Józef Bizoń podjudza u Maruchy

Panie Gospodarzu
Jest taki gostek co dla niepoznaki nieustannie trąbi, że to nie Żydzi, a żydłactfo.
Zaś Żydzi to miód i malina.

Re 1:
Ja jakoś mam trudności z odróżnieniem żydów od żydłactwa.
Tak samo jakoś nie interesują mnie rozróżnienia między Sefardyjczykami a Aszkenazim – dla mnie to jedna cholera, nosiciele tego samego wirusa łajdactwa.
Ba, są nawet gdzieś Jews for Jesus – żydzi uznający Jezusa za swego Mesjasza. Nie wiem, co o nich sądzić, dziwi mnie tylko, że skoro Go uznają, nie zostaną po prostu katolikami…
A szabesgojami pogardzam z całej duszy.

Grypa666 said Twój komentarz oczekuje na moderację.


@Kwiecista 2018-03-03 (sobota) @ 12:26:07
Panie Bizoń
Można niezgadzać się z terminologią, ale nie wiedziałem że wolno łgać bezczelnie w katolicyzmie.
Każdy widzi w moim dorobku [jaki miód exponuję].
Nie pasuje do bizoniowego „miód i malina”, to kwieciście łże, opluwa i poniża od lat.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/