Czy Mocniejszy jest Mossadniejszy?

Czy Mocniejszy jest Mossadniejszy?

Piotr Bein 7.5.2012
Z nowiem Księżyca, ożywiła się Pralnia. Starzy bywalcy, Bronek Hotała spod Lublina z żoną Elą twierdzą, że Bein to mason. W kolejce do Pralni od dawna czeka Jerzy Ulicki-Rek (JU-R, twarz z antypodów pod znakiem Polski Walczącej), tępiciel wiodących w Polin judeocentryków – Beina i Opolczyka, z których zrobił pogardzanych żydów, manipulując naszą fotką-żartem. Zapomniane dla świętego spokoju, brudy JU-Ra pleśniały od prawie roku, aż przyszedł majowy nów, przyciągając nowego klienta, Mocniejszego – mocniejszego w bywaniu po e-szambach, bo nie uważa JU-Ra za antysemitę, tylko za przeciwnika „antypolskich Żydów”. To robi z Beina „żydomasona”. Nowe szambo, rzecz jasna, przyciągnęło Zenobiusza (szczeropolsko-religiozny patryjota Tadek Kisiel, gównodowodzący kontr-razwiedki Przepolskich). To “kolokwium” niedorzecznie podważa rozsądny apel Jarka Kefirka o rozposzony bojkot Euro2012 w Polin. Dl apoparcia swych opinii, Mocniejszy przyjmuje na forum okazuje się najgorsze blogowe towarzycho. Po co i dla kogo? Nie wystarczy mu przekonanie że sam ma rację?
Bojkot rozproszony rozprasza szczeropolskie czujniki
U siebie, pod ostrzeżeniem mosadziaka o ataku terrorystycznym, się fpisał Mocniejszy nt. apelu Jarka Kefirka o bojkot Euro2012. Przypisał apel Beinowi, który rzekomo zagania tłumy pod bomby terrorystów i w łapy policji u bram stadionów, miejsca internowania: Ta propozycja jest co najmniej bardzo dużym ułatwieniem dla przeprowadzenia zamachu! Cóż za pomysł: zgromadzić przeciwników NWO w wielkiej liczbie na manifestacjach “w dniach otwarcia mistrzostw i w czasach meczów” – i dać okazję, by za jednym zamachem przeprowadzić atak fałszywej flagi i zabić wielu przeciwników NWO w Polsce… Ludzie mają nie gromadzić się na stadionach, ale przed stadionami… Ludzi to nie ochroni, ale stadiony owszem, przydadzą się w czasie stanu wojennego wprowadzonego po zamachach… Będzie gdzie zamknąć tych, co przeżyją zamachy na manifestacje. Zablokowane drogi utrudnią po zamachach akcję ratunkową, wzmogą zamieszanie i ułatwią ucieczkę prawdziwym sprawcom! Autor apelu nie rozumie konsekwencji tego, do czego nawołuje?
Widocznie Jarek nie rozumi, że ulice całej Polski to bramy stadionów… Dobrze że Mocniejszy wyłapuje demony dezinformacji. Godzinę później się fpisał Zenio (automatyczne czujniki haseł Piotr Bein i Grypa666). Zenio aprobuje bzdetę Mocniejszego: Słuszna uwaga.Obaj “panowie” świetnie rozumieją ,co piszą. Mocniejszy,swoją czujnością ,obudził demony,które wykazały spore zdenerwowanie.Wzmożenie czujności w innych miejscach,jak Wawel,czy zwłaszcza Jasna Góra,powinno,być dla wszystkich oczywiste. Groźba zamachu,może być realna, natomiast,wskazywany jej cel,wokół którego czyni się ,nagłą wrzawę,może być świadomym odwracaniem uwagi,i bagatelizowaniem problemu.
Panowie Kefirek i Bein, rozumieją, a ciury blogowe? Uważaj, nie jeździj za wolno, nie płać drobniakami bo cię namierzą drony policyjne i dostaniesz pociskiem w czapę! LOL! Jarek rozsądnie apeluje o bojkot rozproszony. Kisiel chciałby nadać znaczenia Wawelowi (szczeropolska relikwia śp. Kalksteina, bohatera po 10 IV) i Jasnej Górze (przedmiot religio-manipulacji przez starszych braci w wierze), ale po co Mocniejszy karykaturzy, utrwalając szambo kisielowo-bronkowe?
Ceznura czy manipulacja?
Mocniejszy potwierdza 17 minut później, zaplątawszy się w korespondencji z Beinem nt. komentu Opolczyka i wynikłej dysputy, do której dołączył kulduralnie JU-R, linkując do swych analiz o „antypolskich żydach” – Opolczyku i Beinie. Te linki, deprymujące JU-Ra jak i Mocniejszego, ten ostatni potem usuwa z komentu JU-Ra, nie zaznaczając w komencie ani nie wyjaśniając cenzury. W ten sposób Mocniejszy może preparować i wpisy i komenty pod bieżące swe potrzeby. Poruszywszy w mejlach oszczercze opętanie JU-Ra, od Mocniejszego spodziewałem się notki w komencie JU-Ra, że linki poszły won i za co.
Dlaczego tak nie zrobił? Margines bezpieczeństwa zwężył się, trzeba więc kulduralnie przygotować szambo na Beina: Wepchnięcie linku do tego niebezpiecznego apelu na mój blog nastąpiło w dość dziwnych okolicznościach: Wycieczkami osobistymi wszczęto i podgrzewano kłótnię, nastąpiła długa nużąca wymiania mejli między mną a Piotrem Beinem na temat tej kłótni, a w międzyczasie Piotr Bein wcisnął tego linka… Pewnie przypadek, jak wszystko na tej planecie. Magik Bein przez ocean steruje ping-backami u Mocniejszego – „wcisnął” mu tak KILKA linków. Automatyczny system przekazuje w ten sposób wzmiankę u innych o danym blogu.
Dla tropiących zdrajców Ojczyzny, ten netowy wichajster jest „przypadkiem” niezrozumiały – ale czy to powód do kabotyńskich oskarżeń? Mocniejszy gorliwie  „wyjaśniania” czytelnikowi apel Kefirka (niebezpieczny) i „prowadzi” dyskusję pod wpisem. Opolczykowi zaś tłumaczył, że nie miał czasu wyjaśniać na swym blogu ww. ostrzeżenia mosiadziaka o terrorze.
Mamy więc podobno zalatanego, niezbyt mózgowego blogiera, użytecznego mosiadziadkom, albo blagiera Mossadniejszego do:

  • prowokacji z udziałem gównodowodzących Razwiedką Tylkopolską i Malarnią Antyżydofską, Zenia i JU-Ra
  • kolportażu hasbary do sraszenia gojów
  • tępienia gwizdkowych jak Opolczyk, Bein i Kefirek
  • wyśmiewania obiecujących akcji oddolnych jak bojkot rozproszony.

Tłustym drukiem do szamba
Kiedy Opolczyk skrytykował Mocniejszego za reklamę ww. mosadziaka o terrorze i sraszenie gojów, stanąłem po stronie Mocniejszego: relacjonuje z telawiwowni, bez obowiązku tłumaczenia, że nie ma terrorystów z brodami, tylko terror „państw” (11 IX, 7 VII, Breivik, 10 IV…). Jeśli żydomendia nadają o tym, to na pewno nie chodzi o dezertera z Mosiadu. Bywalcom moich blogów nie muszę tłumaczyć, że chodzi wtedy o przygotowanie ludziowców do mossadowego ataku fałszywej flagi. Hasbara zwala później atak na muzułmanów, „Al Kaidę” Brzezinsky-ego, pielęgnowane przez mosad szajbusy jak Breivik, czy na Iran. Tym samym polaryzuje i podsyca nienawiści między-gojowskie do następnych akcji fałszywej flagi, wojen z terrorem itd. Hasbara „uzasadnia” nam z tej okazji większy zamordyzm.
Kiedy „dyskusja” zeszła na poziom zbyt osobisty, Mossadniejszy zadeklarował tłustym drukiem: Ten blog nie służy wymianie nieuprzejmości. Tematem komentowanego tekstu jest zagrożenie Polski zamachem pod fałszywą flagą, a wątki osobiste go zagłuszają. Dlatego komentarze, które podgrzewają spory personalne, w ramach dobrej cenzury wylądowały w koszu (i kolejne też tam trafią). Apeluję do Wszystkich o wzajemne poszanowanie.
Fajnie, tylko że „z poszanowaniem” nie usunął zadziornych, ad hominem komentów JU-Ra pod adresem Opolczyka. Chociaż usunął szambowe linki JU-Ra, pozostawiony koment JU-Ra powoływał się na nie w usasadnieniu krytyki Opolczyka. Mocniejszy nieusunął też swej negatywnie sugestywnej, stronniczej interpretacji zmian ksyw przez Opolczyka. Wiem z osobistej znajomości, że z racji presji przez służby w tym czasie Opolczyk zmieniał ksywę. Pomówienie, że robił to dla oszustwa jest czystą bzdurą, obawiam się, że wykalkulowaną manipulacją – chyba nie po to, by chwalić Opolczyka za bezkompromisowy anty-judeocentryzm! Mimo deklaracji czyszczenia, Mocniejszy pozostawił więc u siebie co najmniej parę oszczerstw – dobra droga do szamba. Przyciągnął Zenia jak muchę do gumna.
Zakotwiczony antysemityzm
Na głupawe komenty Mocniejszego i Zenia, odparłem z głupia frant: Przyznaje, jestem z mosiadu. Bardzo bardzo mocno mocno psiepraszam. Nie wiedzialem ze Polaki takie glowy jak nasie, jeszcze raz psiepraszam, takze za wcisniecie tego linku u Mocniejszego od wszystkich. Moj kolega Kefirek tez psieprasza, za nawolywac do placic groszekiel, pomalu jechac i sprzedac bileta za dolara. Psiepraszamy za naganianie do Anonymus… w calej jewropie tzn. Europie i globalnie. I za pisanie na Sp. Kalkst… tzn Kaczynskiego ze powital Bani Brith we W-szawie (ale wasze mondre glowy odkryli: spisek jego sekretarki)… I za szczeropolskie obwinianie Zbiga (ale nasie… tzn wasz prosiesor Brzezinky przejrzal ze to ruskie, a nie nasie oba katynie robily). psiepraszamy my was patryjoty Polskie shalom! shalom! shalom! specjalny shalom dla wasiego Mocniejszy od nas, za menczonce dlugie, dlugie wymiona tzn wymiany, podrozniki osobiste, podgrzewane dyskursje, i wcisniecie linka… shalom! naprawde shalom na nasie planeta! bardzo uprzejmy i kulduralny shalom!
Aluzje są do głupot Zenia: twierdził, że śp. Kaczyński nie powitał Bani Brith we W-szawie (tylko tak go wrobili wrogowie w Urzędzie Prez.), a w zadymie o ACTA zachwycał się sterowanym żydomasońskim Anonymusem, e-narzędzia socjo-manipulacji obok WikiLeaks i twitteruf. Mój „jidysz” był aluzją dla JU-Ra. On jednak siedzi cicho, a odezwał się Mocniejszy: Ten komentarz jest żartobliwym odwracaniem uwagi od nieodpowiedzialnego apelu w tekście “Bojkotujcie ich “miszczostwa”EURO2012″. Żarty zamiast dyskusji o treści apelu… O wycofaniu się z niebezpiecznego dla Polaków pomysłu sabotażu ani mru mru. Mocniejszy znów manipuluje czytelnikiem.
 
Nieco o długiej nużącej wymianie
Mocniejszy denigruje naszą korespondencję: długa nużąca wymiana mejli. Zacząłem ją (27.4.2012) dla pojednania jego z Opolczykiem (AS). Zażądałem usunięcia komentu JU-Ra wkrótce po ukazaniu się: Nic nie wnosi, rzuca obelgi na AS i na mnie.
Mocniejszy odparł (2.5.2012): Wygląda na to, że Pan Andrzej przesadzając z wycieczkami osobistymi dokonał w miniaturze otwarcia puszki Pandory i następuje coś w rodzaju reakcji łańcuchowej. Zastanawiam się, jak ją taktownie przerwać. Pan Jerzy wsparł mnie komentarzem z odnośnikami do dyskusji, w których pewne rzeczy mi się nie podobają… (niesmaczny żart o pójściu z dymem, po obu stronch zbyt ostry język) – co stawia mnie w niezręcznej sytuacji. Dziwnie by wyglądało skoszowanie komentarza z linkami od Pana Jerzego, a zostawienie komentarza od Pana Andrzeja z linkiem do paszkwilu o mnie. W obu linkach wstawionych przez Pana Jerzego głównym bohaterem jest Pan Andrzej, który powinien poczytać je i zastanowić się, czym powoduje takie reakcje, jak sam traktuje innych oraz ogólnie nad sensem reguły “nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe”. O Tobie znalazłem w jednym z linków zdjęcie z Panem Andrzejem oraz połączoną z sugestią narodowościową wzmiankę o wspólnym z nim działaniu na tym samym blogu. Nie wiem, czy chodzi o to, czy ogólnie masz na pieńku z Panem Jerzym. Nie lubię, gdy dyskusje schodzą na wątki osobiste, najchętniej bym skasował całość, ale inni tego nie zrobią, a zaczną snuć jakieś nowe insynuacje. Lepiej chyba spuścić nad tym zasłonę milczenia.
Czyli wina Opolczyka (AS) za manipulacje u Mocniejszego, któremu w niezręcznej sytuacji miłe jest wsparcie choćby od psychopaty JU-Ra. Link do paszkwila Opolczyka mógł Mocniejszy konsekwentnie skasować wraz z komentami JU-Ra aprobującymi nagonkę na Opolczyka.
AS odpowiedział JU-Rowi w tamtej starszej sprawie rzeczowo, sądząc z cytatów mejlii w szambie JU-Ra. Wierni Polsce Suwerennej, sojusznik JU-Ra, ocenili jego szambiaste „dyskusje” z Opolczykiem, odcinając JU-Ra od swego portalu.
Skoro Mocniejszy niezauważył skandalicznego zachowania JU-Ra, niniejszym podnoszę zasłonę milczenia: JU-R od niemal roku wierzy i daje obelżywie publicznie do zrozumienia, że Bein (i AS) to żydzi. Pozwala sobie na obelgi, oszczerstwa i ohydny język w tym kontekście, co jest najczystszym antysemityzmem w legitnym tego słowa znaczeniu. Ponieważ Bein ani AS nie są i nie byli Żydami ani żydami, jest tu nieważne, że wierzy w to psychol JU-R. Jest po prostu antysemitą i swymi wyczynami szkodzi Polskiej Racji Stanu. Robi dobrze Bani Brith ADL Foxmanna i michnikowszczyźnie: dowodzi, że Polacy wypili antysemityzm z mlekiem matki. Beina i AS, czołowych w Polin judeocentryków (ten pierwszy także międzynarodowy), JUR denigruje na oczach fanatycznej, „antysemickiej” polskiej publiki. Ponadto JU-R propaguje negację Holokaustu, który zgodnie z hasbarą uważa wyłącznie za tyczący Żydów. Zagłada Żydow w Holokauście nazywa się Szoa, a Holokaust uśmiercił 20 in. grup, z których największą byli Słowianie, w tym Polacy. Oszołom JU-R bije więc i tu w Polską Rację Stanu.
Byle poparł byle gnojek …
Mocniejszy podparł się gnojkami JU-R i Zenio, uzasadniając to dziwną etyką: nie wypada kasować komentarza, który jako wsparcie dla mnie podaje linki dowodzące kłótliwości Pana Andrzeja. Poglądy Pana Jerzego mają w tym znaczenie drugorzędne, zresztą za mało czytałem z tego, co on pisze, żeby ocenić, jego postawę. A nawet gdyby była niesłuszna w jakichś sprawach, to w sporze z Panem Andrzejem słusznie poparł mnie, a poparcia się nie odrzuca choćby z elementarnej grzeczności. Nie odpycham od siebie ludzi, którzy okazują jakąś formę życzliwości, a jeśli oni błądzą w jakichś sprawach, mój wpływ być może pomoże im to zrozumieć. Jeśli kogoś odepchnę, mój pozytywny wpływ na niego urwie się. To może brzmieć jak naiwny idealizm…
„Słuszne” poparcie od JU-R, jeśli nieczytało się jego gnojkowych linków. Odparlem: cos merytorycznego, czy ad hominem ad wymiotum? przekresliles swoja godnosc i racje ws obiekcji AS. Twardniejąc z uzgodnionego przejścia na „ty”, Mocniejszy oponuje: Nie podoba mi się wciąganie mnie w potyczki międzyblogerskie. […] Bein 3.5.2012: bylem po stronie racji Pana; teraz nie moge wobec dopuszczania skrajnie stronniczej, bezmerytorycznej opinii JURa; niesprawdzil Pan co jest w linkach JURa, nie ma pojecia o sprawach tam poruszanych, widzi Pan tylko czubek wlasnego nosa, nie pokwapil sie Pan zbadac spraw w ktora sie Pan angazuje stronniczo, bo akurat ktos wydaje sie poparl Pana strone = sam sie Pan wciagnal, zamieszczajac stronniczy koment, wbrew deklaracjom moderacji wg wlasnych zasad.
Szczuć antysemickimi psami za e-chuligaństwo
Mocniejszy niewzruszony (wtręty ## są moją ripostą):
W temacie pieniactwa Pana Andrzeja linki od Pana Jerzego były jak najbardziej merytoryczne. ## Nie wszystkie, a JUR sam pokazal pieniactwo (za ktore wylaczyl go wlasny sojusznik WPS) i do tego patologiczny antysemityzm, jak zwykle.##
Pan Andrzej czepiał się cenzurowania  wycieczek osobistych pod moim adresem, to miał okazję zobaczyć, jak jest, gdy cenzury nie ma… Czy Pan Andrzej może pluć na kogo zechce, robiąc przy tym z siebie jakiegoś guru, ale jego trzeba traktować jak świętą krowę…? Równi i równiejsi? ## Przyznalem Panu racje, a AS zbesztalem za nie-racje w komencie i korespondencji prywatnej z Panami.##
Gdyby Pan Andrzej nie chuliganił na moim blogu, a potem nie pluł na mnie na swoim, nikt nie miałby okazji przypominać potyczek Pana Andrzeja z innymi blogerami. Winny zamieszania jest tylko on, straciłem przez niego sporo czasu. ## Ja tez, w nadzieji rozwiazania polubownego, a nie bezmyslnego rozszerzenia incydentu poprzez gorliwe zamieszczanie komentu, ktory pozornie popiera Pana, a linkuje do ohydnych pyskowek, ktore uwlaczaja takze osobie, ktora sie za Panem wstawila [tj. PB]. Nie zadal Pan sobie trudu zbadac, o co wlasciwie poszlo w tych pyskowkach i dlaczego sa oszczercze i niedorzeczne. Proponuje test na “lojalnosc” JURa: Pan mu napisze, co Pan mysli o jego sfalszowaniu oryginalnego zdjecia AS i PB, o twierdzeniach JURa (takze poprzednich) ze obaj to “parchaci zydzi” itp. chlam, zaslugujacy na szczucie psami itp itd. cytaty z jego tfurczosci.##
Znów wina AS, że Mocniejszy jest stronniczy i namarnował czasu. Klapy na oczach ws. „poplecznika” JU-Ra.
Uliczny ryk u Mocniejszego
Nt. I rozległ się Uliczny Ryk, Mocniejszy dodaje: Ciekawy początek: “Dysputę Mocniejszy-Opolczyk o uczciwe (choć w końcu z obu stron pomylone) racje publicystyczne za Polską Racją Stanu”. Sprytne: obu przywalić jednym ogólnikiem i pozować na nieomylnego sędziego… Niezły patent. Może mi Pan wytłumaczyć gdzie pomyliłem polską rację stanu? Czyżby polską racją stanu było cenzurowanie Pana Jerzego? Aż taki wpływowy i niebezpieczny to on chyba nie jest…
## Znow w Pana opinii nieomylnej oczywiscie, ktora bez czytania zna pyskowki i osoby je propagujace z oszczerstwami na osoby trzecie. Polska racja stanu: niereprezentuje jej JUR, co wynika z e-poczt cytowanych w moim paszkwilu na jego antysemickie pieniactwo. Sprytyny spryt… a moze zamiast zakladac podstep, zalozy Pan dobra wole i chec uczciwego postawienia sprawy i rozwiazania niepotrzebnego konfliktu, co bylo wylacznym moim zamiarem.##
Panie Piotrze, Pan zbyt lekko rzuca oskarżeniem o antysemityzm i rasizm.
## Chyba jasne, po lekturze jego portalu i korespondencji ze mna, przytoczonej w paszkwilu…##
Nie wiem, czy Pan Jerzy jest antyżydowski, czy tylko złości się na Żydów antypolskich i osoby, które za takich – słusznie lub nie – uważa.
## To niech Pan sobie wpierw wyjasni te kluczowa kwestie, zanim zawraca pan glowe i zabiera czas tym ktorzy juz sobie wyjasnili.##
Nawet gdyby był antyżydowski, to antysemityzm jest czymś innym, jest rasizmem, niechęcią wobec Semitów, czyli Arabów, Żydów i Etiopczyków. Mylenie antyżydowskości z antysemityzmem jest na rękę żydocentrystom, którzy lubią piętnować wszystkich, kto im przeszkadza.
## Dzieki za wyklad – “nie” wiedzialem… Moje stanowisko wobec judeocentryzmu jest dosc jasne chyba — z moich referatow naukowych, dzialalnosci i blogow? Nie zaznajomil sie Pan, a osadza… JUR bluzga obrazliwie “Zyd/zyd” z dodatkowymi rynsztokowymi epitetami na kazdego kto mu wejdzie w droge. On wie, ze jego epitety sa wielkim afrontem, wobec bezmyslnego antysemityzmu u Polakow i ze w ten sposob bez wysilku merytorycznego (najwiekszy wklad JURa to kopie i linki do negatywnych rewizjonistow Holokaustu, zadnych przemyslen, badan ani analiz wlasnych) zyskuje sporo poparcia. Publikujac linki do jego antysemickiego szamba tylko dlatego ze JUR poparl Pana przeciw AS, stawia sie Pan w lidze jemu podobnych.##
Mocniejszy próbuje poszerzyć temat
Wątek o rzezi innych narodów niż żydowski skojarzył mi się z pierwszym atakiem Pana Andrzeja na mój blog. Pisząc jako “Poganin” przyczepił się tekstu “Polska miałaby 80 milionów ludności gdyby nie wojna!!!” (Nie spodobało mu się, że w ogóle artykuł powstał, pisał, że aż tylu Polaków nie potrzeba, bredził jakobym nie edukował na blogu, w końcu posunął się za daleko w wycieczkach osobistych i musiałem sięgnąć po cenzurę, żeby nie doszło do pyskówki. Proszę poczytać te komentarze, lekceważą liczebność narodu polskiego. Gdy żyjemy między liczniejszymi narodami, gdy mamy najsłabszy przyrost naturalny – jak nazwać pisaninę Pana Andrzeja? Odebrałem ją jako antypolską, a nie wiedziałem wtedy, kim jest “Poganin”, myślałem, że to jakiś wróg Polski.
## Dlaczego? Nie mozna Polakowi krytykowac (slusznie czy nie) Polakow i twierdzen o Polakach? Juz Panu pisalem o glebokich urazach u Solidarnosciowca I, AS, po poznaniu prawdy o Solidarnosci II i kto rzadzi swiatem. Pyskowki i obrazy slusznie Pan usuwa – to dlaczego nie JURa?##
I co ma pomyśleć ktoś, kto przeczyta czepianie się “Poganina”, “Opolczyka” mojego blogowania, a potem pozna jego nazwisko i zobaczy go na zdjęciu w mycce? Można się dziwić, że weźmie go za Żyda?
## Widzial Pan zdjecie AS i PB w “myckach” u JURa, czy gdzie? Wlasnie na tym polega wredna gra JURa: zasugerowac gawiedzi, podtrzymac znieslawienie dalszymi niedorzecznosciami. A Pan widze tez koltunsko zwaza na “nazwisko” i “pochodzenie”, zamiast potepic szambo JURa w czambul. JUR swiadomie i manipulacyjnie wzial zdjecie-paszkwil z naszego spotkania Medrcow Antysyjonu w Szwarcwaldzie, zasugerowal co trzeba… koltunska odmozdzona gawiedz polska kocha takie madrosci, Foxman tez… Pan tez? Niebagatelne, ze chodzi o osoby przodujace na blogosferze.pl (w moim przypadku takze na miedzynarodowej) w krytyce judeocentryzmu.##
Czy Pan Andrzej do Pana też miał pretensje z powodu zajmowania się ludobójstwem na Słowianach?
## Na niejeden temat, kilka razy na tydzien ma “pretensje” i rzeczowe wg niego argumenty (a kto nie ma, wg siebie?). Caly czas AS polemizuje z moimi opiniami i wpisami, co pokazuja oba moje blogi. Nie boje sie krytyki od niego, bo:
– wyzywa mnie do glebszego przemyslania zagadnien i stanowisk;
– czasem oswieca;
– wystawia na probe moją wiarę prawosławną, którą dezaprobuje AS wraz z katolicką.
Mimo to kocham mego blizniego, znam jego szlachetne strony i te wzmacniam i bronie. Przy okazji Fukuszimy, w interesie spolecznym usunalem AS z redakcji Grypa666. Jak widac nie przeszkodzilo to nam utrzymywac dobre stosunki. Kiedy trzeba (jak w przypadku potyczki Panow) staje po stronie sprawiedliwosci jak tylko potrafie najlepiej. Czego i Panom zycze.##
Czyje uniki?
Podsumowałem powyższe (4.5.2012): Bez znajomosci tematu ani charakteru JURa, chetnie podchwycil Pan jego aprobujacy koment z linkiem do skandalicznych niedorzecznych materialow tylko dlatego, ze JUR poglaskal Panu ego. Samo-wciagnal sie Pan tym w marginalne ‘spory’ osob trzecich, niewarte czasu, oraz w tematy, ktorych Pan nie rozumie i nie zna, o czym swiadczy [Pana] email.
Na to Mocnieszy (5.5.2012): Dobry wieczór! Ależ Panie Piotrze uniki Pan robi. W linkach, które były w komentarzu Pana Jerzego (w końcu przecież skoszowanego) były teksty antyżydowskie, ale nie zauważyłem nic antysemickiego, czy jakoś inaczej rasistowskiego. A tu Pan jeszcze wyskoczył z potępieniem “bezmyslnegoo antysemityzmu u Polakow” jakby prosto z zebrania ADL…
Już tłumaczyłem Panu, że antyżydowskość to nie to samo, co antysemityzm, a Pan dalej o tym antysemityzmie… Weź Pan kartkę i napisz sto razy: “Antyżydowskość to nie to samo, co antysemityzm” – może to pomoże przezwyciężyć manierę mieszania pojęć…
Pan miał nadzieję na nierozszerzanie incydentu… To po co ciągnął Pan temat na swoim blogu jako osobny artykuł? Gdzie brukują dobrymi intencjami? To mnie Pan Andrzej naubliżał na moim blogu. To nie ja napisałem potem o nim paszkwil, ale on o mnie. Komentarz Pana Jerzego z linkami do pyskówek z Panem Andrzejem oraz inne komentarze, które próbowały ciągnąć wątki osobiste wyrzuciłem do kosza. Jak do tej pory tylko ja powstrzymałem się od publikowania specjalnego tekstu o skutkach kłótliwości Pana Andrzeja. Pan to docenił? Nie widzę. Pan Andrzej się pokajał? Nie widzę.
Proponuje Pan przenieść dyskusję z korespondencji na forum publiczne? No i wyszło szydło z worka. Cha, cha, cha. “Sprytyny spryt… a moze zamiast zakladac podstep, zalozy Pan dobra wole i chec uczciwego postawienia sprawy i rozwiazania niepotrzebnego konfliktu, co bylo wylacznym moim zamiarem”.
Po co mam oceniać zamiary, jeśli mogę ocenić skutki? Straciłem sporo czasu, a Pan proponuje mi żebym dalej tracił czas na czytanie kolejnych prób zaszufladkowania mnie i ewentualnie na udowadnianie, że nie jestem rasistą… Jak to mawiają: daj palec, a urwą ci całą rękę. Cha, cha, cha… – Miłego szufladkowania
Przyszła pora zastosować erystyczne nauki Rebbe; odpisałem (6.5.2012):
Wedle [Pana] porady, napisałem sto razy na kartce; Rebbe kazał po Szabacie przepisać 1000 razy, przyjść w poniedzielnik. Właśnie wróciłem z ADL, Rebbe powiedział: to antysemityzm do 1000-ej potęgi   :<)
Wieczór był dobry, dzięki — tylko coś cuchnie coraz mocniej  :#[
Dobre z tym antysemityzmem co nie jest, pod warunkiem, że od antysemity tępiacego antypolskiego żyda!! Czyli AS i PB to żydzi szkodzący Polakom, a JUR to szlachetny patryjota!! Dobre!!! Jak przypisy do przypisów w talmudzie — pyszne!!!! To by warto wpisać na antybojkotowe kolokwium Mocniejszy – JU-R – Zenio…
Panie Mocniejszy, Pan już koszernie udowodnił. Do której jesziwy uczęszczał Pan? U Foxmana? :<]]]]
“Skoszował” Pan linki:
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=2&t=15355
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=16850
Ale smród pozostał. Zostawił Pan komentarz JURa (kulduralny bez linków, ale osobisty przeciw Opolczykowi)… usunął Pan dowód oszczerstw wobec AS i PB przez JURa, z powodu których interweniowałem Panu.
Podoba mi się Pana wytłuszczona deklaracjia o “dobrej cenzurze” “wątków osobistych”, które “podgrzewają spory personalne”. :<[
Dobre z tym szydłem z worka! Nie powinien Pan „tracić więcej czasu”, ja wytlumaczę… jak milicjantowi  :<]]]  Miłego koszowania z szuflady…  LOL
Zaczynam podzielać obawy Opolczyka; dla kogo robi Mocniejszy? Jest coraz ciekawiej… reżyserzy stali się aktorzynami. Czy Mocniejszy jest Mossadniejszy? Tylko on wie, ale kto mu po tych manipulacjach uwierzy?

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/