Dr Kękuś: czy powinienem zostać umieszczony w szpitalu psychiatrycznym

From: Zbigniew Kękuś <[email protected]>
Date: January 28, 2015 12:38:01 AM PST (CA)
To: ===============
Subject: Prośba o osądzenie, czy powinienem zostać umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, jak chcą prokurator Bartłomiej Legutko i sędzia Katarzyna Kaczmara

„Jeśli ktoś obecnie zagraża społeczeństwu otwartemu, to są to sędziowie.

Niepodlegająca kontroli ani weryfikacji kasta „platońskich strażników” coraz konsekwentniej dąży

do urządzenia świata na swoją miarę. (…) Ich wyroki i orzeczenia mają być całkowicie niepodważalne, niepodlegające krytyce i weryfikacji. Miejscem moralnych objawień – zamiast góry Synaj – staje się sala sądowa, a rolę Mojżesza jako przekaziciela objawionego z góry prawa przejmują sędziowie.

Ich wyroki są źródłem praw i prawd, których naruszać nie wolno.”
Źródło:Tomasz P. Terlikowski,„Sędziowie ponad prawem”, „Wprost”, 18 maja 2008r., s. 21

„Pewna doza żartobliwości nie kłóci się bynajmniej z rozważaniem spraw nieżartobliwych.”
Tadeusz Kotarbiński

„Asertywność” – «łagodna pewność siebie»

Szanowni Państwo,

W dniu 29 stycznia 2015 r. przed Sądem Okręgowym w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy odbędzie się posiedzenie /godz. 08:30, sala E-520 – Załącznik 1/ w sprawie rozpoznania mojego oraz mojego obrońcy z urzędu adw. Jarosława Piekara Zażaleń na Postanowienie sędzi Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Katarzyny Kaczmary z dnia 16 października 2014 r. o umieszczenie mnie na okres 4 tygodni na obserwację w szpitalu psychiatrycznym.

Pragną mnie w nim umieścić sędzia Katarzyna Kaczmara razem z prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Bartłomiejem Legutko.

Gdyby nie moje, opisane w poprzednich e-mail’ach do Państwa, doświadczenia od 1997 r. z sędziami i prokuratorami, byłbym spokojny o wynik dla mnie tego posiedzenia. Mam bowiem do czynienia z przypadkiem opisanym przez T. Terlikowskiego jako „objawnienie”. Doznali go najwyraźniej nieskazitelnych charakterów prokuratori Bartłomiej Legutko i sędziaii Katarzyna Kaczmara.

Ponieważ jednak jestem dziewiąty rok ścigany – byłem oskarżony, skazany, a po uchyleniu przed laty skazującego mnie wyroku trwam w statusie oskarżonego – za czyny, które popełniły inne niż ja osoby, w innym miejscu i czasie niż ustaliła prokurator oskarżyciel, ze skutkiem dla mnie w postaci stawiania mi nowych zarzutów, postanowiłem poddać się osądowi społecznemu,

Tym bardziej, że sędzia Katarzyna Kaczmara, żeby doznać „objawienia” w postaci uznania, że zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przeze mnie czynu, który mi przedstawił prokurator Bartłomiej Legutko przygotowała sobie zaplecze… Oddalił wszystkich wniosków dowodowych, które ja zgłosiłem. Nie uwzględniła najważniejszego dowodu w sprawie, tj. sporządzonego przez Policję „Protokołu Zatrzymania Osoby”.

Proszę, żebyście Państwo osądzili – zanim w dniu 29 stycznia 2015 r. dokona tego Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy w składzie: SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas – na podstawie przedstawionych w niniejszym e-mail’u faktów poświadczonych załączonymi do niego skanami dokumentów, czy mam rację twierdząc, że mamy w przypadku prokuratora B. Legutki i sędzi K. Kaczmary do czynienia z „objawieniem”, znaczy… przedstawieniem mi zarzutu popełnienia czynu, którego nie można było popełnić oraz nie mającego potwierdzenia w zebranych przez prokuratora dowodach.

Pragnę poinformować, że za samo tylko przedstawienie Państwu okoliczności, w których wyżej wymienieni funkcjonariusze demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej mają mnie zamiar umieścić w szpitalu psychiatrycznym, grozi mi pobyt przez dwa lata w więzieniu. Pouczyli mnie o tym – a raczej pogrozili mi tym – prokurator B. Legutko i sędzia K. Kaczmara podczas posiedzenia Sądu w dniu 16 października 2014 r.

Ponieważ artykuł 241 § 1 k.p.k. stanowi: „Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” i prokurator B. Legutko oraz sędzia K. Kaczmara chcą skorzystać z tej okazji, tj. wiedząc, że nie mają szans na dowiedzenie przed sądem słuszności przedstawionych mi zarzutów, tj. na wydanie przez sąd skazującego mnie wyroku, chcą sprawę – a z nią mnie – „załatwić” na etapie postępowania przygotowawczego. Bo wtedy… sza. Na ofierze nieskazitelnych charakterów ciąży ustawowy obowiązek okazania im uległości bez nadania rozgłosu o stosowanych przez nich metodach.

Wielką pomocą okazali się dla nich biegli z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarze psychiatrzy, Mariusz Patla i Katarzyna Bilska-Zaremba.

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa powodowany ideą „nieposłuszeństwa obywatelskiego” Henry’ego Dawida Thoreau.

John Rawls formułuje definicję tego terminu: „Jest to świadome złamanie prawa w celu zwrócenia uwagi na fakt, iż prawo to jest niesprawiedliwe (np. dyskryminuje jakąś grupę)”.

Hannah Arendt wskazując na różnice pomiędzy przestępstwem, a obywatelskim nieposłuszeństwem wskazuje, że odmienne są ich motywacje: „nieposłuszny obywatel” działa w interesie jakiejś grupy, a nawet całego społeczeństwa, które powinno przecież być zainteresowane jakością stanowionego prawa. Kolejna różnica, to całkowite wyrzeczenie się przemocy przez osoby dopuszczające się aktów nieposłuszeństwa obywatelskiego. Chcą one zwrócić uwagę opinii publicznej na jakiś, istotny ich zdaniem problem, ale nie kosztem wyrządzania krzywdy innym ludziom, w tym także funkcjonariuszom publicznym.”

Obywatelskie nieposłuszeństwo bywa także definiowane jako:

«Świadomy, otwarty, bez użycia przemocy, akt złamania obowiązujących norm prawnych przez obywateli, który ma doprowadzić do zmiany niesprawiedliwych przepisów prawa i związanych z nimi decyzji władz. Protestujący zakładają przy tym gotowość do spokojnego przyjęcia wszelkich grożących im za to represji»

Ja jestem gotów przyjąć represje grożące mi za podanie do wiadomości publicznej wiadomości z postępowania przygotowawczego prowadzonego przeciwko mnie przez prokuratora Bartłomieja Legutko przy udziale zaangażowanych przez niego biegłych lekarzy psychiatrów Mariusza Patli i Katarzyny Bilskiej-Zaremby oraz sędzi Katarzyny Kaczmary.

Spokojnie, ze stoickim spokojem je przyjmę.

Nawiasem mówiąc, dwa lata w więzieniu grożące mi za rozpowszechnianiepublicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego i tak łatwiejszą mogą być do zniesienia karą, niż 4 tygodnie w szpitalu psychiatrycznym, gdybym miał dostać się pod opiekę takich lekarzy „profesjonalistów”, jak biegli z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Mariusz Patla i Katarzyna Bilska-Zaremba, dla których – między innymi – oszustwo na piśmie, to… przejęzyczenie.

xxx

Jak Państwa informowałem w poprzednich e-mail’ach, w dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan sporządziła – pod nadzorem swoich przełożonych, Lidii Jaryczkowskiej, Piotra Kosmatego, Krystyny Kowalczyk, Edyty Kuśnierz, którzy w kierowanych do mnie pismach zapewniali mnie, że analizowali akta sprawy, a te ich analizy potwierdzały profesjonalizm ich podwładnej – akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., wKrakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem 18 „przestępstw”, tj.:

pkt.I,III-XVIaktu oskarżenia –znieważyłemwzwiązkuzpełnieniemobowiązkówsłużbowych/art.226§1k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./piętnaściorosędziówSąduOkręgowegowKrakowieiSąduApelacyjnegowKrakowie-SSOMajaRymar/byłaPrezesSąduOkręgowegowKrakowie/SSOEwaHańderek,SSOTeresaDyrga,SSRAgataWasilewska-Kawałek,SSOAgnieszkaOklejak,SSODanutaKłosińska,SSRIzabelaStrózik,SSOAnnaKarcz-Wojnicka,SSOJadwigaOsuch,SSOMałgorzataFerek,SSAWłodzimierzBaran/byłyPrezesSąduApelacyjnegowKrakowie/,SSAJanKremer,SSAMariaKuś-Trybek,SSAAnnaKowacz-Braun,SSAKrzysztofSobierajski /obecny Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
pktIIaktu oskarżenia – zniesławiłem/art.212§2kk/adwokataWiesławęZoll,pełnomocnikamojejżonywprowadzonymprzezSądOkręgowywKrakowieiSądApelacyjnywKrakowiewlatach1997-2006postępowaniuzmojegopowództwaorozwód/sygn.aktXICR603/04/,
pktXVII aktu oskarżenia -znieważyłem/art.226§3k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./konstytucyjnyorganRzeczypospolitejPolskiej,RzecznikaPrawObywatelskichwosobiepiastującegotenurząd prof. AndrzejaZolla,
pktXVIIIaktu oskarżenia-rozpowszechniałemwiadomościzrozprawysądowejprowadzonejzwyłączeniemjawności-art.241§2k.k.

Dowód: SądRejonowywDębicy,sygn.akt II K 407/13 /uprzednioIIK451/06, IIK854/10/aktoskarżeniaprokuratorRadosławyRidanzdnia12czerwca2006r.

Zawiadomienie złożył w dniu 2 czerwca 2004 r. ówczesny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Baran Włodzimierz.

Postanowieniem z dnia 27 października 2006 r. Sąd Najwyższy przekazał sprawę przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy. Władze tego Sądu powierzyły ją sędziemuTomaszowi Kuczmie.

Wskazać należy, że jeden z najwybitniejszych prawników w Polsce, w kwietniu 2014 r. uznany przez „Dziennik Gazetę Prawną” za „prawnika XX-lecia” – laudację wygłosił minister sprawiedliwości Marek Biernackiiii, listy gratulacyjne skierowali do laureataBronisław Komorowski i marszałek Sejmu Ewa Kopacz – prof. dr hab. Andrzej Zoll naucza od kilkunastu lat za pośrednictwem kolejnych edycji wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego:

„W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…) Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

Źródło:Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie,

LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

Jak słusznie stwierdził sędzia Tomasz Kuczma w Postanowieniu z dnia 30 listopada 2006 r. o zwróceniu sprawy przeciwko mnie Prokuratorowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia Wschód Piotrowi Kosmatemu: „Wypełnienie znamion zarzucanych przez Prokuratora występków stanowi nie sam fakt sporządzania przedmiotowych pism, ale publiczne ich rozpowszechnienie. Do przypisania więc sprawcy przestępnego zachowania potrzebne jest wykazanie, że to on takie informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk lub 226 § 3 kk oraz 241 § 2 kk na stronach internetowych zamieszczał. W zgromadzonym materiale dowodowym brak jest natomiast dowodów dotyczących ustalenia danych osoby, która zamieszczała informacje na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl.”

Prokurator Radosława Ridan rzadki – „Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne (…) jest czynem (…) ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi.” – tumaniv, niedopełniwszy podstawowych obowiązków, tj. jak orzekł sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 r.:

nie wykonawszy podstawowych czynności mogących prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu przeze mnie przypisanych mi czynów,
nie podjąwszy żadnych czynności mających na celu ustalenie, kto zamieszczał na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl materiały, których zamieszczanie mnie przypisała prokurator

przypisała mi czyny, które nie ja w Krakowie popełniłem, lecz mieszkańcy Warszawy w Warszawie.

Co więcej, strona www.zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., a zatem nikt nie mógł na niej – skoro nie istniała – zamieszczać żadnych materiałów od „stycznia 2003 r.”, jak „ustaliła” prokurator R. Ridan, aż do dnia jej założenia.

„Prokurator” Radosława Ridan przyznała się zresztą potem w Zażaleniu z dnia 8 grudnia 2006 r. na w.w. Postanowienie z dnia 30.11.2006 r., że: „Prokurator (…) Zarzuty swe oparł li tylko na publikacjach które osobiście ujawnił i przejrzał na stronach internetowych ZGSOPO i www.zkekus.w.interia.pl.”, czyli że sporządziła akt oskarżenia na podstawie… li tylko wydruków ze stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl.

Wyjaśniła jednak, że przecież nic się złego nie stało, bo: (…) Natomiast o ile Sąd orzekający powziąłby uzasadnioną wątpliwość co do sprawstwa i winy oskarżonego w toku czynności dowodowych, w trakcie procesu,to ma możliwość wydania wyroku uniewinniającego.”

I… odmówili – prokurator R. Ridan razem ze swoim przełożonym, Prokuratorem Rejonowym Piotrem Kosmatym – Sądowi zebrania dowodów w sprawie.

Sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc, SSR del. do SO Andrzej Borek przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Renaty Stopińskiej-Witkowskiej uznali linię „rozumowania” prokurator R. Ridan za słuszną i postanowieniem z dnia 5 stycznia 2007 r. /sygn. akt II Kz.675/06/ uchylili postanowienie sędziego T. Kuczmy z dnia 30.11.2006 r.

Pouczyli go przy okazji, że na przyszłość ma… prawidłowo rozumować.

Wprawdzie potem sędzia Tomasz Kuczma celem uzupełnienia istotnych braków postępowania przygotowawczego prowadzonego przeciwko mnie przez prokurator R. Ridan zwrócił się do Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A. z żądaniami podania mu, do jakich organizacji czy też osób fizycznych należały domeny www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, jakie osoby mogły zamieścić na nich informacje i jaka osoba zamieszczała materiały, których zamieszczenie mnie przypisała prokurator, a Działy Bezpieczeństwa w.w. operatorów internetowych dostarczyły mu w sierpniu i październiku 2007 r. dowody, że czyny, które mnie przypisała prokurator R. Ridan w rzeczywistości popełnili mieszkańcy Warszawy, w Warszawie, ale… dla mnie było już za późno.

Stałem się ofiarą podstawowej zasady funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości: „prokuratorzy i sędziowie są nieomylni”. Nie żeby tylko nieusuwalni,

Skarcony przez sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie uchyleniem słusznego przecież Postanowienia z dnia 30.11.2006 r., a przy tym pouczony, że ma prawidłowo rozumować, sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. wyrok, którym uznał mnie za winnego popełnienia wszystkich czynów według opisów prokurator R. Ridan z aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r.

Skazał mnie w oparciu o domniemanie… winy, będąc wcześniej od kilku miesięcy w posiadaniu dowodów mojej niewinności.

Skazał mnie na karę grzywny w kwocie 15.000,00 zł oraz zasądził ode mnie na rzecz Skarbu Państwa kwotę 2.120,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Potem były trwające przez wiele miesięcy prześladowania mnie i mojej matki przez komorników – ponieważ nie byłem sprawcą przypisanych mi czynów, a 15 z nich już w dniu orzeczenia nie były przestępstwami, nie uiściłem kwoty 17.120,00 zł, gdy mnie do jej uiszczenia wezwał Sąd – aż wreszcie w sierpniu i wrześniu 2008 r. komornik dopiął swego i zajął moje wynagrodzenie na kwotę łączną 7.280,70 zł.

Reszty nie zdążył, bo mnie z powodu informacji w Internecie o okolicznościach, w jakich mnie uczyniono przestępcą – a także o moich uwagach do projektu ustawy reprywatyzacyjnej przygotowanego w grudniu 2008 r. przez ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada – wyrzucono z dniem 6 lutego 2009 r. w trybie natychmiastowym z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w nadzorowanej przez ministra A. Grada Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. To był koniec mojej, wcześniej dobrze się rozwijającej kariery zawodowej.

xxx

Jak Państwa informowałem, skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. został po kilku latach moich oraz udzielających mi wsparcia osób – Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Wassermann, adw. Małgorzata Wassermann – uchylony w zakresie wszystkich przypisanych mi nim czynów.

Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r., wydanym na wniosek adw. M. Wassermann, uchylił go w zakresie 16 czynów z pkt. I, III – XVII, Sąd Okręgowy w Rzeszowie zarzucając sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. Sędzia T. Kuczma skazał mnie z tego artykułu za czyny opisane przez prokurator R. Ridan jako „znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”. Ściganie z art. 226 § 1 k.k. z tego tytułu jest niedopuszczalne od dnia 19 października 2006 r. z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190, poz. 1409/v.

Sąd Okręgowy wznowił postępowanie i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie czynów z pkt. I, III – XVII.

W dniu 15 marca 2011 r. odbyła się przed Sądem Rejonowym w Dębicy rozprawa główna.

Ja przedstawiłem sędzi Beacie Stój, która ją prowadziła wszystkie – to znaczy tylko najważniejsze, żeby nie zajmować nadto dużo czasu – wady prawne aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan, a sędzia Beata Stój zamiast rozpoznać sprawę w granicach przekazania jej Sądowi w Dębicy przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie… wydała Postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.

Poinformowała mnie, że nabrała uzasadnionych wątpliwości co do mojej – od stycznia 2003 r., tj. od początku okresu popełniania czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan – poczytalności. Odmówiła mi jednak sporządzenia uzasadnienia do Postanowienia, pouczając mnie, że wniosek o dopuszczenie dowodu, w tym dowodu z opinii biegłych lekarzy psychiatrów, nie podlega zaskarżeniu, a zatem ona nie musi sporządzić dlań uzasadnienia.

W dniu 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny Andrzej Seremet wniósł do Sądu Najwyższego „wygłodowaną” przeze mnie w okresie od 30 maja do 15 czerwca 2011 r. – gdy prowadziłem przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie słuszny protest głodowy – kasację na moją korzyść w zakresie pozostałych dwóch czynów, z pkt. II i XVIII, skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r.

Zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego określonego w art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.k. W uzasadnieniu podał między innymi: „„(…) Na żądanie Sądu Rejonowego w Dębicy portal Interia PL udzielił odpowiedzi, że strona zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., a użytkownik nie podał swoich danych osobowych, zaś portal Wirtualna Polska poinformował, że strona www.zgsopo.webpark.pl należy do Krzysztofa Łapaja w Warszawie /adres – ZKE/ (k.3098-3099 i 3183).

(…) Sąd Rejonowy w Dębicy w toku dalszego postępowania, na podstawie art. 394 § 2 kpk ujawnił dowody wskazane w akcie oskarżenia oraz pisma oskarżonego i pisma Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie, w tym pismo z dnia 15 marca 2007 r. znajdujące się w aktach (k.2660-2664), podpisane przez Krzysztofa Łapaja, w którym jak wspomniano powyżej, była zawarta informacja, że Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych www.zgsospo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl, nie on je zakładał, ani też nigdy nie administrował.(…)W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy też w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.

W powyższej sprawie, jak wskazano w zarzutach kasacji doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 366 § 1 kk, jak też art. 7 kpk, wskutek przekroczenia przez sąd orzekający zasady swobodnej oceny dowodów i dokonania dowolnej ich oceny, oderwanej od realiów sprawy.”

W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, którym uznał kasację Prokuratora Generalnego za zasadną, uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy wznowił postępowanie do sygn. II K 451/06 i przekazał sprawę przeciwko mnie Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie czynów II i XVIII.

Wskazać należy, że gdyby Prokurator Generalny Andrzej Seremet wniósł kasację wcześniej, po tym, gdy go o to prosiłem pismem z dnia 31 marca 2010 r., tj. przed wydaniem w.w. wyroku wznowieniowego przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, to by dotyczyła wszystkich 18 czynów, które przypisał mi sędzia T. Kuczma. Po wydaniu tego wyroku było to niemożliwe, ponieważ art. 521 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi: „Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.”

Po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku wznowieniowego z dnia 26.01.2012 r. sędzia Beata Stój nabrała jeszcze większego przekonania, że ja jestem niepoczytalny od stycznia 2003 r. i z tego powodu:

w dniu 16 kwietnia 2012 r. wydała na podstawie art. 79 § 3 k.p.k. – „W postępowaniu karnym oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli: (…) 3) zachodzi uzasadniona wątpliwość co do jego poczytalności.” – Zarządzenie o wyznaczeniu mi obrońcy z urzędu. Odmówiła mi, oczywiście, sporządzenia uzasadnienia, tj. wyjaśnienia, na czym polega jej uzasadniona wątpliwość co do mojej poczytalności,
wydała w dniu 29 czerwca 2012 r. kolejne Postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, którym wydała wskazanym przez nią biegłym sądowym lekarzom psychiatrom polecenie wydania: „na podstawie akt sprawy i wyników badań opinii w jego sprawie, w szczególności o udzielenie w terminie 21 dni odpowiedzi na następujące pytania:
„Czy w chwili popełniania czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia (pkt I, III-XVII)/styczeń 2003 r. do wrzesień 2005 r. – ZKE/ miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolnośc ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie?
Jaki jest aktualny stan zdrowia oskarżonego, czy może on brać udział w toczącym się postępowaniu i stawać przed Sądem?”

Kierowała do mnie sędzia B. Stój kolejne wezwania do stawiennictwa na badania psychiatryczne w Szpitalu im. dr. J. Babińskiego w Krakowie.

Ponieważ w.w. Sądy odwoławcze, tj. Sąd Okręgowy w Rzeszowie i Sąd Najwyższy nie dlatego wydały wyroki wznowieniowe od wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r., że nabrały wątpliwości co do mojej poczytalności w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., lecz z powodu rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia przez sędziego prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. /Sąd Okręgowy w Rzeszowie/ i prawa procesowego określonego w art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.k. /Sąd Najwyższy/, informowałem sędzię B. Stój, że nie stawię się na badania oraz kierowałem wnioski do niej, żeby w jej działaniach stosowała się do prawa określonego w art. 442 § 3 k.p.k.: „Zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.”

Żaden z wyżej wymienionych Sądów odwoławczych nie wskazał na potrzebę poddania mnie badaniom psychiatrycznym.

Ponieważ Wirtualna Polska S.A. podała w piśmie z dnia 6 sierpnia 2007 r. dane personalne oraz adres właściciela strony www.zgsopo.webpark.pl i były to dane osoby mieszkającej w Warszawie – wspomniany przez Prokuratora Generalnego w kasacji prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj – a numery IP komputerów podane przez Interię.PL S.A. w piśmie z dnia 1 października 2007 r. także należały do osoby mieszkającej w Warszawie, pismem z dnia 29 listopada 2012 r. skierowanym do prezesa Sądu Rejonowego w Dębicy – z dniem 15 czerwca 2012 r. do pełnienia tej funkcji prezes Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie sędzia Zbigniew Śnigórski powołał sędzię… Beatę Stój – złożyłem wniosek o przekazanie sprawy przeciwko mnie do rozpoznania właściwemu miejscowo sądowi rejonowemu w Warszawie.

Sędzia, prezes, Beata Stój wydała wtedy, w dniu 11 grudnia 2012 r. Postanowienie, w którym przyznała, tj. poświadczyła – Załącznik 3: „(…) Istotnie z informacji uzyskanych od Wirtualnej Polski wynika, że strona www.zgsopo.webpark.pl założona została przez osobę mieszkającą w Warszawie, niemniej nie ustalono, kto i gdzie założył stronę http:/zkekus.w.interia.pl/, na której także umieszczano obraźliwe treści.”

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 11 grudnia 2012 r. – Załącznik 3

Takie przyznanie się, że mnie ściga na podstawie dowodów mojej niewinności, nie przeszkadzało jednak sędzi Beacie Stój w nie tylko kontynuacji ścigania mnie, ale także kierowania mnie na badania psychiatryczne.

Ponieważ nie stawiałem się na nie w wyznaczonych mi przez nią terminach, sędzia Beata Stój:

dwukrotnie, w kwietniu i maju 2014 r., zawiadomiła mnie, że zamierza umieścić mnie w areszcie celem tam poddanie mnie badaniom sądowo-psychiatrycznym,
wydawała Policji kolejne – łącznie sześć – polecenia zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania psychiatryczne.

Ponieważ Policja poszukiwała mnie w mieszkaniu mojej matki – w tym nawet dwukrotnie w niedzielę – pismem z dnia 31 marca 2014 r. skierowanym do niej złożyłem wniosek o sporządzenie i doręczenie mi Wezwania do stawiennictwa na badania. Poinformowałem sędzię B. Stój: „Informuję, że stawię się w wyznaczonym przez Panią czasie i miejscu, lecz nie poddam się badaniom. Wybranym przez Panią biegłym wyjaśnię dlaczego, tj. że z powodu podanych wyżej przyczyn.”

Sędzia Beata Stój wybrała jednak inny wariant…

Zanim go przedstawię, zaprezentuję stan prawny sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie przez sędzię Beatę Stój na dzień 25 kwietnia 2014 r. Prowadziła wtedy sędzia B. Stój postępowanie przeciwko mnie jako oskarżonemu o popełnienie przestępstw przypisanych mi przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12.06.2006 r., jak wyżej.

Wskazać zatem należy, że:

Operatorzy internetowi, Wirtualna Polska S.A. i Interia.PL S.A. dostarczyli Sądowi Rejonowemu w Dębicy już w 2007 roku dowody poświadczające, że rzeczywistymi sprawcami czynów, które mnie przypisała prokurator R. Ridan byli mieszkańcy Warszawy oraz że je popełniono w Warszawie, a nie w Krakowie. Z tego powodu:
Prokurator Generalny wniósł w.w. kasację z dnia 23 sierpnia 2011 r.
Sąd Najwyższy wydał wyrok wznowieniowy z dnia 26 stycznia 2012 r.
sędzia Beata Stój podała w w.w. Postanowieniu z dnia 11.12.2012 r.: „(…) Istotnie z informacji uzyskanych od Wirtualnej Polski wynika, że strona www.zgsopo.webpark.pl założona została przez osobę mieszkającą w Warszawie, niemniej nie ustalono, kto i gdzie założył stronę http:/zkekus.w.interia.pl/, na której także umieszczano obraźliwe treści.”
Od dnia 19 października 2006 r. z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r. – patrz: przypis V – niedopuszczalne jest ściganie z art. 226 § 1 k.k. w zakresie przypisanym mi przez prokurator R. Ridan. Z tego powodu Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok wznowieniowy z dnia 15 września 2010 r.
W pkt. XVII aktu oskarżenia prokurator R. Ridan przypisała mi z art. 226 § 3 k.k. – „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”- czyn opisany przez nią jako: „Znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd Andrzeja Zolla”.
Tymczasem on sam, były Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll podaje od kilkunastu lat w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego, że:
„Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.” – Źródło:Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131.
Tożsame z zacytowanym wyżej stanowiskiem prof. A. Zolla – że RPO będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej – prezentują inni eksperci w dziedzinie prawa karnego, w tym między innymi: Andrzej Marek, Marek Mozgawa.
„Podkreśla się w doktrynie iż § 3 ma zastosowanie tylko do znieważania organu, nie zaś jego pracowników czy też grupy pracowników,chyba że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracującym dla tego organu i przez to dotyka go niejako pośrednio (L. Gardocki, Prawo, s. 272).” – Źródło:Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1130.
Stanowisko tożsame z tym zacytowanym wyżej prof. Andrzeja Zolla prezentująwszyscy eksperci w dziedzinie prawa karnego.

Jeśli:

rzecznik praw obywatelskich nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej,
par. 3 art. 226 k.k. ma zastosowanie tylko do znieważenia organu nie zaś jego pracowników,

to działanie przypisane mi przez prokurator R. Ridan w pkt. XVII aktu oskarżenia nie wypełnia znamion czynu określonego jako przestępstwo w art. 226 § 3 k.k.

W pkt. I – XVII aktu oskarżenia prokurator Radosława Ridan przypisała mi z art. 212 § 2 k.k. czyn zniesławienia:
w pkt. I, III–XVI – w zbiegu z art. 226 § 1 k.k. – zniesławienia wymienionych wyżej 15 sędziów,
w pkt. XVII – w zbiegu z art. 226 § 3 k.k. – zniesławienie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich w osobie sprawującego ten urząd Andrzeja Zolla,
w pkt. II zniesławienie adw. Wiesławy Zoll.

Wskazać należy, że:

Zniesławienie, czyn z art. 212 § 2 k.k., jest z mocy prawa określonego w art. 212 § 4 k.k. – „Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2odbywa się z oskarżenia prywatnego.” – ścigany z oskarżenia prywatnego.

W uzasadnieniu do w.w. wyroku z dnia 11.10.2006 r. Trybunał Konstytucyjny podał: „Na marginesie należy dodać, że ewentualna odpowiedzialność za przekroczenie granic dozwolonej prawem krytyki osób publicznych oceniana jest na płaszczyźnie zniesławienia (art. 212 k.k.), ściganego w trybie prywatnoskargowym. Oznacza to – przy odrzuceniu zniewagi jako formy wyrażania krytyki – że wszyscy funkcjonariusze publiczni, jak i osoby prywatne są traktowani równo w zakresie ochrony czci i dobrego imienia.” – Źródło: Uzasadnienie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr 9A, poz. 121.
Ściganie za czyn z art. 212 § 2 k.k. z oskarżenia publicznego jest możliwe tylko wtedy, gdy prokurator dopełni obowiązku określonego w art. 60 § 1 k.p.k.: „W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego prokurator wszczyna postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego, jeżeli wymaga tego interes społeczny.” Prokurator R. Ridan nie wykazała, że zachodzi interes społeczny w ściganiu mnie z oskarżenia publicznego za zniesławienie wskazanych w akcie oskarżenia osób.

Jako okres zniesławiania przeze mnie w.w. osób prokurator Radosława Ridan wskazała:
czyny z pkt. I, VI, VIII, XI, XII, XIII, XIV, XV, XVI aktu oskarżenia: „styczeń 2003 r.do maj 2005 r.”
czyny z pkt. II, III, IV, V, VII, IX, X, XVII aktu oskarżenia – „styczeń 2003 r. do wrzesień 2005 r.”

Do czynów z oskarżenia prywatnego stosuje się przepisy o przedawnieniu ścigania obowiązujące w sprawach z oskarżenia prywatnego, czyli art. 101 § 2 k.k.vi i art. 102 k.k.vii Z mocy prawa określonego w tych przepisach karalność czynów przypisanych mi w:

w pkt. I, VI, VIII, XI, XII, XIII, XIV, XV, XVI aktu oskarżenia ustała z dniem 1 czerwca 2013 r.
w pkt. II, III, IV, V, VII, IX, X, XVII aktu oskarżenia ustała z dniem 1 października 2013 r.

Ścigając mnie w opisanych wyżej okolicznościach, sędzia Beata Stój wydała w dniu 25 kwietnia 2014 r. Postanowienie, w którym podała: „(…) SSR Beata Stój (…) po rozpoznaniu sprawy Zbigniewa Kękusia oskarżonego o przestępstwa z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i inne z urzędu w przedmiocie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia na podstawie art. 75 § 2 k.k. postanawia zarządzić zatrzymanie oskarżonego Zbigniewa Kękusia na czas nieprzekraczający 48 godzin i doprowadzenie go do biegłych sądowych Mariusza Patli, Katarzyny Bilskiej-Zarmeby i Ryszarda Janczura na badanie, które odbędzie się w dniu 7 maja 2014 r. o godz. 12.00 w Areszcie Śledczym w Krakowie, przy ul. Montelupich 7.”

W ślad za Postanowieniem z dnia 25.04.2014 r., w dniu 28 kwietnia 2014 r. wydała sędzia B. Stój Nakaz Doprowadzenia, w którym podała: „Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny stosownie do zarządzenia z dnia 25/04/2014 poleca doprowadzić przymusowo na termin badania w dniu 7 maja 2014 r. godz. 12.00 do Aresztu śledczego w Krakowie do biegłego lek. med. Mariusza Patli, Zbigniewa Kękusia, syna (…) jako oskarżony w sprawie z art. 226 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.”

xxx

Powyżej opisałem, w jakich okolicznościach ścigają mnie od 2006 roku sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasz Kuczma, a potem Beata Stój przy udziale Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód, Piotra Kosmatego, a potem Krystyny Kowalczyk w przypadku Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll.

Państwo Zoll wciąż nienasyceni…

Wprawdzie u schyłku 2012 r. A. Zoll deklarował red. Dorocie Stec-Fus z „Dziennika Polskiego” oraz czytelnikom „Dziennika”, że:

„O rozmowę poprosiliśmy Andrzeja Zolla.

Jednak profesor nie chciał się rozwodzić na ten temat:

-Ten człowiek /ja – ZKE/ zatruwa mi życie od lat. Obrażał moją żonę, pisał do mnie na nią skargi.

Mógłbym wystąpić przeciwko niemu z oskarżenia prywatnego, ale nie chcę tego robić, gdyż został ciężko doświadczony przez los i z pewnością potrzebuje pomocy.

Stanowczo odradził reporterce „DP” rozmowę ze swoją żoną, mec. Wiesławą Zoll,

gdyż – jak oświadczył – z pewnością nie będzie tej sprawy komentować.”

Źródło: Dorota Stec-Fus, „Bezwzględna Temida”; „Dziennik Polski – Magazyn Piątek”, 16.11.2012 r., s. C 01, C 06-C 07

ale potem radykalnie zmienił zdanie.

Postanowił, że znowu skorzysta z usług prokuratury. Nie sam. Małżonka także.

W dniu 27 września 2013 r. oboje złożyli w Prokuraturze Rejonowej dla Krakowa Śródmieścia Zachód ustne zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich zniesławienia i znieważenia.

Zażądali ścigania mnie z urzędu.

Wprawdzie są to czyny ścigane z oskarżenia prywatnego, ale znowu mieli szczęście do prokuratora. Tym razem łaskawcą okazał się Dariusz Furdzik, który wydał w dniu 2 października 2013 r. Postanowienie o objęciu ściganiem z urzędu ściganiem z urzędu czynów prywatnoskargowych:

zniesławienia /art. 212 § 1 k.k/ i znieważenia /art. 216 § 1 k.k./ Andrzeja Zolla
zniesławienia /art. 212 § 1 k.k/ i znieważenia /art. 216 § 1 k.k./ Wiesławy Zoll

W dniu 5 maja 2014 r. stawiłem się ok. godz. 15:30 w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód celem zapoznania się z aktami sprawy przeciwko mnie rozpoznawanej przez prokuratora Dariusza Furdzika.

Zostałem tam zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Konwojowania Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Zatrzymano mnie na podstawie w.w. Postanowienia z dnia 25 kwietnia 2014 r. sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój. Policjanci zaprowadzili mnie do samochodu marki Fiat Ducato i zawieźli do Komisariatu Policji IV w Krakowie, ul. Królewska 4.

Tam, gdy wysiadałem z umieszczonego z tyłu samochodu przedziału dla osób zatrzymanych potknąłem się i wpadłem na jednego z policjantów. Wszyscy trzej rzucili się wtedy na mnie, powalili na płyty chodnikowe i położyli na mnie.

Po tym, gdy podnieśliśmy się zaprowadzili mnie do Komisariatu, a po krótkim tam pobycie przewieziono mnie do siedziby dodatkowej Komisariatu IV, przy ul. Radzikowskiego 29. Tam st. asp. Roman Tarnówko sporządził w mojej oraz konwojujących mnie policjantów – sierż. sztab. Michał Doroba, sierż. sztab. Paweł Lewkowicz, st. post. Marcin Rak – obecności „Protokół Zatrzymania Osoby”.

Po jego sporządzeniu policjanci zawieźli mnie do Izby Zatrzymań Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, ul. Mogilska 109.

Tam musiałem rozebrać się do naga i robić przysiady – taka procedura przyjęcia, Policja ma obowiązek sprawdzić wszystkie „zakamarki” ciała zatrzymanego.

Następnego dnia w godzinach przedpołudniowych zawieziono mnie do Komisariatu IV Policji w Krakowie, gdzie mi asp. Marcin Moń odczytał doręczone mi potem Uzasadnienie postanowienia o przedstawieniu zarzutów – Załącznik 2: „Kraków, dnia 06 maja 2104 r. Komisariat Policji IV w KrakowieL.dz. MKZ-D-1851/14 RSD-#/14 1 Ds. #/14 Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ UZASADNIENIE postanowienia o przedstawieniu zarzutów

Asp. Marcin Moń z Komisariatu Policji IV w Krakowie prowadząc dochodzenie l.dz. MKZ-D-1851/14 przeciwko Zbigniewowi Kękuś podejrzanemu o czyn z art. 13 § 1 kk zw. z art. 242 § 4 kk działając na podstawie art. 313 § 1, 314 kpk i zgodnie z art. 313§2 kpk, w dniu 6 maja 2014 r., przedstawił postanowienie o przedstawieniu zarzutów z dnia 06.05.2014 r., ob. Zbigniewowi Kękuś zarzucając mu, że: W dniu 05 maja 2014 roku w Krakowie, będąc pozbawiony wolności na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 407/13, używając przemocy poprzez kopnięcie kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu m-ki Fiat Ducato nr rej. HPHB147, którą z dużą siłą uderzyła konwojującego policjanta sierż. sztab. Pawła Lewkowiczaw klatkę piersiową, usiłował się uwolnić, jednak zamierzonego celu nie osiągną z uwagi na obezwładnienia przez konwojujących go funkcjonariuszy Policji.

Na podstawie art. 313§3i4, 314kpk postanowienie o przedstawieniu zarzutów uzasadniam Fakt popełnienia przez Zbigniewa Kękuś zarzuconego mu czynu udokumentowany jest zeznaniami świadków. Podane okoliczności uzasadniają przedstawiony podejrzanemu zarzut asp. Marcin Moń”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Komisariat Policji IV w Krakowie, L.dz.

MKZ-D-1851/14, uzasadnienie postanowienia z dnia 6 maja 2014 r. o przedstawieniu zarzutów – Załącznik 2

Takiego czynu nie można popełnić.

Płaska krata nie może nikogo uderzyć w klatkę piersiową.

Budowa człowieka stoi temu na przeszkodzie.

Żeby otrzymać uderzenie płaską kratą w klatkę piersiową, policjant musiałby stać przed samochodem z nienaturalnie cofniętą głową i równie nienaturalnie wysuniętą do przodu klatką piersiową.

Potem zawieziono mnie z powrotem do Izby Zatrzymań KWP w Krakowie, ul. Mogilska 109.

Następnego dnia, 7 maja 2014 r. doprowadzono mnie, zgodnie z w.w. postanowieniem sędzi B. Stój na godz. 12:00 na badania do świetlicy Biura Przepustek Aresztu Śledczego w Krakowie.

Spotkałem się z biegłymi Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarzami psychiatrami, Katarzyną Bilską-Zarembą i Mariuszem Patlą oraz psychologiem Ryszardem Janczurą.

Przekonany, że spotykam się z nimi w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. II K 407/13, poinformowałem biegłych – złożyłem wniosek o zaprotokołowanie mojego oświadczenia – że nie poddam się badaniom. Wyjaśniłem dlaczego. Biegła K. Bilska-Zaremba protokołowała moje oświadczenie.

Po tym, gdy zakończyłem, biegła K. Bilska-Zaremba zapytała mnie, o zarzut przedstawiony mi w dniu 6 maja 2014 r. i poinformowała mnie, że w tej sprawie także zostałem skierowany na badania. Odpowiedziałem, że nie popełniłem przypisanego mi czynu, a jeśli zostałem skierowany na badania, to otrzymam na nie wezwanie.

Rozmowa na ten temat mogła trwać nie więcej niż … 1 minutę. Po niej zakończyło się nasze, trwające kilka minut spotkanie.

Potem, w dniu 26 maja 2014 r., odebrałem przesyłkę listową poleconą, którą prokurator Bartłomiej Legutko wyekspediował do mnie w dniu 6 maja 2014 r. dwa postanowienia o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym:

„Postanowienie o powołaniu biegłych lekarzy psychiatrów”
„Postanowienie o powołaniu biegłego – zasięgnięciu opinii”

W postanowieniu z dnia 6.05.2014 r. o powołaniu biegłych lekarzy psychiatrów prokurator B. Legutko podał – Załącznik 4:

„Bartłomiej Legutko – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków – Krowodrza w Krakowie w sprawie o sygn. 2 Ds. 542/14 przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi, podejrz. o przest. z art. 242 § 4 kk na podstawie art. 193, 194, 195, 198 § 1, 200 i 202 § 1 kpk postanowił:
1. Powołać dwóch biegłych lekarzy psychiatrów z listy Sądu Okręgowego w Krakowie w osobach dra Mariusza Patli i Katarzyny Bilskiej – Zaremby aby po zapoznaniu się z aktami sprawy i zbadaniu podejrzanego wydali opinię na piśmie, czy Zbigniew Kękuś:

w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, a jeżeli nie to dlaczego?
czy zdolności te były ograniczone , a jeżeli tak to w jakim stopniu?
czy w przypadku stwierdzenia zniesienia lub ograniczenia poczytalności stopniu znacznym, dalsze przebywanie podejrzanego na wolności grozi poważnym niebezpieczeństwem dla porządku prawnego?
czy podejrzany jest zdolny do udziału w postępowaniu? (…)”

Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie prokuratora

Bartłomieja Legutko z dnia 6 maja 2014 roku – Załącznik 4

W postanowieniu o powołaniu biegłego – zasięgnięciu opinii prokurator Bartłomiej Legutko podał – Załącznik 5: „Bartłomiej Legutko – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków – Krowodrza w Krakowie w sprawie przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi, podejrzanemu o przest. z art. 242 § 4 kk na podstawie art. 193, 194, 195, 202 § 2 kpk postanowił: 1. Powołać biegłego psychologa Ryszarda Janczura – w celu przeprowadzenia badania psychologicznego podejrzanego i ustalenia jego poziomu rozwoju intelektualnego, cech osobowości oraz ewentualnych zmian organicznych OUN oraz wskazania innych uwag nasuwających się biegłemu po przeprowadzonych badaniach. (…)”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie prokuratora

Bartłomieja Legutko z dnia 6 maja 2014 roku – Załącznik 5

Uznawszy w dniu 6 maja 2014 r., że posiada uzasadnioną wątpliwość co do mojej poczytalności, prokurator B. Legutko skierował wniosek do Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy o wyznaczenie mi obrońcy z urzędu.

Sąd wyznaczył mi obrońcę – adw. Jarosława Piekara – w dniu … 12 maja 2014 r., tydzień po moim wyznaczonym przez B. Legutkę na 7 maja 2014 r. spotkaniu z biegłymi.

Prokurator B. Legutko zawiadomił o moim badaniu w dniu 7 maja 2014 r. wyznaczonych przez siebie biegłych sądowych.

Nie zawiadomił:

mnie, chociaż miał po temu możliwości, wiedział, że przebywałem w Izbie Zatrzymań Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie
obowiązkowego dla mnie jako uznanego za niepoczytalnego obrońcy z urzędu.

Skoro w dniu 6 maja 2014 . – lub 7 maja 2014 r. w godzinach porannych – doręczył, jak to potem określiła SSR Katarzyna Kaczmara „przy użyciu dostępnych środków komunikowania się”, biegłym Katarzynie Bilskiej-Zarembie, Mariuszowi Patli i Ryszardowi Janczurze:

wyżej wymienione dwa Postanowienia z dnia 6 maja 2014 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym,
zawiadomienie, że jako termin badań wyznaczył dzień 7 maja 2014 r., godz. 12:00,
akta sprawy sygn. 2 Ds. 542/14, żeby biegli mogli przygotować się do spotkania ze mną w dniu 7 maja 2014 r.,

to powinien zastosować się do zarządzenia, które sam … sobie przecież wydał w dniu 6 maja 2014 r. – Załącznik 4: „Zarządzenie: Stosownie do art. 318 kpk odpis postanowienia doręczyć: 1. podejrzanemu: Zbigniew Kękuś, 2. biegłym lekarzom psychiatrom, 3. obrońcy” i doręczyć mi do Izby Zatrzymań, „przy użyciu dostępnych środków komunikowania się”, Postanowienia z dnia 6 maja 2014 r. i Zawiadomienie o wyznaczonym mi na dzień 7 maja 2014 r. terminie badań. Nie doręczono mi ich nawet w dniu 7 maja 2014 r., gdy – jak się potem dowiedziałem – zostałem poddany badaniom w rozpoznawanej przez prokuratora B. Legutko sprawie.

xxx

Prokurator B. Legutko przedstawił mi zarzut z dnia 6 maja 2014 r. na podstawie zeznań funkcjonariuszy Wydziału Konwojowania Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Policjanci składali zeznania w godz. 18:45 – 19:40.

Zeznali – celem ograniczenia objętości niniejszego pisma cytuję tylko te fragmenty zeznań, które dotyczą bezpośrednio zdarzenia ok. godz. 16:00 przed Komisariatem Policji IV w Krakowie, ich pełne wersje załączyłem do niniejszego e-mail’a:

Zeznania sierż. sztab. Pawła Lewkowicza – przesłuchująca st. sierż Anna Pękala-Rossa, zeznania złożone w dniu 5 maja 2014 r., godz. 18:45 – 19:30 – Załącznik 6: „(…) Czas, data i godzina popełnienia przestępstwa: 05.05.2014 ok. 16:00 (…) Kiedy dojechaliśmy na miejsce, tj. do Komisariatu Policji IV w Krakowie na ul. Królewską 4 około godz. 16:00 zaparkowaliśmy radiowóz przed Komisariatem IV. Wszyscy wyszliśmy z radiowozu. Następnie za pomocą pilota kierowca odblokował drzwi tylne zamykające przedział dla przewozu osób zatrzymanych, po czym zbliżyłem się do tych drzwi będąc po prawej stronie i zacząłem otwierać skrzydła drzwi. W tym czasie st. post. Marcin Rak otwierał zamek w kracie zabezpieczającej oraz listwę (skobla) blokującej ten zamek. Marcin stał wówczas z lewej strony drzwi. Michał Doroba stał centralnie przed drzwiami pomieszczenia do przewozu osób zatrzymanych w odległości ok. 1 m. od krawędzi drzwi by zachować bezpieczną odległość i w razie chęci ucieczki asekurować zatrzymanego. W tym momencie – kiedy stałem przy prawym skrzydle zatrzymany Zbigniew Kękuś kopnął w kratę zabezpieczającą, krata z dużą siłą uderzyła mnie w klatkę piersiową na wysokości prawego ramienia (staw barkowy).”

Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. 2 Ds. 542/14, zeznania sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, k. 3-4 – Załącznik 6

Zeznania st. post. Marcina Raka – przesłuchująca nadkom. Ewa Styczeń, zeznania złożone w dniu 5 maja 2014 r., godz. 18:45 – 19.10 – Załącznik 7: „(…) Po przyjeździe pod Komisariat IV w Krakowie na ul. Królewskiej, ja zaparkowałem radiowóz frontem do budynku, zgasiłem silnik i wszyscy w trójkę wysiedliśmy z radiowozu kierując się pod tył pojazdu. Ja otworzyłem drzwi radiowozu, z tyłu za mną stali sierż. Doroba z mojej prawej strony, a sierż. Lewkowicz z lewej mojej strony. Po otwarciu drzwi radiowozu z kieszeni munduru wyciągnąłem klucz do kraty połączony z kluczem do radiowozu. Włożyłem klucz do zamka i go przekręciłem otwierając zamek w kratownicy. Zbigniew Kękuś siedział po lewej stronie wnętrza pomieszczenia, miał ręce skute kajdankami z przodu. Jak otwierałem siedział spokojnie. Po odsunięciu zabezpieczenia nagle Zbigniew Kękuś kopnął nogą w kratę, która otwierając się gwałtownie uderzyła w drzwi pojazdu i odbijając uderzyła w bark sierż. Lewkowicza”

Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. 2 Ds. 542/14, zeznania st. post. Marcina Raka,

k. 7-8 – Załącznik 7

Zeznania sierż. sztab. Michała Doroby – przesłuchująca st. post. Joanna Pacułt, zeznania złożone w dniu 5 maja 2014 r., godz. 18:45 – 19:40 – Załącznik 8: „(…) Po przybyciu pod budynek Komisariatu Policji IV w Krakowie przy ul. Królewskiej 4, w trakcie gdy st. post. Marcin Rak otwierał drzwi przedziału dla osób zatrzymanych do pojazdu służbowego m-ki Fiat Ducato konwojowany Zbigniew Kękuś celowo kopnął w kratę, która uderzyła w drzwi pojazdu, a następnie drzwi te uderzyły w klatkę piersiową sierż. sztab. Pawła Lewkowicza.”

Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. 2 Ds. 542/14, zeznania sierż. sztab. Michała Doroby, k. 9 – Załącznik 8

Złożone w dniu 5 maja 2014 r., niespełna trzy godziny po zdarzeniu przed Komisariatem Policji IV w Krakowie /ok. godz. 16:00/ skutkującym przedstawieniem mi w dniu 6 maja 2014 r. w.w. zarzutu, zeznania policjantów są niespójne, przeczą sobie i nawzajem się wykluczają.

Być może przyczyną zachowania policjantów mogło być ich bardzo duże zdenerwowanie, gdy mnie zatrzymali w Prokuraturze oraz kreowanie mi przez sędzię B. Stój wizerunku osoby chorej psychicznie.

Po doręczeniu mi w dniu 26.05.2014 r. Postanowień prokuratora B. Legutki o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym skierowanym do niego pismem z dnia 29.05.2014 r. złożyłem wniosek o skierowanie sprawy do postępowania mediacyjnego. Prokurator B. Legutko inne miał jednak wobec mnie zamiary….

Poniżej – Tabela 1 – przedstawiam zbiorcze zestawienie prezentujące podsumowanie zeznań policjantów w najważniejszych wątkach zdarzenia skutkującego przedstawieniem mi w dniu 6 maja 2014 r. w.w. zarzutu, tj. co zeznali w dniu 5 maja 2014 r. policjanci w kwestii:

co ja kopnąłem
co uderzyło policjanta,
w co policjant otrzymał uderzenie.

Imię i nazwisko funkcjonariusza Policji
Co kopnął Z. Kękuś?
Co uderzyło sierż. sztab. Pawła Lewkowicza
W co otrzymał uderzenie sierż. sztab. Paweł Lewkowicz
Sierż. sztab. Paweł Lewkowicz
Kratę
Bezpośrednio krata
W klatkę piersiową
St. post. Marcin Rak
Kratę
Krata, po odbiciu się od drzwi
W bark
Sierż. sztab. Michał Doroba
Kratę
Drzwi
W klatkę piersiową

Tabela 1: Podsumowanie zeznań policjantów złożonych w dniu 5 maja 2014 r.

Dwóch policjantów – sierż. sztab. Paweł Lewkowicz i sierż. sztab. Michał Doroba – zeznali, że krata uderzyła sierż. sztab. Pawła Lewkowicza w klatkę piersiową. St. post. Marcin Rak zeznał, że krata uderzyła sierż. sztab. Pawła Lewkowicza w bark.

Podkreślić także należy, że o ile sierż. sztab. P. Lewkowicz zeznał, że krata uderzyła go w klatkę piersiową bezpośrednio: „Zbigniew Kękuś kopnął w kratę zabezpieczającą, krata z dużą siłą uderzyła mnie w klatkę piersiową”, to uczestnik tego samego zdarzenia, st. post. Marcin Rak zeznał nie tylko, że krata uderzyła sierż. sztab.w bark, ale że uderzyła go dopiero po tym, gdy odbiła się od drzwi: „Zbigniew Kękuś kopnął nogą w kratę, która otwierając się gwałtownie uderzyła w drzwi pojazdu i odbijając uderzyła w bark sierż. Lewkowicza.”

Podkreślić także należy, że skoro st. post. Marcin Rak zeznał:„Po otwarciu drzwi radiowozu z kieszeni munduru wyciągnąłem klucz do kraty połączony z kluczem do radiowozu. Włożyłem klucz do zamka i go przekręciłem otwierając zamek w kratownicy.Zbigniew Kękuś siedział po lewej stronie wnętrza pomieszczenia, miał ręce skute kajdankami z przodu.Jak otwierałem siedział spokojnie. Po odsunięciu zabezpieczenia nagle Zbigniew Kękuś kopnął nogą w kratę, która otwierając się gwałtownie uderzyła w drzwi pojazdu i odbijając uderzyła w bark sierż. Lewkowicza.”, to znaczy, że to on, st. post. Marcin Rak, stał najbliżej kraty wtedy, gdy ja ją miałem kopnąć i gdybym ją kopnął to jego przede wszystkim powinna uderzyć. Tymczasem … on w ogóle nie ucierpiał.

Sierż. sztab. P. Lewkowicz zeznał, że on otwierał drzwi, a st. post. Marcin Rak kratę – „(…) zacząłem otwierać skrzydła drzwi. W tym czasie st. post. Marcin Rak otwierał zamek w kracie zabezpieczającej oraz listwę (skobla) blokującej ten zamek.”

Dlaczego „kopnięta” przeze mnie krata nie uderzyła zatem stojącego najbliżej niej st. post. Marcina Raka?

Wniosek z tego także, że po otwarciu zamka kraty oraz po odsunięciu zabezpieczenia, st. post. Marcin Rak zamiast otworzyć skrzydło kraty, żebym mógł opuścić pojazd odszedł i … czekał aż ja sam ją sobie – ze skutymi kajdankami rękami:„Zbigniew Kękuś siedział po lewej stronie wnętrza pomieszczenia, miał ręce skute kajdankami z przodu.” – otworzę.

Uczestnik tego samego zdarzenia, sierż. sztab. Michał Doroba, zeznał jeszcze co innego niż zeznali sierż. sztab. Paweł Lewkowicz i st. post. Marcin Rak, … tj. że:

ja kopnąłem kratę,
krata uderzyła w drzwi,
drzwi uderzyły sierż. sztab. Pawła Lewkowicza w klatkę piersiową.

A zatem według zeznań sierż. sztab. Michała Doroby nie bezpośrednio krata uderzyła sierż. sztab. P. Lewkowicza w klatkę piersiową, jak zeznał sam pokrzywdzony, ani nie krata – lecz dopiero po odbiciu od drzwi – uderzyła sierż. sztab. P. Lewkowicza w bark, jak zeznał st. post. Marcin Rak, lecz … drzwi uderzone kratą uderzyły sierż. sztab. Pawła Lewkowicza w klatkę piersiową.

Spora, ogromna różnorodność …

Jak dokładnie nie opisywali by policjanci swego ustawienia przed tyłem samochodu oraz wykonywanych przez nich czynności, to i w tym przypadku bardzo się różnią w zeznaniach.

St. post. Michał Rak zeznał: „Zbigniew Kękuś kopnął nogą w kratę, która otwierając się gwałtownie uderzyła w drzwi pojazdu i odbijając uderzyła w bark sierż. Lewkowicza.”

Żeby w takim przypadku mogło dojść do uderzenia sierż. sztab. Pawła Lewkowicza w … cokolwiek,ten w tym momencie, gdy ja „kopnąłem” kratę musiałby stać w takiej od niej – oraz od drzwi – odległości, żeby go pędząca po kopnięciu krata nie dosięgła, zanim uderzyła w otworzone wcześniej drzwi pojazdu. Żeby jednak zostać uderzony w cokolwiek wracającą po odbiciu się od drzwi kratą musiałby … w ułamku sekundy – tj. w tym okamgnieniu, gdy odbita po uderzeniu w drzwi krata wracała – wskoczyć przed nią i przyjąć uderzenie.

Po co miałby to robić …?

Jeszcze inną wersję tego samego zdarzenia prezentuje sierż. sztab. Michał Doroba , który zeznał: „w trakcie gdy st. post. Marcin Rakotwierał drzwi przedziału dla osób zatrzymanych do pojazdu służbowego m-ki Fiat Ducato konwojowanyZbigniew Kękuś celowo kopnął w kratę, która uderzyła w drzwi pojazdu, a następnie drzwi te uderzyły w klatkę piersiową sierż. szt. Pawła Lewkowicza.

Ta wersja wymagałaby zupełnie innego niż opisane przez st. post. Marcina Raka i sierż. sztab. Pawła Lewkowicza ustawienia sierż. sztab. P. Lewkowicza.

Musiałby stać na tyle blisko kraty i drzwi, że po tym, gdybym ja kopnął w kratę i ta uderzyłaby w drzwi, te uderzyłyby go w klatkę piersiową.

Skoro sierż. sztab. P. Lewkowicz zeznał, że to jednak krata – a nie drzwi – uderzyła go w klatkę piersiową, to znaczy, że w momencie rzekomego przeze mnie kopnięcia kraty stał jednak … pomiędzy mną siedzącym w samochodzie, kratą i … otwartymi już drzwiami. A nie za kratą i za drzwiami jak wynika z zeznań sierż. sztab. Michała Doroby.

Jeśli wrócić do zeznań st. post. Marcina Raka i jego wersji, że to krata uderzyła sierż. sztab. P. Lewkowicza w bark, ale do uderzenia doszło dopiero po tym, gdy odbiła się od drzwi to jedyny z zeznań sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, st. post. Marcina Raka i sierż. sztab. Michałą Doroby słuszny wniosek, że … każdy z nich uczestniczył w dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 16:00 przed Komisariatem Policji IV w Krakowie, przy ul. Królewskiej 4 w innym zdarzeniu.

Zdarzeniu, o którym dodatkowo … ani słowa w sporządzonym w godz. 16:45 – 17:00 w Komisariacie Policji w Krakowie, przy ul. Radzikowskiego 29 „Protokole zatrzymania osoby” .

Do zdarzenia przed Komisariatem Policji w następstwie którego, podczas mojej rzekomej próby samouwolnienia przypisano mi czyny, za które ściga mnie prokurator Bartłomiej Legutko miało dojść ok. godz. 16:00. Zaraz potem przewieziono mnie do siedziby dodatkowej Komisariatu Policji IV w Krakowie, gdzie w godz. 16:45-17:00 st. asp. Roman Tarnówko sporządził – w mojej oraz sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, st. post. Marcina Raka i sierż. sztab. Michałą Doroby obecności – „Protokół Zatrzymania Osoby”., w którym podano – Załącznik 9: „Dyżurny Zespołu Dyżurnych Komisariatu Policji IV w Krakowie JED 56155 K2-321/14 15:40 05.05.2014

Protokół zatrzymania osoby

imię i nazwisko osoby zatrzymanej Zbigniew Kękuś

na podstawie: art. 75 § 2, kpk, art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji miejsce czynności: Prokuratura Rejonowa Kraków ul. Mosiężnicza 2

stopień imię i nazwisko: /stopień, imię i nazwisko – ZKE/

nazwa jednostki Policji: WK KWP Kraków

miejsce sporządzenia protokołu, godzina, data: Kraków, ul. Radzikowskiego 29, 16:45 05.06.2014

Osoby uczestniczące w czynności:

zatrzymał: Zbigniew Kękuś

syn: /imiona rodziców, nazwisko rodowe matki – ZKE/

zam. w /adres – ZKE/

ur. 02.05.1958 w Kraków

1.zajęcie:

Tożsamość zatrzymanego ustalono na podstawie dowód osobisty /numer dowodu osobistego – ZKE/

Numer PESEL /numer – ZKE/

Rysopis:

Przyczyna zatrzymania: Nakaz Doprowadzenia wydany przez Sąd Rejonowy w Dębicy zatrzymania na czas nieprzekraczający 48 godzin i doprowadzenia do biegłego lekarza sądowego przy ul. Montelupich 7 w dniu 07.05.2014 r. godz. 12.00 sygn. akt II K 407/13

Oświadczenie zatrzymanego: Zostałem pouczony o przysługującym mi na mocy art. 244 § 2, 245, 246 § 1 i 2, 612 § 2 kpk, art. 47 § 1 kpow prawie: wniesienia do sądu Rejonowego w Dębicy, w terminie 7 dni zażalenia, w którym mogę się domagać zbadania zasadności, legalności oraz prawidłowości zatrzymania (zażalenie na postanowienie sądu rozpoznaje ten sam sąd w składzie trzech sędziów), żądania powiadomienia o zatrzymaniu osoby najbliższej lub innej osoby, pracodawcy lub szkoły, kontaktu z adwokatem/radcą pranym i bezpośredniej z nim rozmowy, nawiązania kontaktu z urzędem konsularnym lub przedstawicielstwem dyplomatycznym.

Podpis zatrzymanego: odmówił podpisu

Po pouczeniu zatrzymany oświadczył co następuje: Nie wnosi zażalenia na prawidłowość zatrzymania.

Oświadczenie osoby w związku z zatrzymaniem: Żąda powiadomienia o zatrzymaniu swojej matki Wandy Kękuś /numer telefonu – ZKE/ nie żąda kontaktu z adwokatem.

Powiadomiono p. Wandę Kękuś 5.05.14, godz. 17:25 st. asp. P. Tarnówko

Oświadczenie zatrzymanego o stanie zdrowia z uwzględnieniem opisu i przyczyn ewentualnych obrażeń, wg. oświadczenia zdrowy.

Policjant nie wnosi o badanie lekarskie.

Omówienie skreśleń oraz poprawek i uzupełnień poczynionych w protokole – nie było

Zgłoszone przez osoby uczestniczące w czynności zarzuty, co do treści protokołu orazoświadczenie policjanta prowadzącego czynność –nie było

Do protokołu załączono: brak załączników

Czynność zakończono: 17:00 05.05.2014

Podpis policjanta/podpis nieczytelny – ZKE/

Protokół osobiście odczytałem/odczytano mi: odmówił podpisu

Kopię niniejszego protokołu otrzymałem: odmówił podpisu”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Komisariat IV Policji w Krakowie,

„Protokół zatrzymania osoby” z dnia 5 maja 2014 r. – Załącznik 9

W sporządzonym – w mojej oraz sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, st. post. Marcina Raka i sierż. sztab. Michałą Doroby obecności, w godz. 16:45-17:00 „Protokole Zatrzymania Osoby” nie podano, że ja podjąłem wcześniej, ok. godz. 16:00, próbę samouwolenienia, w tym przez kopnięcie kraty zabezpieczającej przedział osób zatrzymanych samochodu, którym mnie konwojowano.

Żaden z w.w. funkcjonariuszy Policji nie zgłosił także, że w jakikolwiek sposób ucierpiał z powodu mojej – zarzuconej mi dopiero kilka godzin później – rzekomej agresji. Żaden z funkcjonariuszy Policji, w tym kierujący akcją sierż. sztab. P. Lewkowicz nie zgłosili żadnych zastrzeżeń do treści „Protokołu”, po tym, gdy im go odczytano.

Sporządzający „Protokół” st. asp. Roman Tarnówko, po tym, gdy odczytał sierż. sztab. P. Lewkowiczowi, st. post. Marcinowi Rakowi i sierż. sztab. Michałowi Dorobie jego treść, a ci, w tym kierujący akcją, nie zgłosili żadnych zastrzeżeń, podał – Załącznik 9:„Zgłoszone przez osoby uczestniczące w czynności zarzuty, co do treści protokołu orazoświadczenie policjanta prowadzącego czynność –nie było.”

Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Komisariat IV Policji w Krakowie,

„Protokół zatrzymania osoby” z dnia 5 maja 2014 r. – Załącznik 9

Jak się potem dowiedziałem, biegli Mariusz Patla i Katrzyna Bilska-Zaremba „zbadali” mnie jednak podczas naszego kilkuminutowego spotkania w dniu 7 maja 2014 r. W sporządzonej następnie w dniu 3 czerwca 2014 r. Opinii sądowo-psychiatrycznej podali: „03.06.2014 r. Kraków Do: sygn. akt: 2 Ds. 542/14 OPINIA SĄDOWO PSYCHIATRYCZNA Wydana na polecenie Prokuratury Rejonowej Kraków – Krowodrza w Krakowie, dotycząca aktualnego stanu zdrowia psychicznego, poczytalności i zdolności do udziału w toczącym się postępowaniu karnym badanego psychiatrycznie w warunkach ambulatoryjnych Zbigniewa Kękuś, s. (…) ur. 02.05.1958 r. w Krakowie, zameldowanego w Krakowie (…) zamieszkałego w Krakowie (…), obywatela polskiego, o wykształceniu wyższym, stanu wolnego, ojca trojga dzieci, z zawodu ekonomisty, bez majątku, niekaranego.

Dane z akt sprawy:
Zbigniew Kękuś podejrzany jest o to, że:

W dniu 05 maja 2014 roku w Krakowie, będąc pozbawiony wolności na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 407/13, używając przemocy poprzez kopnięcie kraty ubezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu m-ki Fiat Ducato nr rej. HPHB147, która z dużą siłą uderzyła konwojującego policjanta /imię, nazwisko, stopień – ZKE/ w klatkę piersiową, usiłował się uwolnić, jednak zamierzonego celu nie osiągną z uwagi na obezwładnienia przez konwojujących go funkcjonariuszy Policji tj. o p-stwo z art. 13 § 1 kk zw. z art. 242 § 2 kk

Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego dnia 06.05.2014 roku nie przyznał się do zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień.

Dane od opiniowanego:
Zbigniew Kękuś został doprowadzony na badanie sądowo-psychiatryczne dnia 07.05.2014 r. przez konwój policji. Badanie miało miejsce w gabinecie badań Oddziału Psychiatrii Sądowej, ul. Montelupich 7 w Krakowie.

Opiniowany odmówił odpowiedzi na zadawane przez biegłych pytania. Podał (prosił o dokładne zanotowanie jego słów):
Z przyczyn, które w tej chwili podaję, a to z faktu, że jestem ścigany za czyny popełnione za pośrednictwem Internetu w okresie od stycznia 2003 roku do września 2005 roku i byłem za nie skazany wyrokiem z dnia 18.12.2007 roku, który to wyrok został uchylony wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 roku z powodu rażącego naruszenia prawa materialnego przez Sędziego oraz przez Sąd najwyższy wyrokiem z dnia 26.01.2012 roku na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 22.08.2011 roku z powodu rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia przez Sędziego prawa procesowego nie wyrażam zgody na poddanie mnie badaniom psychiatrycznym.

Chcę dodać, że fakt, iż nie jestem sprawcą przypisanych mi czynów poświadczyła Sędzia referent w sprawie po jej wznowieniu Beata Stój w postanowieniu z dnia 11.12.2012 roku. W chwili obecnej jestem ścigany za 18 czynów popełnionych za pośrednictwem Internetu, których nie byłem sprawcą, z tytułu których wobec opisów prokuratora ściganie jest niedopuszczalne od dnia 19.10.2006 roku (15 czynów z art. 226 § 1 kk) a ponadto karalność 17 czynów (z art. 212 § 2 kk – zniesławienie) ustała z dniem 01.062013r (9 czynów) oraz z dniem 01.10.2013 (8 czynów).

Wszystkie fakty które przedstawiłem znajdują potwierdzenie w dokumentach, dowodach, znajdujących się w aktach spray SR w Dębicy II K 407/13, oraz w prawie stanowionym kodeksem karnym.

Stan psychiczny:
W kontakcie słownym logicznym, rozmawia niechętnie, nie odpowiada na zadawane pytania, monologujący, wypowiedzi wielowątkowe, sugerujące przeżywanie doznań urojeniowych z kręgu urojeń prześladowczych. Postawa opiniowanego wskazuje na nieuzasadniony lęk (psychotyczny?) że informacje przez niego podane zostaną użyte przeciwko niemu.

W zachowaniu – napięty, drażliwy, podejrzliwy, nieufny, nieadekwatny, chwilami przesadnie ugrzeczniony. Reakcje emocjonalne i afektywne żywe, często nadmierne i nieadekwatne, z tendencjami do spiętrzeń afektu.

WNIOSKI

1/ Na podstawie jednorazowego, ambulatoryjnego badania psychiatrycznego w oparciu o uzyskane w ten sposób dane anamnestyczne nie jesteśmy w stanie wydać pełnej i ostatecznej opinii o stanie psychicznym i poczytalności Zbigniewa Kękusia.

2/ Obraz psychopatologiczny uzyskany w trakcie badania, analiza akt sprawy i uprzednio podejmowanego leczenia sugeruje psychotyczne zaburzenia psychiczne być może z kręgu schizofrenii lub organicznych zaburzeń psychicznych. Nie można jednak wykluczyć reakcji sytuacyjnej lub przyjęcia przez opiniowanego postawu celowo obronnej.

3/ Celem rozstrzygnięcia nasuwających się wątpliwości podstawowe znaczenia dla poczytalności badanego niezbędne jest przeprowadzenie stosownych badań (obserwacji zachowań opiniowanego, szeregu badań psychologicznych, EEG, TK głowy) w warunkach szpitala psychiatrycznego, obserwacji psychiatrycznej. Badania te pozwolą określić m.in. poziom zmian organicznych w OUN, sposób funkcjonowania społecznego opiniowanego.

OPINIA

Opiniowany Zbigniew Kękuś wymaga umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym i poddania go w tych warunkach obserwacji psychiatrycznej co jest niezbędne dla ustalenia pełnego ostatecznego rozpoznania jego stanu psychicznego i wydania opinii o jego poczytalności w odniesieniu do zarzucanego mu czynu.

BIEGLI

Biegły Sądu Okręgowego w Krakowie lek. Mariusza Patla SPECJALISTA PSYCHIATRA

Biegły Sądu Okręgowego w Krakowie lek. Katarzyna Bilska-Zaremba SPECJALISTA PSYCHIATRA”

Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, opinia biegłych lek. Mariusza Patli i lek. Katarzyny Bilskiej-Zaremby

To wszystko na podstawie spotkania ze mną, które trwało nie więcej niż 6 – 8 minut, z czego zdecydowaną większość zajęło dyktowanie przeze mnie do protokołu oświadczenia, dlaczego nie wyraziłem zgody na poddanie mnie badaniom. Zostało zacytowane w Opinii i dotyczyło wyłącznie sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy, bo nie wiedziałem, że jestem także „badany” w sprawie zarzutu, który przedstawiono mi w dniu 6 maja 2014 r.

Na podstawie zacytowanej wyżej Opinii biegłych, prokurator B. Legutko skierował w dniu 17 czerwca 2014 r. wniosek do Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny o przeprowadzenie moich badań i badań psychiatrycznych połączonych z obserwacją psychiatryczną przez okres do 4 tygodni w warunkach zakładu leczniczego, Szpitala Specjalistycznego im. dra. J. Babińskiego w Krakowie.

W dniu 16 października 2014 r. odbyło się przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie Wydział IX Karny prowadzone przez sędzię Katarzynę Kaczmarę posiedzenie w przedmiocie rozpoznania wniosku prokuratora B. Legutki.

Przypomnę, że biegli podali w Opinii z dnia 3 czerwca 2014 r. „2/ Obraz psychopatologiczny uzyskany w trakcie badania, analiza akt sprawy i uprzednio podejmowanego leczenia sugeruje psychotyczne zaburzenia psychiczne być może z kręgu schizofrenii lub organicznych zaburzeń psychicznych. Nie można jednak wykluczyć reakcji sytuacyjnej lub przyjęcia przez opiniowanego postawu celowo obronnej.”

Wskazać zatem należy, że:

„badanie” – przeprowadzone w dniu 7 maja 2014 r. bez mojej zgody, bez poinformowania mnie, że jestem badany oraz bez poinformowania mnie, że jestem badany w sprawie rozpoznawanej od dnia 6 maja 2014 r. przez prokuratora B. Legutkę – polegało na kurtuazyjnym „dzień dobry”, następnie złożeniu przeze mnie oświadczenia, dlaczego nie poddam się badaniom i kurtuazyjnym „do widzenia”. Biegli poświadczyli do protokołu posiedzenia w dniu 16.10.2014 r. – Załącznik 10:„Opiniowany przybył na badanie sądowo psychiatryczne i wygłosił oświadczenie, które zacytowaliśmy.”
Zapytani przeze mnie, na jakiej podstawie sporządzili Opinię, skoro nasze trwające kilka minut spotkanie ograniczyło się do zaprotokołowania złożonego przeze mnie oświadczenia, biegli wyjaśnili, że na podstawie… moich gestów i mimiki – Załącznik 10: „Na pytanie podejrzanego: Sposób wypowiedzi opiniowanego podczas kontaktu z nami, jego zachowanie, mimika, emocje, gestykulacja wskazywały na takie spostrzeżenia jakie zostały opisane w opinii.”

Sędzia Katarzyna Kaczmara podała potem w Postanowieniu z dnia 16 października 2014 r. – Załącznik 11:„Uzupełniając opinię ustnie biegli podali, że kontakt z podejrzanym w dniu 07 maja 2014 r. ma wagę badania ambulatoryjnego, bowiem mieli możliwość obserwowania zachowania podejrzanego, odebrali wywiad i zapoznali się z materiałami sprawy udostępnionymi przez Prokuraturę. Właśnie obserwacja zachowania podejrzanego, jego mimiki, emocji, gestykulacji dały podstawy do stwierdzenia podejrzenia psychotycznych lub organicznych zaburzeń psychicznych.”

Przypomnę, że na podstawie obserwacji przez kilka minut mojej mimiki i gestów biegli podali w Opinii z dnia 3 czerwca 2014 r.: „W kontakcie słownym logicznym, rozmawia niechętnie, nie odpowiada na zadawane pytania, monologujący, wypowiedzi wielowątkowe, sugerujące przeżywanie doznań urojeniowych z kręgu urojeń prześladowczych. Postawa opiniowanego wskazuje na nieuzasadniony lęk (psychotyczny?) że informacje przez niego podane zostaną użyte przeciwko niemu.

W zachowaniu – napięty, drażliwy, podejrzliwy, nieufny, nieadekwatny, chwilami przesadnie ugrzeczniony. Reakcje emocjonalne i afektywne żywe, często nadmierne i nieadekwatne, z tendencjami do spiętrzeń afektu.”

Jak mogłem nie udzielając odpowiedzi na pytania – bo po złożeniu przeze mnie oświadczenia nasze spotkanie zakończyło się – udzielać zarazem wypowiedzi wielowątkowych…? Jak podczas spotkania, które trwało kilka minut mogłem reagować „często”. Złożyłem wniosek, żeby biegli podali przykłady moich zachowań, które poświadczałyby treść Opinii, ale… sędzia K. Kaczmara oddaliło go, co poświadcza zapis Protokołu – Załącznik 10: „Przewodniczący uchylił pytanie podejrzanego o treści „proszę podać przykłady moich zachowań w czasie badania” jako nie możliwe do uzyskania odpowiedzi z uwagi na upływ czasu jako nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.”

Mój wniosek, żeby Sąd przeprowadził dowód z notatek biegłych ze spotkania ze mną… także oddaliła sędzia K. Kaczmara.

co się tyczy dowodu: „analiza akt sprawy” jako podstawy wniosku biegłych o poddanie mnie obserwacji w szpitalu psychiatrycznym, zacytowane wyżej – oraz w całości załączone do niniejszego e-mail’a – zeznania funkcjonariuszy Wydziału Konwojowana Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie dowodzą, że… każdy z policjantów zeznał co innego, a czynu, który mi przypisano – kopnięcie płaskiej kraty, żeby ta uderzyła policjanta w klatkę piersiową – nie można popełnić,
dowód w postaci: „analiza (…) uprzednio podejmowanego leczenia” biegli obalili sami. Podali do Protokołu posiedzenia w dniu 16.10.2014 r. – Załącznik 10: „Na pytanie Prokuratora biegły Mariusz Patla podaje: Nie posiadaliśmy danych odnośnie uprzedniego leczenia psychiatrycznego opiniowanego, w związku z tym należy uznać, że stwierdzenie z punktu 2 wniosku jest omyłką, nie potrafię w tej chwili powiedzieć jaka była myśl przewodnia tego stwierdzenia i na czym polegało to przejęzyczenie, na pewno informacji o wcześniejszym leczeniu psychiatrycznym nie posiadaliśmy.”
Jak można się „przejęzyczyć” pisemnie?
„PRZEJĘZYCZENIE” to «błąd językowy polegający na przekręceniu, niewłaściwym użyciu wyrazu lub związku wyrazowego»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 778.
Jak się mogło dwoje biegłych „przejęzyczyć” pisemnie?
Jak mogli biegli czytając, co napisali, nie zorientować się, że się… „przejęzyczyli”?
To rażąca nierzetelność. Biegli złożyli przecież wniosek – oparty na wskazanych przez nich dowodach, w tym „przejęzyczeniu” – o umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Po odebraniu wyjaśnień od biegłych, ode mnie oraz od mojego obrońcy z urzędu adw. Jarosława Piekara, sędzia Katarzyna Kaczmara, wcześniej oddaliwszy wszystkie wnioski dowodowe, które ja zgłosiłem, w tym o przeprowadzenie dowodów z:

zeznań st. asp. Romana Tarnówko, który sporządził w dniu 5 maja 2014 r. w godz. 16:45 – 17:00 „Protokół Zatrzymania Osoby” – Załącznik 9,
wizji lokalnej ze zdarzenia w dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 16:00 przed Komisariatem Policji IV w Krakowie

wydała Postanowienie – Załącznik 11: „Sygn. akt IX Kp 300/14/K POSTANOWIENIE Dnia 16 października 2014 rokuSąd Rejonowy dla Krakowa – Krowodrzy w IX Wydziale Karnym, w składzie: Przewodniczący: SSR Katarzyna KaczmaraProtokolant: /imię i nazwisko Protokolanta – ZKE/ przy udziale Prokuratora Bartłomieja Legutki po rozpoznaniu w dniu 21.07.2014 r. i 16.10.2014 r. w Krakowie w sprawie Zbigniewa Kękusia (Kękuś) syna Czesława i Wandy urodzonego dnia 2 maja 1958 roku w Krakowie podejrzanego o przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 242 § 4 k.k. wniosku Prokuratora o orzeczenie obserwacji psychiatrycznej na okres do czterech tygodni w warunkach zakładu leczniczego postanawia:

I. na zasadzie art. 203 § 1, § 2 oraz § 3 k.p.k. orzec wobec Zbigniewa Kękusia (Kękuś), syna /imiona i nazwiska, nazwisko panieńskie matki – ZKE/ ur. Dnia 2 maja 1958 roku w Krakowie, badanie stanu zdrowia psychicznego, połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym przez okres nie dłużej niż 4 (cztery) tygodnie, określając jako miejsce przeprowadzenia obserwacji wymienionego – Szpital Specjalistyczny im. dra Józefa Babińskiego w Krakowie przy ul. J. Babińskiego 29,

II. na zasadzie art. 98 § 2 odroczyć sporządzenie uzasadnienia na czas 7 dni,

III. na zasadzie art. 462 § 1 kpk wstrzymać wykonanie postanowienia do czasu prawomocności

Sygn. akt IX Kp 300/14/K

Uzasadnienie

Zbigniew Kękuś podejrzany jest o to, że w dniu 5 maja 2014 roku Krakowie, będąc pozbawionym wolności na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, używając przemocy poprzez kopnięcie kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu marki Fiat Ducato nr rej. HPHB147, która z dużą siłą uderzyła konwojującego policjanta sierż. sztab. Pawła Lewkowicza w klatkę piersiową, usiłował się uwolnić, jednak zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na obezwładnienie przez konwojujących go funkcjonariuszy Policji, tj. o przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 242 § 4 k.k.

W toku postępowania przygotowawczego, powołani do wydania pisemnej opinii sądowo-psychiatrycznej dwaj biegli psychiatrzy zawnioskowali o przeprowadzenie badań psychiatrycznych w warunkach obserwacji psychiatrycznej. Biegli podali, iż na podstawie jednorazowego, ambulatoryjnego badania w oparciu o uzyskane w ten sposób dane anamnestyczne, nie są w stanie wydać pełnej i ostatecznej opinii o stanie psychicznym i poczytalności podejrzanego, wobec czego Zbigniew Kękuś wymaga umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym i poddania go w tych warunkach obserwacji psychiatrycznej, co jest niezbędne dla ustalenia pełnego, ostatecznego rozpoznania jego stanu psychicznego i wydania opinii o jego poczytalności w odniesieniu do zarzucanego mu czynu (opinia sądowo-psychiatryczna z dnia 3 czerwca 2014 roku – k. 46 akt postępowania przygotowawczego). Wobec powyższego Prokurator w dniu 18 czerwca 2014 roku złożył wniosek o poddanie Zbigniewa Kękusia obserwacji psychiatrycznej w warunkach zakładu leczniczego – Szpitala Specjalistycznego im. dra Józefa Babińskiego w Krakowie przez okres 4 tygodni.

W toku posiedzenia przed Sądem podejrzany Zbigniew Kękuś podniósł, że jego zdaniem w ogóle nie był badany do sprawy Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza, gdyż na badanie został doprowadzony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy. Nadto podejrzany wskazał, że spotkanie z biegłymi trwało zaledwie 7 minut i odnośnie niniejszej sprawy biegli poprzestali na oświadczeniu podejrzanego, że nie będzie z nimi w tej sprawie rozmawiał.

Analiza akt o sygn. 2 Ds. 542/14 wskazuje, że badanie podejrzanego w dniu 07 maja 2014 r. dotyczyło również tej sprawy, a biegli zostali prawidłowo (przy użyciu dostępnych środków komunikowania się) powiadomieni o powołaniu ich do opiniowania oraz zapoznania się z dostępnymi materiałami.

Mając jednak na uwadze stanowisko podejrzanego Sąd dopuścił dowód z uzupełniającej opinii biegłych.

Biegli Mariusz Patla i Katarzyna Bilska-Zaremba w opinii uzupełniającej powtórzyli iż w oparciu o badanie ambulatoryjne, nawet gdyby odbyło się ponownie i było pełne, nie są w stanie wydać opinii (k. 177-178).

Sąd zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 203 § 1 k.p.k. w razie zgłoszenia przez biegłych takiej konieczności, badanie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego (podejrzanego) może być połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym wówczas, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że popełnił zarzucane mu przestępstwo.

W ocenie Sądu zgromadzony dotąd w postępowaniu przygotowawczym w postaci zeznań świadków (k. 4, 7-8, 9, 41), zaświadczenia lekarskiego (k. 39),dokumentacji medycznej – karty informacyjnej Izby Przyjęć i Pomocy Doraźnej (k. 40) wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo, iż podejrzany dopuścił się zarzuconego mu czynu. W tej fazie postępowania (postępowanie przygotowawcze) Sąd nie jest uprawniony do rozstrzygania o tym czy podejrzany popełnił zarzucany mu czyn i nie jest to zresztą możliwie. Wystarczającym jest aby zachodziło wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego czynu, a takie w ocenie Sądu zachodzi w niniejszej sprawie i przyjęciu tego nie stoi na przeszkodzie fakt, że podejrzany do winy się nie przyznaje, bowiem jego wyjaśnienia są jednym z kilku dowodów zgromadzonych dotąd przez Prokuratora.

Jak wynika z przedłożonej do akt sprawy pisemnej opinii biegłych psychiatrów (k. 44-46 akt 2 Ds. 542/14) uzupełnionej następnie ustnie na posiedzeniu (k. 176-177 akt IX Kp 300/14/K) na podstawie jednorazowego badania psychiatrycznego, wymienieni nie są w stanie wydać pełnej i ostatecznej opinii o stanie psychicznym i poczytalności Zbigniewa Kękusia.

W szczególności biegli podkreślili, iż obraz psychopatologiczny uzyskany w trakcie jednorazowego, ambulatoryjnego badania psychiatrycznego jak też analiza akt sprawy, sugerują psychotyczne zaburzenia psychiczne być może z kręgu schizofrenii lub ograniczone zaburzenia psychiczne. Jednakże nie mogą oni wykluczyć reakcji sytuacyjnej lub przyjęcia przez opiniowanego postawy celowo obronnej. Biegli wskazali, iż celem rozstrzygnięcia nasuwających się wątpliwości, mających podstawowe znaczenie dla poczytalności badanego niezbędne jest przeprowadzenie stosownych badań (obserwacji zachowań opiniowanego, szeregu badań psychologicznych, EEG, TK głowy) w warunkach szpitala psychiatrycznego, obserwacji psychiatrycznej. Badania te pozwolą, w ocenie biegłych, określić poziom zmian organicznych w OUN, sposób funkcjonowania społecznego opiniowanego. Uzupełniając opinię ustnie biegli podali, że kontakt z podejrzanym w dniu 07 maja 2014 r. ma wagę badania ambulatoryjnego, bowiem mieli możliwość obserwowania zachowania podejrzanego, odebrali wywiad i zapoznali się z materiałami sprawy udostępnionymi przez Prokuraturę. Właśnie obserwacja zachowania podejrzanego, jego mimiki, emocji, gestykulacji dały podstawy do stwierdzenia podejrzenia psychotycznych lub organicznych zaburzeń psychicznych. Jednocześnie biegli zastrzegli, że zachowanie podejrzanego podczas badania mogło być wynikiem reakcji sytuacyjnej lub przyjęcia postawy celowo obronnej. Dlatego też do wydania opinii ostatecznej koniecznym jest zebranie pełnych danych klinicznych, które zebrane mogą zostać jedynie w czasie obserwacji psychiatrycznej (badanie ambulatoryjne jest tu niewystarczające) w trakcie której podejrzany badany będzie przez psychiatrów, psychologa oraz wykonane zostaną badania typu EEG czy TK głowy.

Reasumując, biegli podtrzymali wnioski opinii co do konieczności umieszczenia podejrzanego w szpitalu psychiatrycznym i poddania go obserwacji psychiatrycznej.

W ocenie Sądu nie zachodzi w sprawie negatywna przesłanka o jakiej mowa w art. 203 § 1 kpk zdanie ostatnie która oznacza, że obserwacji w zakładzie leczniczym nie orzeka się jeśli na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą. Podejrzany Zbigniew Kękuś stoi pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 13 § 1 kk zw. z art. 241 § 4 kk grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

W ocenie Sądu na obecnym etapie postępowania nie sposób powiedzieć z całą pewnością jaką karę wymierzy Sąd rozpoznający sprawę. Natomiast na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że będzie to kara pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia postępowania. Wskazuje na to dobro, które podejrzany miał naruszyć (przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości) i okoliczności w jakich podejrzany miał się dopuścić zarzuconego mu czynu, a także skutki jakie swoim zachowaniem miał spowodować (obrażenia ciała jednego z funkcjonariuszy policji). Nadto podejrzany był już karany (informacja z KRK, k. 21-22 akt 2 Ds. 542/14; wyrok w sprawie II K 451/06 Sądu Rejonowego w Dębicy został uchylony tylko w części-kopia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. IV KK 272/11-k. 131 –załącznik do pisma podejrzanego).

Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż koniecznym jest przeprowadzenie badania podejrzanego połączonego z obserwacją w zakładzie leczniczym. Jest to niezbędne dla ustalenia pełnego i ostatecznego rozpoznania jego stanu psychicznego oraz do wydania opinii o jego poczytalności w odniesieniu do zarzucanego mu czynu i możliwości brania udziały w postępowaniu karnym.

Tym samym dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych w sprawie konieczne jest uwzględnienie wniosku Prokuratora, bowiem z przyczyn podanych przez biegłych psychiatrów a opisanych wyżej badanie ambulatoryjne nie jest wystarczające.

Z powyższych względów orzeczono jak w części dyspozytywnej postanowienia.

POUCZENIE na niniejsze postanowienie przysługuje prawo wniesienia zażalenia w terminie 7 dni od daty doręczenia. /pieczęć okrągła Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie – ZKE/”

Źródło: Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie, sygn. akt IX Kp 300/14/K, postanowienie sędzi Katarzyny Kaczmary z dnia 16 października 2014 r. – Załącznik 11

Wśród dowodów, na których oparła sędzia Katarzyna Kaczmara Postanowienie z dnia 16 października 2014 r. są protokoły zeznań policjantów złożonych w dniu 5 maja 2014 r. w godz. 18:45 do 19:40, ale nie ma… podważającego te zeznania sporządzonego w obecności policjantów w godz. 16:45 – 17:00 i zatwierdzonego przez kierującego konwojowaniem mnie sierż sztab. Pawła Lewkowicza „Protokołu Zatrzymania Osoby” – Załącznik 9.

W załączeniu przesyłam:

plik: „2014.10.29 Zażalenie” – złożone przeze mnie pismem z dnia 29.10.2014 r. Zażalenie na Postanowienie sędzi Katarzyny Kaczmary z dnia 16.10.2014 r.
Załącznik 12 – Zażalenie mojego obrońcy z urzędu adw. Jarosława Piekara z dnia 30.10.2014 r. na Postanowienie sędzi Katarzyny Kaczmary z dnia 16.10.2014 r.

Adw. Jarosław Piekar podał między innymi – Załącznik 12:„Należy zaznaczyć, iż w niniejszej sprawie podejrzany nie ograniczył się li tylko do nieprzyznania się do popełnienia zarzuconego mu czynu, ale zaprezentował własną – spójną, logiczną i uzasadnioną z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego – wersję zdarzenia, które stało się podstawą faktyczną stawianego mu zarzutu usiłowania samouwolnienia się.

Sąd I. instancji, oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, pomija jednakże w całości tę relację i stanowisko podejrzanego, swoje ustalenia opierając wyłącznie na pozostałych dowodach.

Jednocześnie zaś Sąd wprost stwierdza (a którą to ocenę należy podzielić), iż na tym etapie postępowania nie jest uprawniony do rozstrzygania o tym, czy podejrzany popełnił zarzucany mu czyn.”

Źródło: Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny, sygn. akt IX Kp 300/14/K, Zażalenie adw.

Jarosława Piekara z dnia 30 października 2014 r. – Załącznik 12

No właśnie… Sędzia Katarzyna Kaczmara nie musi rozstrzygnąć, czy ja popełniłem przypisany mi czyn, ale wolno jej umieścić mnie „prewencyjnie” na okres 4 tygodni w szpitalu psychiatrycznym z powodu jego popełnienia.

Nie wyjaśniwszy ani słowem, dlaczego jej zdaniem zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przeze mnie przypisanego mi czynu.

W taki sposób każdego można przed postępowaniem sądowym umieścić w szpitalu psychiatrycznym.

Zapewne z tej przyczyny udzieliła mi sędzia Katarzyna Kaczmara podczas posiedzenia w dniu 16 października 2014 r. pouczenia – Załącznik 10: „Przewodniczący przypomniał obecnym, że posiedzenie toczy się z wyłączeniem jawności oraz pouczył o treści art. 241 § 1 k.k.”

Niezła alternatywa… albo w tajemnicy przed opinią publiczną miesiąc w szpitalu psychiatrycznym, albo dwa lata w więzieniu za ujawnienie zamiaru umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej…

W dniu 29 stycznia br. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział IV Karny Odwoławczy w składzie przewodnicząca SSO Lidia Haj oraz SSO Jadwiga Żmudzka i SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas zdecyduje, czy prokurator Bartłomiej Legutko i sędzia Katarzyna Kaczmara zrealizują ich zamiar i zostanę umieszczony w szpitalu psychiatrycznym.

Sędzia, prezes Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój, z której winy mi to grozi – patrz: tekst powyżej – czeka…

Informuje mnie od kilku miesięcy, że czeka z wydaniem orzeczenia w rozpoznawanej przez nią… piąty rok sprawie na orzeczenie Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy w sprawie moich i adw. Jarosława Piekara Zażaleń na Postanowienie sędzi Katarzyny Kaczmary z dnia 16 października 2014 r.

Funkcjonariusza publiczna demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

W załączeniu przesyłam skany dokumentów poświadczających fakty przedstawione przeze mnie w niniejszym e-mail’u:

Więcej na temat okoliczności, w których sędzia Katarzyna Kaczmara razem z prokuratorem Bartłomiejem Legutką pragną mnie umieścić w szpitalu psychiatrycznym, w materiale przygotowanym razem ze mną przez red. Piotra Mądrego i umieszczonym na youtube pt. „Oto moja racja – dr Zbigniew Kękuś”, część 11, 12: https://www.youtube.com/watch?v=HlK0qxLdJos, https://www.youtube.com/watch?v=ZWzeHfdFXPE&spfreload=10,

Załączniki:

Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy, sygn. IV Kz 718/14, Zawiadomienie z dnia 30 grudnia 2014 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Komisariat Policji IV w Krakowie, L.dz. MKZ-D-1851/14, uzasadnienie postanowienia z dnia 6 maja 2014 r. o przedstawieniu zarzutów
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, Postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 11 grudnia 2012 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie prokuratora Bartłomieja Legutko z dnia 6 maja 2014 roku
Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie prokuratora Bartłomieja Legutko z dnia 6 maja 2014 roku
Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. 2 Ds. 542/14, zeznania sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, k. 3-4
Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. 2 Ds. 542/14, zeznania st. post. Marcina Raka, k. 7-8
Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. 2 Ds. 542/14, zeznania sierż. sztab. Michała Doroby, k. 9
Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Komisariat IV Policji w Krakowie, „Protokół zatrzymania osoby” z dnia 5 maja 2014 r.
Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny, sygn. akt IX Kp 300/14/K, protokół posiedzenia w dniu 16 października 2014 r.
Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie, sygn. akt IX Kp 300/14/K, Postanowienie sędzi Katarzyny Kaczmary z dnia 16 października 2014 r.
Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie, sygn. akt IX Kp 300/14/K, Zażalenie adw. Jarosława Piekara z dnia 30 października 2014 r.

Z poważaniem

Zbigniew Kękuś

i Artykuł 14.1. ustawy o Prokuraturze z dnia 20 czerwca 1985 r.: „Prokuratorem może być powołany ten, kto (…) 2. jest nieskazitelnego charakteru.”

iiArtykuł 61 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych:„Na stanowisko sędziego sądu rejonowego może być powołany ten, kto: (…) 2) jest nieskazitelnego charakteru”

iii„– Aby zrozumieć, dlaczego jest postacią szczególną, nie wystarczy wymienienie tych zasług i tytułów. Konieczna jest chwila refleksji, aby zrozumieć, jak ważna dla rozwoju kraju była postawa i zestaw wartości, które reprezentuje profesor Zoll” – Minister sprawiedliwości Marek Biernacki, laudacja na cześć prof. dr hab. Andrzeja Zolla, uroczystość nadania prof. dr hab. Andrzejowi Zollowi przez „Dziennik Gazetę Prawną” tytułu „prawnika XX-lecia”; Źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/791157,zlote-paragrafy-2014-andrzej-zoll-prawnikiem-xx-lecia.html

iv„TUMAN” : «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»;Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1051

v Trybunał Konstytucyjny orzekł wyrokiem z dnia 11.10.2006r. „1. Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Art. 226 § 1 ustawy powołanej w punkcie 1 nie jest niezgodny z art. 32 w związku z art. 2 Konstytucji.”
(…) Uzasadnienie:„Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia więc ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez względu na to, czy pozostają one w związku czy też nie zpełnieniem tych funkcji.”
– Źródło: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr 9A, poz. 121

viArtykuł 101 Kodeksu karnego: „§ 1. Karalność przestępstwa ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło lat:1) 30 – gdy czyn stanowi zbrodnię zabójstwa, 2) 20 – gdy czyn stanowi inną zbrodnię, 2a) 15 – gdy czyn stanowi występek zagrożony karą pozbawienia wolności przekraczającą 5 lat, 3) 10 – gdy czyn stanowi występek zagrożony karą pozbawienia wolności przekraczającą 3 lata, 4) 5 – gdy chodzi o pozostałe występki, 5) (uchylony).
§ 2. Karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy przestępstwa, nie później jednak niż z upływem 3 lat od czasu jego popełnienia.”

vii Artykuł 102 Kodeksu karnego – „Karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy przestępstwa, niepóźniej jednak niż z upływem 3 lat od czasu jego popełnienia.”

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/