcze całkiem „swądem posoborowym” ma jednoznaczny charakter choć mocno nadwerężony zmianą formuły Środy Popielcowej.

Mało kto z Katolików zdaje sobie sprawę z tego że okres Wielkiego Postu to dla Żydów okres radości – Purim, czyli rzeź Persów. Z tym wiąże się nazwisko Hamana. Haman, to coś w rodzaju premiera Persji jak na owe czasy. Został on zamordowany wraz dziesięcioma synami i 75 tysiącami najwartościowszych Persów. Obwiniony był przez Żydów o przygotowywanie zagłady Żydów. (zobacz współcześnie Irak i Iran.) Także mało kto wie że znane są wszędzie gdzie byli Żydzi uszka –pierożki, kreplach, z różnym nadzieniem (mięsem Hamana) w czerwonym barszczu to uszy Hamana w jego krwi, spożywane w radości tego święta.

Nigdy to nie była europejska tradycja a tym bardziej polska choć są tacy którzy tak twierdzą, (lumpen inteligemcja.)

Powiedzenie ostatnio „zrób się na post”  w związku z Wielkim Postem dla jego ośmieszania, jako parafraza „zrób się na bóstwo” w sensie makijażu choć to też nie polskie ale z terenu Polski.

Wojciech Właźliński

16, III, 2011

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/