WSZECHŚWIAT wg. SZYPOWA – gdzie rodzą się cuda + CZWARTA GĘSTOŚĆ w zw. z teorią Szypowa

Źródło: KrainaEzoteryki,

Admin-blogger Elżbieta Gałaś

Autora i daty nie podano

 

 

WSZECHŚWIAT według SZYPOWA
czyli gdzie rodzą się cuda

 

Prekognicja, telepatia, telekineza, bilokacja, energoterapia, nawiedzenie, opętanie, stygmatyzm, magnetyzm, radiestezja, energia kształtu… Oficjalna nauka, nie będąc w stanie wyjaśnić tych zjawisk paranormalnych, po prostu zaprzecza ich istnieniu. Powstała jednak teoria naukowa, w której jest miejsce i na materializm, i na “cuda”.

Mało kto wie, że niewytłumaczalne, a więc paranormalne zjawiska od dawna obserwowane są również w laboratoriach naukowych: sygnały z kosmosu, pędzące z prędkością miliardy razy większą, niż prędkość światła, oddziaływanie między żywymi komórkami na odległość, możliwość ograniczenia wpływu grawitacji na obiekty materialne, magnetyzowanie wody, tzw. biokomunikacja (polegająca na przyjmowaniu cech żywego obiektu przez inny żywy obiekt, bez świadomej wymiany informacji) i wiele innych – wszystko to nauka klasyfikuje jako “zjawiska obserwowane eksperymentalnie” i, mimo ich sensacyjności, nie zajmuje się nimi w ogóle, zaprzeczają one bowiem obowiązującym w świecie nauki oficjalnym teoriom. Co więcej – badaczy, którzy chcą wyjaśnić owe fenomeny i formułują nowe teorie, wyklucza się z naukowej społeczności.
Na szczęście od czasu do czasu pojawiają się tacy, którzy swoje przekonania stawiają wyżej od kariery naukowej.

Gennadij Iwanowicz Szypow urodził się w 1938 roku. W 1967r. ukończył Moskiewski Uniwersytet Państwowy im. Łomonosowa ze specjalnością fizyka teoretyczna, a w 1972r. podyplomowe studia na Uniwersytecie Przyjaźni Narodów im. Lumumby z tytułem Doktora Nauk Fizycznych i Matematycznych. Jest dyrektorem Centrum Fizyki Próżni, członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk Naturalnych.

                                               MIEJSCE DLA BOGA
Gennadij Iwanowicz Szypow, zainspirowany mnogością pojawiających się zjawisk, które w zależności od miejsca występowania nazywane są paranormalnymi lub “zjawiskami obserwowanymi eksperymentalnie”, przyjrzał się pracy różnych fizyków, którzy po Einsteinie próbowali dokonać postępu w nauce, wykraczając poza ramy nakreślone przez teorie względności.
W końcu, dysponując ogromną wiedzą nie tylko w zakresie fizyki, ale i matematyki, spróbował dokonać przekształcenia einsteinowskiej czasoprzestrzeni do innego, niż rozważany przez Einsteina, układu geometrycznego (pamiętajmy, że sedno teorii Szypowa zawiera się na kilkudziesięciu stronach niezwykle skomplikowanych obliczeń matematycznych). W nowym układzie współrzędnych rzeczywistość nabrała innego kształtu, jej zakres poszerzył się o przeczuwane przez człowieka, a nigdy nie potwierdzone przez naukę, obszary. I nie dość, że, jak twierdzi jej autor, Teoria Próżni pozwala wyjaśnić prawie wszystkie zjawiska paranormalne, to  jest w niej miejsce także dla Wyższej Świadomości, czy, jak kto woli, dla Boga, Kreatora. Ba – z równań wynika, że warunkiem powstania świata jest istnienie Stwórcy!

     JAK WYGLĄDA ŚWIAT?
Wg Szypowa, otaczający nas świat składa się nie tylko z postrzeganej przez nas materii znanych nam wszystkim stanach skupienia (ciało stałe, ciecz, gaz, plazma), ale przede wszystkim z, jak je nazywa, Poziomów Rzeczywistości.
Są one wynikiem rozwiązań równań Teorii Próżni Fizycznej Szypowa i zostały przez niego nazwane światami:
 Materii Ciężkiej
”   Materii Lekkiej
”   Wyższej Rzeczywistości

Historia ostatnich kilku tysięcy lat jest jedną wielką poznawczą podróżą ludzkości przez cuda naszego najłatwiej przez nas postrzeganego świata, Świata Materii Ciężkiej (magnetyzm, chemia, elektryczność, telepatia, bilokacja, bioterapia, itp.). Jednak w tej podróży przez cały czas towarzyszył nam lęk przed zjawiskami – cudami, które na pewno pochodziły nie z tego świata. Z Teorii Próżni Szypowa wynika, że cuda te to najczęściej naturalne zjawiska występujące w Świecie Materii Lekkiej i Świecie Wyższej Rzeczywistości.
Świat Wyższej Rzeczywistości dzieli się na trzy Poziomy:
”   Absolutne “Nic”
”   Pierwotną Próżnię
”   Próżnię
O najwyższym Poziomie Rzeczywistości, Absolutnym “Nic” nie da się powiedzieć niczego konkretnego poza tym, że posiada największą stabilność. Opisuje go tożsamość 0 = 0. Jednakże jest to bardzo twórcze i płodne “nic”. Otóż z opisujących go równań, za pomocą odpowiednich przekształceń, wyprowadza się wzory, z których wynika matematyczne istnienie Pierwotnej Próżni oraz Próżni, a także niższych Poziomów Rzeczywistości. Inaczej mówiąc, gdyby nie było Absolutnego “Nic”, nie powstałyby kolejne poziomy.
Jedynym wytłumaczeniem takiej możliwości jest posiadanie przez Absolutne “Nic”, czyli przez, jak ją nazywa sam Szypow, Superświadomość, nieskończenie wielkich możliwości tworzenia. Zupełne “Nic”, czyli Kreator, tworzy matematyczne plany (matryce) Pierwotnej Próżni oraz Próżni.

*Pierwotna Próżnia: ze wzorów opisujących ten poziom wynika, że jest on “siedliskiem” wszelkich oddziaływań niesiłowych (np. nie zaginających czasoprzestrzeni), które są odpowiedzialne m.in. za zjawiska paranormalne. Tu powstaje Pierwotne Pole Torsyjne (wirowe), przenoszące informacje, dlatego nazywane jest także Pierwotnym Polem Świadomości.
*Próżnia: ten poziom jest matrycą (planem) świata Materii Ciężkiej. Prawa fizyczne rządzące naszym światem zawarte w równaniach opisujących ten Poziom Rzeczywistości.
*”Nic” jest początkiem wszystkiego: Stwórca tworzy materię z niczego (Świata Materii Ciężkiej), od Stwórcy pochodzi pierwotna władza, jednak może być ona wzbogacona przez myśli istot rozumnych, a do tego pozostaje niezniszczalna (Świat Materii Lekkiej). Dusza może być nieśmiertelna również z materialistycznego punktu widzenia. Materia, tak, jak powstała z Niczego, może w Nic się obrócić. I tak zamyka się koło opisane w świętych pismach, teraz opisane również równaniami fizycznymi.

DLACZEGO FIZYCY NIE CHCĄ TEORII PRÓŻNI?
Mimo, że obraz świata opisany równaniami Szypowa znakomicie pasuje do naszego o nim wyobrażenia, to fizycy nie akceptują tej teorii. Oficjalnie jako przyczynę podają, że rozwiązania równań Próżni Fizycznej w odniesieniu do Świata Materii Ciężkiej nie zgadzają się z powszechnie uznanymi prawami fizyki. Krytycy Szypowa podkreślają jednoznaczne niezgodności z wynikami obliczeń wykonanych wg zwykłych wzorów, znanych uczonym w szkołach.
Więc czy Teoria Próżni Fizycznej jest prawdziwa? Nie wiadomo. Pamiętajmy jednak, że nauka nie jest nieomylna. Sam fakt istnienia rozbieżności między fizykami na temat wartości tej teorii świadczy, że należy przynajmniej choćby pobieżnie zapoznać się z jej założeniami. Tym bardziej, że pozwala ona wyjaśnić wiele zjawisk paranormalnych, “zjawisk obserwowanych eksperymentalnie”, a co więcej – Szypow oferuje technologie oparte na podstawach jego teorii, co jakby udowadnia jej prawdziwość.
Sprawy te są niezwykle interesujące, dlatego będą omówione efekty prac Szypowa od strony praktycznej, m.in. generatory pól torsyjnych, promieniowanie kształtów, mimikę.



  BAZA DANYCH WSZECHŚWIATA
Pierwotne Pole Świadomości, czyli Pierwotna Próżnia, to baza danych Wszechświata, zarówno wygenerowana przez Zupełne “Nic”, jak i wzbogacona o myśli wszystkich jego mieszkańców ze wszystkich okresów istnienia, zarówno przeszłych jak i przyszłych. Informacje zawarte w Pierwotnym Polu Świadomości (zwanym przez ezoteryków kroniką Ahashy) są dostępne dla ludzi, którzy potrafią wprowadzić się w stan zupełnego wyciszenia. Wówczas, dzięki oddziaływaniu pola torsyjnego na spinową strukturę ich podświadomości, niezakłócony żadnym szumem myśli przepływ informacji powoduje oświecenie człowieka, pozwala za pomocą własnego ciała badać otaczający świat i otwiera kanał myślenia dedukcyjnego. Temu służyć ma przecież medytacja.

                                          POLE TORSYJNE
Najbardziej nas interesującym Poziomem Rzeczywistości jest Pierwotna Próżnia – źródło świadomości oraz zjawisk paranormalnych, kreujący świat Materii Lekkiej. Najpierw jednak musimy zrozumieć, czym różni się zwykła Próżnia od Próżni Pierwotnej.
Próżnia to przestrzeń pozbawiona wszelkiej materii. Pojęcie to zakłada, że jeśli z pojemnika, np. przy użyciu specjalnych pomp ssących, usuniemy jego zawartość (gaz, cząsteczki, itp.), to w rezultacie otrzymamy całkowicie pusty pojemnik, teoretycznie nie zawierający niczego. Jednak od mnie więcej lat 20-tych XX wieku wiadomo, że tak otrzymana próżnia, tzw. techniczna, nie jest pusta, gdyż zachodzących w niej zjawisk nie da się uzasadnić obecnością jedynie niewielkiej ilości wolnych atomów. Najbardziej znanym przykładem jest zjawisko pól oddziaływań (np. grawitacyjnych czy elektromagnetycznych).
O tych polach wiemy wiele, umiemy wykorzystać je praktycznie, ale nie mamy pojęcia, co jest czynnikiem przenoszącym ich oddziaływania, szczególnie w próżni – czyli, jak to się dzieje, że istnieją! Teoria Próżni próbuje wyjaśnić tę zagadkę.
CO WYPEŁNIA PUSTKĘ?
Otóż Szypow doszedł do wniosku, że w próżni fizycznej musi znajdować się coś, co ma wysoką energię wewnętrzną, a jednocześnie jest nie do wykrycia znanymi metodami instrumentalnymi. To coś, co pozostanie w przestrzeni, gdy usuniemy już wszelką “atomową” materię, to cząstki elementarne (lub elementy kwantowe w rozumieniu fizyki kwantowej). Są tak gęsto upakowane, że szczelnie wypełniają nie tylko przestrzeń, ale i materię, tworząc medium istniejące w całym wszechświecie.
Wg Szypowa cząstki te to elektrony (o ładunku ujemnym) i antyelektrony, zwane pozytonami (o ładunku dodatnim), czyli cząstki i ich antycząstki. Ponieważ posiadają zrównoważony ładunek elektryczny, są nie do wykrycia tradycyjnymi metodami. To, że natychmiast nie anihilują, prowadząc do zniszczenia wszechświata, zawdzięczamy temu, że elektronowi towarzyszy pozyton o niskiej energii i dzięki temu układ jest stabilny (możliwość istnienia takiego układu przewiduje fizyka kwantowa).
Współpracownik Szypowa, A. E. Akimow, na podstawie danych eksperymentalnych wprowadził pojęcie fitonu, jako podstawowego elementu próżni fizycznej, zawierającego parę cząstka-antycząstka.
Fiton posiada sparowany spin, ładunki elektryczne, moment magnetyczny i dzięki temu może ulegać różnym rodzajom polaryzacji (przesunięć).
W modelu próżni fizycznej Akimowa fitony mogą także ulegać polaryzacji pod wpływem oddziaływania magnetycznego, grawitacyjnego i ich kombinacji. Tak właśnie model próżni fizycznej Akimowa/Szypowa wyjaśnia istotę pól oddziaływań.

    ŹRÓDŁO ZJAWISK PARANORMALNYCH
Sam fakt wypełnienia kosmosu fitonami to jeszcze nie wszystko: wykonują one ponadto ruch obrotowy wokół własnej osi, wytwarzając pole zwane torsyjnym (wirowym, skrętnym). Pole to jest źródłem “cudów” świata Materii Lekkiej i Ciężkiej.
Od początku XX wieku wiadomo, że wszystko we wszechświecie wiruje wokół własnej osi – począwszy od elektronów, na galaktykach kończąc. Wg Szypowa, wszelkie wirujące obiekty mikro- i makroskopowe wytwarzają pole wirowe (torsyjne).
Ponieważ pole torsyjne jest wielkością addytywną (sumującą się), grupa powiązanych ze sobą cząstek elementarnych wytwarza sumaryczne pole torsyjne, będące wypadkową pól torsyjnych wszystkich elementów. Dzięki temu każda substancja, obiekt, ciało stałe czy ciekłe, każdy żywy organizm wytwarza swoje własne, charakterystyczne pole torsyjne o specyficznych właściwościach. Różne pola torsyjne mogą na siebie oddziaływać na odległość, powodując polaryzację spinów, a tym samym wywołując przedziwne zjawiska zwane paranormalnymi lub “obserwowanymi eksperymentalnie”.
Istnieją dwa podstawowe rodzaje wytwarzanych pól torsyjnych:
˘   Statyczne – bardzo słabe i mające niewielki zasięg. Takie pola są wytwarzane także przez wszystkie przedmioty i żywe organizmy (czynnik psi). Stanowią one wypadkową pól torsyjnych cząstek elementarnych, wchodzących w skład obiektu –  źródła.
˘   Dynamiczne – wirujący obiekt często obraca się tak, że wektor spinu wykonuje ruch rączki dziecinnego bączka w ostatniej fazie obracania.
Taki ruch nazywa się precesyjnym, a obiekty wykonujący ruch precesyjny są źródłem fal torsyjnych. Fale te mają charakter fal podłużnych, a ich prędkość rozchodzenia się może być miliardy razy większa od prędkości światła. Z matematycznych rozważań Akimowa wynika, że pierwotne pole torsyjne powstaje natychmiast wszędzie, więc właściwie mówienie o szybkości jego rozchodzenia się nie ma sensu. Fala torsyjna nie oddziałuje na materię, nie przenosi energii, powoduje jedynie odkształcenie ruchu rotacyjnego fitonów próżni fizycznej.
Dlaczego istnienie pola torsyjnego nie zostało jeszcze zaakceptowane przez oficjalną naukę? Otóż pole torsyjne zawsze towarzyszy występowaniu pól oddziaływań, tzn. pola elektrycznego lub magnetycznego. Jest ono jednak o wiele słabsze i pozostaje “przykryte” przez silniejsze pola i dlatego nigdy nie zostało wykryte. Najbardziej tajemnicze pole znane fizykom, pole grawitacyjne, jest, wg Szypowa, wybitnym przykładem pola torsyjnego.
W ramach Teorii Próżni Fizycznej G. I. Szypowa zostało wykazane, że pola torsyjne mogą się rozchodzić nie tylko w przeszłości, ale również w przyszłości. Istnieją teoretyczne i eksperymentalne podstawy, by sądzić, że różne zjawiska psychofizyczne (np. prekognicja, czyli jasnowidzenie) są powiązane z pewnym przejawem pól torsyjnych. Związek między zjawiskami psychofizycznymi i polami torsyjnymi został przez Akimowa opisany w jego publikacjach.

 

CZWARTA GĘSTOŚĆ – w związku z teorią Gienadija Szypowa

Według powszechnie dziś już znanej teorii pierwszą gęstość stanowi materia nieożywiona, drugą – zwierzęta i rośliny, ludzie zaś reprezentują trzecią. Nad nami jest czwarta gęstość. Czym ona jest? W literaturze związanej z przekazami channelingowymi odnajdujemy proste rozróżnienie pomiędzy trzecią i czwartą gęstością. Pierwsza z nich oznacza oddzielenie od całości, dyktat ego, czas liniowy, życie w materii, druga zaś cechuje zbiorową świadomość, czas nieliniowych, przeniesienie ciężaru aktywności na plan myślokszatałtów, natychmiastową materializację myśli.
Spójrzmy na to jeszcze inaczej; wszystkim znane jest słynne równanie Alberta Einsteina opisujące równoważność masy i energii (E = mc2) . Późniejsze obserwacje i obliczenia wskazują niedwuznacznie na podobną równoważność energii i przestrzeni fizycznej (próżnej tylko wtedy, jeśli mamy na myśli masę). Nie przebadano dotąd stanów pośrednich między tymi trzema dostrzegalnymi przez nas obrazami rzeczywistości, tj. masą, energią i przestrzenią. Łatwo jednak wyobrazić sobie, choćby w oparciu o narzędzia mechaniki kwantowej, istnienie licznych stanów pośrednich w szczególnych warunkach względnie stabilnych. W owych stanach pośrednich mogą występować struktury analogiczne do znanego nam świata, a więc np. struktury obdarzone równą nam lub znacznie wyższą inteligencją. Swoista inteligentna energia, inteligentna przestrzeń i coś pomiędzy materią a energią. Co niektórzy nazywają np. astralami. Analogicznie więc – tak jak my mamy przewagę nad roślinami, zwierzętami i wykorzystujemy je hodując i jedząc, niektóre z nich mogą mieć taką samą lub nawet znacznie większą przewagą nad nami. “Jak na górze, tak na dole” – czyż to nie ma sensu? Wydaje nam się, że jesteśmy szczytem ewolucji, wolnymi istotami rządzącymi swym własnym losem… tak jak kiedyś ludzie sądzili, że Ziemia jest centrum wszechświata.

Teoria próżni fizycznej Gienadija Szypowa zakłada istnienie dotychczas nieznanych, niewidzialnych rodzajów materii i energii. Z koncepcji tej wynika, że pewnego rodzaju promieniowanie pędzi z szybkością miliardy razy większą od prędkości światła. Einstein przypuszczał, że coś takiego może istnieć, ale ostatecznie odszedł od tego pomysłu. Rosyjski uczony sformułował najpierw w teorii, a potem potwierdził za pomocą eksperymentów występowanie niewidzialnych planów materii. Pomimo, że są one niewidzialne, a nawet współdziałają z widzialnymi planami – czyli z naszą rzeczywistością. Koncepcja ta zakłada, że istnieje 7 poziomów (planów) rzeczywistości: Absolutne “nic”, pierwotne pole wirowania (świadomości), próżnia, plazma (cząstki elementarne), gaz, ciecz i ciało stałe.
Oczywiście, nowatorskie idee pojawiają się w tej koncepcji od poziomu trzeciego, który Szypow nazwał próżnią fizyczną. Według niego jest to przestrzeń, z której zostały wypompowane nie tylko cząstki materii, ale również wszystkie znane dzisiejszej nauce pola. Pomimo tego faktu owa próżnia stanowi źródło ogromnej ilości energii. Zdaniej Szypowa 1 cm3 zawiera energię wystarczającą do zaspokojenia dziesięcioletnich potrzeb energetycznych całej ludzkości. Rosyjscy naukowcy twierdzą również, że na bazie tej teorii będzie można w przyszłości zbudować urządzenie, dzięki któremu możliwe stanie się pobieranie nieograniczonej ilości czystej energii z dowolnego miejsca na planecie czy w kosmosie.
Drugi poziom według Szypowa to pierwotne pole wirowania lub inaczej: pole świadomości, czyli miejsce, gdzie myśl staje się rzeczywistością. W publikacji teoria próżni fizycznej pisze on, że pole to składa się z “elementarnych wirów czasoprzestrzennych przenoszących informacje”. Właśnie ten poziom rzeczywistości jest odpowiedzialny za zachodzenie zjawisk określanych mianem magii, parapsychologii czy psychotroniki. Ich przyczyną ma być fakt, że owe przenoszące informację pierwotne wiry tworzą coś w rodzaju materii będącej powłoką myśli. A zatem myśl staje się materialna, może istnieć samodzielnie przez jakiś czas i oddziaływać na inne obiekty materialne. Ponadto odpowiednio ukształtowana i wzmocniona może się w tych wirach “zagnieździć”, stać się niezniszczalna, powodując zachodzenie w naszym świecie zjawisk parapsychicznych, traktowanych przez oficjalną naukę z wielką podejrzliwością. Z koncepcji tej wynika, że wszystko we wszechświecie jest w mniejszym lub większym stopniu obdarzone świadomością. Stąd wniosek, że nie jest ona wynikiem procesów myślowych żywych, inteligentnych organizmów, ale podstawową matrycą wszelkiej materii.
Czwarta gęstość zwana jest też czwartym wymiarem lub wymiarem astralnym. Pole świadomości wydaje się mieć więc istotny związek z tymi pojęciami. Z teorii Szypowa wynika, że wcale nie jest to przestrzeń abstrakcyjna. W tej gęstości przebywamy bowiem niemal przez połowę naszego życia, a odbywa się to w trakcie snu. Paradoksalnie więc, patrząc z tego punktu widzenia, to właśnie życie na jawie jest snem. To logiczne, zważywszy na fakt, że myśli i wyobrażenia są zawsze pierwotne w stosunku do czynów i wszelkich materializacji. Człowiek jednak, pomimo posiadania ciała astralnego, nie jest jeszcze na tyle świadomy, aby opanować tę gęstość. Jest to przestrzeń, w której kluczową rolę odgrywają uczucia i emocje. Najczęściej zanurza się on w ten wymiar, nie będąc tego świadomym, a nawet, jeśli uda mu się świadomie śnić w wpływać na własne sny, to najczęściej nie jest w stanie uwolnić się z klatki własnych wyobrażeń i skomunikować z innymi śniącymi osobami. Wyjątkami są oczywiście przypadki sennej telepatii, prekognicji lub podróży astralnych. Są to jednak rzadko spotykane zdolności, a nawet, jeśli ktoś opanuje je na drodze ćwiczeń duchowych, to i tak plan astralny nie stanie się raczej nadrzędnym w stosunku do fizycznego.
Co zatem powoduje, że jesteśmy odcięci od operowania na tej płaszczyźnie rzeczywistości? Różnica zdaje się tkwić w budowie energetycznej naszych ciał subtelnych. Trzecia gęstość bazuje przede wszystkim na czakrze splotu słonecznego. Cechuje ją ciągłe, mocne osadzenie w świecie fizycznej rzeczywistości i chęć zaspokajania przede wszystkim jednostkowych popędów, dyktowanych czakrą pierwszą i drugą. Ponadto występuje bardzo silny nacisk na rozwijany od dzieciństwa egocentryzm i rywalizację, a także konieczność zaspokajania swoich potrzeb na poziomie materialno-emocjonalnych doznań: prestiżu, wyjątkowości, stabilizacji, bezpieczeństwa, komfortu.
Natomiast czwarta gęstość opiera się na czakrze serca, która wiąże się z bezwarunkową miłością. Blokada tego centrum energetycznego powoduje, że ludzkość nie potrafi rozwinąć zbiorowej świadomości. Zamiast tego funkcjonuje coś co Carl Gustav Jung nazwał zbiorową nieświadomością, w którą zanurzamy się podczas snu. Stan ten powoduje, że nie możemy poznać nawzajem swoich myśli ani tez nawiązać ze sobą kontaktu na poziomie astralnych myślokształtów rzeczywistości sennej. Nasze zbiorowe przekonania tworzą z kolei rodzaj sztucznych tworów – egregorów, zasilanych wyobrażeniami wielu osób, które łączy np. wspólna religia, idee, przekonania lub przynależność etniczna. Wzmacniają one zwrotnie wpojone wcześniej wyobrażenia, tworząc podporządkowaną im rzeczywistość. Niestety są one jednocześnie przeszkodą, ponieważ hamują integrację na poziomie czakry serca, dając jednocześnie iluzję bezpieczeństwa, dzięki przynależności do kreślonej grupy społecznej, organizacji lub instytucji. Osoby poddane wpływowi tych struktur często mylą odgórnie narzucany przymus przestrzegania norm i głoszenie wspólnych przekonań z wartościami takimi jak empatia i współodczuwanie, które są podstawą rzeczywistej integracji społecznej.

Jak możemy sobie zatem wyobrazić przejście w czwartą gęstość? Z pewnością będzie, to proces bardzo złożony. Wydaje się jednak, że świat, który może stać się wkrótce naszą podstawową rzeczywistością, nie jest aż tak obcy naszemu dotychczasowemu doświadczeniu. Może nastąpić przede wszystkim przejście na wyższy poziom integracji, podczas której rzeczywistość senna stanie się wymiarem operacyjnym, zastępując świat fizyczny. Materializacje myśli mogłyby się więc odbywać natychmiastowo. Dlatego tak ważne jest oczyszczenie psychiki z negatywnych emocji: lęku, żalu, gniewu, nienawiści. W przeciwnym wypadku nasza podróż w wyższy wymiar zakończy się doświadczeniem zbliżonym do koszmaru sennego lub narkotykowego bad tripu, z którego będziemy chcieli się jak najszybciej przebudzić do znanej nam i bardziej stabilnej rzeczywistości fizycznej.
Podstawowym kryterium, pozwalającym nam na ten skok ewolucyjny, będzie więc wystarczający zasób energii miłości, generowanej przez czakrę serca, która powinna doprowadzić do wykreowania wspólnej płaszczyzny porozumienia w postaci zbiorowej świadomości. Co ciekawe, istnieje możliwość, że do pokonania granicy wymiarów może wystarczyć wyjątkowo silna, narcystyczna miłość do samego siebie. Jednak, jak głoszą źródła channelingowe, jednostki charakteryzujące się tym typem mentalności, co prawda przedostaną się do czwartej gęstości, ale zostaną negatywnie spolaryzowane jako istoty służące tylko sobie. Wtedy też zajmą miejsce bytów potocznie zwanych demonami, które zmuszone są pożywiać się energią stanów emocjonalnych, generowaną przez istoty niższych gęstości. Ten rodzaj wampirów energetycznych pasożytuje prawdopodobnie na naszej obecnej cywilizacji. Istoty te możemy porównać z ludźmi, którzy budują fermy, traktując zwierzęta przedmiotowo, jedynie jako źródło pożywienia, a nie żywe istoty, co jest demoniczne samo w sobie. Z tradycji ezoterycznej dowiadujemy się, że są to byty, które potrafią posiąść ludzkie ciała, zmieniając w nich wibracje. Niektórzy twierdzą, że przechwytują one ludzkie dusze w inkarnacyjnej wędrówce. Następnie zmieniają ich wibracje do własnych celów. Kiedy dusze te wracają na Ziemię, przyjmują cechy istot demonicznych i dla nich pracują wśród normalnych ludzi. Jest to pewna analogia do znanych nam technik modyfikacji genetycznych przeprowadzanych na zwierzętach hodowlanych, z tym że operacja ta odbywałaby się bezpośrednio na poziomie różnych pasm oscylacji energii. Piekło, jakie znamy z opisów religijnych, może być więc bezpośrednim odbiciem sfery, w której egzystują negatywnie spolaryzowane cywilizacje czwartej gęstości.
Zauważmy także, że większość zabiegów magicznych polega na intensywnych wizualizacjach i wzmacnianiu wyobrażeń podsycanych emocjami, co w świetle koncepcji rosyjskiego naukowca nabiera logicznego uzasadnienia. Tak zwane “światło astralne”, znane ze średniowiecznych grimuarów (podręczników czarnej magii) byłoby niczym innym jak energią pozyskiwaną bezpośrednio z pola świadomości lub tez otrzymaną od bytów tam egzystujących. Być może dlatego wiele zabiegów magicznych uważano powszechnie od czasów starożytnych za proceder niebezpieczny, który mógł się zakończyć śmiercią lub ciężkim opętaniem adepta. Człowiek bowiem, świadomie wchodząc na terytorium, które nie jest jego naturalnym środowiskiem, mógł być łatwo zmanipulowany przez istoty pozornie tylko mu podporządkowane.
W teorii Szypowa prędkość wirowania pola świadomości jest wielokrotnie większa od prędkości światła. Zatem można oczekiwać, że wszelkie zmiany będą zachodzić dużo szybciej, a skutki naszych działań, które na poziomie fizycznym odczuwamy z opóźnieniem, w tej gęstości będą następować natychmiastowo. Z pewnością w tych warunkach wszelkie nasze cechy charakteru oraz predyspozycje zostaną spotęgowane, a pragnienia bez większych przeszkód zaspokojone. Stare chińskie przekleństwo głosi: “Oby spełniły się twoje marzenia”. Uważajmy zatem na swoje myśli i emocje, ponieważ być może pewnego dnia staną się one w jednej chwili rzeczywistością.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/