Sławomir Zakrzewski: rocznica rzezi wołyńskiej – wywiad z AK-owcem uratowanym przez Armię Czerwoną

Andrej Szubert: Z większością wypowiedzi zgadzam się.
Niestety w końcówce niepotrzebnie były AK-owiec i Zakrzewski upominają się o “polski” Lwów. Jest to wręcz upominanie się o wojnę
polsko-ukraińską o granice. Polacy upominają się o Lwów, a Ukraińcy o
Przemyśl. Z tym szaleństwem należy skończyć.
Otóż gdyby nawet Lwów był rzeczywiście “polski” (założony został przez
króla Rusi Daniela I Romanowicza Halickiego) od zakończenia II wojny
zamieszkały jest w ogromnej większości przez Ukraińców. Co z nimi chcą
AK-owiec i Zakrzewski zrobić? Wypędzić, wymordować czy na siłę
spolszczyć. A może pozostawić ich jakimi są i narzucić im polskie
władze? Ciekawe tylko – jak przyjmą to Ukraińcy, a zwłaszcza
banderowcy.
Na upominanie się przez Polaków o rewizję granic na wschodzie czekają
nie tylko banderowcy, aby upominać się o “swoje” po naszej stronie
granicy, ale i rewizjoniści w Niemczech. Aby upomnieć się o Breslau,
Danzing, Stettin, Oppeln i Katowitz. Czy jest to rozsądne?
Ponadto po co nam Lwów, jeśli i tak Polska jest pod okupacją.
Zostaliśmy ze wszystkiego wywłaszczeni. Odzyskajmy Polskę w jej
obecnych granicach. A Lwów nich pozostanie na Ukrainie. Po co nam
wojna z banderowcami.

Naszym okupantom i ciemiężcom na rękę jest, abyśmy żarli się z
Ukraińcami o granicę (dziel i rządź). A oni spokojnie nadal okupują i
okradają Polskę i Ukrainę. I nie grozi im, że razem z Ukraińcami
wystąpimy przeciwko wspólnemu okupantowi.

Jest faktem, że obszar lwowski i samo miasto w czasach
Rzeczypospolitej Obojga (Wielu) Narodów zostały spolszczone. Ale to
pradawne etniczne ziemie ruskie. Granica żywiołów polskiego,
lechckiego (Słowian zachodnich) i ruskiego (Słowian wschodnich)
przebiegała mniej więcej wzdłuż Bugu. I niech już taka pozostanie. Im
bardziej Polacy (niepoważni szowiniści) upominać się będą o Lwów, tym
bardziej ukraińscy szowiniści upominać się będą o Przemyśl (i inne
miasta).

Kolejna uwaga – po wojnie wysokie miejsca w administracji zajmowali
zwłaszcza Żydzi. Ukraińcy (często z mieszanych polsko-ukraińskich czy
ukraińsko żydowskich małżeństw) stanowili niewielką domieszkę. To nie
Ukraińcy a Żydzi rządzili wtedy (do 1956) i obecnie (od 1989) Polską.

Ostatnia uwaga – Jan Kazimierz rzeczywiście złożył śluby (haniebne) w
katedrze lwowskiej. Uznał wtedy Żydówkę Miriam (Maryję) “królową”
Polski. Uznanie tej Żydówki “królową” Polski nic dobrego Polsce nie
przyniosło. A wręcz przeciwnie. Na Polskę pod jej “królowaniem”
spadały coraz gorsze ciosy, aż do obecnego upadku, zniewolenia i
totalnego rozszabrowania Polski. A ta  Żydówka nawet palcem nie
ruszyła. Widać ma Polskę i polskojęzyczne katolactfo w dupie.
Miriam/Maryja – „królowa” Polski?

Obiecał/ślubował ponadto wtedy król poprawić los chłopstwa i
mieszczaństwa. Niestety w tej materii okazał się on (inni “ślubujący”
z nim dygnitarze i “duchowni” też) krzywoprzysiężcą.
Częstochowa – demaskowanie katolickiej mitologii

……………………………………….

https://pekokantylichwiarz.wordpress.com/2015/07/12/slawomir-zakrzewski-rocznica-rzezi-wolynskiej-wywiad-z-ak-owcem-uratowanym-przez-armie-czerwona/

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/