O ZOMBIZACJI UKRAIŃSTFA (I POLACTFA)

3601974

Kto nie skacze, ten Moskalem…

O ZOMBIZACJI UKRAIŃCÓW

alexandr_ibn_a 8.9.2014, tłumaczył Janusz Sielicki

Wielu interesuje, jak Ukraińców poddano zombizacji. Opowiadam. Żadnej zombizacji nie było, była (i jest) przemyślana, naukowo uzasadniona, dokładnie zaplanowana i znakomicie przeprowadzona operacja.

Wpierw została przeprowadzona analiza społeczeństwa – coś w rodzaju głębokiego badania marketingowego. Celem było określenie wielkości i stanu niektórych grup społecznych, nad którymi będą pracować. Do wybranych grup w przeciągu kilku lat poprzez planowe wsparcie odpowiednich potrzebnych posunięć wprowadzano idee niezbędne dla zamawiającego. I bynajmniej nie tak proste, jak te, które teraz słychać w ukraińskich mediach. Do niektórych grup wprowadzano pozornie nieszkodliwe, neutralne idee, które wytwarzały u pewnej części Ukraińców apatię i chęć zdystansowania się od tego, co się dzieje.

Do innych, najbardziej podatnych na wpływy (niektóre grupy młodzieży), lub mających możliwość wpływania na społeczeństwo (dziennikarze), poprzez organizację były tworzone ośrodki wpływu, które zapewniały rozprzestrzenianie się potrzebnych idei właśnie w tych grupach. Celem było stworzenie tzw. “dziesięciny wpływów” – kiedy jakakolwiek idea opanuje 10% grupy, to dalsze rozprzestrzenianie się idei następuje lawinowo. Interesujące jest to, że procesy te były ściśle zsynchronizowane w czasie – kiedy jedni zaczęli skakać, inni włączyli szczególnie silną apatię. Uważam, że jest to najwyższy pilotaż w sterowaniu umysłem społeczeństwa!

Równolegle wdrażano i dopracowywano techniki natychmiastowego formowania i sterowania tłumami. Tzw. mob flash – to są sprawdziany, za pomocą których zamawiający sprawdza % przenikania idei i stopień podporządkowania grupy.

Gdy pożądane przenikanie idei zostało już osiągnięte, zamawiający rozpoczynał aktywną fazę procesu. Na tym etapie zebrane tłumy mieszkańców zostały przy użyciu typowych technologii behawiorowych aktywowane na pożądane zachowanie. Np. słynne kto nie skacze, jest Moskalem to nie tylko zwykła „przyśpiewka” żołnierzy USA – jest to również samopodtrzymujący się program oddziaływania. Organizm produkuje fizjologiczne pobudzenie własnych działań. Pierwsze pobudzenie – endorfiny z niewielkiego wysiłku fizycznego. Spróbujcie poskakać kilka minut, a będziecie je czuć. Drugie pobudzenie – przyśpiewki. Liczba sylab, które trzeba wykrzyczeć na bezdechu jest taka, że tworzy się słaba hiperwentylacja. Mózg jest nasycony tlenem i prezzo (ros. прецц0) od własnych oddziaływań. I trzecie pobudzenie – aktywacja neuronów lustrzanych w wyniku zachowania grupowego – wszystkie małpki skaczą i ja też skaczę – jestem dobrą małpką.

W rezultacie naćpany mózg, który otrzymuje potrójny bodziec od samego siebie, przymusza świadomość usprawiedliwiać takie przyjemne czynności, przyjmując już przygotowane i wcześniej wdrożone do grupy wyjaśnienia tego, co się dzieje.

Faza aktywna zostaje rozpoczęta wtedy, kiedy zostało osiągnięte takie przeniknięcie wymaganych idei do różnych grup ludności, przy którym dla lawinowego rozprzestrzenienia wystarczy tylko niewielkie popchnięcie. Rolę tę spełnił Majdan – od początku do samego końca. Rezultaty widzimy.

Chcę podkreślić:

  1. Ww. samopodtrzymujący się system jest identyczny z uzależnieniem narkotycznym. Rozwiją się identycznie. Przezwyciężyć je można tylko za pomocą ostrych metod ograniczenia i dalszą nieustanną kontrolą.
  2. Tzw. ukraińska elita była integralną częścią tego planu, stanowiąc tylko jeszcze jedną grupę ludności, z którą dokładnie tak samo była prowadzona analogiczna praca, łącznie z okresową kontrolą reakcji. W rzeczywistości tzw. oligarchowie wystąpili dokładnie tak, jak im polecono, tj. całkowicie kontrolowaną grupą, co, biorąc pod uwagę skład grupy, nie może nie wywołać szacunku dla wykonawców operacji. [Jakiego szacunu! Oliparchy wiedzą instynktownie, co robić przeciw gojom. –PB]
  3. Słynne ciasteczka na Majdanie – to, za pozwoleniem, jest żart. Ciasteczka – to najbardziej rozpowszechniony posiłek, stosowany w tresurze, która z kolei jest oparta na zasadach behawioryzmu. Wynieść ciasteczka, ot tak publicznie – to tak, jakby napisać “Osama był tutaj” na sławetnym World Trade Center 11 września 2001 r. Tak, żeby napis trafił w kadr zdjęcia. Nie zdziwię się, jeśli ciasteczkami jeden dział operatora przekazał żartobliwe pozdrowienie w eterze na żywo innemu działowi.
  4. Wątpiący w istnienie tzw. planu Putina – mogą przypomnieć sobie, jak dokładnie na rok (!) przed wprowadzeniem sankcji zostały podjęte środki uprzedzające w celu zwrotu znacznej części majątków elity Federacji Rosyjskiej do kraju. A przygotowania do wojny już było widać gołym okiem w całej Federacji Rosyjskiej, poczynając od września 2013 r.

Dodam, że np. Niemcy zwyciężyli w sobie coś podobnego po klęsce II wojny światowej, wymyślając Gestalt. I porno.

P.S. Piekielne straty, zwłaszcza wśród ochotników Gwardii Narodowej są efektem ubocznym opisanego powyżej procesu. Naćpany własnymi hormonami mózg ukraińskiego działacza – patrioty po prostu fizjologicznie nie jest w stanie postrzegać rzeczywistości w wymaganym dla czasu wojennego kluczu. To, nawiasem mówiąc, było już znane od bardzo dawna – opisane techniki mają po 50 lat. Jako żołnierze, zombie są do niczego.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/