Czerwony Korsarz do gównego policmajstra

From: CZERWONY KORSARZ <prezydent@fundacja-slawpol.eu>
Date: June 18, 2015 3:59:04 PM PDT (CA)
To: ===
Subject: Re: Zbrodniarze w majestacie prawa

www.fundacja-slawpol.eu

Gdańsk 18.06.2015 r.

LIST OTWARTY

KOMENDANT GŁÓWNY POLICJI

Protestuję przeciw niezgodnemu z POLSKIM PRAWEM działaniu POLICJI!?

W dniu 13.06.2015 r. byłem w Szczecinie , akredytowano mnie tam jako dziennikarza Neon24 i Pomorskiej Telewizji Narodowej działającej przy fundacji SŁAWPOL na MIĘDZYNARODOWYM KONGRESIE MORSKIM.

Dokumentowałem kamerą , to co uznawałem za ważne w tym czasie w Szczecinie.

Ponadto , jako że przy fundacji SŁAWPOL działa Bractwo Pirackie RP w celu rozsławiania tradycji morskich i KAPRÓW GDAŃSKICH. przyjechałem do SZCZECINA w stroju CZERWONEGO KORSARZA …../ TO KAPRZY WYGRALI BITWE POD OLIVĄ /

W dniu 12.06.2015 r. dokonałem wywiadu z kapitanem największego szkoleniowego żaglowca świata z kapitanem SEDOVA z Rosji a także nakręciłem film z Balu Kapitańskiego na statku holenderskim z Amsterdamu.Po balu gdzie wypilem tylko jedno male piwo z kieliszka około godz 00.30 w dniu 13.06.2015r.udałem się w stronę mojego akademika w AKADEMI MORSKIEJ w Szczecinie.Po drodze wstąpiłem do szaszłykarni , gdzie przywitałem się z dziewczynami z obsługi i ostemplowałem je moją piecząka – wizytówką z herbem Gdańska i www.fundacja-slawpol.eu.Dziewczyny mnie ucałowały i podszedłem do stolików, przy dwóch tylko siedzieli ostatni klienci. Po przywitaniu i ostemplowaniu jednego stolika zapytałem się grzecznie czy mogę popróbować kawałek szaszłyka .Klientka z uśmiechem na twarzy uraczyła mnie kawałkiem szaszłyka .Usiadłem przy stoliku obok, gdzie było wolne miejsce wziąłem sobie do szaszłyka kawałek ogórka z osobnego talerzyka na którym one leżłay .Urodziłem się w Gdańsku i u nas na KASZUBACH w restauracjach jest zwyczaj , że ogórki i chleb ze smalcem Kaszubi serwują gratis!?W tym momencie siedzący naprzeciw mnie mężczyzna rzucił się jak szalony na mnie i wyszarpnął mnie z za stolik , pchnął do ściany zwyzywał i uderzył mnie pięśćią w twwarz dopadli do mnie jego kompani w ilośći dwóch i szarpali mnie za ręce .Dostałem jescze jeden cios w głowę i zerwnano mi moją czerwoną czapkę z głowy.Dwóch mnie nadal szarpało a główny napastnik kopał moją czapkę na ogródek obok lokalu i wziął ją do reki i i uciekł.

Ja , kiedy zostałem puszczony przez dwch osiłków około 30 +tki wyszedłem na taras i szukałem mojej czapki od kostiumu CZERWONEGO KORSARZA.Pojawił się tam w ten czas jakiś facet i mówił mi zebym sobie już poszedł .Zapytałem kim jest – powiedział , że jest właścicielem tej SZASZŁYKARNI…..Powiedziałem mu aby wezwał Policje , bo w jego lokalu mnie pobito, ale on odomówił!?Wziąłem więc swój telefon i dzwoniłem na 112 informując Policję o zajśćiu i miejscu, gdzie to się zdarzyło.Podszedłem do schdów głownego wejśćia do restauracji i głośno wzywałem napastników do oddania mojej czapki.Dwóch wyszło na schody i mnie wyzywało a po chwiłi wybiegł główny napastnik i biegł do mnie z zamkniętmi pięściami chcąc mnie ponownie uderzyć.Odwróciłem pistolet-replikę i uderzłyłem nim atakującego mnie napastnika obronie koniecznej kolbą w pierś!W ten czas dopadło mnie dwóch jego kompańów i wraz z tym trzecim walili mnie po głowie.Jeden z nich ściągnął mnie spodnie , aby mnie łatwiej było przewróccić , gdyż obaracałem się wokół własnej osi osłaniaąc się repliką mojej broni.Upadłem w ogródku przed restauracją i zostałem wtenczas wielokrotnie kopany po plecach przez tych trzech oprawców!?

WSZYSTKO, TO Z POWODU OGÓRKA, KTÓRY TO NIEŚWIADOMY KONSEKWENCJI ZJADŁEM !?

Ocknąłem się ze spodniami na kostkach , powoli się podniosłem i wycofałem za barierkę w stronę wody i statków żaglowych.Na nabrzeżu stali obcokrajowcy , którz toy biernie przygładali się zdarzeniu.Po pięciu minutach pojawili się POLICJANCI i po wysłuchniu mojej relacji i wskazniu sprawców, którzy pewni siebie jak , gdyby nic grzecznie siedzieli przy swoim stoliku spisali , jak mi powiedzieli ich prsonalia.Sprawcy oskarżali mnie o kradzież ogórka i nie przyznawali się Policjantom do rozboju na mojej osobie.Mowili do Policjantów , że niczego nie zgłaszają i nie zamierzają zgłaszć.Główny agresor podchodzil od mnie kilkakrotnie i słownie nadal mnie atakował przy Policjantach .Policjanci na to jego zachowanie nie reagowali.!?

Policjanci poprosili o dokument mój i podałem im swoją legitymację dziennikarską ze zdjęciem wystwioną prze redakcję NOWY EKRAN.

Policjanci pytali mnie , czy wezwać karetkę pogotowia i kiedy o to poprosiłem wezwali.

Ratownicy medyczni zabrali mnie do Szpitala Wojskowego nr 109 w Szczecinie .Ku mojemu zdumieniu po wyjśćiu z karetki pojawili się Policjanci , którzy przyjechali na moje wezwanie do zdarzenia?Podczas prześwietlenia mojej głowy wchdzili nawet do kabiny z technikiem RTG. Wchodzili też do Gabinetu lekarskiego .Lekarz , choć się skarżyłem, żę przy robieniu zdjęć mocno BOLI mnie lewa część pleców nie chciał już zrobić zdjęć klatki piersiowej.Zrobiono mnie więc RTG głowy i prawego łokcia, który byl spuchniety i siny.Policjanci powiedzieli , że mają rozkaz odwieżć mnie do Izby Wytrzezwień , co wywołało moje zupełne zdumienie .Pojechaliśmy tam i po badaniu alkomatem Izba Wtrzezwień odmówiła przyjęcia mnie , bo nie byłem pijany.Prosiłem Policjantów o zawiezienie mnie ponownie do szpitala , ponieważ BÓL w plecach uległ nagłemu nasileniu.Polcjanci odmówili , mówili , że już raz byłem to wystarczy!?

ZUPEŁNY BRAK EMPATI DO OFIARY!?

Zawieziono mnie do komisariatu Niebuszewo w Szczecinie , gdzie po 10 ciu min. kazano mnie spowrotem wsiąść do radiowozu , bo jest rozkaz by mnie zawieżć na inny komisariat.Dowództwo gubiło się terenie i nie mogło ustalić , któremu to komisariatowi podlega SZASZŁYKARNIA !?Z BÓLEM i trudem wsiadłem do radiowozu.Radiowóz ruszył , ale po paru metrach się zatrzymał .Policjanci czekali na dalsze rozkazy!?Po 10 ciu minutach kazano mnie ponownie wysiąść i wejść do Komisariatu w Niebuszewie.Tam zaprowadzono mnie do piwnicy i ponownie zbadano mnie alkomatem , ale po wyniku 0,014 powiedziano mi , zę muszą poczekać z przesłuchanie do wyniku na alkomacie 0.000 .Poszliśmy do góry i zapytano mnie, gdzie są moje dokumenty!?Powidziałem , że mam je w Akademi Morskiej w hotelu Asystenckim.Zapakowano mnie i z totalnym BÓLEM do radiowozu wieziono mnie po dziurawych ulicach SZCZECINA , co powodowało nasilenia mojego BÓLU!W akademiku recepcjonistka odmówiła wpuszczenia POLICJANTÓW na teren AKADEMI MORSKIEJ , gdyż taki jest regulamin tej Wyższej Uczelni!?Policjanci natarczywie nalegali i szntażowali tą panią , mówiąc, że jak pójdę sam to zamknę się w pokoju i nie wyjdę a jestem pod ich kontrolą!?W końcu kobieta wpuśćiła nas razem i w swoim pokoju znalazłem swoje PRAWO JAZDY .Radiowóz ponownie zawiózł mnie do Komisariatu , gdzie przekazano mnie pracownikowi w cywilnym ubraniu !Ponownie , już po raz trzeci zaprowadzono mni do alkomatu w piwnicy i tam po 20 minutach – stary alkomat nie chciał działać , aż przyszedł drugi policjant i go jakoś uruchomił!? Zrobiono mi próbę na zawartość alkocholu i wyszło 0.000!?Policjant zprowadził mnie po schodach – BÓL już totalny do swojego biura i tam powiedział , że POLICJA stawia mi stawia zarzut …….zjadnia ogórka z cudzego talerza!?

NIE PRZYZNAŁEM SIĘ SIĘ DO TEGO , GDYŻ TALEŻ Z OGÓRKAMI STAŁ OSOBNO!?WIĘC NIE MIAŁEM ŚWIADOMOŚĆ , ZĘ NALEŻY DO KTÓREGOŚ Z KLIENTÓW!?

Poprosiłem , aby Policjant spisał protókół na okoliczność rozboju i skopania i pobicia mnie przez trzech mężczyzn w Szaszłykarni na Wałach Chrobrego.Policjant ten odnmówł mi i powiedział , że mam się udać do lekarza , bo zle wygądam /mialem całą twarz opuchnętą coraz mocniej co wyraznie było można dostrzec!?

Wypisał mi wezwanie na godz.14.00 na ten sam KOMISARIAT SZCZECIN – NIEBUSZEWO!?

Opuściłem w stanie ciężkim ten Komisriat i dowlokłem się do tramwaju i po dojechaniu do AKADEMIKA zadzwoniłem po KARETKĘ POGOTOWIA, która to po raz drugi zawiozła mnie do SZPITALA WOJSKOWEGO nr 109 w Szczecinie.

Zrobiono mnie badanie USG i prześwietlono klatkę piersiową i umieszczono mnie na oddziale CHIRURGI.Przebywałem tam stale podłączony do apartury monitorującej moje funkcje życiowe oraz do kroplówek różnego przeznaczenia.Aktualnie przebywam na zwolnieniu lekarskim wystawionym przez SZPITAL WOJSKOWY NR 109 do dnia 30.06.2015r.

W szpitalu dwukrotnie / raz straciłem przytomność podczas zaznań/ odwiedzili mnie Policjanci w celu przesłuchania .Wyjeżdżąjąć z Szczecina do Gdańska udałem się po drodze do Komendy Wojewódzkiej Policji , gdzie zadzwoniłem do pana , który wcześniej dzwonił do mnie do szpitala z Wydz.Kontroli i miał zadzwonić tego dnia jeszcze raz…, ale nie zadzwonił !?Policjant , który odebrał telefon nie chcial ode mnie przyjąć dokumentów wystawionych przez szpital i powiedział , zę mam je zawieżć do właściwego Komisariatu .Odpowiedziałem mu, że nie znam Szczeciana i jestem bardzo chory i podziękowałem za zrozumienie sprawy i miłe przyjęćie przez KOMENDĘ WOJEWÓDZKĄ POLICJI W SZCZECINIE !?

PANIE KOMENDANCIE GŁOWNY POLICJI CZY W POLSCE OFIARA POBICIA – DZIENNIKARZ MUSI BYĆ TRAKTOWANA PRZEZ POLICJĘ , TAK JAK PRZESTĘPCA I DLACZEGO NIE ZAARESZTOWANO SPRAWCÓW, KTÓRZY MNIE POBILI A ZAJĘTO SIĘ TYM, ABY MNIE OSKARŻYĆ O KRADZIEŻ OGÓRKA, CHOĆ GŁÓWNY AGRESOR , KTÓRY MNIE POBIŁ ZA TEGO OGÓRKA POWIEDZIAŁ PRZY MNIE POLICJANTOM , ŻE NICZEGO NIE ZGŁASZA DO POLICJI!?

POBITY W SZPITALU WOJSKOWYM NR 109 – MOWI SŁAWOMIR ZIEMBIŃSKI Z GDAŃSKA

RANO POLICJA W PIĄTEK 12.06.2015 rhttps://www.youtube.com/watch?v=OraqY2W23O0&list=PLTfcc_xZd3GzASIuJv6_syweYCkYD-bEi&index=6

W POŁUDNIE W PORCIE OCHRONA PORTU NIE POZWALA ROZMAWIAĆ PRZY PIWIE ZE SZCZECINANAMI – ZACZEPIAM LUDZ!?Ihttps://www.youtube.com/watch?v=-fblGkeR29Y&index=9&list=PLTfcc_xZd3GzASIuJv6_syweYCkYD-bEi

W NOCY PO POBICIU POLICJA z komisariatu SZCZECIN NIEBUSZEWO 4 GODZ PROWADZI… …CZYNNOŚCI ZAMIAST POZWOLIĆ MI SIĘ LECZYĆ W SZPITALU!?SZPITAL 14.06.2015:https://www.youtube.com/watch?v=vWcOhrCVOuc&index=1&list=PLTfcc_xZd3GzASIuJv6_syweYCkYD-bEi

— www.fundacja-slawpol.eu

PREZYDENT SŁAWOMIR ZIEMBIŃSKI

kontakt: prezydent@fundacja-slawpol.eu +48 604-399-321

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/