Wojciech Właźliński: Sam do siebie

Wojciech Właźliński: Sam do siebie

Drodzy Przyjaciele. Niedawno wysłałem Wam coś w rodzaju gadania sam do siebie. Wspomniałem tam, że jest to względnie bezpieczne, bezpieczniejsze niż nawet gadanie do przysłowiowej ściany nawet gdyby to była taka ściana do której szpar co niektórzy cos tam wkładają myśląc że to zrobi dobre wrażenie. Jakże się mylą w swojej nieomylności nawet ci którym nadano przywilej nieomylności.
Próbuję więc kontynuować to gadanie sam do siebie, nawet nieco głośniej, (łatwiejsze do podsłuchiwania).
Podsłuchiwanie łącznie z rejestrowaniem czy to kontaktów telefonicznych, internetowych, kościelnych, z całą masą rożnych specjalizacji to już nawet zawód. To są całe firmy a nawet ”prawa”.** a więc ułatwiam.   .
 
Jak także wspominałem, pytania z zewnątrz samego siebie są katalizatorami. Jest ich wiele i stale przybywa.
Wysoce podejrzane nieszczęśliwe wypadki, samobójstwa, nieznani sprawcy, zawały serca, itp. co ważniejszych osób, albo potencjalnie ważniejszych osób, indywidualnie czy zbiorowo, łącznie z tym gdzie lekarz (nazwisko mi nieznane) dyżurny pogotowia a nie „Sherlock Holmes” i demokratyczne specjalne ministerstwo zadecydował że to było samobójstwo, maja zawsze swoich dyżurnych w pogotowiu łącznie z dyżurną gawiedzią dziennikarzy którzy natychmiast tego rodzaju decyzja podadzą do wierzenia.
Nawet w zabójstwie J. F. Kennedy, podobnie, też był taki lekarz „w pogotowiu”, który stwierdził ze rana wlotowa pocisku była z tyłu głowy. Ewidencja wskazuje, że było odwrotnie. Ten lekarz Dżejms Hjums (fonetycznie, transkrypcja ze słuchu) Ten lekarz nigdy swoim życiu nie dokonał żadnej autopsji związanej z ranami postrzałowymi nie mniej jego raport został zlecony i przyjęty przez organa rządowe. (lokalna infrastruktura)
http://www.brasschecktv.com/videos/assassination-studies/hidden-hands-behind-the-jfk-assassination.html  (Chcącym wiedzieć i znającym angielski bardzo polecam.)
Teraz nawet, może dzięki odpowiedniej infrastrukturze w Polsce Jerzy Buzek uzyskał przewodnictwo w UE ale nazywa się że to uzyskała Polska.
 
Zapotrzebowanie na dyżurnych systematycznie wzrasta niemal z szybkością zbliżania się Nibiru do Ziemi. Ta szybkość jest tak wielka że CIA czy MOSAD nie mogąc nadążyć uciekają się do płatnych ogłoszeń naboru w gazetach i internecie.
 
Mówcie sobie co chcecie o komputerach, że za stary żeby się tego nauczyć, że za drogie, że telewizja mi wystarcza. Jeśli są tacy to nawet nie zdają sobie sprawy z tego że mają taki komputer w swoim własnym mózgu, zupełnie nie używany a do tego hakerzy zrobili w nim takie spustoszenie że faktycznie stały się bezużyteczne. Jeśli jeszcze nie zdążyli zrobić tego całkowicie to widzę że one niektórym jednak działają a te za pieniądze i w nieco wcześniejszym wieku są jedynie pomocą dla tych komputerów w mózgach.
Jak to działa przekonałem się kiedy ten komputer w mojej mózgownicy trafił na coś co sobie już tylko znanymi sposobami zebrał w komputerowy sens. Było już w nim coś z książki Michael(a) Collins(a) Piper(a),  Final Judgment: The Missing Link in the JFK Assassination Conspiracy. (Brakujące ogniwo w konspiracji zamordowania J.F. Kennedy) Gruba książka, prawie 800 stron w j. angielskim ale mój mózgowy nie zhakerowany komputer daje sobie rade z angielskim daleko lepiej niż ten kupny/internetowy.  Otóż trafił na w angielskim:
http://www.brasschecktv.com/videos/assassination-studies/the-american-coup—1963.html
Jest to jedno z ogniw o których pisze Piper, tutaj wyeksponowane bardziej wyraźnie. Jedno z ogniw które mój komputer uznaje za nieodzowne dla powodzenia akcji i musze przyznać że ten komputer choć bardzo stary widocznie jest dobrej marki.
To video pokazuje dosyć wyraźnie, nawet specjalizującym się w oglądaniu tego co w telewizji, że dla powodzenia akcji konieczne jest panowanie nad infrastrukturą terenu. Infrastruktury lokalnej terenu w szerokim pojęciu, od szatniarza, poprzez firmę naprawiającą dachy i budującej rusztowanie na dach do personalnej obsady prokuratury i wyżej.
Piper pokazuje ogniwa i wchodzi nawet w teren poza USA. Jest to ogromny temat nawet zbyt wielki na 800 stron. To wideo ogranicza się raczej do Teksasu i postaci Lyndon(a) Johnson(a), (Lyndon Baines Johnson) następcy zamordowanego J.FKennedy, co nie oznacza że siły różnych infrastruktur , które miały a teraz maja spotęgowany zakres globalny są pomijane. Te specyficzne lokalne warunki w Teksasie wokół postaci Johnsona były potrzebne lub wręcz nieodzowne (mówi mi mój komputer) żeby sprawy potoczyły się tak jak potoczyły się, czyli „samotny zabójca”.
 
„Johnson i jego wieloletni „przyjaciel” J. Edgar Hoover byli tymi na których można było liczyć, że „dochodzenia” („investigation”) będą ostrożnie „kierowane”. Dodając, że Warren Commission której scena była reżyserowana przez Alan Dulles który gardził Kennedym i która reprezentowała osoby i przemysł który także gardził nim, nic dziwnego, że zakończyło się to ładnie zapakowanym pakunkiem.”  Przetłumaczony fragment. ***
To była sprawa sprzed pół wieku. W miedzy czasie była sprawa 9/11 w której lokalną infrastrukturą były już całe USA i ponad.
 
Analiza rejestrowanych materiałów mojego osobistego komputera i jego konkluzje wskazują na to, że generał który dał pilotowi rozkaz lądowania popełnił samobójstwo.
To że zginęło przy tym około 100 najważniejszych osób Polskiego Państwa to tylko „okoliczności towarzyszące których nie dało się uniknąć”.
Lokalna infrastruktura Polski i współczesnej Rosji całkowicie wystarczyła żeby to ładnie zapakować w „nieszczęśliwy wypadek” z dodatkiem „pijanego generała”.
Mój osobisty komputer przypomina mi, że wrogie sobie państwa a tym bardziej organizacje potrafiły współdziałać w określonych celach, co praktykowane dzieje się aktualnie.  Ribbentrop – Mołotow w ludobójstwie Polaków oraz konferencja NKWD i SS w Zakopanem to tylko jedne z przykładów.
Sprawa Dariusza Ratajczaka czy Andrzeja Leppera nie mówiąc już o całejmasie innych podobnych spraw to całkiem lokalna specyficzna infrastruktura i jej dyżurnych z terenu Polski konieczna do przeprowadzenia takich akcji.

———————–

 
**  Amerykański House of Representatives, coś w rodzaju polskiego Sejmu,  rozważa ustawę H. R. 1981, która jeśli przejdzie przez Senat zobowiąże ustawowo wszystkich ISP (Internet Service Provider) do rejestrowania aktywności wszystkich internetowych użytkowników, tego co widzieli i gdzie oraz tego co napisali czy pokazali.
https://www.eff.org/deeplinks/2011/07/data-retention
 
***   http://www.brasschecktv.com/videos/assassination-studies/the-american-coup—1963.html
 
Wojciech Właźliński
16. VIII. 2011.
 
P/S
Jest to gadanie prywatne wysłane na prywatny adres a nie publiczne a więc nie do publikowania. Jeśli ktoś chciałby to opublikować gdziekolwiek z moim nazwiskiem jako „podsłyszane” prószę się ze mną skontaktować. Przesyłanie sobie nawzajem w prywatnych listach nie ma ograniczeń.
W listach e-mail, które otrzymuję, zwykle dołączona jest jakaś reklama. Idąc za tym przykładem też dołączam. Możecie to uznać za reklamę. Różnica jest w tym, że ja na tym nie zarabiam.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/