Non possumus – ku groźbie wojny

Kto przewodniczy polskiej partii wojny?

Gdy USA-NATO-UE z Polską na czele wspierają majdan, zamach stanu, wojnę domową – propaganda wojenna nazywa to obroną demokracji, operacją antyterrorystyczną, misją dla utrzymania integralności Ukrainy.
W polskiej partii wojny trwa walka o pozycję lidera między jej głównymi członkami: PiS i PO. Partia wojny jest największą w Polsce partią, którą tworzą wszystkie obecne w parlamencie oraz niektóre znajdujące się poza nim ugrupowania polityczne, organizacje pozarządowe, środowiska nauki i sztuki czy wreszcie prasy i mediów audiowizualnych. Łączy je idea udziału Polski w permanentnej wojnie, stanowiąca fundament quasi – ideologii wojennej.
Geneza partii wojny sięga początku lat 90. XX wieku, kiedy po rozpadzie Układu Warszawskiego przyspieszono z inicjatywy USA przeorientowanie świadomości polskiego społeczeństwa i ukształtowanie w niej super-pozytywnego, wręcz idealnego wizerunku Pentagonu – będącego symbolem amerykańskiej armii – i NATO. Argumenty stosowane przez partię wojny były  przeróżne; dominował wśród nich ten, który użyty był w irackim szaleństwie wojennym: walczymy z terroryzmem, który zagraża nie tylko naszemu strategicznemu sojusznikowi, ale również całemu światu – także Polsce. Propaganda uzyskała na stałe czarne oblicze – w argumentacji, perswazji i manipulacji zaczęto posługiwać się na co dzień kłamstwami.
– zaś głównym strategiem i zarazem guru Zbigniew Brzeziński, który ostatnio wystąpił z koncepcją przemieszczenia wojsk „amerykańskich lub europejskich” do krajów bałtyckich, aby ustrzec je przed inwazją ze strony Rosji. Nie wiadomo, o jakie wojska europejskie chodzi, jedno jest pewne, że polska partia wojny czyta w myślach swego guru i z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem przystąpiła do tworzenia na terenie naszego państwa międzynarodowej jednostki Polska-Litwa-Ukraina (NATO i nie NATO) z kwaterą główną w Lublinie na wypadek wojny z Rosją, choć ta nie wysuwa pod naszym adresem żadnych roszczeń ani postulatów.
Polska Partia wojny przekształciła – w związku z kijowskim majdanem oraz zamachem stanu i wojną domową – czarną propagandę w propagandę wojenną, …. Tak więc, gdy Krym na podstawie przeprowadzonego wśród jego mieszkańców referendum i decyzji rosyjskiego parlamentu wchodzi w skład Federacji Rosyjskiej – jest to łamanie prawa międzynarodowego i naruszanie powojennych granic w Europie. Gdy natomiast rozwalono Jugosławię poprzez zainicjowanie zbrojnych konfliktów etnicznych i bombardowanie Serbii, a ponadto utworzenie sztucznego państwa kosowskiego, nie tylko nie było to naruszeniem powojennego status quo, ale stało się świadectwem demokratyzacji Bałkanów.
Cała nadzieja w tym, że polskie społeczeństwo zaczyna się uczyć właściwego odbioru tej propagandy i odczytywać go – jak w PRL – odwrotnie.
Po doświadczeniach wojny irackiej i afgańskiej Polacy zaczynają trzeźwo myśleć o własnym bezpieczeństwie i nie chcą wojny nade wszystko w bliskim sąsiedztwie.
Tymczasem w polskiej partii wojny trwa walka o miano lidera. Jak na razie w walce tej prowadzi PiS – od momentu, gdy na kijowskim majdanie Jarosław Kaczyński stanął obok przedstawicieli partii neo-banderowskich z Prawym Sektorem na czele i wykrzykiwał upowskie hasła.
Uaktywnił się natomiast europoseł Duda w innej sprawie –  rezolucji Parlamentu Europejskiego z grudnia 2014 roku na rzecz utworzenia państwa palestyńskiego. Razem z pisowskimi jastrzębiami wojny – Anną Fotygą, Markiem Jurkiem, Ryszardem Czarneckim, Dawidem Jackiewiczem, Karolem Karskim, Zdzisławem Krasnodębskim, Tomaszem Porębą i Kosmą Złotowskim – głosował przeciwko uznaniu Palestyny. Od głosu wstrzymali się: Beata Gosiewska,Marek Gróbarczyk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko (profesor UJ), Stanisław Ożóg, Bolesław Piecha, Kazimierz M. Ujazdowski, Jadwiga Wiśniewska, Janusz Wojciechowski. Nikt z PiS nie głosował za Palestyną, a przecież wszystkim wiadomo, że utworzenie tego państwa uszczupliłoby  paliwo polityczne amerykańsko-izraelskich ideologów  permanentnej wojny i ich wyznawców w Polsce.  Warto przy tym pamiętać, jaki był historyczny wynik tego głosowania. Za uznaniem Palestyny głosowało 498 europosłów, przeciwko 88, wstrzymało się 111[1]. PiS znalazł się więc w skazanej na kompromitującą porażkę mniejszości reprezentującej nie tylko bieżącą politykę wojenną Izraela, ale również ideologię globalizacji wojny.
Jedno jest pewne: polscy uczestnicy tej gry albo nie wiedzą, albo wiedzą – tym gorzej dla nich – że żarty już dawno się skończyły i zaczęły się schody.
To już wstęp do kolejnej depopulacji Polski po 1989 roku. Najpierw – jak pamiętamy – w ramach reform Sachsa-Balcerowicza układ okrągłostołowy wyrzucił z Polski 2 miliony Polaków za pracą. Teraz chce tysiące – głównie młodych – wykrwawić w wojnie, która nie była, nie jest i nie powinna stać się naszą wojną.
Źródło:  http://www.konserwatyzm.pl/artykul/12766/kto-przewodniczy-polskiej-partii-wojny ,
27 stycznia 2015.
Non possumus
http://www.mysl-polska.pl/node/408 – marzec 2015
Mamy wystarczająco silne dowody, że Polska jest z premedytacją mobilizowana do wojny z Rosją, co stanowi ekstremalne zagrożenie dla naszego bytu narodowego. Niezależnie od poglądów i sympatii politycznych, Polacy muszą przeciwstawić się tej nadzwyczaj niebezpiecznej, nie mającej precedensu w historii Polski, zamierzonej, a także częściowo już podejmowanej, agresji.
Długotrwały konflikt zbrojny na Ukrainie ukazuje mechanizm realizacji tej koncepcji. Wielka katastrofa humanitarna na Ukrainie powinna stanowić dla Polski memento mori. Widać również działania przygotowawcze o charakterze militarnym, w tym organizowanie ukraińsko-polsko-litewskiej brygady wojskowej…
Szczególnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne są deklaracje podżegające do wojny z Rosją prominentnych działaczy politycznych, w tym b. działacza Solidarności Zbigniewa Bujaka, zaś szczególnie Andrzeja Dudy – kandydata na prezydenta RP z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Wyrażają one bowiem zamysł doprowadzenia Polski do totalnej katastrofy.
Jest bowiem od dłuższego czasu czytelne, że w konfrontacji militarnej z Rosją wyznaczona jest Polakom rola zastępczej siły uderzeniowej, zgodnie ze współczesnymi zasadami outsourcingu wojennego (tj. posługiwania się obcymi siłami zbrojnymi).
W tej trudnej i groźnej sytuacji konieczna jest mobilizacja polskiego społeczeństwa w celu zablokowania procesu przekształcania Polski w przyczółek wojny z Rosją.
P.S. Przede wszystkim potrzebna jest powszechna, narodowa mobilizacja w celu niedopuszczenia do prezydentury osób sprzyjających konfliktowi wojennemu z Rosją.
P.S.-2 Całość publikacji autorstwa prof. dr hab. Artur Śliwiński i prof. Anna Raźny w załączeniu
– zachęcam do poznania więcej
P.S.-3 Jest to już nie wojna polsko-polska wewnątrz kraju, lecz wojna z inwazją obcej narzucanej nam filozofii życia w doktrynie globalizmu ku tworzeniu światowego rządu panowania nad wszystkimi narodami. W przepowiedniach panowania antychrysta, np. jest w tekstach Apokalipsy. Dokonuje się ten trend w porzuceniu jakichkolwiek interesów narodowych z odsunięciem jakiejkolwiek wiary, czci i poszanowania cokolwiek dotąd było/jest wartością, włącznie z najwyższą doczesną wartością – życie każdego człowieka i jego dobro wokół. Uważnemu czytelnikowi da się zauważyć zasadnicza refleksja, że ta wojenna propaganda pro-unijna ku „majdanowi” na wschodzie nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Oparta ona jest na prawie podporządkowania z poza kultury Europy, prawie dominującego zewsząd Talmudu z logiem menory. Jest to logo nie tylko państwa Izrael, słowo teraz tak szczególnie eksponowane w Kościołach, lecz również loży masońskiej spod szyldu B’nai B’rith w kulcie lucyfera. Logo to wchodzi obowiązująco nie tylko do miejsc publicznych (Sejm) naszego państwa, lecz również do naszego Kościoła, szczególnie podczas liturgii Mszy św. – na szczęście nie do wszystkich. Osobliwie tam nie ujawnia się menora w Kościołach, gdzie komunia św. przyjmowana jest na klęcząco i poza obecnością „szafarzy”. Proszę zwrócić uwagę jak ten sposób jest już powszechnie nie obowiązujący, a wręcz pogardzany przez kapłanów. Czy nie ujawnia się tu obraz świata opisany w 3 Tajemnicy Fatimskiej? – proszę samemu sprawdzić, który z kapłanów to wyznaje, a nawet tą przepowiednie zna, powiem więcej jest przez wielu nie przyjmowany i pogardzany. Trzeba się o dobrych kapłanów modlić – owszem tak, jak najbardziej w obecnych nam czasach.
Dziękuję wszystkim tym, którzy w pamięci przyjaźni i serdeczności przesłali mi świąteczne życzenia Wielkanocne. Alleluja, Alleluja, Jezus Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał! – „Jam Zwyciężył Świat!”

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/