PLAN CARYCY KATARZYNY – Polskę zgnębić na zawsze

PB: Otrzymałem mejlem. Rozeszło się po Odmóżdżonej i jej polonijnych koloniach… Może i caryca miała jakieś plany, nie tylko wzgl. Polski, ale faktem jest, że Polskę zniszczyli Zydzi. Historia kołem się toczy, tj. znów zagraża nam Rosja? A nie żydo-landia, czyli sitwa istniejąca wszędzie (nie tyko w Polin i nie tylko w rządzie i finansach)? Łysiak jak Pająk, daje się nabrać na materiały podsuwane przez agentury wpływu. Brak wiarygodnego źródła i zamiast tego powołanie się na popularny ałtorytet to krzyczące oznaki propagandy. A że moda nastała na rusofobię wg żydo-specyfikacji neokonów USraela i Brzezinsky’ego, to będzie więcej tego badziewia. Na obronę Łysiaka: napisał niezłą książkę w obronie Serbów przed żydo-NATO – Wybacz im Serbio. [Pomyłka, książkę napisał Rudolf Jaworek – PB.]
AS: 1) Waldemar Łysiak, któremu zdaniem wielu “należy się tytuł narodowego wieszcza”. A zdaniem wielu innych (i moim też) należy się jemu tytuł nawiedzonego rusofoba i zaślepionego jahwisty-katolika.
2) Cała otoczka tej “historii” przypomina mi wymyśloną legendę: Widzisz pułkowniku, kiedyś mój pradziad opowiadał mojemu dziadkowi swoją rozmowę z Rosjaninem Paninem, który opowiedział mu swoje spotkanie z carycą Katarzyną. A przynajmniej relację z czwartej ręki…
3) Przede wszystkim pamiętać należy o tym, że Katarzyna była rodowitą Niemką. Urodziła się jako Sophie Auguste Friederike von Anhalt-Zerbst-Dornburg. Była żoną i następczynią na tronie (po zamachu stanu) cara Piotra III Fiodorowicza Romanowa. Który to “Rosjanin” urodził się jako  Karl Peter Ulrich von Holstein-Gottorp. I nienawidził Rosji. I do końca życia nie nauczył się dobrze po rosyjsku. Tacy to “Rosjanie” ujarzmili nie tylko Rosję, ale i osłabioną fanatyzmem katolików Polskę.
4) Upadek Polski zaczął się w XVI wieku. Rz’plitą osłabił i doprowadził do upadku fanatyzm katolików, którzy na fali kontrreformacji najpierw dążyli do zdobycia, a następnie do utrzymania supremacji w państwie. Robili to za wszelką cenę, nawet kosztem polskiej racji stanu.
Pisałem o tym wielokrotnie, np.  tutaj.
5) Katarzyna nie musiała skłócać Polaków. Byli skłóceni (głównie przez żydowską wiarę) na długo przed jej urodzeniem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tumult_krakowski_1574
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tumult_toru%C5%84ski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_domowa_w_Polsce_1704-1706
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rokosz_Zebrzydowskiego
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rokosz_Lubomirskiego
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rokosz_%C5%82owicki
A tutaj lista ważniejszych powstań kozackich na terenie I Rzeczypospolitej. Powstania te miały przyczyny polityczno-społeczno-religijne. Ukraińcy nie chcieli być na siłę katoliczeni i polszczeni. Chcieli być sobą w swoim domu: Pokazują to ich postulaty w ugodzie zborowskiej.
6) Katarzyna nie musiała “rozpijać” Polaków. Szlachta była rozpita jeszcze przed jej urodzeniem. Duży udział w tym mieli żydzi.
W sumie Łysiak znów popisał się jego zaślepioną rusofobią. Najgorsze jest to, że znajduje otumanionych wyznawców. Łysiaka parę książek mam i czytałem (np. zbiór esejów MW i Stulecie kłamców). Jest on trudnym przypadkiem. W Stuleciu demaskował m.in. żydowską nagonkę na Polskę o rzekomy udział Polaków w holokauście. Demaskuje też “salon”, komunę i michnikowszczyznę. Napisał bardzo dobrą krytykę przekrętu z Serbią aNATOmia kłamstwa.
Ale niestety z uporem broni katolicyzmu, którego zbrodniczej historii nie dostrzega. I wybitnej jego szkodliwości dla polskiej racji stanu też nie dostrzega. W zbiorze esejów MW gloryfikuje Łysiak powstanie styczniowe. Podkreśla “patriotyczny” wkład części kleru zapędzającego naiwniaków do tego powstania. Choć uczciwie przyznaje, że nie było w historii bardziej szalonego i bardziej z góry skazanego na klęskę powstania (tu się jednak myli, było powstanie warszawskie). O tym jednak, że powstanie styczniowe było żydowską intrygą Łysiak milczy.
Żydzi o “powstaniu”: w powietrzu czuć proch, ale dla nas to nic złego… skorzystajmy z dobrej okazji. Zamiast bawić się w patriotyzm i t. p. mrzonki, myślmy przede wszystkiem o sobie. Chłop polski nie lubi nas, wiemy o tem, ale chłop jest głupi – nie boimy się go. O szlachtę nam głównie idzie. Wmiesza się ona przez sam punkt honoru w awanturę, pójdzie do lasu, na krwawe pola, za co ją rząd ukarze, zniszczy, wytępi, wydusi, wywłaszczy, a wówczas dla nas droga otwarta… W każdym narodzie musi się wyrobić ponad masy jakaś inteligencja i rodzaj arystokracji. My jesteśmy materjałem gotowym, my zawładniemy krajem, a panujemy już przez giełdy i przez wielką część prasy nad połową Europy. Ale naszem właściwym królestwem, naszą stolicą, naszem Jeruzalem będzie Polska. My będziemy jej arystokracją, my tu rządzić będziemy. kraj ten należy do nas, jest nasz
Powstanie wywołano, aby zarazić Polaków rusofobią: Wywołując powstanie, do którego czynimy przygotowania, spełniamy ten obowiązek w przekonaniu, iż dla stłumieniu naszego ruchu, Rossya nietylko kraj zniszczy, ale nawet będzie zmuszoną wylać rzekę krwi polskiej; – ta zaś rzeka, stanie się na długie lata przeszkodą do wszelkiego kompromisu z najezdcami naszego kraju
I Łysiak dał się na tę manipulację nabrać. Na jego korzyść przemawia fakt, że protestował publicznie za atak huliganów na rosyjską ambasadę w marcu 2000. Niemniej jest on nieuleczalnym rusofobem. Sam pisze że został wychowany przez ojca w nienawiści do Rosji gorszej niż Niemcy.
W tej sprawie Łysiak to przypadek kliniczny, nieuleczalny…
PB: Ups! Sorka, Wybacz im Serbio napisał Rudolf Jaworek.
 

………………………………

PLAN  CARYCY  KATARZYNY…      Polskę zgnębić na zawsze

Historia kołem się toczy, dla mądrych jest nauczycielką /szkołą/ życia. Obyśmy należeli do tych Polaków mądrych przed szkodą.
Rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem, jej współpracownikiem, to historia, która kołem się toczy na naszych oczach. Opublikował ją Waldemar Łysiak, któremu zdaniem wielu “.. należy się tytuł narodowego wieszcza”. Oto jej treść:
“- Widzisz pułkowniku, kiedyś mój pradziad opowiadał mojemu dziadkowi swoją rozmowę z Rosjaninem Paninem, który opowiedział mu swoje spotkanie z carycą Katarzyną. Mój prapradziad zadał mu podobne pytanie, właśnie Rosjaninowi, którego spotkał w Warszawie w 1763 roku. Panin, zaczął wtedy od zdania, które mego przodka zdumiało:Widzisz Panie Wilczurski. Naród, który jest niewolnikiem słów jest, najlepszym materiałem na niewolnictwo. Po chwili namysłu mówił dalej. Panie Wilczurski, Caryca Katarzyna wysyłając mnie na misję do Polski powiedziała, te oto słowa:

Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją “milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces, a wiesz dlaczego nienawidzę tego kraju?
– Dlaczego Pani? Zapytał Panin.
– Dlatego, że jestem kobietą i nienawidzę dziwek, które udają święte. Ja jestem prostytutką Panin, a to honor, gdy się jest do tego cesarzową.
– I dlatego jeszcze Panin, że ze zdrajców robili oni zawsze bohaterów.
– I dlatego jeszcze Panin, że nigdy nie chcieli się z nami zjednoczyć przeciw Rzymowi, a byli naszymi braćmi Słowianami, zdradzili nas Panin.
– I dlatego Panin kiedyś zginą, unicestwią się sami!…”

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/