Grzegorz Niedźwiecki ws. Dra Zbigniewa Kękusia

Panie Zbigniewie,

Czy ma Pan stwierdzone zaburzenia psychiczne zagrażające życiu sobie lub osobom najbliższym?

Czy rodzina wystąpiła z wnioskiem o umieszczenia Pana w szpitalu psychiatrycznym?

Czy ma Pan problemy z samodzielnym funkcjonowaniem?

Nie bardzo rozumiem kto może i za co dobrze wykształconego człowieka, posługującego się inteligentną komunikacją werbalną zamknąć przymusowo w zakładzie psychiatrycznym? Proszę nie uciekać się do strajków głodowych i nie dawać złym ludziom argumentów do stwierdzenia u Pana osłabienia emocjonalnego. Proszę być może poddać się badaniom u prywatnego specjalisty i uzyskać zaświadczenie, że nigdy się Pan nie leczył na schorzenia umysłowe i nie wymaga terapii. Proszę pisać ostro (jeśli Pan musi) ale merytorycznie o swoich sprawach. Życie jest długie, przyjdzie czas, że ci którzy używają faszystowskich metod, sami się znajdą w wariatkowie lub w więzieniu. Głowa do góry, nie jest Pan sam.

Zgodnie z cytowaną na wstępie ustawą, przyjęcie do szpitala psychiatrycznego osoby z zaburzeniami psychicznymi bez uzyskania jej zgody może nastąpić jedynie w czterech sytuacjach.

Pierwsza z nich dotyczy osoby ze stwierdzoną chorobą psychiczną, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża ona bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

Druga dotyczy osoby, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych zagraża ona bezpośrednio swojemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, a zachodzą wątpliwości, czy jest ona chora psychicznie. Pobyt w szpitalu ma na celu wyjaśnienie powstałych wątpliwości i nie może trwać dłużej niż 10 dni. W obu przypadkach decyzję o przymusowej hospitalizacji podejmuje lekarz psychiatra po uprzednim zbadaniu pacjenta i konsultacji z innym psychiatrą lub psychologiem. Lekarz powinien wyjaśnić choremu przyczyny przyjęcia do szpitala bez jego zgody i poinformować o jego prawach. W ciągu 72 godzin od przyjęcia pacjenta szpital musi powiadomić o tym fakcie właściwy sąd opiekuńczy. Sąd przeprowadza stosowne postępowanie i wydaje postanowienie co do dalszego pobytu pacjenta w szpitalu. Jeżeli stanowisko sądu jest negatywne, szpital ma obowiązek wypisać chorego niezwłocznie po doręczeniu postanowienia.

Trzeci wyjątek dotyczy osoby chorej psychicznie, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego, czwarty zaś osoby chorej psychicznie, która jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym przyniesie poprawę stanu jej zdrowia.

W przeciwieństwie do dwóch pierwszych sytuacji, w których postanowienie sądu opiekuńczego zostaje wydane dopiero po umieszczeniu osoby z zaburzeniami psychicznymi w szpitalu, w dwóch ostatnich przypadkach konieczne jest uprzednie uzyskanie decyzji sądu. W tym celu małżonek osoby chorej, jej krewni w linii prostej, rodzeństwo, przedstawiciel ustawowy lub faktyczny opiekun muszą wystąpić do sądu opiekuńczego miejsca zamieszkania tej osoby z odpowiednim wnioskiem.”

http://www.poradnia.pl/warunki-przyjecia-do-szpitala-psychiatrycznego.html

 

Pozdrawiam

Grzegorz Niedźwiecki – socjolog

Koordynator Grupy Lokalnej Amnesty International Jelenia Góra wnoszący protest społeczny do organów państwa w przedstawionej sprawie Zbigniewa Kękusia

………………………………………….

To: ==
Sent: Friday, July 03, 2015 6:34 PM
Subject: Jak Prokurator Rejonowy Małgorzata Lipska z prokurator Dorotą Baranowską interesu ferajny, w tym psychopatki sędzi Beaty Stój bronią

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

To, czego ja z moją rodziną doświadczamy dziesiąty rok ze strony prokuratorów i sędziów może stać się udziałem każdego z Państwa, gdy nie zgodzicie się na wyrządzanie krzywdy Państwu lub Państwa bliskim, w tym nawet dzieciom bo ich także dzicz nie oszczędza, przez funkcjonariuszy w służbie publicznej.

Treść niniejszego e-mail’a stanowi kontynuację informacji wysłanych przeze mnie do Państwa wcześniej. Informowałem Państwa między innymi o tym, w jaki sposób gromada piętnaściorga sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie razem z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Andrzejem Zollem i jego małżonką adw. Wiesławą Zoll oraz  trzódką prokuratorów z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód i sędzią Sądu Rejonowego w Dębicy Tomaszem Kuczmą „przetransformowała” mnie, wcześniej przez 10 lat pracownika naukowo-dydaktycznego Akademii Ekonomicznej w Krakowie – obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie  – potem przez kilkanaście lat zajmującego kierownicze stanowiska w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych, w bezrobotnego żebraka.

Gdy im udowodniłem ich moralną degrengoladę i fachową ignorancję, właściwymi im metodami, z każdym miesiącem zyskując kolejnych sprzymierzeńców kontynuują ich dzieło niszczenia mnie. Tym razem ich celem jest umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Ponieważ nie radzą sobie w inny sposób, chcą to uczynić – prokuratorzy Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza oraz sędziowie Sądów krakowskich – na etapie prowadzonego przeciwko mnie postępowania przygotowawczego.

Zaprezentuję Państwu, jak do niego doprowadziła sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój, jak ona sama zaprezentowała jej potencjał intelektualny w osobiście sporządzonym przez nią dokumencie  oraz jak go ocenił w dniu 30 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie.

Przedstawię Państwu także, jak nowa od kilku tygodni Prokurator Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy Małgorzata Lipska utwierdza mnie w przekonaniu, że prokuratorzy, po moich z nimi doświadczeniach od listopada 2005 r., nie są mnie już w stanie niczym zaskoczyć, że działają według tych samych schematów.

Zaprezentuję Państwu  jedną z najpowszechniej stosowanych przez prokuratorów i sędziów metod obrony przed konsekwencjami dla nich dowiedzenia im naruszenia prawa.

Mnożą zarzuty. Zakładają sprawy.

Celem przekonania Państwa do słuszności mojego stanowiska, że w sytuacjach zagrożenia prokuratorzy i sędziowie posługują się zawsze tymi samymi kilkoma metodami, dokonam analizy pisma do mnie prokurator Małgorzaty Lipskiej z dnia 15 czerwca 2015 r. – Załącznik 11. Przeprowadzę ją w oparciu o materiał dowodowy będący w dyspozycji prokurator M. Lipskiej w sprawie, którą przeciwko mnie rozpoznaje od maja 2014 r. kierowana obecnie przez nią Prokuratura.

Być może zaprezentowanymi dowodami przekonam Państwa do słuszności mojego stanowiska, zaprezentowanego przeze mnie pismem skierowanym w dniu dzisiejszym do prokurator M. Lipskiej oraz do jej podwładnej, prokurator Doroty Baranowskiej,  że jeśli w związku ze sprawą, którą przeciwko mnie razem prowadzą – D. Baranowska jako referent, M. Lipska jako nadzorująca postępowanie prowadzone przez D. Baranowską – zostanę umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, natychmiast po umieszczeniu mnie w nim rozpocznę protest głodowy.

Na początek jednak zaprezentuję, czego wymaga od każdego prokuratora i każdego sędziego ustawodawca:

„Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy

i doświadczenia życiowego.”

Artykuł 7 Kodeksu postępowania karnego

Czego mamy prawo oczekiwać ze strony funkcjonariuszy publicznych, którzy decydują o naszych losach?
Posiadania zdolności do prawidłowego rozumowania i korzystania z niej na potrzebę umacniania poszanowania prawa.

A tak wygląda rzeczywistość…

xxx

W dniu wczorajszym odebrałem pismo sporządzone w dniu 15 czerwca br. przez nową – od czerwca br. – Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Małgorzatę Lipską  – Załącznik 11: „Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza /adres – ZKE/ 2 Ds. 542/14 Kraków, dnia 15.06.2015 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana liczne pisma skierowane drogą mailową bezpośrednio do tut. Prokuratury lub za pośrednictwem Prokuratury Apelacyjnej, Prokuratury Okręgowej w Krakowie z dnia 04.05.2015 r. 05.05.2015, 14.05.2015 r. 18.05.20915 r. 22.05.2015 r. Informuję, że zawarte w nich treści i informacje były już przedmiotem analizy i odpowiedzi udzielonej przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Krowodrza. W całej rozciągłości podtrzymuję prawną ocenę tych pism.

W szczególności nie znajduję podstaw do wystąpienia z wnioskiem do Sądu o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Odwoławczy z dnia 10.04.2014 r. Sygn.. IV Kz 781/14. Wbrew Pana twierdzeniom przedmiotowe postanowienie nie jest obarczone bezwzględną przyczyną odwoławczą polegającą na pozbawieniu Pana prawa do obrony. Ta kwestia (pozbawienie prawa do obrony) była już rozpoznana w postępowaniu Ra 051/4/14 jako skarga na czynność prokuratora referenta. Odpowiedź została do Pana skierowana w dniu 02.12.2014 r.

Natomiast obszernie opisana przez Pana wersja wydarzeń z dnia 05.05.2014 r. Będąca przedmiotem postępowania sygn.. 2 Ds. 542/14 stanowi polemikę ze zgromadzonym materiałem dowodowym do czego ma Pan prawo.

Wszystkie Pana pisma są wnikliwe analizowane i dołączane do akt postępowania i będą przedmiotem oceny przez prokuratora referenta. Prokurator Rejonowy Małgorzata Lipska”
Dowód:                                 Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, pismo Prokuratora Rejonowego dla

Krakowa Krowodrzy Małgorzaty Lipskiej z dnia 15 czerwca 2015 r. – Załącznik 11

Poinformowała mnie Prokurator Małgorzata Lipska, że ona oraz jej podwładna, prokurator Dorota Baranowska analizują,  w tym nawet wnikliwie treści moich pism oraz zawarte w nich informacje.

Poinformowała mnie także, że w całej rozciągłości podtrzymuje prawną ocenę moich pism, której dokonała jej poprzedniczka na stanowisku Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Agata Chmielarczyk-Skiba oraz poświadczyła, że kwestia pozbawienia mnie możności skorzystania z prawa do obrony była już rozpoznana jako skarga na czynność prokuratora referenta /prokurator Bartłomiej Legutko – ZKE/.

Czego brak w piśmie prokurator Małgorzaty Lipskiej, to potwierdzenia, że ona zapoznała się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie przeciwko mnie w sprawie do sygn. akt 2 Ds. 542/14.

Wcale go nie trzeba wnikliwie analizować. Wystarczy się z nim zapoznać, pobieżnie choćby – byle ze zrozumieniem – przeczytać zeznania, na podstawie których przedstawiono mi zarzuty, dokonać ich oceny zgodnie z wymaganiem ustawodawcy, tj. z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania,  żeby się domyślić, że… jest fizycznie niemożliwe popełnić w okolicznościach opisanych przez zgłaszających, czyn, za który po prokuratorze Bartłomieju Legutko i jego przełożonej Agacie Chmielarczyk-Skibie obecnie ścigają mnie prokurator Dorota Baranowsk z jej przełożoną prokurator Małgorzatą Lipską.

Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza prowadzi od dnia 6 maja 2014 r. postępowanie przeciwko mnie na podstawie zeznań złożonych w dniu 5 maja 2014 r. przez funkcjonariuszy Wydziału Konwojowania Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka

Wyżej wymienieni policjanci zatrzymali mnie w dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 15:30 w wykonaniu Postanowienia z dnia 25 kwietnia 2014 r. sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój o zatrzymaniu mnie i przymusowym doprowadzeniu w dniu 7 maja 2014 r., godz. 12:00 do Aresztu Śledczego w Krakowie na badania psychiatryczne, które przeprowadzić mieli wyznaczeni przez nią biegli z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarze psychiatrzy Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla oraz psycholog Ryszard Janczura.

Gdy mnie ok. godz. 16:00 przywieźli przed Komisariat Policji IV w Krakowie i gdy z nałożonymi na ręce kajdankami opuszczałem przedział dla osób zatrzymanych samochodu Fiat Ducato, tj., gdy zeskakiwałem z jego progu, potknąłem się i wpadłem na stojącego na wprost mnie policjanta. Wszyscy trzej w.w. policjanci rzucili się wtedy na mnie i powalili mnie na płyty chodnika.
A niespełna trzy godziny potem … złożyli zeznania, zarzucając mi, że ja próbowałem się uwolnić, a ta moja próba spowodowała obrażenia ciała sierż. sztab. Pawła Lewkowicza i sierż. sztab. Michała Doroby.

Policjanci najwyraźniej umówili się, że zeznają, iż ja celem samouwolnienia się kopnąłem kratę zabezpieczającą przedział dla osób zatrzymanych samochodu, którym mnie konwojowali.

Poza tym każdy przedstawił inną wersję zdarzenia. Według ich zeznań najbardziej pokrzywdzony, tj. uderzony kratą – nie do końca wiadomo, w co, bo i w tym przypadku zeznania się różnią – sierż. sztab. Paweł Lewkowicz stał w momencie zdarzenia … w dwóch różnych miejscach, tj. po prawej i po lewej stronie samochodu, a otwierający kratę w momencie jej rzekomego przeze mnie kopnięcia, st. post. Marcin Rak nie doznał najmniejszych choćby obrażeń, co poświadczył zeznając – Załącznik 4: „Ja nie odniosłem obrażeń, z tego co wiem sierż. Doroba i sierż. Lewkowicz odnieśli jakieś obrażenia, ale nie znam szczegółów,”

Nie daje to do myślenia ćwiczącym się godzina po godzinie, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku w prawidłowym rozumowaniu prokuratorom i sędziom.

Zapoznajcie się Państwo, uprzejmie proszę, z załączonymi do niniejszego e-mail’a:

1.     postanowieniem z dnia 6 maja 2014 r. o przedstawieniu mi zarzutów oraz jego uzupełnieniem z dnia 25 sierp nia – Załącznik 1,

2.      zeznaniami sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka – Załącznik 3, Załącznik 4, Załącznik 5. Przekonacie się, że każdy przedstawił w godz. 18:45 – 19:40 5 maja 2014 r. momentami całkiem inną wersję tego samego zdarzenia, do którego doszło w dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 16:00.

Przekonacie się, że spośród trzech zupełnie różnych wersji tego samego zdarzenia, celem przedstawienia mi zarzutów prokurator Bartłomiej Legutko wybrał jedną, tę sierż. sztab Pawła Lewkowicza.

Mimo że pozostałe dwie – tj. sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka – całkowicie ją wykluczają, a do tego wielce się różnią pomiędzy sobą, sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny Odwoławczy, SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka i SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas tak o nich napisały w Postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2015 r. – Załącznik 10: „Po pierwsze zebrany w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany Zbigniew Kękuś dopuścił się zarzucanego mu czynu. Świadczą o tym zeznania naocznych świadków zdarzenia z dnia 05 maja 2014 roku Pawła Lewkowicza, Marcina Raka oraz Michała Doroby, a także opinia sądowo-medyczna w zakresie doznanych obrażeń przez policjantów (k.73). Nie sposób stwierdzić, iż spójna i konsekwentna relacja tychże świadków, jest gołosłowna i nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości.

Osoby te jako funkcjonariusze publiczni, jasno i logicznie przedstawili przebieg zdarzenia, które miało miejsce w trakcie wykonywania przez nich obowiązków służbowych. W obecnej chwili nie ma żadnych podstaw, by w całości odmówić im wiarygodności. A zatem niewątpliwie zachodzi duże prawdopodobieństwo dokonania przez Zbigniewa Kękusia zarzuconego mu czynu.”

To jest wersja sędzin i tej się trzymają.

Wersji, którą ja przedstawiłem – że się potknąłem i upadłem na policjanta – żadne z łącznie ośmiorga funkcjonariuszy publicznych, którzy są lub byli zaangażowani w sprawę przeciwko mnie… w ogóle nie bierze pod uwagę.

Ja nie twierdzę, że policjanci nie doznali obrażeń w związku ze zdarzeniem w dniu 5 maja 2014 r. Twierdzę, że doszło do nich z przyczyn, które ja podałem.

Nawiasem mówiąc, gdyby zeznania sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka potraktować za poświadczające rzeczywisty stan faktyczny, oraz za spójne i konsekwentne, to … każdy z nich poświadczył, że to sierż. sztab. Michał Doroba i st. post. Marcin Rak mnie… wyciągnęli z samochodu i powalili mnie na chodnik.

Prokurator Rejonowy Małgorzata Lipska poinformowała mnie pismem z dnia 15 czerwca 2015 r. – Załącznik 11: „Natomiast obszernie opisana przez Pana wersja wydarzeń z dnia 05.05.2014 r. Będąca przedmiotem postępowania sygn.. 2 Ds. 542/14 stanowi polemikę ze zgromadzonym materiałem dowodowym do czego ma Pan prawo.”

Informując mnie, że mam prawo przedstawić moją wersję zdarzenia skutkującego przedstawieniem mi zarzutów oraz że ona je traktuje jako polemikę, prokurator M. Lipska zapomina o obowiązku organów ścigania sprawdzenia tej wersji, w celu uczynienia zadość wymogowi art. 2 Kodeksu postępowania karnego: „§ 1. Przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby: 1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności, (…)  § 2. Podstawę wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne.”.

Po nowelizacji, od dnia 1 lipca 2015 r. pkt 1par. 2 k.p.k. brzmi: (…) 1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba, której nie udowodniono winy, nie poniosła tej odpowiedzialności,

Mnie nie udowodniono winy, a prokurator Bartłomiej Legutko, sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny Katarzyna Kaczmara oraz sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny Odwoławczy, SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka i SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas chcą mnie pozbawić wolności przez umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Ponieważ są świadomi, że dowody zebrane przez prokuratora Bartłomieja Legutkę – tj. zeznania sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka – nie potwierdzają popełnienia przeze mnie przypisanego mi czynu, nie chcąc dopuścić do postępowania dowodowego przed sądem postanowili, że mnie umieszczą w szpitalu psychiatrycznym na etapie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Kraków Krowodrza.
Podkreślić należy, że SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka i SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas uważają, że poddanie mnie obserwacji w szpitalu psychiatrycznym nie jest pozbawieniem mnie wolności. W Postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2015 r. podały – Załącznik 10: „Wreszcie zauważyć należy, iż poddanie podejrzanego obserwacji psychiatrycznej nie można oceniać, ani w kategoriach zastosowania środka zabezpieczającego, ani jako tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. Nie jest to forma pozbawienia wolności, lecz jest to czynność procesowa o charakterze dowodowym.”

To stanowisko całkowicie sprzeczne z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego.

W uzasadnieniu do wyroku  z dnia 10 lipca 2007 r., sygn. akt SK 50/06, Trybunał Konstytucyjny podał: „Jedną z metod badawczych w psychiatrii jest badanie psychiatryczne połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym. Ustawodawca, dopuszczając wyraźnie możliwość jej stosowania dla potrzeb postępowania karnego, przekazał decyzję w tym zakresie do wyłącznej kompetencji sądu (art. 203 § 2 k.p.k.). Rozwiązanie to służy realizacji jednego z postulatów demokratycznego państwa prawnego, aby pozbawienie wolności osobistej następowało na mocy decyzji organu bezstronnego, niezależnego i niezawisłego. Poddanie obserwacji psychiatrycznej nie jest bowiem wyłącznie czynnością procesową o charakterze dowodowym, lecz stanowi działanie naruszające prawo do wolności osobistej.”

Jak mogą sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział Odwoławczy SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka i SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas nie znać w 2015 r. wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprzed… 8 lat?

Nie znają go, ponieważ dla wielu spośród sędzin i prokuratorów, z którymi spotkałem się w ostatnich latach znajomość prawa jest ostatnią z kwalifikacji, którą posiadają.

Zamiast stosować prawo, stosują … taktyki jego obchodzenia.

Niektóre z nich, doskonale mi znane już od przełomu 2005 i 2006 roku już zdążyła zastosować wobec mnie nowa, od czerwca 2015 r., Prokurator Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy Małgorzata Lipska w piśmie do mnie z dnia 15 czerwca 2015 r. – Załącznik 11.

Po raz pierwszy zetknąłem się z nimi w związku ze sprawą karną prowadzoną przeciwko mnie przez  prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan. Stosowali je wobec mnie jej przełożeni, a po wydaniu skazującego mnie – niesłusznego – wyroku, prokuratorzy i sędziowie, którzy za cel nadrzędny ich aktywności w służbie publicznej uznali niedopuszczenie do jego wzruszenia.

W dniu 2 czerwca 2004 r. ówczesny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie za pośrednictwem Internetu przestępstw na szkodę grupy sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Miałem je popełnić w związku z rozpoznawaną przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny od czerwca 1997 r. sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną.

Warto podkreślić, że sprawa o rozwód zakończyła się w dniu 10 kwietnia 2006 r., a sędziowie już w czerwcu 2004 r. zaplanowali, że mnie uczynią przestępcą.

Wspominam o tym ponieważ podobną taktykę stosuje wobec mnie obecnie prokurator Bartłomiej Legutko.

W dniu 5 listopada 2005 r. prokurator Radosława Ridan wydała postanowienie /sygn. 1 Ds. 112/04, następnie 1 Ds. 39/06/S/ o przedstawieniu mi zarzutów, którym zarzuciła mi, że wokresieodstycznia2003r.do maja lub września2005r.,wKrakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:

1.     pkt.I,III-XVI aktu oskarżenia – znieważyłem i wzwiązkuzpełnieniemobowiązkówsłużbowych/art.226§1k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./piętnaściorosędziówSąduOkręgowegowKrakowieiSąduApelacyjnegowKrakowie-SSOMajaRymar  /byłaPrezesSąduOkręgowegowKrakowie/SSOEwaHańderek,SSOTeresaDyrga,SSRAgataWasilewska-Kawałek,SSOAgnieszkaOklejak,SSODanutaKłosińska,SSRIzabelaStrózik,SSOAnnaKarcz-Wojnicka,SSOJadwigaOsuch,SSOMałgorzataFerek,SSAWłodzimierzBaran/byłyPrezesSąduApelacyjnegowKrakowie/,SSAJanKremer,SSAMariaKuś-Trybek,SSAAnnaKowacz-Braun,SSAKrzysztofSobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,

2.     pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem/art.212§2kk/adwokataWiesławęZoll,pełnomocnikamojejżonywprowadzonymprzezSądOkręgowywKrakowieiSądApelacyjnywKrakowiewlatach1997-2006postępowaniuzmojegopowództwaorozwód/sygn.akt Sądu Okręgowego w Krakowie XICR603/04/,

3.     pktXVII aktu oskarżenia –  znieważyłem  /art.226§3k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./konstytucyjnyorganRzeczypospolitejPolskiej,rzecznikaprawobywatelskichwosobiepiastującegotenurządAndrzejaZolla

4.     pkt  XVIII aktu oskarżenia rozpowszechniałemwiadomościzrozprawysądowejprowadzonejzwyłączeniemjawności-art.241§2k.k.

Ponieważ wiedziałem, że nie jestem sprawcą przypisanych mi czynów –  nie ja założyłem strony www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl i nigdy nie miałem do żadnej z nich dostępu –  natychmiast po otrzymaniu informacji o przedstawionych mi przez prokurator R. Ridan zarzutach, kierowałem skargi na nią do jej przełożonych, wnioski o jej wyłączenie oraz zawiadomienia o popełnieniu przez nią przestępstw niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego lub moich wtedy małoletnich dzieci interesu prywatnego.

Przełożeni prokurator Radosławy Ridan stosowali wtedy te same taktyki, z których obecnie korzysta prokurator Małgorzata Lipska i z których do maja br. korzystała jej poprzedniczka na stanowisku Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Agata Chmielarczyk-Skiba.

Zaprezentuję je Państwu.

Prokurator Małgorzata Lipska poinformowała mnie pismem z dnia 15 czerwca 2015 r. – Załącznik 11: „Wbrew Pana twierdzeniom przedmiotowe postanowienie nie jest obarczone bezwzględną przyczyną odwoławczą polegającą na pozbawieniu Pana prawa do obrony. Ta kwestia (pozbawienie prawa do obrony) była już rozpoznana w postępowaniu Ra 051/4/14 jako skarga na czynność prokuratora referenta.”

Prokurator M. Lipska opisała taktykę zastosowaną wobec mnie przez życzliwą prokuratorowi Bartłomiejowi Legutce jego poprzednią przełożoną prokurator Agatę Chmielarczyk-Skibę.

Polega na potraktowaniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariusza publicznego jako skargi, a tej z kolei uznaniu za bezzasadną.

Tego samego dnia 6 maja 2014 r., gdy mi przedstawiono podany wyżej zarzut /Załącznik 1/,  prokurator B. Legutko uznał, że posiada uzasadnione wątpliwości co do mojej poczytalności i wydał dwa postanowienia:

1.     „Postanowienie o powołaniu biegłych lekarzy psychiatrów”

2.     „Postanowienie o powołaniu biegłego – zasięgnięciu opinii”

Termin moich badań wyznaczył na dzień … następny, tj. 7 maja 2014 r., godz. 12.00.

Był to ten sam termin, który wyznaczyła sędzia Beata Stój w rozpoznawanej przez nią sprawie do sygn. akt II K 407/13. Tych samych, co ona wyznaczył prokurator B. Legutko biegłych oraz to samo miejsce badań.

W dniu 6 maja 2014 r. skierował także wniosek o wyznaczenie mi obrońcy z urzędu.

Wskazać należy, że art., 79 § 1 k.p.k. stanowi:  „W postępowaniu karnym oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli: (…) 3) zachodzi uzasadniona wątpliwość co do jego poczytalności.”

Artykuł  42.2 Konstytucji stanowi: „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.”

Na podstawie zacytowanego wyżej prawa określonego w art. 42.2 Konstytucji:

1.     Trybunał Konstytucyjny orzekł wyrokiem z dnia 17 lutego 2004 r., Sygn. akt SK 39/02, OTK 2004, Nr 2 poz. 7 – „Konstytucyjne prawo do obrony należy rozumieć szeroko, jest ono bowiem nietylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardemdemokratycznego państwa prawnego. Prawo to przysługuje każdemu od chwili wszczęciaprzeciwko niemu postępowania karnego (w praktyce od chwili przedstawienia zarzutów).”

2.     Sąd Najwyższy podał w uchwale z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07, Prok. i Pr., 2007, Nr 12 – „(…) Stwierdzić należy, że prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim gwarantowanym Konstytucją R. P. oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytucji R. P.). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji R. P. gwarantuje każdemu przeciwko komu jest prowadzone postępowanie karne prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. W piśmiennictwie podkreśla się doniosłość tego uprawnienia, które w istocie swej jest ,,prawem do ochrony jednostki przed wszelkimi ingerencjami w sferę wolności i praw, jakim zagraża bądź ze swej natury powoduje proces karny. Jest to zatem prawo do obrony człowieka, a nie jego roli czy statusu w procesie karnym.”

Prawo do obrony przysługiwało mi zatem od dnia 6 maja 2014 r., bo wtedy przedstawiono mi zarzuty. Ponieważ także 6 maja 2014 r. prokurator B. Legutko nabrał uzasadnionych wątpliwości co do mojej poczytalności, było jego obowiązkiem zapewnić mi obrońcę z urzędu przed pierwszą z moim udziałem czynnością procesową.

Były nią wyznaczone przez prokuratora B. Legutkę na dzień 7 maja 2014 r. badania psychiatryczne i psychologiczne.

Zostałem na nie doprowadzony przez Policję.

Sąd wyznaczył mi jednak obrońcę dopiero w dniu 12 maja 2014 r.

Fakt ten poświadczyła Prokurator Rejonowy Agata Chmielarczyk-Skiba podając: w piśmie do mnie z dnia 2 grudnia 2014 r.: „W szczególności – prokurator Bartłomiej Legutko niezwłocznie po ujawnieniu okoliczności określonych w art. 79 § 1 pkt 3 wystąpił do Sądu o wyznaczenia Panu obrońcy z urzędu. Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy zarządzeniem z dnia 12.05.2014r ustanowił dla Pana obrońcę z urzędu w osobie adw. Jarosława Piekar. W tym stanie rzeczy w dniu badania, które miało miejsce 7.05.2014r w/w obrońca nie był jeszcze ustanowiony. (…) Prokurator Rejonowy Agata Chmielarczyk-Skiba”

W związku z powyższym, pismem z dnia 23 listopada 2014 r. złożyłem w Prokuraturze Rejonowej Kraków Krowodrza zawiadomienie o niedopełnieniu przez prokuratora B. Legutkę przestępstwa niedopełnienia obowiązku określonego w art. 79 § 1 pkt 3 k.p.k. i działania na szkodę mojego interesu prywatnego.

Prokurator Rejonowy Agata Chmielarczyk poinformowała mnie tym samym pismem z dnia 2 grudnia 2014 r., że moje zawiadomienie potraktowała jako skargę, a tę uznała za niezasadną: „Odpowiadając na Pana pismo z dnia 3 listopada 2014 r. stanowiące w swej istocie skargę na czynności prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków – Krowodrza Bartłomieja Legutkę informuję, że przeprowadziłam analizę materiałów z postępowania przygotowawczego o sygnaturze 2 DS 542/14 pod kątem podnoszonych przez Pana w powyższym piśmie zarzutów odnoszących się do naruszenia przez prokuratora referenta w trakcie w/w postępowania Pana prawa do obrony. Po analizie materiałów uznaję powyższą skargę za niezasadną.”

W ten sposób prokurator B. Legutko uniknął odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków, a ja z jego inicjatywy mam zostać umieszczony w szpitalu psychiatrycznym.

Tę samą taktykę zastosowała wobec mnie w 2006 roku ówczesna zastępca Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyna Kowalczyk.

Jak wspomniałem, po tym, gdy prokurator R. Ridan wydała w dniu 2 listopada 2005 r. postanowienie o przedstawieniu mi wymienionych wyżej zarzutów, wiedziałem, że nie jestem sprawcą czynów, za które mnie ściga.

Pismem z dnia 25 listopada 2004 r. złożyłem wniosek o jej wyłączenie.

Prowadząc od dnia 2 lipca 2004 r. postępowanie przygotowawcze przeciwko mnie, prokurator R. Ridan wysłała jednak w środku ferii świąteczno-noworocznych, w dniu 30 grudnia 2005 r. policjantów  do mieszkania zamieszkiwanego przez moją byłą żonę razem z naszymi synami – nie mieszkamy razem, prokurator R. Ridan znała adres do korespondencji, ja odbierałem wszystkie kierowane do mnie przesyłki listowe – umundurowanych policjantów z poleceniem doręczenia Wezwania dla mnie do stawiennictwa w Prokuraturze. Policjanci wręczyli  je jednemu z moich synów w obecności drugiego. Nie było nawet w kopercie.

Trzeba było widzieć moich synów, gdy mi następnego dnia wręczali to Wezwanie…

W związku z powyższym, pismem z dnia 10 stycznia 2006 r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez prokurator R. Ridan przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na moją szkodę oraz na szkodę moich dzieci, w tym małoletniego dziecka.

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 7 lutego 2006 r. zastępcy Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk, w którym ta podała:  W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 10 stycznia 2006 roku skierowane do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, stanowiące w części skargę na nadzorującego postępowanie przygotowawcze o sygnaturze 1 Ds. 112/04/S /następnie 1 Ds. 39/06 – ZKE/ prokuratora i zawierające żądanie wszczęcia postępowania karnego przeciwko referentowi sprawy, prokuratorowi tut. jednostki /Radosława Ridan – ZKE/uprzejmie wyjaśniam, iż pismo Pana uznano za skargę na czynności prokuratora i przeprowadzono w tym zakresie stosowne postępowanie wyjaśniające, w wyniku którego ustalono co następuje.

(…)  Odnosząc się do zarzutów zawartych w Pana piśmie, dotyczących rzekomej „stronniczości” i „nieudolności” prokuratora referenta w prowadzeniu postępowania p-ko Panu, należy uznać, iż są one chybione i pozbawione jakichkolwiek podstaw. (…)  Wobec powyższych ustaleń uznał

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/