Druga grupa, którą chcą zniszczyć, to Słowianie

Druga grupa, którą mają zamiar zniszczyć do maksimum, to Słowianie.

Właśnie dlatego drugi ciężki scenariusz wprowadzany jest z Ukrainy na terytorium Rosji. Przy czym ogólny zarys jest taki sam, jak w Magiba i na Bliskim Wschodzie.

Jeśli przypomnimy sobie wydarzenia, które miały miejsce rok temu w Kijowie, gdzie Janukowycz już podpisał dokumenty o rezygnacji i przeprowadzeniu przedterminowych wyborów prezydenckich pod koniec roku. Czyli, opozycja otrzymała to, czego chciała. Tym nie mniej pomimo tego dokonano przymusowego przejęcia władzy, tzn. antykonstytucyjnego przewrotu. Janukowycz proponował Jaceniukowi zostać premierem i stanąć na czele rządu, ale ten odmówił. Ale kiedy władza została w bezprawny sposób zagarnięta, on z jakiegoś powodu się godzi i zostaje premierem nielegalnego rządu. To oznacza, że komuś na Ukrainie była potrzebna nielegalna władza. Potrzebne było sprowokowanie ludności do buntu i ten planu zadziałał w 100%.

Odrębną kwestią jest fakt, że odegrano spektakl z nazistami, którzy jakoby doszli do władzy na Ukrainie. Tylko, że ten właśnie spektakl jest łatwo udowodnić. Spróbujmy wymienić tych Żydów wśród rządzącej elity Ukrainy, którzy doznali cierpień po dojściu do władzy tych „nazistów”. Tenże Benia Kołomojski nie tylko nie ucierpiał ale niemało zarobił na tym wszystkim, do tego jeszcze bierze bardzo aktywny udział w organizacji wszystkich odbywających się na Ukrainie procesów. O ile mi wiadomo, nie było poważnych konsekwencji dla Żydów, znajdujących się na wyższych szczeblach. Nie było żadnych represji i „pogromów Żydów” w ogóle. Teraz przypomnijmy sobie co działo się z Żydami w Niemczech a później w Europie po dojściu do władzy niemieckich nazistów kierowanych przez Hitlera. Materiałów na ten temat jest bardzo dużo.

W tym samym czasie na wszystkich mieszkańców poradzieckiego obszaru, spadkobierców tych, którzy już raz pokonali nazizm w strasznej i krwawej wojnie, cała ta nazistowska otoczka i symbolika podziałały jak czerwona płachta na byka. Lepszego sposobu, aby wciągnąć ludność Rosji w tę wojnę, wymyślić po prostu nie można. To wywołało całkowicie prawidłowy protest wśród ludności Ukrainy, szczególnie rosyjskojęzycznej, jak i również wśród Rosjan. Fakt, że ten plan działa pokazują badania opinii publicznej. Jeżeli rok temu większa część ludności Rosji była przeciwko wojnie i nie chciała brać udziału w działaniach bojowych, to teraz już ponad 30% ludności wspiera militarne rozwiązanie konfliktu na Ukrainie, a strumień ochotników do Donbasu wyraźnie wzrósł. Oznacza to, że w ciągu roku opinia publiczna w Rosji zmieniła nastawienie z niechęci do wojny, do uznania jej konieczności. Przy czym większość ludzi nadal nie chce wojny, co jest dość naturalne, ale już dopuszcza jej możliwość jeżeli nie będzie innego wyjścia, a większość mediów w Rosji dzisiaj starannie przekonuje ich właśnie do tego — nie ma ucieczki, będzie trzeba walczyć.

Oddzielna historia jest z przyłączeniem Krymu do Rosji. Z jednej strony zrozumiałe, że powstały bardzo dobre okoliczności, które pozwoliły szybko i praktycznie bezkrwawo dołączyć Krym do Rosji. Jednocześnie jasne jest, że zgrupowanie w rosyjskiej sprawującej rządy elicie, którą każdy zna pod nazwą „Władimir Władimirowicz Putin”, pozostała światowa elita pozwoliła na dopuszczenie do przeprowadzenia tego procesu. Daleki jestem od myślenia, że piąta kolumna w rosyjskim rządzie mogłaby nie dać urzeczywistnić przyłączenie Krymu, na tyle to oni nie są silni, jak nam próbują to wmówić. Ale cała szkopuł w tym, że nawet nie próbowali tego zrobić! Wszyscy razem jak jeden zgodnie stanęli i zaczęli skandować: „Krym nasz!”. Dopiero później część ich zaczęła rozumować, że teraz nas ukarzą za Krym, kiedy już było po wszystkim.

Innymi słowy Krym to przynęta, którą Rosja połknęła. Nawet jeżeli DNR i ŁNR poniosą klęskę i będą zlikwidowane przez siły junty, konflikt z Ukrainą na tym się nie skończy, ponieważ zostanie jeszcze kwestia Krymu. Przy tym ukraińska junta i cała zachodnia elita w tej chwili otwarcie mówią, że nie uznają przyłączenia Krymu do Rosji i uważają to za okupację cudzego terytorium. To znaczy, że jeżeli Rosji nie uda się wciągnąć w otwartą wojnę z Ukrainą w czasie konfliktu w DNR i ŁNR, to zostanie ona nieuchronnie wciągnięta w tę wojnę kiedy będzie trzeba obronić Krym. Uniknąć wojny pomiędzy Rosją i ukraińską juntą się nie da, można jedynie opóźnić jej początek.

Ponadto, oczywiste jest, że jak tylko zacznie się wojna, to niemal natychmiast przekształci się w wielką europejską lub nawet ogólnoświatową wojnę, ponieważ ukraińskie wojsko nie przedstawia żadnego poważnego zagrożenia dla współczesnej armii Rosyjskiej. Ale biorąc pod uwagę wszczętą kampanię propagandową, którą obecnie wywołano w zachodnich mediach, nie mogą oni zostawić „słabej i niefortunnej Ukrainy” na łaskę „szalonego rosyjskiego niedźwiedzia”. Tym bardziej, że dokumenty pomiędzy Ukrainą i NATO z których wynika, że NATO ma możliwość „bronienia” Ukrainy nie oglądając się na to, że ona jeszcze nie stała się jej członkiem, już praktycznie podpisano. Oznacza to, że z jednej strony oficjalnie Ukraina nie jest członkiem NATO i nie wiadomo kiedy nim będzie, ponieważ istnieje za wiele różnych wymagań przy przyjęciu jej lub innego kraju do NATO. A z drugiej strony, skoro patrzeć na fakty powstaje wrażenie, że Ukraina już jest członkiem NATO, widocznie prawnicy NATO znaleźli odpowiednią lukę prawną.

Spójrzmy na fakty.
29 grudnia 2014 roku oficjalnie odwołano status niezaangażowania Ukrainy. Poroszenko podpisał odpowiednią ustawę, wcześniej przyjętą przez Najwyższą Radę Ukrainy.

http://www.regnum.ru/news/1881618.html

Przy tym stworzono specjalne „fundusze NATO”, z których finansowywana jest wojna w Donbasie, modernizacja i dopasowanie wyposażenia ukraińskich wojsk do standardów NATO, zaczęto te prace 2 grudnia 2014 roku.

http://censor.net.ua/n314530

Co to za fundusze:
„Pierwszy fundusz powstał do modernizacji systemów łączności i automatyzacji uzbrojenia sił Ukrainy zgodnie z współczesnymi standardami” – jest to rozwiązanie zagadnienia integrowania systemów łączności, komunikacji i kontroli NATO;

„Drugi fundusz został utworzony w celu przekwalifikowania i przesiedlenia wojskowych w strefę operacji antyterrorystycznej na Ukrainie” – to znaczy jest nauka ukraińskich wojskowych zasad NATO w celu ich zintegrowania do ogólnego systemu.

„Trzeci fundusz związany jest z programem fizycznej rehabilitacji (protetyki) rannych żołnierzy Ukraińskich” – wszystko jest tu jasne.
„Ukraina i NATO zapowiedziały również utworzenie funduszu na rzecz reformy systemu logistyki i standaryzacji Sił Zbrojnych Ukrainy” – mowa tu jest o podłączeniu Ukraińskich wojsk do ogólnego natowskiego systemu dostaw i zakupów uzbrojenia, ekwipunku i amunicji. Na tym kierunku są już konkretne wyniki:
16 stycznia 2015 roku: „Ukraina planuje w najbliższym czasie przyłączyć się do działającego w krajach NATO systemu zakupów broni”

http://censor.net.ua/n320142

A już 3 lutego 2015 roku pojawiły się informacje o tym, że w Donbasie używa się broni z krajów NATO, znaczy to, że proces się rozpoczął:
„Takie egzemplarze dostarczono do Gorłowki. Pierwszy egzemplarz pocisku kalibru 155 mm. Jest on wykorzystywany w systemach artyleryjskich krajów NATO. Systemów tych niema w służbie armii ukraińskiej. Jest to specjalny pocisk kalibru 155 mm do dział samobieżnych M109A1 produkowanych w USA. Te pociski mają dolne detonatory. Przy trafieniu w budynek lub inną strukturę pozostaje on w ścianie i następnie rozbija konstrukcję. Przy trafianiu w środek fala detonacyjna i odłamki niszczą wszystko co żywe. Drugie — to nie sterowane systemy artyleryjskie kalibru 75 mm. Te pociski są również wykorzystywane przez kraje NATO, i są w służbie armii ukraińskiej. To pociski wystrzeliwane salwami, które instaluje się na przenośnych systemach rakietowych, w zasadzie na samochodach. Wspomniane systemy stosuje się na szeroką skalę w wielu konfliktach: Syrii, Iraku i Afganistanie, i jak widać zaczęto je wykorzystywać na terytorium DNR. Oznakowanie można zobaczyć na własne oczy tu:”

http://www.regnum.ru/news/polit/1891381.html

I wreszcie „piąty fundusz, który ma na celu walkę z cyberprzestępczością zgodnie z najbardziej zaawansowanymi standardami państw członkowskich NATO” – wojna informacyjna dzisiaj jest ważniejsza niż kiedykolwiek. Ponadto, 19 stycznia 2015r.:. „Ukraińska delegacja będzie uczestniczyć w posiedzeniach Komitetu Wojskowego NATO, który odbędzie się w Brukseli w dniach 20-22 stycznia.” Http://censor.net.ua/n320488

Innymi słowy, proces integracji wojska ukraińskiego w zakresie infrastruktury wojskowej NATO jest w pełnym rozkwicie, nawet pomimo tego, że formalnie Ukraina nie wchodzi w skład krajów członków NATO, robi się to bardzo szybko. Taki pośpiech jest potrzebny tylko w przypadku, gdy wojska NATO będą w najbliższej przyszłości prowadziły działania bojowe na terytorium Ukrainy. Jeśli przypomnimy sobie jak do NATO dołączały inne państwa, takie jak kraje bałtyckie, to ten proces trwał tam całymi latami.

Na potwierdzenie tej nowości z 7 lutego 2015 roku:
„NATO po raz pierwszy mówi o wojennym wariancie uspokojenia sytuacji w Donbasie. Odpowiednią opinię wyraził dowódca sił NATO w Europie Philip Breedlove na konferencji w Monachium 07 lutego.

Ze słów Breedlovea wynika, że ma on na myśli dostawy do Kijowa broni i techniki wojennej, a nie wysyłanie wojsk sojuszu do strefy konfliktu. Jednocześnie nazwał rzekomo wysuniętą wcześniej przez prezydenta Rosji Władimira Putina propozycję uregulowaniu ukraińskiego kryzysu za „całkowicie nie do przyjęcia”, nie precyzując o co mu konkretnie chodziło, informuje Deutsche Welle.”

http://www.regnum.ru/news/polit/1892942.html

Uzupełnimy jeszcze temat rozmowami o potrzebie dostawy śmiercionośnego uzbrojenia z USA, które trwają już od pewnego czasu a sądząc po faktach częściowo już się zakończyły. Według informacji obserwatorów dziesiątki amerykańskich samolotów transportowych „Herkules” ląduje w porcie lotniczym Dniepropetrowsk i to codziennie.

Wszystko to oznacza, że w najbliższym czasie charakter wojny w Donbasie wyraźnie się zmieni, przy czym nie koniecznie na korzyść wojsk DNR i ŁNR.

CDN…
Dmitrij Mylnikow

źródło 1

źródło 2

 

Dlaczego powinniśmy przygotować się do wielkiej wojny cz.1

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/