Dr Kękuś: Rządzenie się Żydów w Polsce, czyli Prokurator Generalny Andrzej Seremet w służbie u “wtórnie wiktymizowanego” Radosława Sikorskiego

„Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach
– mówi Marcin Króliw rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.”
Źródło:Prof. Marcin Król, w: „Byliśmy głupi”; „Gazeta Wyborcza”, 8-9 lutego 2014 r., s. 12, 13

Szanowni Państwo,

W e-mail’u z dnia 13.01.2015 r. przedstawiłem Państwu skutki dla mnie serwilizmu okazywanego przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Seremeta Żydom, w tym byłemu RPO Andrzejowi Zollowi oraz możliwą przyczynę jego zachowania.
Okazuje się, że gdy w grę wchodzi obrona interesu polityka uważającego się za pokrzywdzonego jego zdaniem antysemickimi hasłami, Andrzej Seremet prezentuje się jako osoba wrażliwa społecznie, wróg rasizmu, antysemityzmu, ksenofobii i innych patologii. Szykanuje nawet swoich podwładnych, prokuratorów orzekających wbrew jego i jego protegowanego oczekiwaniom. Żeby… w tym samym czasie tolerować oczywistą kompromitację innych swoich podwładnych, gdy ci chronią interesu polityków.
xxx

Zgodnie z wolą ustawodawcy wyłącznie osoba o nieskazitelnym charakterze może dostąpić zaszczytu wstąpienia do korpusu prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej:

„Prokuratorem może być powołany ten, kto jest nieskazitelnego charakteru.”
Artykuł 14.1.2 Ustawy o Prokuraturze z dnia 20 czerwca 1985 r.

Jako Prokurator Generalny Andrzej Seremet powinien być wzorem dla tysięcy swoich podwładnych.
Tym bardziej, że ślubował:

„Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków Prokurator Generalny składa przed Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie następującej treści: „Obejmując stanowisko Prokuratora Generalnego, uroczyście ślubuję stać na straży Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i prawa, strzec praworządności, a powierzone mi obowiązki wypełniać sumiennie.”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zwrotu:
„Tak mi dopomóż Bóg.”.
Artykuł 10a 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze

Ponieważ piszą o Andrzeju Seremecie, że religijny:
„Jest religijny. Nawet za komuny latał do kościoła, a nie do partii.”
Źródło: Michał Krzymowski, „Pan Zagadka – Andrzej Seremet”; „Wprost”, 21 marca 2010r., s. 046

prosił być może: „Tak mi dopomóż Bóg”.

W e-mail’u do Państwa z dnia 13.01.2015 r. przedstawiłem, jak mnie od 2010 roku traktuje Andrzej Seremet według innych zasad niż te z roty ślubowania, które złożył, tj. zgodnie z regułką:

„Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”
Talmud, Keritot 6b

Jak mnie traktuje, jako człowieka i obywatela Rzeczypospolitej Polskiej Prokurator Generalny Andrzej Seremet?
Dużo gorzej, ślamazarniej, niż sprawę… haseł na stadionach.
Chodzi o hasła antysemickie.
Andrzej Seremet ma swoje priorytety.
Walczy z rasizmem.
Walczy wybiórczo, selektywnie.
Walcząc z antysemickimi hasłami, Żydom pozwala na wszystko, to znaczy nawet na oczywiste i rażące naruszanie konstytucyjnego i ustawowego prawa polskiego i prawa międzynarodowego, które Polska ratyfikowała.
Kompromituje urząd Prokuratora Generalnego stawiając niesłuszne zarzuty swoim podwładnym, niezależnym prokuratorom mającym inne niż od zdanie w sprawach o antysemityzm i żądając realizacji wobec nich postępowań dyscyplinarnych.
Po tym, gdy prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie Izabela Szumowska wydała w lipcu 2014 r. postanowienie sprzeczne z wolą Radosława Sikorskiego, jego „obrońca z urzędu” Andrzej Seremet zadziałał natychmiast. Skierował pismo z dnia 6 sierpnia 2014 r. do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie Dariusza Korneluka o treści – Załącznik 1, Załącznik 2: „Rzeczpospolita Polska Prokurator Generalny PG VII G 021/30/14 Warszawa, dnia 6.08.2014 r. Pan Dariusz Korneluk Prokurator Apelacyjny w Warszawie Nawiązując do informacji z dnia 21 lipca 2014 r., w pełni podzielam pogląd Pana Prokuratora, że wywody zawarte w końcowej części uzasadnienia postanowienia prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu śledztwa w sprawie sygn. V Ds. 64/14 o przestępstwa z art. 212 § 1 i § 2 kk, popełnione na szkodę Radosława Sikorskiego, nie powinny się tam znaleźć. Jednak uznaję, że tego rodzaju stwierdzenia prokuratora są nie tylko niezasadne, lecz również naruszają obowiązujące uregulowania prawne, w tym zwłaszcza art. 44 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (j.t. Dz. U. Nr 270 z 2011 r. poz. 1599 z późn. zm.).
Domyślne odwoływanie się do powszechnie znanych wypowiedzi pokrzywdzonego, nagranych w sposób nielegalny, nie mogło służyć niczemu innemu jak tylko wyrażeniu przez prokuratora prywatnej, negatywnej oceny jego zachowania, mniemającej żadnego związku z przedmiotem sprawy. Wspomniane nagrania zostały dokonane i upublicznione znacznie później niż czyny będące przedmiotem decyzji procesowej. Nie mogły więc motywować sprawcy do podjęcia działań polegających ocenie procesowej. Żadnego związku z przedmiotem śledztwa nie ma też pogląd prokuratora o braku konsekwencji, czy szczerości wypowiedziach pokrzywdzonego.
Takie uzasadnienie postanowienia kończącego postępowanie przygotowawcze stanowi przykład wtórnej wiktymizacji ofiary przestępstwa. Do krzywdy doznanej wskutek czynu zabronionego dochodzi również krzywdzące działanie organu procesowego. Stawia to też pod znakiem zapytania obiektywizm prokuratora, który wszak powinien ograniczyć swój wywód wyłącznie do stwierdzeń mających znaczenie dla treści podjętej decyzji, a w żadnym razie nie jest upoważniony do moralnej oceny postawy uczestników procesu, jeśli nie ma ona związku z jego przedmiotem.
W związku z tym uznać należy, że naruszony został obowiązek strzeżenia przez prokuratora powagi sprawowanego urzędu i unikania wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności prokuratora lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności.
W tej sytuacji oczekuję od Pana Prokuratora wszczęcia stosownego postępowania zmierzającego do zainicjowania postępowania dyscyplinarnego, a także oceny funkcjonowania nadzoru wewnętrznego ze strony zwierzchników służbowych i bezpośredniego przełożonego prokuratora, który wydał wskazane postanowienie.
O treści podjętych działań proszę mnie niezwłocznie poinformować. Andrzej Seremet”
Dowód: Prokuratura Generalna, sygn. akt PG VII G 021/30/14, pismo prokuratora generalnego Andrzeja
Seremeta z dnia 6 sierpnia 2014 r. do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie Dariusza Korneluka – Załącznik 1, Załącznik 2

„Gazeta Wyborcza” w wydaniu z dnia 7 sierpnia 2014 r. podała:
„Było to już trzecie umorzenie sprawy, która zaczęła się w marcu 2011 roku. Adwokat Sikorskiego Roman Giertych przekazał wtedy śledczym 2,5 tys. antysemickich wpisów o ministrze i jego rodzinie. Jednak prokuratura odmówiła ścigania z oskarżenia publicznego (…) Prok. Szumowska powołała się na „brak interesu społecznego” w ściganiu sprawców. Uzasadniając w lipcu tego roku swoją decyzję, pouczyła też pokrzywdzonego ministra, że skoro sam w prywatnych rozmowach używa wulgaryzmów i opowiada świńskie dowcipy, o musi liczyć się z „eskalacjami emocjonalnymi wyrażanymi w komentarzach”. (…) Jak się dowiaduje „Wyborcza”, treść umorzenia wstrząsnęła prokuratorem generalnym, który od dawna zabiega o większą wrażliwość w ściganiu sprawców ksenofobii i nienawiści rasowej. (…) Kiedy w 2013 r. po raz drugi umorzono sprawę ataków na Sikorskiego, osobiście wnioskował, by śledztwo podjąć na nowo.Teraz więc orzeczenie prok. Szumowskiej odebrał jako osobistą porażkę. (…) Jak się dowiedzieliśmy, szef PG napisał też do Sikorskiego list, w którym ubolewa nad stanowiskiem prokurator Szumowskiej i pisze, że „uchybia ono godności prokuratora”.
Źródło: Wojciech Czuchnowski, „Seremet ostro o umorzeniu śledztwa w sprawie antysemickich wpisów: dyscyplinarka dla prokurator i kontrola jej pracy”; „Gazeta Wyborcza”, 7 sierpnia 2014 r.
Cóż za wrażliwość społeczna, bywa okrutnego w sytuacjach, gdy krzywdzącym jest Żyd Andrzeja Seremeta.

Ta wiktymizacja to musiało być ogromnie traumatyczne doświadczenie dla Radosława Sikorskiego.
Nie wiem tylko dlaczego nadskakujący mu Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej nazwał ją „wtórną”, wyjaśniając, że z takową mamy do czynienia wtedy, gdy: „Do krzywdy doznanej wskutek czynu zabronionego dochodzi również (…).”
Przecież w przypadku sprawy zgłoszonej organom ścigania przez Radosława Sikorskiego nie było uprzedniej, „pierwotnej” wiktymizacji. Nie było czynu zabronionego. Takie było stanowisko łącznie trojga prokuratorów.
Jeśli z kolei w sprawie o nielegalne podsłuchy jakiś prokurator uznał Radosława Sikorskiego, za… pokrzywdzonego, to chyba jednak mamy do czynienia z pomyłką, bo przecież minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przyznał się przed kamerami telewizji, że to on powiedział, co podsłuchano nielegalnie, czyli przyznał się do działania na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, czyli do popełnienia przestępstwa z art. 129 k.k.

Atak, który Andrzej Seremet przypuścił na swoją podwładną, prokurator Izabelę Szumowską i jej przełożonych z Prokuratury Okręgowej w Warszawie jest jednym tylko z dowodów jego zaangażowania politycznego, w tym „ślepego” podporządkowania Radosławowi Sikorskiemu.
Wprawdzie dla mediów ma A. Seremet swoją wersję i informuje je, jak to on o nic innego nie walczy, jak o rozwód prokuratury z polityką – patrz: Marcin Banasik, „Andrzej Seremet. Już 4 lata walczy o rozwód prokuratury z polityką”; „Dziennik Polski”, 14 sierpnia 2014, s. C07 – ale od dawna wiadomo, że… „po czynach ich poznacie”. A te daleko rozbieżne z deklaracjami mocno serwilistycznie wobec polityków usposobionego Prokuratora Generalnego.
Sekując prokurator I. Szumowską za postanowienie w sprawie z zawiadomienia R. Sikorskiego, takie samo, jak w tej samej sprawie wydało wcześniej dwoje innych prokuratorów, Prokurator Generalny wydał „kierunkową wytyczną”. Udzielił klarownego pouczenia, jakie są jego oczekiwania wobec prokuratora, który będzie ewentualnie po raz czwarty rozpoznawał sprawę z zawiadomienia R. Sikorskiego.

W innych, dużo poważniejszych i dotyczących Radosława Sikorskiego sprawach niż ta zgłoszona przez niego samego Prokurator Generalny Andrzej Seremet zdaje się zapominać, że jego obowiązkiem określonym w art. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze jest: „Zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw.”
Jak pamiętamy, latem ubiegłego roku media opublikowały tekst nagrania, w którym minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, w taki sposób zrelacjonował podczas spotkania służbowego – tzn. tego, którego służbowy charakter potwierdził mediom sam R. Sikorskiii- z ministrem finansów Jackiem Rostowskim w taki sposób scharakteryzował politykę zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej wobec USA, Niemiec i Rosji – Załącznik 3:

„Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy.”
Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2 – Załącznik 3

Zaniepokojony, kto zmusza ministra spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej do prowadzenia polityki zagranicznej w sprzeczności z jego wolą i interesem narodowym, skierowanym do ubezwłasnowolnianego przez anonimowych, szkodzących Polsce osobników ministra Radosława Sikorskiego pismem z dnia 4 lipca 2014 r. złożyłem – Załącznik 4:„Kraków, dnia 4 lipca 2014 r. Pan Radosław Sikorski Minister Spraw Zagranicznych /adres – ZKE/ Dotyczy:

Wniosek – na podstawie art. 63 i art. 61.1 i Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, kto:
z jakich przyczyn prowadzi Pan politykę zagraniczną wobec Stanów Zjednoczonych Ameryki w sprzeczności z Pana, ministra spraw zagranicznych oceną polskiej racji stanu,
kto:
prezydent Bronisław Komorowski
prezes Rady Ministrów Donald Tusk
inni – wnoszę o podanie imion i nazwisk tych osób oraz pełnionych przez nich funkcji,
uniemożliwia Panu w relacji ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki realizację obowiązku Rady Ministrów określonego w art. 146.4 pkt 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 8. zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne państwa”.
Źródło: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, pismo Z. Kękusia z dnia 4 lipca 2014 r. do ministra Radosława
Sikorskiego – Załącznik 4

Wskazać należy, że:
artykuł 126.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.”
artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 8. zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne państwa”.
artykuł 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezes Rady Ministrów: (…) 5. koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów, (…) jest zwierzchnikiem służbowym administracji rządowej.”

Tylko premier D. Tusk lub prezydent B. Komorowski mogli zatem zmuszać ministra spraw zagranicznych R. Sikorskiego do robienia laski/loda Amerykanom, z narażeniem naszego bezpieczeństwa.
W odpowiedzi otrzymałem pismo Zastępcy Dyrektora Biura Rzecznika Prasowego MSZ Rafała Sobczaka z dnia 9 lipca 2014 r., którym ten poinformował mnie – Załącznik 5:
że: „Zgodnie z art. 154 ust. 1 Konstytucji członków Rady Ministrów powołuje Prezydent oraz odbiera przysięgę od nowo powołanej Rady Ministrów”.
o zadaniach realizowanych przez ministra właściwego do spraw zagranicznych w oparciu o ustawę z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej. Podano, że: „minister właściwy do spraw zagranicznych koordynuje działalność organów administracji rządowej oraz podległych im jednostek w zakresie: 1. stosunków Rzeczypospolitej Polskiej z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi”.
Źródło: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, BRP.0518.39.2014/2, pismo zastępcy dyrektora Biura Rzecznika
Prasowego MSZ Rafała Sobczaka z dnia 9 lipca 2014 r. – Załącznik 5

Sprytny Pan Rafał Sobaczk…
To nie była odpowiedź na moje pytania z pisma z dnia 4.07.2014 r. do ministra Radosława Sikorskiego.
Informacje, które mi przekazał są dostępne w Internecie. Nie udzielonej mi odpowiedzi dotyczyło moje pismo z dnia 04.07.2014 r. do ministra R. Sikorskiego.

Jak pamiętamy minister Radosław Sikorski przyznał się przed kamerami telewizji że przekazał ministrowi Jackowi Rostowskiemu zacytowaną wyżej ocenę realizowanej przez niego polityki zagranicznej. Wyjaśnił, że jest mu przykro oraz przeprosił.
Kodeks karny nie przewiduje przeprosin przez sprawcę jako kary za jego zakazane normą sankcjonowaną zachowanie. Instrumentem ochrony przed takim zachowaniem jest kara kryminalna dla jego sprawcy. W ten sposób ustawodawca chroni podstawowe wartości społeczne.
Działania ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego wyczerpują znamiona czynu określonego jako przestępstwo w art. 129 k.k.: „Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
W związku z powyższym, tj. w związku z poświadczonym przez samego R. Sikorskiego działaniem na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej oraz ukrywaniem przez niego przede mną osób, które zmuszały go do robienia laski/loda Amerykanom z narażeniem Polski na konflikt z Rosją i Niemcami, pismem z dnia 28 lipca 2014 r. skierowanym do Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Seremeta, wskazawszy, że R. Sikorski naruszył prawo określone w art. 146.1 Konstytucji: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 8. zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne państwa”, złożyłem – Załącznik 6: „Kraków, dnia 30 lipca 2014 r. Pan Andrzej Seremet Prokurator Generalny/adres – ZKE/Dotyczy:
Zawiadomienie o popełnieniu przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego przestępstwa z art. 129 k.k.
Zawiadomienie, że minister Radosław Sikorski przyznał się do poinformowania ministra finansów Jacka Rostowskiego o prowadzeniu przez niego polityki zagranicznej w sposób stwarzający Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa: „polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją”
Wniosek o dopuszczenie dowodu z opublikowanego w gazecie codziennej „Fakt” z dnia 23 czerwca 2014 r. w artykule pt.: „Zrobiliśmy laskę Amerykanom – o stosunkach USA-Polska” /Załącznik 1/ zapisu rozmowy ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z ministrem finansów Jackiem Rostowskim.”
Źródło: Prokuratura Generalna, zawiadomienie Z. Kękusia z dnia 28 lipca 2014 r. – Załącznik 6

Prokurator Generalny A. Seremet przekazał moje zawiadomienie do rozpoznania Prokuratorowi Apelacyjnemu w Warszawie Dariuszowi Kornelukowi, ten Prokuratorowi Okręgowemu w Warszawie Ryszardowi Rogatce i pismem z dnia 29 sierpnia 2014 r. poinformowała mnie Starszy Referent Wydziału V Śledczego tej Prokuratury Hanna Felczyńska – Załącznik 7: „Prokuratura Okręgowa w Warszawie Wydział V Śledczy /adres – ZKE/, Sygn. akt V Ds/225/14 Warszawa, dnia 29 sierpnia 2014 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE o odmowie wszczęcia śledztwaSekretariat Prokuratury zawiadamia Pana, jako osobę, która złożyła zawiadomienie, iż w dniu 28 sierpnia 2014 roku po zapoznaniu się z zawiadomieniami: Macieja D. /nazwisko – ZKE/, dotyczącym wpływu Donalda Tuska, innych członków Rady Ministrów i Bronisława Komorowskiego na zaniżanie przez PKN Orlen i Lotos cen paliw przed wyborami w 2011 roku oraz przekroczenia uprawnień poprzez zatrzymanie „w sprawie tzw. afery podsłuchowej” niesprecyzowanych osób określonych przez zawiadamiającego jako więźniowie polityczni, Stanisława W. /nazwisko – ZKE/, z dnia 25 czerwca 2014 roku dotyczącym zachowania Ministra Spraw Zagranicznych – Radosława Sikorskiego – w trakcie rozmowy z Jackiem Rostowskim, której treść została opublikowana przez „Wprost”, mającego zniszczyć wizerunek i ośmieszyć RP na arenie międzynarodowej, Zbigniewa Kękusia z dnia 30 lipca 2014 roku dotyczącym prowadzenia przez Ministra Spraw Zagranicznych – Radosława Sikorskiego – polityki zagranicznej w sposób stwarzający RP fałszywe poczucie bezpieczeństwa, na podstawie art. 305 § 1 k.p.k. odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie o sygn. V Ds225/14. STARSZY REFERENTHanna Felczyńska”
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Wydział V Śledczy, sygn. V Ds. 225/14, pismo Starszego Referenta
Hanny Felczyńskiej z dnia 29 sierpnia 2014 r. – Załącznik 7

Formuła – niewykluczone, że zastosowana przez prokurator Annę Marię Sitkowską; patrz tekst poniżej – „trzy w jednym”.
Gdyby posłużyć się sformułowaniem stosowanym przez Radosława Sikorskiego, można by powiedzieć, że autor/autorka ukrytego przede mną postanowienia z dnia 28 sierpnia 2014 r. zrobił/a loda tudzież laskę za jednym zamachem: ministrowi Radosławowi Sikorskiemu, premierowi Donaldowi Tuskowi i prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.
Ta „trzy w jednym” zastosowana przez podwładnego A. Seremeta, to kompromitacja Prokuratury.
Nie według Prokuratora Generalnego.
Szykanujący w opisanym wyżej przypadku prokurator Izabelę Szumowską za naruszenie – z powodu „wtórnej wiktymizacji Radosława Sikorskiego – obowiązku „strzeżenia przez prokuratora powagi sprawowanego urzędu i unikania wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności prokuratora lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności”, „apolityczny” Andrzej Seremet zgłoszoną mu przeze mnie sprawą postanowienia z dnia 28.08.2014 r., sygn. V Ds. 225/14 nie wykazał najmniejszego zainteresowania.
Albo ją przed nim, nie panującym nad chroniącymi prokuratorów w „terenie” prokuratorami Prokuratury Generalnej, ukryli jego podwładni.
A przecież zacytowane wyżej pismo jest doskonałym dowodem poświadczającym, że teza byłego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza:
„- Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje.”
Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz

jest z całą pewnością słuszna.
Ukrywany przede mną z imienia i nazwiska prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie – być może jest to prokurator Anna Maria Sitkowska; patrz tekst poniżej – „wrzucił” trzy sprawy „do jednego worka” i w tak uzyskanej jednej sprawie, do tej samej sygnatury akt V Ds./225/14 rozpoznał trzy różne, tj. złożone przez trzy różne osoby, w trzech różnych sprawach, dotyczące trzech różnych funkcjonariuszy publicznych zawiadomienia:
Macieja D. o popełnieniu przestępstwa przez Donalda Tuska, innych członków Rady Ministrów i Bronisława Komorowskiego,
Stanisława W. z dnia 25 czerwca 2014 r. o popełnieniu przestępstwa przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego
mojego, jak wyżej z dnia 30 lipca 2014 r.

Co więcej, H. Felczyńska poinformowała mnie, że w w.w. „sprawie” – czyli sumie trzech spraw – o sygn. V Ds. 225/14 odmówiono wszczęcia śledztwa: „na podstawie art. 305 § 1 k.p.k.”.
Wskazać zatem należy, że art. 305 § 1 k.p.k. stanowi: „Niezwłocznie po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie organ powołany do prowadzenia postępowania przygotowawczego obowiązany jest wydać postanowienie o wszczęciu bądź o odmowie wszczęcia śledztwa.”
Czyli prokurator, któremu przekazano do rozpoznania trzy różne sprawy, niezwłocznie… „wrzucił” je do jednego worka i wydał postanowienie – jedno, zamiast trzech – o odmowie wszczęcia śledztwa… bez podania podstawy prawnej.
Może z pośpiechu…
Gdyby łaskaw dla Bronisława Komorowskiego oraz Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego i innych członków Rady Ministrów prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie znał prawo karne, to by wiedział, że przesłanki odmowy wszczęcia śledztwa ustawodawca zamieścił w przepisie art. 17 ustawy Kodeks postępowania karnego: „Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: (…).” i wydałby postanowienie powołując się na jedną z 11-u wymienionych w nim przesłanek.
Nawiasem mówiąc, poświadczywszy, że znany jest mu przepis art. 305 § 1 k.p.k. o obowiązku organów ścigania „niezwłocznego” wydania postanowienia, ukrywany przede mną z imienia i nazwiska Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie i to prawo zlekceważył.
Jak podała H. Felczyńska w Zawiadomieniu z dnia 29.08.2014 r., Stanisław W. złożył w dniu 25 czerwca 2014 r. zawiadomienie dotyczące Radosława Sikorskiego. Zostało ono rozpoznane dopiero dwa miesiące później, w dniu 28 sierpnia 2014 r. Osobliwa „niezwłoczność” działania prokuratora…

Otrzymawszy zacytowane wyżej pismo H. Felczyńskiej, kompromitujące prokuratora, który w opisany wyżej sposób, hurtem” „rozpoznał” w sprawie do sygn. akt V Ds./225/14 trzy różne sprawy i na podstawie li tylko przepisu o obowiązku „niezwłoczności” wydał wspólne postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, pomny opisanych wyżej zdarzeń z udziałem prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie Izabeli Szumowskiej, sekowanej przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta za jego zdaniem „wtórną” wiktymizację Radosława Sikorskiego, pismem z dnia 14 listopada 2014 r. skierowanym do Prokuratora Generalnego A. Seremeta złożyłem: „Warszawa, dnia 13 listopada 2014 r. Pan Andrzej Seremet Prokurator Generalny /adres – ZKE/ Dotyczy:
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
na podstawie którego prawa – wnoszę o podanie przepisu prawa – prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie, któremu przekazano do rozpoznania złożone przeze mnie zawiadomienie o popełnieniu przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego przestępstwa z art. 129 k.k. rozpoznał je w postępowaniu prowadzonym w trzech różnych sprawach, na podstawie trzech odrębnych zawiadomień złożonych przez trzy nie znające się, nie mające ze sobą nic wspólnego osoby,
dlaczego prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie, któremu przekazano do rozpoznania złożone przeze mnie zawiadomienie o popełnieniu przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego przestępstwa z art. 129 k.k. odmówił wszczęcia śledztwa na podstawie art. 305 § 1 k.p.k. – Załącznik 2,
dlaczego prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie, któremu przekazano do rozpoznania złożone przeze mnie zawiadomienie o popełnieniu przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego przestępstwa z art. 129 k.k. pozbawił mnie skorzystania z prawa do zaskarżenia wydanego przez niego w dniu 28.08.2014 r. postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa.
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy adresat niniejszego pisma, Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej nakaże Prokuratorowi Apelacyjnemu w Warszawie wszczęcie postępowania zmierzającego do zainicjowania postępowania dyscyplinarnego wobec prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie, który w jednym postępowaniu rozpoznał trzy, złożone przez trzy różne osoby, w różnym czasie i miejscu zawiadomienia o popełnieniu przestępstw przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego oraz Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska innych członków Rady Ministrów i prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w tych sprawach na podstawie art. 305 § 1 k.k., zamiast 17 § 1 k.p.k. „

W tym przypadku Prokurator Generalny Andrzej Seremet nie wykazał – najpewniej dlatego, że chce być apolityczny… – najmniejszego zainteresowania sprawą. Mimo że prokurator, który zachował się w opisany wyżej sposób z całą pewnością naruszył wspomniany przez A. Seremeta w w.w. piśmie do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie D. Korneluka – Załącznik 1: „obowiązek strzeżenia przez prokuratora powagi sprawowanego urzędu i unikania wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności prokuratora lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności.”
Urzędnik Prokuratury Generalnej przekazał moje pismo z dnia 14.11.2014 r. Prokuratorowi Apelacyjnemu w Warszawie Dariuszowi Kornelukowi, ten Prokuratorowi Okręgowemu w Warszawie Ryszardowi Rogatce i pismem z dnia 8 grudnia 2014 r. zawiadomiła mnie prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie – niewykluczone, że autorka postanowienia z dnia 29 sierpnia 2014 r., w „firmie” kierowanej przez Andrzeja Seremeta jest regułą, że prokuratorzy sami rozpoznają kierowane na nich do ich przełożonych skargi – Anna Maria Sitkowska – Załącznik 8: „Prokuratura Okręgowa w Warszawie Wydział V Śledczy /adres – ZKE/ Warszawa, dnia 8 grudnia 2014 roku V Ds 225/14 Pan Zbigniew Kękuś W odpowiedzi na pismo nadesłane do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie – data wpływu 17 listopada 2014 roku – informuję, iż stosownie do treści art. 100 § 2 k.p.k. w zw. z art. 106 k.p.k. i art. 305 § 4 k.p.k. odpis postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa doręcza się pokrzywdzonemu, instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, osobie, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, jeżeli wskutek przestępstwa doszło do naruszenia jaj praw.
Stosownie natomiast do art. 305 § 4 k.p.k. osobę, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, jeżeli wskutek przestępstwa nie doszło do naruszenia jej praw, zawiadamia się o odmowie wszczęcia śledztwa.
Mając na uwadze powyższe regulacje, pismem z dnia 29 sierpnia 2014 roku zawiadomiono Pana o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o sygn. V Ds. 225/14. PROKURATOR Anna Maria Sitkowska”
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Wydział V Śledczy, sygn. V Ds. 225/14, pismo prokurator Anny
Marii Sitkowskiej z dnia 8 grudnia 2014 r. – Załącznik 8

Sprytna Anna Maria Sitkowska…
Nie udzieliła odpowiedzi na żadne z pytań, które ja w sprawie do sygn. akt V Ds. 225/14 skierowałem do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta.
Udzieliła za to odpowiedzi na pytania, które najwyraźniej… sama sobie zadała.
To – nazwijmy ją „ściema” – także jedna ze standardowych, powszechnie stosowanych metod działania „firmy” kierowanej przez Andrzeja Seremeta. Piszą, co chcą, a potem wyjaśniają, że przecież „sprawa została już załatwiona, a zatem kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi”.
Formułki, jak zacytowana wyżej mają chyba funkcjonariusze wszystkich „formacji” demokratycznego państwa prawnego na twardych dyskach używanych przez nich komputerów. Korzystają z nich prokuratorzy, sędziowie, urzędnicy Prokuratury Generalnej, Ministerstwa Sprawiedliwości i Biura Rzecznika Praw Obywatelskich,
To zawsze jest skuteczna taktyka, bo tylko oni, autorzy pism, mają dostęp do akt, których nie wolno nikomu udostępnić przez… „wzgląd na dobro postępowania”.
Na nadto kontestujących takie stanowisko też jest sposób, czuli „taktyka” o nazwie… „badania sądowo-psychiatryczne”. Z jej „wariantem b”, tj. „badania połączone z obserwacją psychiatryczną w zakładzie leczniczym”.

Poinformowała mnie prokurator Anna Maria Sitkowska, że w zgłoszonej przeze mnie sprawie nie doszło do naruszenia moich praw i… „Mając na uwadze powyższe regulacje, pismem z dnia 29 sierpnia 2014 roku zawiadomiono Pana o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o sygn. V Ds. 225/14.”
Jak to nie doszło do naruszenia moich praw…?
Oczywiście, że doszło.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski potwierdził w jego nagranej rozmowie z J. Rostowskim – a potem przyznał się przed kamerami telewizji, że były to jego słowa – że robiąc laskę tudzież loda Amerykanom, naruszył jedno z moich, każdego Polaka, podstawowych praw, tj. prawo do bezpieczeństwa.
Za to Polacy opłacali R. Sikorskiego, gdy był ministrem spraw zagranicznych, żeby prowadził politykę zagraniczną gwarantującą nam możność korzystania z tego prawa. Nie za to, żeby – wbrew sobie, świadom, że „grzeszy” – robił laskę tudzież loda obywatelom innych państw. Do czego, nawiasem mówiąc, Radosław Sikorski zdaje się mieć inklinacje…

Jeśli to prokurator Anna Maria Sitkowska jest odpowiedzialna za potraktowanie jako jednej, oraz jako takowej „rozpoznanie”, trzech spraw zgłoszonych przeze mnie oraz przez Macieja D. i Stanisława W., to… ma jej bardzo wiele do zawdzięczenia Radosław Sikorski, który przyznał się przecież przed kamerami telewizji do popełnienia czynów wyczerpujących znamiona przestępstwa określonego w art. 129 k.k.
Być może mają też Annie Marii Sitkowskiej bardzo wiele do zawdzięczenia Bronisław Komorowski oraz Donald Tusk i inni członkowie jego Rady Ministrów. Nie znam treści zawiadomień Macieja D. i Stanisława W. rozpoznanych „hurtem” do jednej sygnatury w sprawie V Ds. 225/14.

Jeśli brak aktywności A. Seremeta w opisanym wyżej przypadku, porównać z sekowaniem przez niego prokuratora tej samej, w której znajduje zatrudnienie Anna Maria Sitkowska, Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Izabeli Szumowskiej, powiedzieć można, że Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Seremet zrobił Radosławowi Sikorskiemu – jak on sam opisuje sytuacje skrajnego serwilizmu – loda tudzież laskę. Na kolanach. Tak samo, jak zrobiła mu ją prokurator, który/która wydał/a postanowienie z dnia 28 sierpnia 2014 r.

Dzięki Prokuratorowi Generalnemu Andrzejowi Seremetowi oraz dzięki anonimowemu prokuratorowi Prokuratury Okręgowej w Warszawie – być może jest nim Anna Maria Sitkowska – Radosław Sikorski, nie tylko cham, prostak, bezmyślny dureń narażający Polskę coraz to na kompromitacjęiii, chciwiec przeżerający i przechlewający w ogromnych kwotach publiczne pieniądze – za swoje stołuje się w Mc Donaldzie i pizzeriach – ale przestępca, który przyznał się przed kamerami telewizji do prowadzenia polityki zagranicznej Rzeczypospolitej Polskiej w sposób wypełniający znamiona czynu określonego jako przestępstwo w art. 129 k.k., „Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa.”, nie tylko nie poniósł żadnych tego konsekwencji, ale został… marszałkiem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Gdzie w tym prawo, gdzie sprawiedliwość…?
Interpretacja przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Seremeta słowa „sprawiedliwy” lokuje Polskę bliżej barbarzyńskich bantustanów niż demokratycznego państwa prawnego.

W związku z powyższym, ponieważ kopię niniejszego e-mail’a skieruję do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta – a także do: Ministra Sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka, Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz, Marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego, Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza i Bronisława Komorowskiego – zakończę apelem sprzed ponad 4 lat red. Wojciecha Maziarskiego:

„I w ogóle bardzo bym się cieszył, gdyby u nas było jak w świecie cywilizowanym, a nie w jakimś bantustanie.
Czy dałoby się coś w tej sprawie zrobić?”
Źródło: Wojciech Maziarski, Newsweek, 42/2010, 17.10.2010, s. 2

Pomny dotychczasowych doświadczeń, oczekiwałbym innego „coś” niż kierowanie przez judeoferajnę na badania psychiatryczne Polaków, którzy udowodnią Żydom, że naruszyli ich prawa lub pozbawili ich możności korzystania z ich praw, czy też, że są – wśród swoich uchodzący za „autorytety różnej maści” – ortodoksyjnie mściwymi ortodoksyjnymi tumanami.
Żydzi w świecie chcą, żeby ich wyposażyć w prawo do posiadania broni z powodu rosnącej wobec nich wrogości. Wydaje się, że jedną z jej przyczyn może być ta o nich prawda:

„Żydzi są bardzo sprytnym narodem, lecz nie dość sprytnym, aby swój spryt powściągnąć”
Herbert George Wells

Być może dlatego trudno go powściągnąć, bo towarzyszą mu buta, pycha, arogancja. Ergo – po prostu – krótkowzroczność. O której w zamieszczonej w „Gazecie Wyborczej” przestrodze „o latarniach” prof. Marcina Króla.

xxx

W załączeniu przesyłam skany dokumentów poświadczających fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym piśmie:
Załącznik 1: Prokuratura Generalna, sygn. akt PG VII G 021/30/14, pismo prokuratora generalnego Andrzeja
Seremeta z dnia 6 sierpnia 2014 r. do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie Dariusza Korneluka
Załącznik 2: j.w.
Załącznik 3: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2
Załącznik 4: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, pismo Z. Kękusia z dnia 4 lipca 2014 r. do ministra
Radosława Sikorskiego
Załącznik 5: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, BRP.0518.39.2014/2, pismo zastępcy dyrektora Biura
Rzecznika Prasowego MSZ Rafała Sobczaka z dnia 9 lipca 2014 r.
Załącznik 6: Prokuratura Generalna, zawiadomienie Z. Kękusia z dnia 28 lipca 2014 r.
Załącznik 7: Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Wydział V Śledczy, sygn. V Ds. 225/14, pismo Starszego
Referenta Hanny Felczyńskiej z dnia 29 sierpnia 2014 r.
Załącznik 8: Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Wydział V Śledczy, sygn. V Ds. 225/14, pismo prokurator
Anny Marii Sitkowskiej z dnia 8 grudnia 2014 r.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

i„MARCIN KRÓL – ur. 1944., jest filozofem i historykiem idei. W marcu 1968 roku jako doktorant na UW brał udział w studenckich protestach, został aresztowany. W latach 70. pracował w PAN i redagował podziemne czasopismo „Res Publica”, pisał też do paryskiej „Kultury”. W czasie „Solidarności” doradca Regionu Mazowsze. W 1989 r. uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, potem zaangażował się w kampanię prezydencką Tadeusza Mazowieckiego, w końcu jednak zrezygnował z polityki. Był dziekanem na UW, zasiadał w zarządzie Fundacji Batorego. Wykłada, pisze książki – ostatnia to „Europa w obliczu końca”.
ii„1352 zł zapłacił Radosław Sikorski za obiad z Jackiem Rostowskim. Politycy do tej pory nie widzieli w tym nic złego – twierdzą, że rozmowy były służbowe i mieli prawo wydać na nie państwowe pieniądze (…) – Powodem spotkania była propozycja objęcia funkcji ambasadora w Paryżu przez Jacka Rostowskiego – przekonywał Marcin Wojciechowski z MSZ, komentując kolacyjkę w pałacyku Sobańskich Sikorskiego z Rostowskim. (…) Kto jak kto, ale minister dyplomacji powinien wiedzieć, że własne rachunki trzeba regulować. Sikorski poszedł więc po rozum do głowy i ogłosił, że odda pieniądze, a w zasadzie tylko ich część … – Minister Sikorski postanowił zwrócić koszt zbyt drogich alkoholi.” Zwrot należności zostanie potrącony z wynagrodzenia – poinformowało nas MSZ.” – Źródło: Artur Kowalczyk, „Rozmawiali prywatnie a jedli służbowo.”; „Fakt”, 2.07.2014, s. 2
iii Po tym, gdy B. Breivik zamordował w Norwegii kilkadziesiąt osób, dzieci, nastolatków, polonofob, dzisiaj marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Radosław Sikorski realizując ustawowy obowiązek kształtowania wizerunku Polski na arenie międzynarodowej powiedział w Londynie:„W Polsce nie brak ludzi myślących tak jak Behring Breivik, który strzelał do rodaków, by obalić rząd, bo uważa, że jest on pozbawiony prawnego i politycznego tytułu do rządzenia – powiedział wczoraj w Londynie szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.” – Źródło: „Sikorski: Naśladowcy Breivika w Polsce”; „Gazeta Wyborcza” 28 lipca 2011 r., s. 7
Spec od PR’u… Że też go jego służbowy zwierzchnik, wtedy Donald Tusk o dowody oficjalnie nie poprosił, a po… ich nie okazaniu, nie zdymisjonował.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/