[dyskusja] Fascynacja złotem, juan i co tam panie z banksterami

PB: Artykuł w NaszNowyJork fascynuje się złotem… Tymczasem 171 tys. ton złota globalnie jest w większości poza zasięgiem rządów. Rząd Chin ma z tego 1%, podwyższmy do 2%, tj. 3,5 tys. ton x 1300 U$/30 gram = 150 mld U$
PKB Chin wynosi 10 bilionów U$ — w przeliczeniu niecałe 7,7 U$ = 0,20 gram złota na Chińczyka.
Statystyczny Chińczyk w l. 2009-2013 nabył prywatnej biżuterii (poza tym ludzie kupują monety itp. na inwestycje) 3600 ton/1,3 mld ludności = 2,8 gram złota/łebka.
Czy da się pokryć walutę tak wielkiego kraju jak Chiny całkowicie (100%) w złocie? Na pewno nie, tak jak i w in. krajach.
Myślenie kategoriami “inwestora” — złoto, obligacje, mamona — to przejaw judaizacji. Typowo wpadają w to ekonomiści, np. Robert Brzoza i Jeffery Sachs, sami będąc pazerni, notorycznie ignorując o wiele większe koszty tzw. zewnętrzne: społeczne, ekologiczne itp.
Nawet tzw. eko-ekonomia nie może oddać rzeczywistego wymiaru wartości ekologicznych, np. w rachunku ekonomicznym, moczary nie do zastąpienia zasypuje się pod zabudowę, a wycena nieuchwytnych następstw zmian klimatu nie czyni zadość możliwym nieodwracalnym konsekwencjom [Peter Bein Precautionary Shadow Pricing of Global Warming, British Columbia Ministry of Transportation and Highways, 1996].
W tym różnica między mądrością a ekonomią wykształciucha po szkołach i banksterskim (talmudycznym) praniu mózgu.
Rozsądny gospodarz inwestuje w zróżnicowany koszyk, złoto jest tylko jednym jajem w koszyku — maleńkim, jak widać na przykładzie Chin.
Inwestycje ważniejsze: obrona, dom, rolnictwo, ochrona środowiska naturalnego od którego zależymy, edukacja, wychowanie nowych pokoleń, dobrobyt, zdrowie, świadomość i kultura…
Niektórzy Amerykanie-prepersi gromadzą zamiast złota amunicję, bo w warunkach chaosu dostaną za nią co zechcą. Amunicja, pinionc, kruszec są tu tylko środkiem wymiany, zaś ekonomia, gospodarka to suma działalności człowieka. Niepotrzeba w niej fizycznego środka wymiany, np. w barterze czy zbilansowanym handlu. Toteż  pokrycie juana w złocie to raczej pijar, próba przeciwwagi banksterskiemu dolarowi.
Co do banksterskiego kryzysu globalnego:
Nawet jeśli żydłactfu udałoby się obalić Rosję Putinowską i założyć tam oliparchat  na wzór kijowskiego, to pozostają Chiny i nieislamistyczna, niewahabicka większość Świata Arabskiego i in. krajów muzułmańskich.
Żydłactfo rozkuwa BRICS: destabilizacja Am. Łacińskiej (Brazylia, Wenezuela…) przyciąganie Indii do Izraela.
Banksteria namiętnie prze ku kryzysowi globalnemu, jeśli nie kryzysom kontynentalnym:
– inwazje miglanckie na jewropę i Amerykę
– kontrola nad zaopatrzeniem w żywność i jej cenami
– ditto z energią
– główne zdarzenie sejsmiczne mogą uny łatwo podrasować atomówkami w  newralgicznych miejscach, z jednoczesną aktywacją stuxnetów i sztuczną pandemią
W dłuższej perspektywie, gojów wykończą GMO, radiacja, scypionki oraz chemizacja żywności, wody i powietrza… żydłactfo ma jakieś przeciw-środki dla ochrony własnej? Wiemy na pewno to: zerezerwowali Nową Zelandię na produkcję eko-żywności, dawali granty na badania środków przeciw skażeniu izotopami, a podczas zmyłki H1N1 w 2009 mieli specjalne scypionki dla siebie i dla służb…
Nie rezygnują, pomimo ostrzeżen od rozsądnych w Pentagonie po laniu spuszczonym przez Rosję w Syrii i klęskach z Irakiem i Iranem:
– odnawianie i przemieszczanie ISIS ku Rosji i Chinom,
– wyposażanie “Międzymorza” w bazy agresji w Polin, bałtikach i Rumunii
– rzucanie się lokajów brytyjskich, Nietenjahuja, krytpo-żyda Erdogana i żydo-Saudów jak wszy na grzebieniu…
Andrzej Szubert: Panie Andrzeju, trudno jest przywidzieć posunięcia psychopatów, których misternie ułożony plan załamał się. To zadanie dla psychopatologów lub wróżek. Ale i oni mogą trafić kulą w płot. Znamy wypowiedź Rockefellera z 1991 roku, że potrzebują banksterzy jedynie wystarczająco wielkiego kryzysu, aby narody zaakceptowały światowy rząd (NWO). Przy czym chodziło jemu nie tylko o kryzys gospodarczy i finansowy, ale wielonurtowy i wielowarstwowy kryzys gospodarczo-finansowo-społeczny wzmocniony załamaniem poczucia bezpieczeństwa. Stąd inscenizowany jest terroryzm i wojna z nim, stąd straszenie katastrofą klimatyczną i różnymi pandemiami. Oraz zagrożenie islamem.

Gdyby bandytom wszystko szło zgodnie z planem ten kryzys już by został wywołany. Chiny odczułyby katastrofalnie światowe załamanie handlu. Kraje słabo rozwinięte nie odczułyby kryzysu, ale dlatego, że nie mają gospodarek i nie ma się u nich co załamać. Politycznie i militarnie kraje te i tak globalnie są bez wpływów. Najbardziej kryzys uderzyłby w katastrofalnie zadłużony żydo-zachód – USrael i jewrounię. Ale o to właśnie banksterom chodzi – biedą i głodem zmusić mieszkańców zachodu do rezygnacji z “praw ludzkich i obywatelskich” na rzecz przeżycia biologiczego pod dyktando żydo-banksterów. Zapewne planowali bandyci i wojny, zwłaszcza w Azji. Depopulacja tam byłaby najkonieczniejsza i najbardziej efektywna. Proszę policzyć ilość mieszkańców Chin, Indii i pas krajów od Egiptu po Japonię. Mieliby z głowy 2/3 ludzkości i większość muzułmanów.

Gdyby w miejsce marionetki Putina udało się bandytom osadzić na Kremlu kolejną marionetkę, program ich byłby już zrealizowany. Rosja zawaliła im sprawę – militarnie jej nie zaatakują, bo to zagłada i dla nich samych, a w wypadku wywołania globalnego kryzysu gospodarczego Rosja da sobie radę. Podstawowe produkty żywnościowe wyprodukuje sobie sama, a gazu i ropy jej nie zabraknie. Czego o żydo-zachodzie powiedzieć nie można. W jewrounii zimą wszystko by zamarzło bez rosyjskiego gazu. I dlatego obecnie bandyci łatają dziury, starają się odsunąć w czasie finansowy upadek żydo-zachodu i liczą na jakiś cud.

Jak się to wszystko skończy trudno jest precyzyjnie przewidzieć. Putin jest na tyle mądry, że zapewne szkoli już swoich następców, aby wiedzieli jak postępować, gdyby z nim coś się stało. Gołym okiem widać, że siły antyglobalistyczne idące za Rosją i BRICS rosną w siłę i tężeją, natomiast żydo-zachód powoli zdycha pod ciężarem zadłużenia i prywatyzacji. Kiedyś zapewne padnie. Pytaniem jest kiedy i czy padając szaleńcy nie nacisną na guzik wywołujący światową wojnę nuklearną w myśl zasady – zginiemy i tak, niech z nami ginie cały świat.

Andrzej Dziąba: Panie Andrzeju! Bardzo trafna ocena. Perspektywa globalnego kryzysu gospodarczego jest możliwa, gdyż banksterzy tracą wpływy. Destabilizacja jest realizowana przez nich poprzez lokalne kryzysy i wojny. Czy zdecydują się na wywołanie kryzysu globalnego np. poprzez wywołanie konfliktu globalnego pomiędzy głównymi graczami na arenie międzynarodowej? Co Pan o tym sądzi?

Andrzej Szubert: Nie wiem po co Chiny skupują złoto. Być może dlatego, że w warunkach światowego kryzysu gospodarczego i finansowego, w który pchają świat żydo-banksterzy, samo złoto będzie najlepszą “walutą”, za którą można kupić wszystko. Jest to po prostu zabieg psychologiczny.

Aby juan jako nadchodząca światowa waluta miał pełne pokrycie w złocie, przy gigantycznym pkb Chin i przy przyszłych rezerwach juana trzymanych w przyszłości przez rządy na całym świecie musieliby Chińczycy wykupić wszystkie złoto na całej Ziemi. I jeszcze musieliby ściągnąć na Ziemię szczerozłotą planetoidę. Tyle że ślepa wiara w dobroczynność parytetu złota jest ślepą uliczką. Podczas kryzysu 1929 usraelski dolar miał przecież pełne pokrycie w złocie. A jednak nie uchroniło do USraela od wielkiego kryzysu wywołanego celowo przez żydowskich banksterów. Pełne pokrycie waluty w złocie nie jest żadną gwarancją bezpieczeństwa ekonomicznego, ani nie chroni przed kryzysem. A nawet nie przed atakiem na wartość juana. Wystarczy, że giga-spekulanci na giełdach obniżą o połowę wartość złota i tym samym wartość juana spadnie też o połowę.

Zabezpieczeniem stabilności pieniądza jest oddanie emisji i kontroli podaży pieniądza państwu, społeczne zaufanie do własnej waluty, stabilna silna gospodarka będąca własnością społeczną i narodową, a nie obcego kapitału, oraz państwowa kontrola podstawowych cen i usług w sieci państwowych/społecznych sklepów i przedsiębiorstw usługowych. Przede wszystkim zaś likwidacja inflacji. To inflacja niszczy pieniądz i zaufanie do niego. A nie brak parytetu złota. Krążące teorie pseudoekonomiczne mówiące o tym, że niewielka inflacja (1-2 %) jest “korzystna” jest zwykłym żydo-banksterskim oszustwem. W stabilnej gospodarce ten sam samochów kosztuje dzisiaj tyle samo co dziesięć lat temu, a siła nabywcza pieniądza nie zmienia się. Jeśli maleje – jesteśmy okradani.

Piętą achillesową Chin jest gigantyczna nadprodukcja i zależność od zachodnich rynków zbytu. Gdyby doszło do światowego kryzysu i żydo-zachód zamknąłby dla chińskich towarów zachodnie rynki, w Chinach z dnia na dzień pojawiłoby się 100 – 200 milionów bezrobotnych, których musiałoby utrzymywać państwo. Chiny powinny zadbać o maksymalizację popytu na rynku wewnętrznym, aby nie być katastrofalnie uzależnionym od popytu zewnętrznego. Czy to zrobią na czas – nie wiem. Gdyby w najbliższym czasie doszło do globalnego kryzysu gospodarczego i ekonomicznego, Chiny odczują to boleśnie. Rosja znacznie mniej, bo jej gospodarka jest znacznie bardziej autarkiczna.


A skup złota przez Chiny ma jeszcze i ten motyw – złoto na giełdach nadal jest kupowane za makulaturę zwaną dolarami. Chiny mają tej makulatury tysiące ton (tzw. rezerwy dolarowe). No i pozbywają się jej kupując za nią złoto. Inna rzecz – Chiny na kupno złota stać. Rosję też. A bankruta USraela już na to nie stać. Banksterskie wojny i pozycja światowego żandarma kosztują zbyt wiele.

…………………………….

Co się dzieje w polityce ?

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/