Dr Kękuś: Rządy Żydów w Polsce – przyjaciel Seremeta Prokurator Apelacyjny w Krakowie, Wrona i rzecznik Prokuratury, Kosmaty

Rządy Żydów w Polsce – przyjaciel Andrzeja Seremeta Prokurator Apelacyjny w Krakowie, Artur Wrona i rzecznik Prokuratury Piotr Kosmaty

„Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków,

nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”.

Jan Matejko

„Mały narodek żydowski ośmiela się okazywać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich ludów,

jest zawsze pożądliwy cudzych dóbr, czołobitny w nieszczęściu, a zuchwały w szczęściu.”
Wolter

„Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz

pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”
Artykuł 54.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Uprzejmie proszę o jego, w interesie społecznym, rozpowszechnienie.

Ponieważ różne od listopada 2005 roku realizują wobec mnie funkcjonariusze publicznymi demokratycznego państwa prawnego działania, wmawiając mi, że to zawsze przez wzgląd na interes społeczny postanowiłem, że ja także uczynię coś, w społecznym, interesie.

W przeciwieństwie do moich przeciwników, autorytetów moralnych o nieskazitelnych charakterach, którzy swoje działania usprawiedliwiają stosując li tylko formułkę, że co robią „leży w interesie społecznym”, nie wyjaśniając, na czym on konkretnie polega, ja uzasadnię moje stanowisko.

Jeszcze jedna będzie różnica pomiędzy moim i moich przeciwników z służby publicznej działaniem. Otóż oni najczęściej posługują się terminem „interes społeczny” według jego wąskiej definicji, zgodnie z którą społeczeństwem są wyłącznie Żydzi, których zachowania są oparte na wspólnym dla nich zespole zasad i wartości. Dla mnie społeczeństwem są wszyscy Polacy.

Uprzedzając ewentualnie postawiony mi zarzut antysemityzmu, pragnę wyjaśnić, że byłby dla mnie z całą pewnością krzywdzący. Z kilku przyczyn. Przede wszystkim wskazać należy, że:

„Semita” to: «człowiek należący do jednego ze spokrewnionych ze sobą etnicznie ludów, których pierwotną siedzibą była przypuszczalnie pustynia sysrysjo-arabska i które mówią językami semickimi»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 1005.
„Języki semickie” to: «języki wywodzące się z zachodniej Azji, tworzące wraz z chamickimi semito-chamicką rodzinę językową, np. hebrajski, arabski, etiposki»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 1005.
„Języki samito-chemickie”: «rodzina języków używanych w Afryce Płn. I Wsch. Oraz w południowo-zachodniej Azj; należą do nich m.in. język hebrajski, arabski i staroegipski»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 1005.

Z podanych wyżej przyczyn z całą pewnością błędne są definicje:

„Antysemity” – «człowiek wrogo usposobiony względem Żydów, występujący przeciwko nim»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 63
„Antysemityzmu” – «nienawiść, wrogość w stosunku do Żydów jako do religijnych lub narodowościowych grup mniejszościowych, której często towarzyszy socjalna, ekonomiczna lub polityczna dyskryminacja»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 63

Nawet jeśli przyjąć za słuszną – z podanych wyżej przyczyn niewątpliwie błędną – definicję, że w istocie rzeczy „antyżydzizm” to antysemityzm, także przedstawiony mi ewentualnie zarzut nienawiści, wrogości wobec Żydów będzie bezpodstawny.

Po pierwsze dlatego, że ludzi dzielę na dobrych i złych.

Po drugie, ponieważ nikogo, nawet tych złych, nie nienawidzę. Nikczemnicy są mi obojętni. Wtedy tylko, gdy potrzeba, to się – i moją rodzinę – przed realizacją nikczemnych wobec nas zamiarów staram chronić.

Po trzecie natomiast z tej przyczyny, że dzieląc ludzi na dobrych i złych oraz nie nienawidząc nikogo, bronię się li tylko przed judeopatologią, opisując pozbawione jakichkolwiek skrupułów traktowanie mnie i mojej rodziny przez frakcję z każdym dniem coraz bardziej zuchwałych w Polsce Żydów dzikusów, barbarzyńców, judeofaszystów, polonofobów i polakożerców, którzy wykorzystują stanowiska, urzędy Rzeczypospolitej Polskiej w swoim lub członków ich środowiska, judeoferajny, interesie. Wmawiając mi przy tym od lat, że pozbawiając mnie możności korzystania z moich praw i naruszając je działają w interesie… społecznym.

xxx

W poprzednich e-mailach przedstawiłem Państwu, jak bardzo różnie traktuje mnie oraz moich przeciwników Prokurator Generalny Andrzej Seremet. W niniejszym będzie o tym jak bardzo w jego i jego podwładnych przypadku sprawdza się – zasada:

„Qualis rex, talis grex”i

Będzie o tym, według jakich kryteriów dokonuje się selekcja na stanowiska kierownicze w prokuraturze kierowanej przez A. Seremeta.

Kilka dni przed tym, zanim Andrzej Seremet rozpoczął sprawowanie urzędu Prokuratora Generalnego ukazał się w tygodniku „Wprost” artykuł o nim, w którym podano:

„Andrzej Seremet – „Niesterowalny państwowiec”, „człowiek bez politycznych pleców”, „niezawisły sędzia, za którym stoją wyłącznie wyśmienite kwalifikacje” – to kilka opinii o Andrzeju Seremecie. Czy krakowski prawnik został prokuratorem generalnym, bo jest uosobieniem cnót, czy też jego taktyka była koronkową robotą mającą na celu wyprowadzenie w pole polityków i konkurentów.

Przyjaciele (…) Artur Wrona, Prokurator Okręgowy w Krakowie.”

Źródło: Michał Krzymowski, „Pan Zagadka – Andrzej Seremet”; „Wprost”, 21 marca 2010r., s. 046

Pan – już rozwiązana – Zagadka, żadne uosobienie cnót, sługus, między innymi polityków z rządzącej frakcji oraz Andrzeja i Wiesławy Zoll, zaraz po rozpoczęciu kadencji powołał swojego przyjaciela Artura Wronę na Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie. A ten potwierdza, jak bardzo miał rację Ernest Hemingway, gdy mówił:

„Powiedz mi, kto są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś.

Od tej zasady historia zna jeden wyjątek: Judasz, którego znajomościom nie można nic zarzucić”

Ernest Hemingway

Ten łajdak o rzekomo nieskazitelnym charakterze od ponad trzech lat odmawia mi wydania kopii pisma, które po zapoznaniu się z aktami sprawy karnej przeciwko mnie rozpoznawanej na podstawie aktu oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sporządził w dniu 22 sierpnia 2011 r. do sygn. akt PG IV KSK 699/11 zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand. Tak to pismo zapowiedział prokurator Prokuratury Generalnej Krzysztof Domagała w piśmie do mnie z dnia 15 czerwca 2011 r.: „Ponadto informuję Pana, że Zastępca Prokuratora Generalnego Pan Robert Hernand podjął decyzję o skierowaniu do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie pisma służbowego, wskazującego na ujawnione nieprawidłowości, w zakresie prowadzonego w tej sprawie postępowania przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście-Wschód.

Krzysztof Domagała prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze delegowany do Prokuratury Generalnej”

Ja znam treść tego pisma. Prokurator Robert Hernand okazał mi je w dniu 2 lipca 2013 r. podczas naszego spotkania w Prokuraturze Generalnej. Przedstawił w nim „kawa na ławę”, nie tylko, których – określonych w art. 297 § 1 k.p.k. – obowiązków niedopełniła prokurator R. Ridan przed sporządzeniem aktu oskarżenia przeciwko mnie, ale także, na czym to niedopełnienie obowiązków polega.

Prokurator R. Ridan prowadziła postępowanie przygotowawcze pod nadzorem ówczesnych: Prokuratora Rejonowego Lidii Jarczykowskiej, a po jej awansie do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, p.f. Prokuratora RejonowegoPiotra Kosmatego, a także zastępcy Prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk i p.f. zastępcy Prokuratora Edyty Kuśnierz.

Ich przełożony, Prokurator Apelacyjny w Krakowie Artur Wrona wychodzi z założenia, że lepiej, żeby mnie skazano drugi raz za czyny, które przypisała mi prokurator R. Ridan – raz już byłem za nie skazany – albo, żeby mnie umieszczono z powodu ścigania za nie w szpitalu psychiatrycznym, co mi grozi ze strony sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój, niż żebym wszedł w posiadanie kopii pisma sporządzonego przez prokuratora Roberta Hernanda.

Więcej na temat postawy przyjaciela Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie Artura Wrony w umieszczonym na blogu red. Marka Podleckiego materiale pt.: „Apel dr. Zbigniewa Kękusia do prokuratora Artura Wrony” – https://www.youtube.com/watch?v=vQyeB_7qPQs

oraz w umieszczonej na youtube, przygotowanej przez red. Piotra Mądrego prezentacji pt. „Oto moja racja – dr Zbigniew Kękuś”, część 6a, 6b – https://www.youtube.com/watch?v=zar0kjq9T0c,

https://www.youtube.com/watch?v=eebpy-7Vo7s.

W niniejszym e-mail’u chciałbym przedstawić Państwu kolejną postać krakowskiej ferajny, prokuratora Piotra Kosmatego. Tak mówią o nim niektórzy prokuratorzy z Krakowa:

Krytycy Kosmategomówią o nim „prosty chłopak”,

który więcej zdziałał wybujałą ambicją niż ciężką pracą. (…) Większość z nich nie wierzy,

że 42-latek doszedł do tak prestiżowego stanowiska własnymi siłami.”
Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”, „Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05

To oczywiście jedna z opinii o nim. Są i tacy, co nim zachwyceni.

Piotr Kosmaty zrobił najbardziej chyba błyskotliwą w ostatnich latach karierę spośród prokuratorów krakowskich. W 2006 roku p.f. Prokuratora Rejonowego, od kilku lat jest rzecznikiem Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, twarzą prokuratury krakowskiej.

Jaka prokuratura, taka jej twarz, chciałoby się powiedzieć…

Ja przez Piotra Kosmatego zostałem przestępcą. Za słowa. Po uchyleniu skazującego mnie wyroku wciąż jestem ścigany.

Autentyczni przestępcy, mordercy niewinnego przedstawionych mu zarzutów człowieka, dzięki temu samemu Piotrowi Kosmatemu… funkcjonariuszami w służbie publicznej, prokuratorami, sędziami.

Zanim prokurator Radosława Ridan sporządziła w dniu 12 czerwca 2006 r. akt w.w. oskarżenia przeciwko mnie, wydała w dniu 2 listopada 2005 r. postanowienie o przedstawieniu mi zarzutów polegających na tym, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., wKrakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem 18 przestępstw, tj.:

zarzut z pkt. I,III-XVI postanowienia –znieważyłemwzwiązkuzpełnieniemobowiązkówsłużbowych/art.226§1k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./piętnaściorosędziówSąduOkręgowegowKrakowieiSąduApelacyjnegowKrakowie-SSOMajaRymar/byłaPrezesSąduOkręgowegowKrakowie/SSOEwaHańderek,SSOTeresaDyrga,SSRAgataWasilewska-Kawałek,SSOAgnieszkaOklejak,SSODanutaKłosińska,SSRIzabelaStrózik,SSOAnnaKarcz-Wojnicka,SSOJadwigaOsuch,SSOMałgorzataFerek,SSAWłodzimierzBaran/byłyPrezesSąduApelacyjnegowKrakowie/,SSAJanKremer,SSAMariaKuś-Trybek,SSAAnnaKowacz-Braun,SSAKrzysztofSobierajski/obecny Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
zarzut z pktIIpostanowienia – zniesławiłem/art.212§2kk/adwokataWiesławęZoll,pełnomocnikamojejżonywprowadzonymprzezSądOkręgowywKrakowieiSądApelacyjnywKrakowiewlatach1997-2006postępowaniuzmojegopowództwaorozwód/sygn.aktXICR603/04/,
zarzut z pkt. XVII postanowienia -znieważyłem/art.226§3k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./konstytucyjnyorganRzeczypospolitejPolskiej,RzecznikaPrawObywatelskichwosobiepiastującegotenurząd prof.AndrzejaZolla,
zarzut z pkt. XVIIIpostanowienia-rozpowszechniałemwiadomościzrozprawysądowejprowadzonejzwyłączeniemjawności-art.241§2k.k.

Dowód: SądRejonowywDębicy,sygn.akt II K 407/13 /uprzednioIIK451/06, IIK854/10/postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód RadosławyRidanzdnia2 listopada 2005r., sygn. 1 Ds. 112/04/S /następnie 1 Ds. 39/06/S/

Cóż to za „przestępstwa”…?

Wyżej wymienieni funkcjonariusze publiczni i adw. Wiesława Zoll zanim mnie obciążyli zeznaniami i uczynili przestępcą, przez kilka lat naruszali moich wtedy małoletnich dzieci i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie, pozbawiali nas możności korzystania z tych praw.

Prof. Andrzej Zoll prezentuje się jako przedstawionej wyżej ferajny postać najbardziej komiczna. Wyjaśnia od lat w kolejnych edycjach wydawanego od lat pod jego redakcją naukową „Komentarza do kodeksu karnego: „W ocenie Trybunału /Europejski Trybunał Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi(…). Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”- Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

Ex definitione!

W dniu 6 stycznia 2015 r. o godz. 10:20 A. Zoll prezentował dla TVN 24 jego stanowisko w sprawie sporu pomiędzy lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego i ministrem B. Arłukowiczem. Mówił, że gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich składał jego propozycje w sprawie uzdrowienia sytuacji w służbie zdrowia, ale nikt go nie chciał słuchać…

Chciał, jako Rzecznik Praw Obywatelskich, uzdrawiać sytuację w służbie zdrowia Rzeczypospolitej Polskiej.

Ten sam Andrzej Zoll jako Rzecznik Praw Obywatelskich przez 4… lata nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie w kwietniu 2002 r., a następnie wielokrotnie przypominanej przeze mnie Rzecznikowi sprawy pozbawienia przez sędziów – z którymi mnie potem uczynił przestępcą – SSO Ewę Hańderek, SSR del. Agatę Wasilewską-Kawałek, SSA Jana Kremera, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek – mojego małoletniego syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia.

A potem skorzystał z okazji, jaką było złożenie przez prezesa Sądu Apelacyjnego sędziego Barana Włodzimierza zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstwa na jego szkodę i podreptał do prokurator Radosławy Ridan, a następnie pojechał do Dębicy na spotkanie z sędzią Tomaszem Kuczma, żeby dopiąć swego i uczynić mnie przestępcą.

Wezwany przez prokurator R. Ridan mógł ją poinformować, że nie jest zainteresowany prowadzeniem postępowania odnośnie jego osoby, że nie czuje się pokrzywdzony moim działaniem i nie chce, żeby z jego udziałem były prowadzone jakiekolwiek czynności procesowe. Prokurator musiałaby umorzyć śledztwo.

Prof. dr hab. Andrzej Zoll był jednak zainteresowany…

Wcześniej bydlę – „BYDLĘ”: «przen. pogard. o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75. – narażał przez kilka lat mojego syna na kalectwo, a potem celem „zatarcia śladów” postanowił uczynić mnie, z pomocą ferajny, przestępcą. Zniszczyć mnie i mojej rodzinie życie.

I… zaprezentował się Polsce – m.in. były Rzecznik Praw Obywatelskich, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, w kwietniu 2014 r. uznany przez „Dziennik Gazetę Prawną” za „prawnika XX-lecia” – jako okaz rzadkiego tumana. Złożył dwukrotnie obciążające mnie zeznania w sprawie, w której prokurator R. Ridan przypisała mi z art. 226 § 3 k.k. – „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” – czyn opisany jako „znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd prof. Andrzeja Zolla”.

A przecież on sam naucza od wielu lat za pośrednictwem kolejnych edycji w.w. Komentarza do kodeksu karnego, że … Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej.

Tuman z prof. dr. hab. Andrzeja Zolla? Oczywiście, że tuman. Ortodoksyjny.

Żyd przy tym z niego w zaprezentowanym wyżej ujęciu „wolterowskim”. Jojczy, labiedzi, skarży się na mnie, donosi. Nieszczęśliwy. A zarazem zuchwały, gdy mu usługi ochrony przed prawnymi konsekwencjami jego wyczerpujących znamiona czynów określonych w ustawie karnej jako przestępstwa, a mnie czynienia przestępcą za czyn, który nie jest przestępstwem świadczą kolejni sędziowie, prokuratorzy.

Przed tym durnym poniemieckimii Żydem masonemiii „uklękła” cała funkcjonariuszowska Rzeczpospolita Polska.

Kolejni Prokuratorzy Generalni, Rzecznicy Praw Obywatelskich, a nawet poseł-premier Donald Tusk i Bronisław Komorowski.

Musi być z Andrzeja Zolla ogromnie ważny Żyd.

Pierwszymi wszak, którzy wyświadczyli mu najważniejszą przysługę, bo sporządzenia aktu oskarżenia przeciwko mnie, który dał początek realizacji jego – a także jego małżonki, takiej samej, jak on „świętej krowy”iv adw. Wiesławy Zoll – wobec mnie zamiarów były łaskawe dla niego tumany z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód.

I nawet nie o to chodzi, że nie wiedziały, iż według doktryny prawnej powszechnie – w tym przez prof. dr. hab. Andrzeja Zolla – uznawanej za słuszną, Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem nie wolno im było przypisać mi z art. 226 § 3 k.k. czynu, jak go opisała prokurator Radosława Ridan pod nadzorem reszty tumanów.

Taka wiedza, to nieosiągalny stopień wtajemniczenia dla tumanów skoro „wyłożyli” się na dużo prostszej sprawie.

Otóż w w.w. Postanowieniu z dnia 02.11.2005 r., którym zarzuciła mi popełnienie w.w. czynów za pośrednictwem środka masowego komunikowania, Internetu, tj. stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, prokurator Radosława Ridan przedstawiła dowody, które zebrała w czasie prowadzonego od dnia 2 lipca 2004 r. postępowania przygotowawczego. Były to:

zeznania świadków-pokrzywdzonych,
wydruki ze stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl
dokumenty z akt sprawy o rozwód rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny do sygn. akt XI CR 603/04.

Dowiedziawszy się, że mnie prokurator R. Ridan ściga za czyny, które popełniły inne niż ja osoby – bo ja nigdy nie umieszczałem żadnych materiałów na w.w. stronach, nigdy nie miałem do nich dostępu – informowałem przełożonych prokurator R. Ridan, że ona niedopełnia obowiązków, składałem skargi na nią, wnioski o jej wyłączenie.

Ponieważ nie wykonawszy podstawowych czynności, które wskazałyby jej rzeczywistych sprawców przypisanych mi „przestępstw” co raz to – nawet podczas ferii bożonarodzeniowo-noworocznych wysyłała poszukujących mnie policjantów do mieszkania zamieszkiwanego przez moje dzieci oraz do mojego pracodawcy, centrali Banku Zachodniego WBK S.A., czym stresowała dzieci, a mnie narażała na problemy w pracy, składałem słuszne z całą pewnością zawiadomienia o popełnieniu przez nią przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego interesu prywatnego.

Sześć z nich rozpoznał ówczesny p.f. Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Piotr Kosmaty.

Udzielił mi 6 odpowiedzi pismami z: 23 stycznia 2006 r. /Załącznik 1/, 10 lutego 2006 r. /Załącznik 2/, 16 marca 2006 r. /Załącznik 3/, 17 marca 2006 r. /Załącznik 4/, 17 marca 2006 r. /Załącznik 5/. 10 maja 2006 r. /Załącznik 6/.

Pierwszym z nich zawiadomił mnie, że… przeprowadził analizę akt sprawy.

I … pomylił się. Tak samo jak jego podwładna.

Nie zorientował się, p.f. Prokuratora Rejonowego, że prokurator R. Ridan nie wykonała podstawowych czynności, jak chociażby… ustalenie numerów IP komputerów, z których umieszczano materiały „wiktymizujące” „ofiary”.

Pod trwającymi kilka miesięcy nadzorem tumana, który z kolei pismem z dnia 17 marca 2006 r. poinformował mnie, że – Załącznik 4: „Do rozpoznania skarg – zgodnie z pismami cyt. Regulaminu – uprawniony jest przełożony prokuratora nadzorującego postępowanie.”, prokurator R. Ridan sporządziła w dniu 12 czerwca 2006 r. akt oskarżenia, którym przypisała mi czyny, jak w Postanowieniu z dnia 2 listopada 2005 r. Jako zgromadzony w okresie 23 miesięcy materiał dowodowy przedstawiła li tylko :

zeznania świadków-pokrzywdzonych,
wydruki ze stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl
dokumenty z akt sprawy o rozwód rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny do sygn. akt XI CR 603/04.

To się nie mogło udać…

Sąd Najwyższy przekazał – na wniosek władz Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia – sprawę przeciwko mnie do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy i sędzia tego Sądu Tomasz Kuczma pierwszym orzeczeniem, które wydał w sprawie, tj. Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 r. /Załącznik 8/ … zwrócił ją Prokuratorowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia Wschód, znaczy Piotrowi Kosmatemu, celem usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego. Zarzucił prokurator R. Ridan – a zatem i prokuratorom, którzy nadzorowali prowadzone przez nią postępowanie, że niedopełniła obowiązków określonych w art. 297 § 1 k.p.k.v– Załącznik 8:

nie wykonała… podstawowych czynności mogących prowadzić do uzyskania dowodów świadczących, że to ja byłem sprawcą czynów, które mi przypisała,
nie… podjęła żadnych czynności mających na celu ustalenie, kto zamieszczał na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl materiały, których zamieszczanie mnie przypisała.

To poważne chyba zarzuty…

Sędzia Tomasz Kuczma przedstawił klarownie czynności, które Prokuratura powinna wykonać po zwróceniu jej sprawy celem usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego. Nic wielkiego. „ABC” w przypadku sprawy o przestępstwo popełnione za pośrednictwem Internetu. Gimnazjalista by to wymyślił:

uzyskać informacje od instytucji zajmującej się przyznawaniem domen internetowych,
przesłuchać osoby związane z prowadzeniem strony internetowej Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca,
ustalić, na jakich serwerach prowadzone były strony www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl
ustalić, jakieosoby mogły zamieszczać materiały na stronachwww.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl
ustalić, kto zamieszczał pisma opisane w zarzutach nastrojach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl
ustalić u operatorów internetowych właścicieli numerów IP komputerów, z których dokonywano zmian na w.w. stronach internetowych,
przeszukać i zatrzymać twarde dyski komputerów i serwerów,
powołałć biegłego informatyka, żądając sporządzenia opinii.

Prokurator Rejonowy Piotr Kosmaty i prokurator Radosława Ridan uznali jednak, że… nie podporządkują się woli Sądu, nie wykonają w.w. czynności. Prokurator R. Ridan złożyła pismem z dnia 8 grudnia 2006 r. … Zażalenie na Postanowienie sędziego T. Kuczmy, Podała w nim między innymi – Załącznik 9: „Prokurator (…) Zarzuty swe oparł li tylko na publikacjach które osobiście ujawnił i przejrzał na stronach internetowych ZGSOPO iwww.zkekus.w.interia.pl. (…) Z informacji Zbigniewa Kękusia (…) należy wysnuć oczywisty wniosek, że tylko Zbigniew Kękuś może być sprawcą zarzuconych mu przestępstw bez żadnej ku temu wątpliwości. Okoliczność, że wymieniony nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw nie ma nic do rzeczy, albowiem realizował on w ten sposób swoje prawo do obrony. (…) Natomiast o ile Sąd orzekający powziąłby uzasadnioną wątpliwość co do sprawstwa i winy oskarżonego w toku czynności dowodowych, w trakcie procesu, to ma możliwość wydania wyroku uniewinniającego. Tak więc czynności w sprawie typu: zabezpieczenie twardych dysków komputerów, ustalenie IP czy też korzystanie z opinii biegłych informatyków etc, zdaniem piszącego te słowa są generowaniem niepotrzebnych, pracochłonnych i obciążających kosztami Skarb Państwa czynności, które nie wniosą niczego nowego do postępowania.”

„Li tylko”…

„Należy wysnuć oczywisty wniosek”…

„Bez żadnej ku temu wątpliwości”…

Dokonany z własnej, nieprzymuszonej woli akt ekspiacji rzadkiego tumana, prokurator Radosławy Ridan.

Po awansie. Od lat prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Prawda, że trudno uwierzyć…

Nieskazitelnego charakteru R. Ridan i jej nieskazitelnego charakteru przełożony Piotr Kosmaty poinformowali Sąd Okręgowy w Rzeszowie, że nie wykonają polecenia Sądu Rejonowego w Dębicy, bo… jeśli końcowo okaże się, że oni rzeczywiście niedopełnili obowiązków… „Natomiast o ile Sąd orzekający powziąłby uzasadnioną wątpliwość co do sprawstwa i winy oskarżonego w toku czynności dowodowych, w trakcie procesu, to ma możliwość wydania wyroku uniewinniającego.”

To nie wszystko…

Od dnia 19 października 2006 r. z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r., niedopuszczalne jest ściganie z art. 226 § 1 k.k. w zakresie przypisanym mi przez prokurator R. Ridan w przypadku zarzutów z pkt. I, III – XVI aktu oskarżenia, dotyczących sędziów, tj. za ich znieważenie w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Obowiązkiem Prokuratury było zatem z dniem 19 października 2006 r. wyeliminować art. 226 § 1 k.k. z kwalifikacji prawnej przypisanych mi czynów. Postanowienie sędziego T. Kuczmy z dnia 30.11.2006 r. i zwrócenie sprawy Prokuraturze było po temu doskonałą okazją.

Ustawowym obowiązkiem każdego prokuratora jest – art. 44a ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze: „Prokurator jest obowiązany stale podnosić kwalifikacje zawodowe,”

Tumany Radosława Ridan i Piotr Kosmaty nie wiedziały jednak o wyroku TK z dnia 11.10.2006 r. i niedopełniły także obowiązku wyeliminowania art. 226 § 1 k.k.

Co ciekawe, to z ich zaprezentowaną wyżej linią – nazwijmy to – rozumowania: „Natomiast o ile Sąd orzekający powziąłby uzasadnioną wątpliwość co do sprawstwa i winy oskarżonego w toku czynności dowodowych, w trakcie procesu, to ma możliwość wydania wyroku uniewinniającego.”, zgodził się Sąd Okręgowy w Rzeszowie, który w składzie, SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc, SSR del. do SO Andrzej Borek (spraw.), przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renaty Stopińskiej-Witkowskiej wydał w dniu 5 stycznia 2007 r. Postanowienie o uchyleniu Postanowienia sędziego T. Kuczmy z dnia 30.11.2006 r.

Pouczyli sędziowie Sądu Okręgowego sędziego T. Kuczmę, że na przyszłość ma… prawidłowo rozumować. Znaczy tak, jak prokurator R. Ridan i jej szef Prokurator Rejonowy Piotr Kosmaty.

Sędzia T. Kuczma zwrócił się do operatorów internetowych, Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A. z żądaniem podania mu, do jakich organizacji czy też osób fizycznych należały domeny www.zgsopo.webpark.pl iwww.zkekus.w.interia.pl, jakie osoby mogły zamieścić na nich informacje i jaka osoba zamieszczała materiały, których zamieszczenie mnie przypisała prokurator. W odpowiedzi otrzymał pismo Działu Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski S.A. z dnia 6 sierpnia 2007 r., w którym podano między innymi – Załącznik 10: „Login: zgsopo Imię:Krzysztof Nazwisko:Łapaj(…) Adres ul. (…)Miasto:Warszawa”
Działa Bezpieczeństwa Interii.PL S.A. skierował do Sądu Rejonowego w Dębicy pismo z dnia 1 października 2007 r., w którym podano – Załącznik 11: „INTERIA.PL S.A. /adres – ZKE/ Kraków, dnia 01.10.2007r. Sąd Rejonowy w Dębicy /adres – ZKE/ Dot. Sygn. akt II K 451/06 W nawiązaniu do Państwa postanowienia INTERIA.PL S.A. uprzejmie odpowiada, co następuje:
Dane związane z kontem: [email protected]

i stroną WWW: http://zkekus.w.interia.pl/

Data założenia: 2004-10-2621:17:23

Numer IP założenia: 62.179.56.131

Data ostatniego połączenia WWW: 2006-07-25 18:53:23

Numer IP ostatniego połączenia WWW: 84.10.15.191

Data ostatniego połączenia FTP: 2006-07-26 07:53:15

Numer IP ostatniego połączenia FTP: 84.10.15.191

Użytkownik nie podał danych osobowych.

Uprzejmie informujemy, że obszerne poszukiwania w logach archiwalnych systemu miasto.interia.plnie wykazały aktywności użytkownika strony http://zkekus.w.interia.pl/ w okresie od 13 września 2005 roku do dnia 30 września 2005 roku. Logami z okresu wcześniejszego nie dysponujemy,natomiast logi z okresu późniejszego, aż do ostatniego dnia użytkowania konta zawierają zapisy połączeń użytkownika. Z poważaniem, Dział Bezpieczeństwa INTERIA PL S.A.”

Jeśli strona www.zkekus.w.interia.pl nie była aktywna w okresie od 13 do 30 września 2005 r., a Interia.PL S.A. nie dysponowała logami z okresu wcześniejszego, to znaczy, że oprócz tego, że podała, iż: „Użytkownik nie podał danych osobowych.”, to zawiadomiła także Sąd, że … nie posiadała danych za cały okres objęty aktem oskarżenia, tj. od stycznia 2003 r. do września 2005 r.

Poza tym numery IP komputerów podanych sędziemu T. Kuczmie przez Interię.PL S.A. należały do osób mieszkających w Warszawie.

Mimo że Krzysztof Łapaj z Warszawy – Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, który już pismem z dnia 15 marca 2007 r. poinformował Sąd Rejonowy w Dębicy, że nie ja jestem sprawcą czynów przypisanych mi przez prokurator R. Ridan – to z całą pewnością nie Zbigniew Kękuś z Krakowa, a numery IP podane przez Interię.PL S.A. należały do komputerów zlokalizowanych w Warszawie, to pouczony w.w. Postanowieniem z dnia 5 stycznia 2007 r. przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, że ma prawidłowo rozumować, sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujący mnie za wszystkie czyny, które przypisała mi prokurator R. Ridan wyrok.

Skazał mnie na karę grzywny w kwocie 15.000,00 zł oraz zasądził ode mnie na koszt Skarbu Państwa kwotę 2.122,00 zł tytułem pokrycia kosztów sprawy. Co ja później miałem z komornikami… Jak mnie i moją matkę prześladowali…

Jak potem chronił sędziego T. Kuczmę – moim oczywiście kosztem – Prokurator Generalny Andrzej Seremet przed konsekwencjami wydania oczywiście niesłusznego wyroku, jak „wygłodować” musiałem na nim kasację od tego wyroku na moją korzyść i jak ją złożył A. Seremet ostatecznie na korzyść adw. Wiesławy Zoll, opisałem w e-mail’u z dnia 21 stycznia 2015 r.

Skazujący mnie wyrok został ostatecznie uchylony w zakresie wszystkich przypisanych mi nim czynów. W zakresie czynów z pkt. I, III – XVII uchylił go Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15.09.2010 r., którym zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. W zakresie czynów z pkt. II i XVIII uchylił go Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 26.01.2012 r., którym zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego określonego w art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k.

W dacie złożenia niniejszego pisma jestem w dalszym ciągu ścigany – po raz drugi – za wszystkie wyżej wymienione czyny.

Ściga mnie za nie prezes Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój. Grozi mi umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Biegli sądowi z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie lekarze psychiatrzy Mariusz Patla i Katarzyna Bilska-Zaremba złożyli pismem z dnia 5 czerwca 2014 r. wniosek – po trwającym mniej niż 10 minut spotkaniu ze mną w dniu 7 maja 2014 r., gdy im podyktowałem do protokołu, dlaczego nie poddam się zarządzonym przez sędzię B. Stój badaniom sądowo-psychiatrcznym, na które zostałem doprowadzony pod przymusem, po zatrzymaniu mnie na 48 godzin przez Policję – o poddanie mnie obserwacji sądowo-psychiatrcznej w zakładzie leczniczym.

xxx

Powyżej opisałem postępowanie prokuratora Piotra Kosmatego w sprawie przeciwko mnie.

Zaprezentował się jako wyjątkowo bezmyślny tuman, w dodatku niedopełniający ustawowego obowiązku stałego uzupełniania kwalifikacji.

Jako dorosły człowiek, w dodatku prokurator powinien wiedzieć, jakie czynności powinien wykonać prokurator w przypadku przestępstw popełnionych za pośrednictwem Internetu.

Nie wiedział tuman.

Ale przecież wskazał mu te czynności – dokładnie je opisał – sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma w Postanowieniu z dnia 30.11.2006 r. /Załącznik 8/. Prokurator Rejonowy Piotr Kosmaty, adresat Postanowienia z dnia 30.11.2006 r. zwolnił z ich wykonania swoją podwładną prokurator Radosławę Ridan.

Gdyby prokurator R. Ridan podporządkowała się Postanowieniu z dnia 30.11.2006 r. i wykonała wskazane w nim czynności, to … otrzymałaby wyjaśnienia od operatorów internetowych, jak te, które do Sądu Rejonowego w Dębicy złożyli:

Wirtualna Polska S.A. pismem z dnia 6 sierpnia 2007 r. – Załącznik 10
Interia.PL S.A. pismem z dnia 1 października 2007 r. – Załącznik 11

Po otrzymaniu wyjaśnień od operatorów internetowych prokurator Radosława Ridan… nie sporządziłaby – co oczywiste – aktu oskarżenia przeciwko mnie.

A gdyby go nawet sporządziła, to ja bym go skutecznie zaskarżył.

Z powodu niedopełnienia przez prokuratora Piotra Kosmatego, gdy był p.f. Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód obowiązku:

nadzoru nad prokurator Radosławą Ridan,
wykonania czynności podanych we wskazaniach Postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 30 listopada 2006 r.

prokurator Radosława Ridan sporządziła akt oskarżenia, na podstawie którego sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujący mnie, niesłuszny, uchylony następnie w zakresie wszystkich przypisanych mi nim czynów wyrok.

Z powodu sporządzonego przez prokurator R. Ridan w dniu 12 czerwca 2006 r. aktu oskarżenia, w dniu 6 listopada 2006 r. wyrzucono mnie z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Usług w centrali ING Banku Śląskiego S.A., z wynagrodzeniem miesięcznym brutto 35.000,00 zł.

xxx

O ile ja zostałem przestępcą z powodu niedopełnienia przez prokuratora Piotra Kosmatego obowiązku nadzoru nad prokurator R. Ridan, to prawdziwi przestępcy, mordercy, dzięki temu samemu Piotrowi Kosmatemu nie ponieśli dokonanego przez nich mordu żadnych konsekwencji.

W dniu 18 stycznia 2008 r. skonał z głodu w Areszcie w Krakowie 33-letni obywatel Rumunii Claudiu Crulic. Zatrzymano go w dniu 10 września 2007 r. i umieszczono w Areszcie Śledczym w Krakowie pod zarzutem kradzieży w dniu 11 lipca 2007 r. portfela znanemu sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie, a następnego dnia, 12 maja 2007 r., kwoty 22,5 tys. zł z wykorzystaniem kart bankomatowych znajdujących się w portfelu.

Rumun twierdził, że nie on był złodziejem, że go w dniu kradzieży nie było w Polsce. Natychmiast, w dniu 10 września 2007 r. rozpoczął protest głodowy. Skonał z głodu, po 4 miesiącach, w dniu 18 stycznia 2008 r. W chwili śmierci ważył 27 kilogramów.

Po śmierci C. Crulica… dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń ustaliła, że on rzeczywiście nie mógł popełnić przypisanych mu czynów, bo w dniu 10 lipca 2007 r. … wyjechał z Polski. W dniu 11 lipca 2007 r. był w Mediolanie. Tym we Włoszech. „Gazeta Wyborcza” informowała:

„Już po śmierci Claudiu Crulica dziennikarka “Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń dociera do pracownicy biura podróży Jordan, która jechała 10 lipca do Mediolanu.
Kobieta stwierdza, że owego dnia Claudiu Crulic był jedynym pasażerem, który wsiadł do autokaru na przystanku Dworzec Główny – zapamiętała go, bo jeździł tą linią wiele razy. Wysiadł dopiero we Włoszech, następnego dnia.”

Źródło: Małgorzata Rejmer, „Umrę jako kamień”; „Gazeta Wyborcza – Duży Format”, 4 grudnia 2011 r.

W wydaniu z dnia 9 kwietnia 2008 r. „Gazeta Wyborcza” informowała:

„TP” rozmawiał z pilotką autobusu, która twierdzi, że znała Crulica, bo był częstym pasażerem jej firmy (we Włoszech mieszka jego matka i siostra). I że 10 lipca o 14.20 wsiadł w Krakowie do autobusu. Na liście pasażerów odznaczono jego nazwisko. Pilotka nie została przesłuchana przez prokuratora. Dlaczego?

Rzeczniczka krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska mówi, że prokuratura pisemnie zwróciła się w tej sprawie do biura podróży. – Odpowiedziano nam, że nie wykluczają możliwości, by z tym biletem mogła wyjechać inna osoba. Nie było więc konieczności podejmowania innych kroków – odpowiada Marcinkowska.

Jednak jak podaje „TP”, na pytanie prokuratury, czy Crulic kupił bilet i czy był pasażerem autokaru jadącego do Włoch, przewoźnik odpowiedział twierdząco.”

Źródło: „Gazeta Wyborcza Gazeta.pl”, 9 kwietnia 2008 r.

Prokuratorzy i sędziowie niedopełnili obowiązków. Potem cierpliwie przyglądali się Rumunowi, jak umierał.

Śledztwo w sprawie śmierci Rumuna powierzono prokuratorowi Piotrowi Kosmatemu, który wtedy był już prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

I prokurator Piotr Kosmaty postawił zarzuty… nieumyślnego spowodowania śmierci C. Crulica… lekarzom Aresztu Śledczego w Krakowie.

Czy można człowieka zagłodzić na śmierć nieumyślnie?

Zdaniem prokuratora Piotra Kosmatego tak.

Ponieważ rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska poinformowała media po śmierci głodowej C. Crulica:

„Żadnych zaniedbań prokuratury w tej sprawie nie było.

(…) Zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdzał fakt popełnienia przez niego czynów,

które są mu zarzucane, stąd nasz akt oskarżenia.”

Bogusława Marcinkowska;Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie

to prokurator Piotr Kosmaty ustalił, jak od niego oczekiwano… Żadnych zaniedbań prokuratury w tej sprawie nie było.

Jakby ta sama B. Marcinkowska nie poświadczyła, że było zaniedbanie – i to ogromne – po stronie prokuratury:

„Rzeczniczka krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska mówi, że prokuratura pisemnie zwróciła się w tej sprawie do biura podróży. – Odpowiedziano nam, że nie wykluczają możliwości, by z tym biletem mogła wyjechać inna osoba. Nie było więc konieczności podejmowania innych kroków – odpowiada Marcinkowska.”

Źródło: „Gazeta Wyborcza Gazeta.pl”, 9 kwietnia 2008 r.

Trudno o bardziej tendencyjne pytanie.

W dniu 21 stycznia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił wyrok skazujący lekarzy i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie.

Co charakterystyczne, media, które informują o sprawie podają wprawdzie, że C. Crulic prowadził protest głodowy, który zakończył się jego śmiercią, ale nie podają… z jakiej – słusznej – przyczyny go prowadził. Patrz, na przykład:http://wyborcza.pl/1,91446,17290541,Krakow__Lekarze_C__Crulica_ponownie_stana_przed_sadem.html#ixzz3Pa6ymxwj

xxx

Przedstawiłem Państwu dwie sprawy z udziałem tego samego prokuratora Piotra Kosmatego.

Tumana, w sprawie przeciwko mnie, pomagającego prokurator Radosławie Ridan w sporządzeniu aktu oskarżenia za słowa umieszczane w Internecie przez inne niż ja osoby. Słowa prawdy o sędziach Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz o Rzeczniku Praw Obywatelskich Andrzeju Zollu i jego małżonce adw. Wiesławie Zoll.

Łaskawcy dla morderców, którzy niedopełniwszy obowiązków spowodowali śmierć niewinnego człowieka.

Ja wciąż jestem ścigany i w każdej chwili grozi mi umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Prokuratorzy i sędziowie mordercy w… służbie publicznej.

Być może jest wyjaśnienie dla wątpliwości prokuratorów o przyczynę sukcesów zawodowych, od kilku lat rzecznika Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie:

Krytycy Kosmatego mówią o nim „prosty chłopak”,

który więcej zdziałał wybujałą ambicją niż ciężką pracą. (…) Większość z nich nie wierzy,

że 42-latek doszedł do tak prestiżowego stanowiska własnymi siłami.”
Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”, „Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05

Trwa lans Kosmatego. Dostaje do prowadzenia najgłośniejsze sprawy.

Za zasługi…? Bo można na niego liczyć…?

Rzadki – czego dowodem fakty przedstawione w niniejszym piśmie – tuman, karierowicz.

Pupilek Artura Wrony. Qualis rex…

xxx

Z podanych wyżej przyczyn pismem z dnia 22 stycznia 2015 r. skierowanym do rzecznika Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Piotra Kosmatego złożyłem – Załącznik 11: „Kraków, dnia 22 stycznia 2015 r. Piotr Kosmaty Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie /adres – ZKE/

Dotyczy:

Zawiadomienie o popełnieniu przez adresata niniejszego pisma prokuratora Piotra Kosmatego, gdy był p.f. Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k., niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego interesu prywatnego w sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód sygn. 1 Ds. 39/06/S /uprzednio 1 Ds. 112/04/S/.
Wniosek o dopuszczenie dowodów z: (…)
Wniosek – na podstawie art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego1 – o niezwłoczne przekazanie niniejszym złożonego Zawiadomienia Prokuraturze właściwej miejscowo, celem rozpoznania go w trybie procesowym.”

Ciekaw jestem, co z moim zawiadomieniem zrobi Piotr Kosmaty.

Jak Państwa informowałem, jego przełożony z „centrali” w Warszawie, Prokurator Generalny Andrzej Seremet w identycznej sytuacji stchórzył i nie dopuścił do nadania trybu procesowego zawiadomieniu dotyczącego jego osoby.

Poinformuję Państwa o decyzji prokuratora Piotra Kosmatego.

O ile oczywiście nie zostanę przed otrzymaniem informacji o niej umieszczony w szpitalu psychiatrycznym.

Bo takie są wobec mnie zamiary ferjany.

Ja na szczęście już niczego nikomu nie muszę udowadniać. Mam 56 lat. Po tym, gdy w 1982 roku ukończyłem z wynikiem bardzo dobrym studia na Akademii Ekonomicznej /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/ władze Uczelni zaproponowały mi podjęcie pracy w charakterze asystenta profesora. Pracowałem na Akademii przez 10 lat. Prowadziłem zajęcia dydaktyczne ze studentami, obroniłem rozprawę doktorską, otrzymałem kilka nagród rektora za osiągnięcia w dziedzinie naukowej. W 1992 roku z przyczyn finansowych – miałem na utrzymaniu dwoje dzieci i niepracującą żonę – zrezygnowałem z pracy na Uczelni. Przez następnych kilkanaście lat pracowałem na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych oraz w centrali Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. Zarządzałem zespołami liczącymi setki osób i budżetami o wartości miliardów złotych, centrami handlowymi.

Aż mnie dopadła ferajna autorytetów moralnych o nieskazitelnych charakterach.

Przestępcą uczyniły mnie i w szpitalu psychiatrycznym chcą mnie umieścić funkcjonariusze publiczni, których misją jest… pokonać wroga i zaskarbić sobie sympatię hierarchii ferajny.

Nie dość, że mi zmienili status na bezrobotnego – zmieniającego co kilka lat status z oskarżonego w skazanego i z powrotem – żebraka ze zrujnowaną opinią na rynku pracy, to mnie chcą umieścić w szpitalu psychiatrycznym.

Osoba, która w dzisiejszej Polsce w konflikcie z dobrze ustosunkowanym Żydem, stoi na z góry przegranej pozycji. Judeoferajna funkcjonariuszowska trzyma się razem. Mocno.

Media głównego nurtu nie wykazują najmniejszego zainteresowania w podaniu do publicznej wiadomości informacji o łajdaku powołanym na dożywocie na autorytet moralny. Gdy się bronić z wykorzystaniem Internetu… kończy się statusem przestępcy.

Po doświadczeniach z ostatnich lat, jesteśmy razem z moją matką mocno zdziwieni, gdy ktoś wcześniej nie umówiony zadzwoni przez domofon i okaże się, że nie są to funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie z kolejnym nakazem jakiegoś prokuratora lub sędziego zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania psychiatryczne.

Demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej…

Bezmyślny tuman Piotr Kosmaty robi zawrotną karierę, a ja ofiara tumana, czekam na postanowienie o umieszczeniu mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Zielona wyspa…

xxx

Na początku niniejszego e-mail’a zapowiedziałem, że kieruję go do Państwa w interesie społecznym oraz poprosiłem o jego także w interesie społecznym rozpowszechnienie.

Dlaczego w interesie społecznym?
Bo pokazuje, na moim przykładzie, jak bardzo groźni są dla nas, Polaków, Żydzi polonofoby. Podważenie autorytetu jednego z nich, durnego, mściwego, okrutnego Andrzeja Zolla sprawiło, że mam przeciwko sobie całą dosłownie Rzeczpospolitą Polską funkcjonariuszy publicznych.

Stosuje wobec mnie tępe żydostwo właściwą sobie metodę… „wykorzystać i wyrzucić”. Wydrzeć bez skrupułów ile się da i doprowadzić do ruiny. Na koniec wykreować wizerunek osoby chorej psychicznie, niepoczytalnej. Umieścić w szpitalu psychiatrycznym.

W zasadzie to nic nowego, tak nas Żydzi polonofoby zawsze, przez cały okres powojenny traktowali.

Z niepokojem obserwuję, jak się moje osobiste z Żydami doświadczenia przenoszą na całą Polskę. Te same zasady, te same cele, takie same metody ich osiągania.

Jest z całą pewnością w interesie społecznym informować o sprzecznych z prawem i zasadami współżycia w społeczeństwach cywilizowanych zachowaniach Żydów. Zanim nas – realizując naszym, nie-Żydów, kosztem cele diaspory – „zagłaszczą” egzaltowanymi pretensjonalnymi gestami, krasomówczymi, właściwymi „cywilizacji szwindla” popisami, sprzecznymi z działaniami obietnicami.

Jan Matejko miał za złe Żydom, że nie poczuwają się do szlachetnych uczynków. Ja nawet tego od nich, tych z frakcji polonofobów, nie oczekuję. Niechby przynajmniej obowiązków dopełniali, gdy w służbie publicznej. Niechby dali – po prostu – żyć. I nie żeby w szpitalu psychiatrycznym…

Jeśli na podstawie niniejszego e-mail’a ktoś uzna mnie za „antysemitę”, uprzejmie informuję, że z szacunkiem należnym pomysłodawcy przyjmę takie stanowisko. Byłem już 18-krotnym przestępcą, posiadam status oskarżonego, prawnik XX-lecia prof. Andrzej Zoll uważa, że jestem chory psychicznie, sędziny Beata Stój i Katarzyna Kaczmara oraz prokuratorzy Dariusz Furdzik i Bartłomiej Legutko uważają mnie za niepoczytalnego. Mogę być zatem także „antysemitą”, ksenofobem i czego by jeszcze o mnie nie myśleli i nie mówili moi przeciwnicy celem zapewnienia sobie komfortu psychicznego.

W załączeniu przesyłam skany dokumentów poświadczających fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym piśmie:

Załączniki:

Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 112/04/S, pismo Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 23 stycznia 2006 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 112/04/S, pismo Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 10 lutego 2006 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt RS-051/3/06, pismo Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 16 marca 2006 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt RS-051/3/06, pismo Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 17 marca 2006 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 39/06/S, pismo Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 17 marca 2006 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 39/06/S, pismo Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 10 maja 2006 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, Postanowienie z dnia 30 listopada 2006r.
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ zażalenie prokurator Radosławy Ridan z dnia 8 grudnia 2006 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, pismo Wirtualnej Polski S.A. z dnia 6 sierpnia 2007r., karty 3098, 3099
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, pismo z dnia 1 października 2007r. INTERIA.PL.S.A., karta 3183
Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prokuratora Piotra Kosmatego – skan oryginału
Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prokuratora Piotra Kosmatego

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

1 Artykuł 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego: „Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.”

i«Jaki król, taka trzoda; jaki pan, taki kram»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 926

ii„Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.” – Źródło: Krzysztof Pol:„Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948)W 140. rocznicę urodzin”,PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Adwokatura, Strony Adwokatury Polskiej

iii„(…) Udokumentowałem również zapis dokonany przez Ludwika Hassa – historyka wolnomularstwa w jego książce „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821 – 1999 słownik biograficzny” /wydawnictwo Rytm Warszawa 1999/ w której figuruje w liście polskich masonów – Andrzej Zoll – profesor prawa, Kraków.” – Źródło: Aleksander Szumański, „Gestapowcy, masoni, autorytety z Uljanowem w tle”; „Tajemnice Świata”, Nr 1(3)2008, s. 19.20

iv„ŚWIĘTA KROWA” – «osobazróżnegopowoduuprzywilejowana, którejsiępobłażaipozwalanazbytwiele»; Wikisłownik

v Artykuł 297 § 1 Kodeksu postępowania karnego: „Celem postępowania przygotowawczego jest:(…) 2) wykrycie i w razie potrzeby ujęcie sprawcy, (…) 5) zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla sądu.”

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/