[dyskusja] Po co Polsce “kresy wschodnie”?

PB: Andrzej, tacy nie potrafią obronić Polski przed banderowszczykami, a cały świat dołączyliby do Polin dla sruli… Walerian Dąbrowski i Wojciech Właźliński to patentowane debile: przyklasnęli żydłackim pomyjom na Beina, Szuberta i in. patriotów, potem podłym obelgom na Beina-“żyda”, wyimaginowanego przez innego durnia, Maślińskiego:

Dąbrowski [email protected], Maśliński [email protected], [wykasowano 23.7.2018 po śmierci osoby], Bizoń [email protected] i Gąska vel Kiełb [email protected] — na dywanik

Suszpy wypuściły z wariatkowa scyropolskich węszycieli

z polactfem tylko hasbara wygrywa… Dombroffsky czy Właźliński wszyćko sprowadzą do “etniczności”… wyszufluj takiemu Polską Rację Stanu, poszufladkuj fakty = on i tak odeśle cię w mycce do Izraela… podczas gdy miliony durniów i szabas-gojów dobijają Polskę wg planu srulowego

Jarek Kefir wnioskuje: prawicowcy Bein i Szubert sieją nienawiść… dr Pokora/Persykop zapyta polacko ad hominem : “kto tak robi, no ktoŻ?”,

no właśnie! = kto ignoruje fakty i nakazy sumienia dla plemiennej racji? kto atakuje ad hominem zamiast wysłuchać posłańca? no kto? = u polactfa ‘czystej krwi’ widać aszkenazistowska haplogrupa bierze górę  LOL

niedziwota więc, że Dombroffsky i tu się załapał na hasbarę… odpowiedzi ma składne, więc być może sajan a nie dureń — tacy wykonują maskirowkę żydłactwa i milonów szabas-gojów i użytecznego polactfa, atakująć skutecznych Polaków

polactfo niegodne twej riposty  = toteż rozsyłam do szerszej listy, gdzie jest wielu Polaków oraz doklejam do:

mam pytanie do Polaków: czemu niepostawicie na miejsce to i podobne gnojkostfo? = boicie się nalepki “żydzior” od scyropolskich debili? a Szubert i Bein mają się wychylać za was?!

na “prośbę” łowi(e)ckich prawiczek w umajonych pantalonach, piszę polską czcionką, żeby inny debil w śmierdzących bigoterią kalesonach, Właźliński, cytoł krzoki zamiast liter  🙂

Andrzej Szubert: Nie pan będzie uczył mnie patriotyzmu! A polityczne rozeznanie pana jest śmieszne i żenujące!
Nie widzi pan, co dzieje się w Donbasie? Zapomniał pan Jugosławię? I Wołyń?
Według przedwojennego GUS województwo wołyńskie zamieszkiwało 16% Polaków i 69% Ukraińców. Reszta to byli Żydzi i Niemcy.
Proszę odpowiedzieć, czy ludnością napływową tam było 16 % Polaków czy 69 % Ukraińców?
Proszę zajrzeć do atlasów historycznych na mapkę Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego w momencia zawarcia unii presonalnej i powiedzieć czyje było wtedy Wilno?
To że po wymarciu dynastii jagielońskiej nastąpił polski “drang nach ost” jest faktem historycznym. Nachalnie polszczono ziemie etnicznie niepolskie. Wywoływało to niechęć a nawet nienawiść ludności etnicznej tamtych ziem – i stąd do dzisiaj Polaków nie kochają ani Litwini, ani Białorusini, ani Ukraińcy.
Tylko kompletny oszołom polityczny może pragnąć rewizji granic na wschodzie. A hasła “polskie Wilno” czy “polski Lwów” są tak samo uzasadnione jak “niemiecki Wrocław” i “niemiecki Gdańsk” – jakiś czas były rzeczywiście “niemieckie”.

Jest pan człowiekiem reprezentującym szowinistyczno-ahistoryczny polityczny infantylny sentymentalizm do ziem nachalnie polszczonych przez durną skatoliczoną szlachtę w ostatnich dwóch wiekach RON. Jest to aberracja (zboczenie) często nieuleczalne. Niestyty głoszenie takich haseł nie przysparza Polsce niczego poza wzrostem niechęci do Polaków na całej ścianie wschodniej.
A jako że okupant stosuje metodę dziel i rządź, to co pan głosi jest na rękę tylko okupantowi. Niech durne polactfo (nie mylić z Polakami) żre się o granice z sąsiadami, bo wtedy nie grozi okupantowi, że wspólnie z sąsiadami wystąpimy przeciwko wspólnemu wrogowi.

Nadal nie odpowiedział pan na pytanie – co zrobić z milionami niechętnych czy wręcz wrogich Polsce Litwinów, Białorusinów i Ukraińców?

Wypędzenia, czystki etniczne czy przymusowa polonizacja?

Mało mamy problemów z żydami, RAŚ-em i “mniejszością niemiecką”? Chce pan jeszcze konfliktów etnicznych i religijnych ultrakatolików od rebe Rydzyka z prawosławnymi?

Przestań więc pan bredzić o “rozeznaniu politycznym” i “patriotyzmie”. Bo pańskie pomysły to gotowy konflikt na kilka pokoleń na “ścianie wschodniej”.

Walerian Dąbrowski: Polityczne rozeznanie obu panów oraz ich patriotyzm oscyluje raczej wobec innego kraju niż Polska.

Benedykt: Dla wielu pryncypia polityki narodowej polskiej w odniesieniu do ziem utraconych na wschodzie są jeszcze tajemnicą. Chcą utworzenia Banderlandu, lub Banderpolonii.

Z tej koncepcji wycofał się pan Grudniewski, słusznie opowiadając się za obroną Polski w dzisiejszych granicach.

D.B.C. W sprawie Zaolzia jest mały „bul”.  *spojrzenie

Walerian Dąbrowski: Ciekawe spojżenie, jeszcze Zaolzie oddamy Czechom i będzie jak Księstwo Warszawskie.

Goska: Niemcy natomiast zajeli juz cala Polske !!!  Pozdrawiam. Goska

Walerian Dąbrowski: Żaden Polak nie odrzuciłby dobrowolnego zwrotu zagrabionych ziem w wyniku agresji, zrobili to okupanci sprawujący władzę od 22. Lip. 1944 roku.

Andrzej Szubert: A ja zapytam inaczej –  po co Polsce “kresy wschodnie”? Czy chcemy z Polski zrobić drugą Jugosławię albo Donbas?

Jeśli te “informacje” nie są wyssane z palca, bez względu na powody, dla których propozycja Gorbiego i innych została odrzucona postąpiono SŁUSZNIE!!!

– “Uzyskane” tereny zamieszkałe są przez miliony wrogiej Polakom ludności. Litwini nie cierpią Polaków co najmniej jak Rosjan. Pamiętają polski szowinizm z okresu schyłkowego przedrozbiorowej Rzeczypospolitej i spolszczenie ich wcześniejszej stolicy Wilna. To samo dotyczy Białorusinów i Ukraińców, których tereny nachalnie polszczono i katoliczono. Ponadto zachodnia Ukraina to bastion banderowców. Po co Polsce ta zbrodnicza swołocz? Co byśmy poza tym z tą ludnością mieli zrobić? Wypędzić ją czy na siłę polszczyć?

– Gdyby Polska skusiła się na “ofiarowywane” jej tereny byłoby to podważeniem powojennych granic państwowych i dałoby Niemcom pretekst do roszczeń w sprawie Śląska i Pomorza (odzyskaliście “swoje” na wschodzie, oddajnie “nasze” na zachodzie). Ciekawe, kto broniłby wtedy naszej granicy zachodniej przed niemieckimi zakusami?

– Po co nam Polska powiększona o kresy wschodnie, skoro i tak Polska jest pod obcą okupacją. Na większym terenie zyskałby okupant, a nie Polacy.

Żaden myślący i odpowiedzialny Polak nie narażałby Polski na konflikty graniczne z Litwą, Białorusią, Ukrainą i Niemcami równocześnie.
Tylko niepoważni szowiniści marzą o “polskich” Kresach Wschodnich.
Na marginesie – zdaniem mojej żony – Gorbaczow pewnie chciał, aby żydy razem z Polską dostały w łapska jak najwięcej terenów na wschód od Polski.

………………..

2015-01-21 19:51 GMT+01:00 Otylia Zigman
Ja – RUSKI AGENT: SENSACJA! POLSKA KILKA RAZY ODRZUCAŁA ZWROT NASZYCH KRESÓW

http://ja-ruskiagent.blogspot.de/2014/10/sensacja-polska-kilka-razy-odrzucaa.html?spref=fb

Ja – RUSKI AGENT: SENSACJA! POLSKA KILKA RAZY…
Oto największa tajemnica III RP – Wilno, Lwów, Stanisławów, Krzemieniec, Grodno i Tarnopol mogły od przeszło 20 lat być znów w granicach Polski.  W 1989 roku by…
View on ja-ruskiagent.blogspot.de
Preview by Yahoo

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/