III Sejmik Konfederacji Reforma ustroju rolnego

Od: Roman Izdebski <roman.izdebski@wp.pl>
Data: 29 lipca 2015 15:42
Temat: Odp: III Sejmik Konfederacji Reforma ustroju rolnego
Do: Józef Kamycki <jozef.kamycki@op.pl>
DW: ===

Szanowni Konfederaci,

Zgłosiłem propozycje do reformy ustroju rolnego i prowadzę dyskusję w tej sprawie z jednym z koordynatorów tej kwesti tj. z P. Józefem Kamyckim. W załączeniu przesyłam skróconą wersję tej propozycji, a poniżej podaję moje argumenty za nią przemawiające. Proszę o uwagi i ewentualne rozpatrzenie jej zasadności jako Stanowiska Konfederacji.

Pozdrawiam

dr Roman Izdebski

Uzasadnienie moich propozycji.

Nie jestem wrogiem wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych (choć nie zgłębiłem do końca szczegółów tej koncepcji), co zaznaczyłem w swojej poprawionej propozycji w postulacie 5 (przesłanej 28.07.15 ok. 1:31), ale reformę ustroju rolnego rozumiem szerzej niż tylko wprowadzenie koncepcji umów wspólnie kontrolowanych, której to reformy ta koncepcja jest moim zdaniem jedynie jednym z elementów. Rolnictwo, szczególnie polskie,  posiada specyfikę, która wymaga wielu ważnych i pilnych zmian dopóki jeszcze czas.

1.Przede wszystkim uznanie rolnictwa za strategiczny interes naszego państwa z obudową prawną takiego zapisu, by nie był on martwy. Jest to możliwe do zrealizowania w miarę szybko jeśli uznamy, że nowe władze rzeczywiście chcą dobra obywateli.

2. Polskie rolnictwo ma taką strukturę jaką ma (większość ziemi rolniczej w posiadaniu relatywnie drobmych gospodarstw (te <50 ha zajmują aż 70% użytków rolnych). Nie zmienimy tej struktury z dnia na dzień. W okresie 2002-2010 zakończyło działalność rolniczą 665 tys. polskich gospodarstw, bo nikt nie zaddbał o opłacalność drobnych gospodarstw; Chiny mają gospodarstwa o średniej  powierzchni 0,6 ha, Japonia 1,0 ha i oba te państwa mają politykę rolną  gwarantującą opłacalność, a my “małpujemy” obce nam wzorce farmeryzacji. Jednocześnie nie było i nie ma pomysłu co zrobić z rolnikami, którzy już utracili i będą tracili warsztaty pracy i swoją godność – na zmywak do UK, do niemieckiego bauera, do obozów,, na Księżyc?

3. Potencjał naszego rolnictwa jest od dłuższego czasu  niszczony  i ten proces trwa. Wprowadzenie  wspólnych ustaleń umownych to pożądany, ale długi poroces. Coś na ten temat wiem, bo uczestniczyłem w latach 1995-2005 w przedsięwzięciach dotyczących organizowania się rolników/sadowników (prawo, książka, szkolenia etc.) i  wiem jak potężne są bariery wspólnego działania nawet przy relatywnie korzystnych rozwiązaniacch prawnych i finansowych. Vide efekty prawie 20-sto letniego procesu  powstawania organizacj i grup producentów (udział w rynku przeciętnie kilka procent).

4. Powstrzymanie niszczenia sektora rolno-spożywczego wymaga  więc innych jeszcze i możliwie szybkich działań, które zasygnalizowałem w swojej propozycji. Co z tego, że mamy zapis konstytucyjny (art.23) że „Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne”, którym nikt się w praktyce nie przejmuje. A przecież przy dobrej woli politycznej można byłoby to dość szybko uściślić w prawodawstwie. Przykładowo: zagwarantować opłacalność aktywnym rolnikom, monitoring kosztów i cen, zakaz skupu płodów rolnych poniżej kosztów produkcji itp.

5. Jednym z największych zagrożeń tu i teraz dla polskiego rolnictwa jest obowiązkowa realizacja zasad Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), która wbrew swoim celom doprowadza do bakructwa drobne gospodarstwa (realne dotacje kierowane są do b. wąskiej grupy najbogatszych gospodarstw, co grozi upadkiem 80% polskich gospodatstw!). Zanim wprowadzimy umowy wspólnie kontrolowane to tych gospodarstw może już nie być! W tej sytuacji koncepcja tych umów może okazać się paradoksalnie i wbrew intencjom sprzeczna z polską racją stanu – będzie służyła tylko najbogatszym podmiotom na czym zależy największym graczom w łańcuchu dostaw żywności tj. sieciom handlowym i dużym zakładom przemysłu spożywczego ( obaj ci gracze  to w zdecydowanej mierze kapitał zagraniczny i  de facto dyktatorzy cen żywności) . Sytuację tą  należy zmienić. Należy się zastanowić jak wymusić na nowych polskich władzach stosownego stanowiska przy zbliżajacym się (do końca 2016 r.) przeglądzie WPR – jak się nic nie zmieni w unijnym prawodawstwie tylko premier bedzie miał prawo veta przy chęci kontynuacji obecnych zasad WPR degradujących polskie rolnictwo. Szczęśliwie ten postulat znalazł sie w obecnym stanowisku.

6. Już teraz można wymusić preferencje dla wytwarzania żywności o wysokiej jakości (sama produkcja ekologiczna to za mało, są stosowne technologie naturalne wymagające wsparcia, a dochodzi jeszcze stanowczy protest przeciwko żywności GMO). Sa już dowody, że żywność obecnie dostarczana konsumentom jest w dużej mierze przyczyną chorób cywilizacyjnych, w tym przede wszystkim chorób nowotworowych.

7. Z pewnościa ważnym, bieżącym i trudnym zadaniem jest ograniczenie biurokracji (nie tylko w rolnictwie) i zapewnienie wysokiego poziomu edukacji. Jakżeż wielu jeszcze rolników jest przekonanych (presja koncernów chemicznych) o konieczności stosowania dużych dawek nawozów syntetycznych i pestycydów (“nie urośnie jak nie posypiesz”. Zgrubnie wyliczyłem na podstawie badań amerykańskich, że stosowanie samych tylko pestycydów to koszty uboczne w Polsce sięgające 100 mld zł rocznie (więcj niż na politykę społeczną i 5 razy więcej niż na obronność!).

I refleksja końcowa. Jeśli mamy dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców to mało efektywny będzie przekaz oparty o wielostronne umowy wspólnie kontrolowane. Koncepcja ta jest znana tylko wąskiemu gronu i większość odbiorców tylko z braku jej znajomości może ją odrzucić. A przecież nie o to nam wszystkim chodzi. Jednocześnie rozumiem “miłość do własnego dziecka” jakim jest ta konceocja. Tym bardziej, że wymagała ona tyle dotychczasowefgo wysiłku. Często jednak miłość jest ślepa i nie zauważa nawet wad uważanych przez wielu za poważne.

Roman Izdebski

PS. Cieszę się z deklaracji Pana Józefa, że moje sugestie będą poddane dyskusji wśród członków Konfederacji. Nie wiem natomiast kiedy i w jaki sposób?. To powód tego maila. Spierajmy się w imię jak najlepszego rozwiązania.

=================================

VI. Reforma ustroju rolnego (koordynacja: dr Krzysztof Lachowski, dr Marcin Halicki, mgr inż. Piotr Świder, mgr. inż. Józef Kamycki, dr Roman Izdebski)
Wyżywienie jest tą potrzebą człowieka, której nie można zastąpić jakąkolwiek inną. Dlatego obowiązkiem każdego państwa jest zapewnienie wyżywienia swoim obywatelom. Wyraża to się w zapewnieniu rolnictwu takich warunków, by mogło ono dostarczać żywność w wystarczającej ilości i jakości. Polska ma jeszcze wielu dobrych rolników i duży potencjał przyrodniczy, by wytwarzać dużo żywności o wysokiej jakości. Potencjał ten jednak jest w ostatnich latach niszczony m.in. przez nierównomierne rozłożenia ryzyka biznesowego pomiędzy uczestnikami łańcucha wytwarzania żywności. Wymaga to opracowania nowych rozwiązań dla polskiego rolnictwa i polskiej wsi.
Cele, które chcemy osiągnąć:
•    Zapewnienie społeczeństwu wystarczającej ilości żywności o wysokiej wartości odżywczej (bezpieczeństwo żywnościowe i samowystarczalność żywnościowa) poprzez wsparcie zrównoważonego rozwoju rolnictwa i wsi, w tym ochrony środowiska naturalnego w prowadzeniu działalności rolniczej (zasada „zanieczyszczający płaci”)
•    Zapewnienie dochodowości wszystkim aktywnym rolnikom (zróżnicowanie płatności/dopłat)
•    Ochrona zasobów polskiego rolnictwa przed wykupem przez kapitał zagraniczny
•    Ograniczenie biurokracji w rolnictwie
•    Stworzenie odpowiednich zachęt do wspólnego działania rolników i mieszkańców wsi.
•    Utrzymanie opodatkowanie rolnictwa na niskim poziomie
•    Wysoki poziom edukacji, wiedzy i umiejętności  rolników potrzebnych do wytwarzania pełnowartościowej żywności.
Postulaty (wymieniamy tylko te w/g nas najważniejsze):
•    Uznanie rolnictwa za strategiczny interes państwa (uzupełnienie obecnego zapisu  Art. 23 Konstytucji RP)
•    Utrzymanie potencjału mniejszych gospodarstw rolnych (te <50 ha zajmują aż 70% użytków rolnych)
•    Wprowadzenie rozwiązań prawnych gwarantujących ochronę zasobów polskiego rolnictwa przed wykupem przez kapitał zagraniczny, głównie ziemi rolniczej po 2016 r. (m.in. kontrola sprzedaży ziemi rolniczej przez obowiązkową zgodę rolników danej gminy)
•    Zapewnienie dochodowości wszystkim aktywnym rolnikom m.in. poprzez monitoring cen i kosztów przez niezależne ośrodki badawcze, ustalanie kosztów i marż we wspólnych ustaleniach umownych  w celu złamania dyktatu cenowego stosowanego przez sieci handlowe i duże zakłady przetwórcze, ochrona przed niepełnowartościową importowaną żywnością, oparcie transakcji na walucie lokalnej)
•    Preferencje dla organizowania się rolników, w tym w oparciu o umowy wspólnie kontrolowane (szerzej w koncepcji  związków gospodarczych o integracji produktowej/konglomeratów)
•    Zobowiązanie polskich władz do skutecznej presji na zmianę finansowego wsparcia  rolnictwa i obszarów wiejskich przez Wspólną Politykę Rolną w oparciu o obiektywne kryteria (przy obecnym zagrożenie wyeliminowania 80% polskich gospodarstw z rynku)
•    Preferencje dla wytwarzania żywności o wysokiej jakości (rolnictwo ekologiczne, biologizacja rolnictwa/stosowanie naturalnych technologii/gospodarka restoratywna/odtwórcza)
•    Ograniczenie biurokracji w rolnictwie (rolników (rolnik powinien przede wszystkim dbać o prawidłowe wykonywanie swojego zawodu, a nie tonąć w „papierologii”)
•    Utrzymanie niskiego opodatkowania rolnictwa (np. dotychczasowy podatek rolny dla tych co nie prowadzą ksiąg rachunkowych, których jest najwięcej)
•     Zapewnienie rolnikom i pozostałym uczestnikom łańcucha dostaw żywności wysokiego poziomu edukacji, wiedzy i umiejętności.

 

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/