Antypolska agitka o “golgocie Beskidów”

Andrzej Szubert: Dlaczego Beatko rozsyłasz szkodliwą, antypolską, katodebilną agitkę o “golgocie Beskidów”?

Te katodebilne brednie szkodzą Polsce na równi z panoszeniem się żydostwa w Polsce. Szkodzą, bo katodebile umacniani są w przekonaniu, że żydo-katolicyzm jest jedynym ratunkiem dla Polski, pod warunkiem, że oczyści się go z “masońskich” wpływów. Przy czym katodebile nie zauważają, ża najgorszą, najbardziej zbrodniczą, ludobójczą, załganą i oszukańczą rzeczywistą lożą quasimasońską jest loża watykańska z papieżami jako wielkimi mistrzami tej zbrodniczej żydogennej kosmopolitycznej loży.
Nie jestem sympatykiem masonerii, ale gdy ona powstała (początek XVIII) i agitowała na rzecz m.in tolerancji religijnej i braterstwa ludzi, w roku 1757 w Kolonii katolicki arcybiskup zatwierdził cennik usług kata inkwizycji. Podaję niektóre z jego punktów:

…rozrywanie na ćwierci czterema końmi, ćwiartowanie, rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku [katolicki szacunek dla ludzkich zwłok – przyp. opolczyk], ścięcie i spalenie na stosie, uduszenie i spalenie na stosie, spalenie żywcem, łamanie kołem żywcem, ścięcie i rozpięcie ciała na kole, odrąbanie ręki lub kilku palców i ścięcie, dodatkowe przy tym piętnowanie rozpalonym żelazem, ścięcie i zatknięcie głowy na palu, szarpanie przestępcy rozpalonymi do czerwoności szczypcami, całkowite lub częściowe odcięcie języka oraz następujące potem przypalanie warg rozpalonym do czerwoności żelazem, przybicie gwoździami do szubienicy odciętego języka lub odrąbanej ręki.
Koszmarna morda katolicyzmu (2)
Koszmarna morda katolicyzmu (1)

Jako, że hasła i program masonerii były sprzeczne z interesami zbrodniczego totalitaryzmu katolickiego masonerię kk okrzyczał wrogiem nr 1. Ale ja cieszę się, że watykańskiej loży ostatecznie pod koniec XIX wieku wyłamano kły i wydarto pazury. Przez co nie mogła dłużej torturować, okaleczać, mordować i prześladować. Wszystko co osłabiało potęgę watykańskiej loży było na korzyść ludzkości. Nie zapominaj, że była ona prototypem i pierwowzorem żydo-banksterskiego globalizmu. Sama głosiła globalizację – jeden pasterz jedna owczarnia. Miała już nawet jeden urzędowy światowy język – łacinę. Odłamy polskojętycznych katodebili potępiających Vaticanum II zapominają o tym, że to on wprowadził języki narodowe do tzw. “liturgii”. Wcześniej w Polsce w kościołach do żydowskich idoli modlono się wyłącznie po łacinie. Co sprawiało, że 99,99% owieczek w kościołach czuło się jak na tureckim kazaniu – klepali modlitwy i formułki łacińskie nie rozumiejąc ich. No, ale do “wiary” rozum jest niepotrzebny. A wręcz przeciwnie – tępa i bezrefleksyjna wiara w żydowskie brednie “objawione” zaczyna się tam, gdzie rozum zanika.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że żydo-banksterski globalizm ma jak wcześniejszy watykański globalizm korzenie w żydowskiej biblii.
Biblijne korzenie globalizmu (NWO)

Na marginesie przypomnę jeszcze, że kk zafundował sobie własną rzeczywistą lożę – Opus Dei, która organizacyjnie niczym nie różni się od “zwykłych” lóż masońskich. Masonerię zwalczają, a sami sobie własne podejrzane loże zakładają.

Jaki los czekałby nas gdyby globalizm watykańskiej loży został zrealizowany?
Aby odpowiedzieć na to pytanie należy sięgnąć do historii kk, a ściślej mówiąc do historii jego zbrodni, prześladowań pogan “heretyków”, “bezbożników” i innowierców, do dokonywanych przez kk rzezi, do jego fanatyzmu, nietolerancji, ucisku i wyzysku.

Zbrodniczość i fanatyzm watykańskiej loży nie pojawiły się przypadkowo. Były zalecane przez największych “ojcuf” i “doktoruf” kościoła. Augustyn (ten “święty”) zaproponował np. mordowanie pogan, którzy nie chcieli dać się “nawrócić”. Zalecał jedynie, aby mordowano ich z miłości, w trosce o ich potępione dusze (znajdziesz to w “Wyznaniach” Augustyna – sam je czytałem i nie potrafiłem nadziwić się pokrętności jego sofizmatów). Tomasz (też “święty”) z kolei nakazywał mordowanie “heretyków”.

Heretycy popełniają grzech, z powodu którego zasłużyli sobie nie tylko na to, by zostali karą klątwy wyłączeni z Kościoła, lecz także usunięci ze świata karą śmierci. O wiele bowiem cięższą zbrodnią jest psuć wiarę, która daje życie dla duszy, niż fałszować pieniądze, które służą życiu doczesnemu. Skoro więc świeccy władcy z miejsca sprawiedliwie karzą fałszerzy pieniędzy i innych złoczyńców karą śmierci, tym bardziej heretyków można z miejsca, skoro tylko udowodni się im winę herezji, nie tylko ukarać klątwą, ale także sprawiedliwie uśmiercić. Ze strony zaś Kościoła jest miłosierdzie troszczące się o nawrócenie błądzących; stosownie do nauki Apostoła nie potępia się ich od razu, lecz dopiero: „po pierwszym i drugim upomnieniu”; po tym zaś skoro heretyk nadal trwa w uporze, straciwszy nadzieję w jego nawrócenie, mając na uwadze zbawienie innych, Kościół karą klątwy wyklucza go z swojego łona i następnie zostawia go sądownictwu świeckiemu, by przezeń był usunięty ze świata karą śmierci. Mówi przecież Hieronim: „Trzeba odciąć zgangrenowane członki i usunąć z trzody parszywą owcę, aby cały dom nie spłonął, nie popsuła się cała masa, nie zaraziło się całe stado, nie zginęła cała trzoda”.

Tutaj jeszcze wyjaśnienie – kim jest “heretyk”. Jest to krystowierca (chrześcijanin), który pozwala sobie na powątpiewanie w nieomylność przynajmniej niektórych dogmatów i tzw. “nauk kościoła”. Np. jeśli jakiś krystowierca wyrazi wątpliwość odnośnie np. dogmatu o “wniebowstąpieniu” czy “wniebowzięciu” argumentując, że fizycznym materialnym ciałem nie można “wstąpić” do niefizycznego, niematerialnego  “nieba”, okrzyczany zostanie heretykiem. I jeśli się nie ugnie, nie odwoła swojej “herezji” wyląduje na stosie.
Kolejna ważna uwaga – jako, że kk na sądownictwo świeckie scedował obowiązek eksterminacji wskazanych przezeń “heretyków” cała masa zbrodni kk nie jest mu przypisywana. Apologeci kk bronią się – to nie my – to władze świeckie dokonywały egzekucji. Ale robiły to na przecież na obstalunek “duchownych”.

Nie może więc nikogo dziwić w obliczu powyższej “nauki” Tomasza (rzekomo świętego) nawoływanie papieża Marcina V do eksterminacji Husytów. Tak pisał ten herszt Watykanu do Jagiełły:

Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo [Watykan do XIX w. akceptował niewolnictwo]; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.

Także rzeź katarów w Béziers staje się nagle w pełni zrozumiała i “logiczna”:

W kościele św. Marii Magdaleny wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet odprawiających mszę kapłanów. Podobnie było w kościele Saint-Nazaire i w miejskiej synagodze. Na ulicach miasta zabito dalsze kilka tysięcy. Ludzi mordowano w domach, które po obrabowaniu podpalano. Dopiero w tym momencie wojsko zdecydowało się wkroczyć do akcji. Rycerstwo zajęło się głównie odbieraniem ciurom zrabowanych dóbr i przeszukiwaniem tych miejsc, które uszły uwagi pierwszej fali rabusiów. Tymczasem miasto płonęło coraz większym ogniem. Wkrótce hełmy i kolczugi zaczęły parzyć. Oślepieni dymem zdobywcy rzucili się do ucieczki w panice tratując się nawzajem, zostawiając na pastwę płomieni tych mieszkańców Béziers, którzy przeżyli masakrę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_B%C3%A9ziers

Wymordowano ich bo byli “heretykami”.
Często też różni katodebile twierdzą, że zło współczesnego “polskiego” kk (w rzeczywistości polskojęzycznej “kruchty” kosmopolitycznego żydo-katolicyzmu) bierze się i stąd, że hierarchia (kler) została zażydzona żydowskimi “przechrztami”. I to twierdzenie jest oszukańcze.
Przede wszystkim nie można zażydzić czegoś co od fundamentów jest już żydowskie i żydogenne. Krystowierstwo zrodziło się nad Jordanem. Pierwszymi “chrześcijanami” byli wyłącznie Żydzi. Idolem krystowierców jest galilejski Żyd. A także jego matka – Żydówka. I żydowscy “apostołowie”. No i żydowski “bóg-ojciec”. Programowym fundamentem krystowierstwa jest żydowska biblia – wyssane z palca przez oszustów rasistowskie i zbrodnicze brednie.
Biblia – żydowska księga zbrodni – wyssana z palca
Biblia – księga zbrodni
Biblia – księga zbrodni (2)
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/10/12/biblijne-korzenie-zydowskiego-rasizmu/

Tu jeszcze jedna uwaga – był taki moment w życiu “gminy rzymskiej”, że zaistniała możliwość wyrzucenia na śmietnik rasistowskiego, zbrodniczego ST (“Starego Testamentu”). Ok roku 140 n.e. bogaty kupiec Marcjon zaproponował odrzucenie z tradycji krystowierców “Starego testamentu” jako zbyt żydowskiego. Ale jako że wtedy gmina rzymska nadal tkwiła mocno w żydowskich łapskach, wyrzucono z niej nie “zbyt żydowski” ST a Marcjona.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcjon

Przykucie krystowierców do żydowskiej księgi zbrodni i rasizmu (ST) zostało uratowane.

Wracam do rzekomego “zażydzenia” hierarchii polskojęzycznej kruchty kk. Otóż jest kompletnie obojętne, czy katolickim biskupem w Polsce jest etniczny, czy duchowy Żyd. Jeden i drugi ogłupia Polaków nadjordańskimi bredniami i utrzymuje ich w duchowym zniewoleniu i kulcie żydzizmu. Oraz w duchowym poddaństwie wobec watykańskiej loży. Która Polskę miała zawsze w dupie i kierowała się wyłącznie własnym interesem. Czyli walką o władzę nad światem i gromadzeniem bogactw.
A wszystklo pod pretekstem głoszenia “dobrej (żydowskiej) nowiny” i troski o “zbawienie”.
Zresztą, za owo “zażydzenie” przechrztami hierarchii kk odpowiedzialna jest ona sama – po jaką cholerę przez wieki robili wszystko, aby Żydów “nawaracać”? Chcieli – mają na co zasłużyli.

Wielu katolików odcina się od “żydowskości”, choć wszyscy są duchowymi Żydami. Niektórzy z nich odważnie się do tego przyznają.

Terlikowski: “Ja jako Żyd (duchowy)”
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-ja-jako-zyd-duchowy,25468.html

Mirosław Salwowski: “Ja też jestem Żydem (duchowym)”
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/9128/ja-tez-jestem-zydem-duchowym

Aleksandra Kowal: “W sensie duchowym jesteśmy Żydami.”
http://www.katolik.pl/czy-jestesmy-zydami-,834,416,cz.html

Ponieważ wszyscy katolicy, także i kler są duchowymi Żydami, a katolicyzm jest żydogennnym, żydowskim kultem żydzizmu nie można go jeszcze bardziej “zażydzić”. Chcąc się uwolnić od żydowskich wpływów należy całkowicie odrzucić także żydogenny katolicyzm.

Kolejna sprawa…

Katolactfo na okrągło bredzi o rzekomych zasługach kk dla Polski i polskości. Choć w rzeczywistości przez całe tysiąclecie kk był antypolskim szkodnikiem i agenturą papiestwa. Jest wiele obszernych tekstów i opracowań wyszczególniających dziesiątki antypolskich działań kk na przestrzeni wielu wieków. W tym miejscu polecam dwa z nich.

Kościół katolicki raz wślizgnąwszy się do Polski szybko powiększał swoją własność. Fałszerstwa dokumentów, przywilejów i nadań książęcych należały do zwyczajowych praktyk. “Autentycznych dokumentów książęcych przechowało się z XII wieku trzy, podrobionych na imiona książąt zaś siedemnaście” (wg: Wojciech Kętrzyński, Studia nad dokumentami XII wieku, Kraków 1891, s. 107). Pod koniec wieku XII dyplomatyka polska bądź Polski dotycząca obejmuje 150 pozycji, z czego 46 to dokumenty przez Kościół i w jego materialnym interesie sfałszowane.

Wszystkie dokumenty sporządzone w tych czasach były pisane przez sługi Kościoła po łacinie. Przykład szedł z góry. Watykan –kościelna organizacja państwowa –powstał również z oszustwa i walki. Donatio Constantini, dokument cesarski, mocą którego cesarz Konstantyn miał darować Kościołowi rozległe ziemie Italii, to falsyfikat.
Podobną metodą budowało się pospiesznie państwo rzymskokatolickie w Polsce. Testamenty spisywali jedyni piśmienni w kraju, zatem duchowni. Wymuszanie darowizn weszło w zwyczaj, tak że dla zbawienia duszy i połowa spuścizny była zapisywana na cele kościelne. Arcybiskupstwo gnieźnieńskie początkowo przyjęło 149 osad wiejskich. W XIV wieku miało już 11 miast i 330 wsi.

Okazało się, że chrześcijaństwo – idea zbudowana w całości z mistyfikacji – stało się intratną koncepcją wygodnej egzystencji. Ci, którzy szybko przejmowali reguły boskiej gry: sprytni fałszerze, bezwzględni naciągacze, bezkompromisowi intryganci, nie wahający się zdrajcy – wspinali się na szczyty władzy. Za swoją nieuczciwość zyskiwali możliwość osądzania innych, karania win domniemanych. Oszczerstwa, rzucane bez skrupułów na przeciwnika, pozwalały pozostawać zdrajcom poza rozliczeniem. Immunitet autorytetu Kościoła rozprzestrzeniał przywileje pasożyta, prowadząc do unicestwiania żywiciela.

(…)

Chrześcijaństwo wykształciło kastę bezwzględnych pasożytów. Duchowieństwo, niczym komórki rakowe nastawione na unicestwienie żywiciela – zachłannie pożerało Polskę; niszczyło przejawy myślenia, a mimo to ducha samodzielności nie udawało się zabić w Polakach. Choć katolicyzm swoimi wpływami przygniatał cały kraj – to każdy powiew innego myślenia był w Polsce przyjmowany spontanicznie i rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Tak było z ruchem husyckim, który poważnie zagroził katolikom. Za Jagiełły stał się hasłem do wspólnoty narodowościowej kilku słowiańskich państw. Gdyby nie talenty manipulacyjne biskupa Oleśnickiego, zapewne w centrum Europy doszłoby do samoistnego zjednoczenia kilku narodów pod opieką Polaków. Zgoda była jest największym zagrożeniem dla chrześcijańskiego boga – toteż wspólne wysiłki Rzymu i jego przedstawicieli nigdy nie dopuszczały do zawiązania się trwałych układów przyjaźni ani wewnątrz państwa, ani między sąsiadującymi krajami.

(…)

Polacy wraz ze sprowadzeniem jezuitów ulegli najcięższej chorobie ducha i ciała. To właśnie perfekcyjnym jezuitom zawdzięczamy ukształtowanie matrycy Polaka-katolika, człowieka bez twarzy: bezmyślnego fanatyka funkcjonującego bądź w stereotypie prawicowym, wstecznym, bogoojczyźnianym (bóg, honor, ojczyzna), bądź też lewicowym, antyklerykalnym, demokratycznym, ateistycznym. W ten sposób utrzymano wieczne skłócenie narodu, wieczną walkę pomiędzy lewicą i prawicą. Sprawiono, że ludzie nie mogą się porozumieć, mimo że mają podobne dążenia. Dzięki katolicyzmowi ludzkość funkcjonuje w permanentnym rozbiciu, ale bez tego pośrednicy nie mieliby władzy. System wielopartyjny również opiera się na zasadzie: dziel i rządź. Im więcej partii, tym większy chaos, tym słabszy naród –ale  i większa władza Kościoła. Oto ideał- on jeden żerujący na wszystkich skłóconych.

Katolicyzm a Polska Racja Stanu

Podczas rozbicia dzielnicowego. Kościół wszelkimi sposobami osłabiał państwo, szczuł na siebie książąt dzielnicowych. Za poparcie jednych przeciw drugim wyłudzał kolejne nadania i przywileje. W ten sposób zupełnie zanarchizował Polskę i stała się ona areną nieustannej wojny domowej. Osłabiona, straciła Śląsk, Pomorze, Ziemię Lubuską, płaciła Niemcom daninę lenną. Nie była w stanie uporać się z najazdami Prusów i ściągnęła sobie na kark zakon krzyżacki.
Spośród plejady zdrajców w sutannach, wymienić trzeba takich jak arcybiskupi gnieźnieńscy: Jakub ze Żnina, Janik, Henryk Kietlicz; biskupi krakowscy: Gedko, Paweł z Przemankowa i Muskata; wrocławscy: Wawrzyniec, Tomasz I i Tomasz II oraz biskup poznański Andrzej. Posługiwali się zdradą, fałszerstwem i klątwą. Wyklęli m.in. Władysława Wygnańca, Mieszka Starego, Henryka Brodatego, Konrada Mazowieckiego, Leszka Czarnego, Henryka Probusa, Władysława Łokietka, potem Kazimierza Wielkiego, pomijając pomniejszych książąt. Klątwa oznaczała faktyczną utratę władzy, gdyż poddanych władcy zwalniano z posłuszeństwa wobec niego. O zdjęcie klątwy trzeba było zabiegać w Rzymie, a trwało to długo i kosztowało słono. Jak w tych warunkach Polska mogła normalnie funkcjonować.

(…)

Kolejny raz Kościół katolicki “zasłużył” się dla Polski w 1596 r., zawiązując unię brzeską. Unia ostatecznie zburzyła w Rzeczypospolitej pokój religijny, który był podstawą jej potęgi. Gwarantowała go konfederacja warszawska, uchwalona przez sejm w 1573 r. Ten pokój religijny był solą w oku Kościoła katolickiego, gdyż zbory protestanckie rozwijały się o wiele prężniej niż katolickie parafie. Toteż biskupi na synodzie w Piotrkowie w 1577 r. rzucili na akt konfederacji klątwę. Papież potwierdził tę klątwę bullą z 1578 r.
Konfederacja warszawska, akt bezprzykładnej tolerancji religijnej w ówczesnej Europie, został przez UNESCO wciągnięty na listę Pamięć Świata. Tomasz Jefferson przyznawał, że pisząc konstytucję amerykańską, wzorował się na konfederacji warszawskiej. Smaczku temu dodaje, że jest to akt przez Kościół nadal wyklęty, co daje obraz “tolerancyjnego i miłosiernego” Kościoła.
Kościół dążył do podporządkowania prawosławia. W 1589 r., wykorzystując utworzenie patriarchatu moskiewskiego, Kościół przy pomocy jezuitów przekonał Zygmunta III do zawiązania unii i uznania jej za jedyną reprezentację “religii greckiej” w Rzeczypospolitej. Skutki, dokładając do tego wyjątkowo partackie wykonanie, były dla Polski straszliwe.
W czasie synodu w Brześciu, w którym brało udział aż 44 jezuitów, hierarchowie uniccy i prawosławni obrzucili się nawzajem klątwami. Dzięki uznaniu unii przez Wazę – “króla jezuitów” – i faktycznej delegalizacji prawosławia, unici, korzystając ze wsparcia władzy państwowej, siłą odbierali prawosławnym cerkwie, klasztory i majątki. Dochodziło do najazdów, morderstw, regularnych bitew. Nienawiść ludu ruskiego do Polski i Kościoła rosła, aż wybuchła w okrucieństwie słynnych rzezi w czasie powstań kozackich. Kozacy ogłosili się obrońcami prawosławia, a stałym punktem ich żądań była likwidacja unii. Ich powstania z czasem przekształciły się w wojny religijne. Zaczęli przy tym szukać poparcia w Moskwie.
Unia brzeska dała Moskwie pretekst do ingerencji w sprawy polskie. Powstanie Chmielnickiego wykrwawiło Polskę i złamało jej potęgę, a wykorzystały to Rosja i Szwecja. To Kościołowi Polska zawdzięcza wszystkie swoje klęski w XVII wieku, które były przyczyną późniejszej utraty niepodległości. Wszystkie wojny w XVII wieku Polska toczyła z państwami innych wyznań. Kolejną okazję podporządkowania prawosławia Kościół dostrzegł po pojawieniu się Dymitra Samozwańca.
To nuncjusz papieski Rangoni w 1604 r. osobiście wprowadził Samozwańca do “króla jezuitów” i zapewnił jego poparcie dla moskiewskiej awantury. Włączyli się biskupi i jezuici, tym bardziej że oszust potajemnie przyjął katolicyzm i obiecał go krzewić w Rosji. Wyprawę w 1609 roku papież Paweł V ogłosił krucjatą, nawet pobłogosławił dla Zygmunta III miecz i kapelusz – atrybuty “rycerza Kościoła”.
Skończyło się katastrofą. Polacy zostali z Moskwy przegnani, Wielka Smuta do dziś jest dla Rosji pretekstem do poczynań nieprzyjaznych wobec Polski, a rocznica wygnania polskich interwentów jest świętem narodowym Rosji. Wojsko po powrocie zażądało zapłaty żołdu w wysokości… 20 milionów złotych! Zawiązało konfederację i zanim sejm uchwalił podatki, zaczęło łupić kraj. Kler katolicki dał na krucjatę aż… 300 tys. zł! Straszliwy to rachunek za chodzenie na pasku Kościoła.

(…)

Kolejny raz Kościół katolicki zasłużył się Polsce, doprowadzając do wybuchu konfederacji barskiej w 1768 roku. Po równouprawnieniu innowierców kler przystąpił do kontrataku, chcąc je cofnąć. Papież Klemens XIV polecił nuncjuszowi Duriniemu napomnieć biskupów, “(…) że są w pierwszym rzędzie katolikami, a dopiero potem Polakami”. Nuncjusz użył jezuitów i ambon do zaciekłej akcji propagandowej, skierowanej przeciwko Rosji, która równouprawnienie przeforsowała. Wykorzystał powszechne oburzenie wywiezieniem przez Repnina do Kaługi czterech senatorów, w tym biskupów Sołtyka i Załuskiego. Prawą ręką Duriniego był biskup Krasiński, który został przywódcą konfederacji barskiej. Duchowym jej patronem był “ksiądz Marek” Jandołowicz.
Ta nieprzytomna ruchawka katolickich fanatyków w ciągu pięciu lat zrujnowała i wykrwawiła kraj, stała się bezpośrednią przyczyną I rozbioru i pozbawiła Polskę możliwości oporu. Chaos był taki, że przez pięć lat nie mógł zebrać się sejm! Powstanie chłopskie (“koliszczyzna”) spustoszyło Ukrainę. Powstańcy wyrżnęli ok. 200 tys. Polaków i Żydów, nikt nie liczył ofiar odwetowego ludobójstwa.
Durini został z Polski odwołany na żądanie Rosji. Jak pisze prof. Łukasz Kurdybacha, rola nuncjusza papieskiego Duriniego w rozpętaniu tej wojny domowej nie została do końca odkryta. Następca Duriniego, Garampi, nawiązał ponownie bliską współpracę z Rosją. Oczywiście, przeciwko Polsce, a raczej tego, co z niej zostało…
http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=17525

Nie ze wszystkim w powyższych tekstach zgadzam się. Zwłaszcza w ich ocenie konstytucji 3 maja. To nie Targowica dobiła Rzeczypospolitą a właśnie zła, fatalna, nielegalna konstytucja 3 maja.
Co nam dała konstytucja 3 maja
3 maja – święto dla katolików, Niemców i Żydów…

Konstytucja nie tylko oddawała Rzeczypospolitą w łapska dynastii niemieckiej to na domiar złego zamiast usuwać przyczyny słabości Rzeczypospolitej jeszcze je wzmacniała.
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/05/opolczyk-jaka-powinna-byc-konstytucja-3-maja-aby-miec-szanse-uratowania-ginacej-rzeczypospolitej/

Targowica była jedynie reakcją na konstytucyjną supremację katolicyzmu i “spolszczenie” wielonarodowej Rzeczypospoliej jako Królestwo Polskie. Rusini i Litwini nie chcieli być “Polakami”. I nie ma się im czemu dziwić. Gdyby konstytucja ustanowiła Rzeczypospolitą Królestwem Litewskim Polacy zawiązaliby swoją “Targowicę”.

Polskojęzyczni fundamentalistyczni katodebile uważają żydokatolicyzm za szczyt polskości i patriotyzmu. Dla nich “obrona wiary” (/żydowskich bredni) jest najwyższą formą patriotyzmu. W rzeczywistości każdy, dla kogo żydogenna “wiara” ważniejsza jest niż dobro Polski jest RENEGATEM. Przy czym są katolicy którzy otwarcie przyznają, że katolicyzm jest dla nich ważniejszy niż dobro Polski, polskość czy nawet sama Polska.

“Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.”
http://pl.wikiquote.org/wiki/Henryk_Goryszewski
Henryk Goryszewski, prawnik, nauczyciel akademicki, poseł knessejmu I i III kadencji, wicepremier w żondzie Hanny Suchockiej.

“…przyjmując za właściwe stanowisko, iż najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki.”
http://www.legitymizm.org/list-otwarty-do-piotra-skwiecinskiego
Redakcja katodebilnych monarchistów w Od Redakcji pod jednym z tekstów.

„Jako katolik rzymski Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.”

Adam Wielomski (proffessorek siedlecki, współpracownik „Najwyższego Czasu” i — o zgrozo — „Myśli Polskiej”
http://blotne-abecadlo.blogspot.de/2014/10/polak-czyli-katolik.html

Takich renegatów należałoby skazywać na banicję bez prawa powrotu.

Dlaczego Beatko bezmyślnie kolportujesz taką katodebilną agitkę?
To co powyżej napisałem nie jest to “judzeniem” ani atakiem na ciebie. Po prostu chcę wiedzieć, dlaczego tak bezmyślnie postępujesz i kolporujesz obłąkane katodebilne brednie.

as
……………………………..

2015-08-08 5:31 GMT+02:00 Beata Andrejas <[email protected]>:
znowu zaczynasz judzić ASz ???

Krakowska banda żydowska zorganizowała kneSSet w Krakowie 27.1.2014
Wrocław stolicą jewroKultury 2016 & ŚDM 2016 mają związek z nielegalnymi obradami kneSSetu 27.1.2014 w Krakowie, na których brylował Duda-juda oraz z Golgotą Beskidów Dziwisza.

http://beata.neon24.pl/post/124422,samoobrona-nie-bedzie-ahnenerbe-ras-zop-plul-nam-w-twarz Upublicznienie listy 2,7 mln żydów sowieckich jest polska racją stanu – lista leży w MSWiA.

https://www.youtube.com/watch?v=Nl6dBlZc9nA

c.d. na https://piotrbein.net/2015/08/08/uwaga-na-pajaka-oszust-demagog-i-dezinformator/

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/