Odźwierny globalistów prof. dr hab. inż. Andrzej Krawczyk

Piotr Bein, 15.10.2020

Spis treści

Zbrodniczy dyżurny sztampowej dogmy

Kryć prawdę naukową

Wodospad, prysznic i tysz nic

Radiofalowe PEM zagrożeniem zdrowia

Betonowy plagiator pseudonaukowego betonu

Skandaliczny wywiad Krawczyka …na portalu rządu RP!

Lobbystyczna propaganda

Załącznik 1. Urywki z portalu PhysiciansForSafeTechnology nt. rakotwórczości pól radiofalowych

Załącznik 2. Lista skrótów

Wykład inauguracyjny Techniczne i społeczne aspekty technologii 5G wygłosił prof. Andrzej Krawczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu.

Wykład inauguracyjny Techniczne i społeczne aspekty technologii 5G wygłosił na Politechnice Łódzkiej w 2019 r. prof. dr hab. inż. Andrzej Krawczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu. Wykład wiąże się z wyznaczeniem PŁ na wiodącą w badaniu zastosowań 5G. Prekursora 5G także dla miasta Łódź uruchamia na PŁ Ericsson …część konglomeratu chińskiego Huawei! Krawczyk stręczy też narodowi próby zastosowań przez DARPA, Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych USA (znów Polacy namierzeni na testy nielegalne w USA?), neuro-nanotechnologii do kontroli człowieka — patrz krytyka na temat.

Zbrodniczy dyżurny sztampowej dogmy

Świadomie czy nie, prof. dr hab. inż. Krawczyk służy swym mocodawcom: chroni twarz ludobójczej bezprzewodówce, “tłumacząc” ludowi dogmy cywilizacji śmierci — czy to “omawiając” ukrywanie bio-skutków pól elektromagnetycznych (PEM) przez agendę rządu USA czy podając jak mamy “rozumieć” niedawne stwierdzenia nt. rakotwórczych skutków PEM częstotliwości radiowych przez IARC, Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem.

Krawczyk papuguje lokajskich kolegów na Zachodzie, a nawet zżyna pod swoim otytułowanym nazwiskiem gotowce w jęz. angielskim, przekładając je na polski. Nawet epitet PRLowski pod adresem polskich norm bezpieczeństwa bezprzewodówki jest wg niego wymysłem marginesu, który odstręczył Polakom dorobek ery “socjalizmu”. To m.in. przez taką hasbarę żydobanksteria może  manipulować i zniewalać naród, kradnąc majątek narodowy.  Znamiennie, w przypadku 5G, cudu techniki nad jakim pieje Krawczyk,  też niby chodzi o “lepszą, nowoczesną gospodarkę”.

Sam uczestnicząc w spisku  globalistów przeciw ludzkości i wierząc w mistyfikacje pseudonaukowe lobby łączności bezprzedwodowej, Krawczyk śmie nazywać prawdomówców “teoretykami spiskowymi”, wyznawcami “mitów i miejskich legend”. Krawczyka agitacja kłóci się z etyką zawodową: nie opiniować tematu poza swą specjalnością, którą w jego przypadku nie jest medycyna, biologia, ani badania wpływu promieniowania PEM o częstotliwości radiowej na organizmy żywe. Więc czemu zabiera głos ws. szkodliwości PEM w min. 19 nagrania z konferencji w 2017 r.?

Od czasu Procesu Norymberskiego nie ma “wykonywałem polecenia z góry”. A jednak Krawczyk w wywiadzie prasowym łże jak z nut: wszystkie badania, jakie były prowadzone do tej pory, jednoznacznie wskazują na brak związku między polem elektromagnetycznym a zdrowiem człowieka. Faryzejski Krawczyk bierze udzial w spisku zbrodni ludobójstwa.

Wg Artykułu II Konwencji ONZ, ludobójstwo to czyn dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych… Konwencja zalicza ludobójstwo do zbrodni nieprzedawnialnych. Także jest karalne podżeganie do ludobójstwa, współuczestnictwo oraz usiłowanie lub  zmowa w celu jego popełnienia. Krawczyk kwalifikowałby się pod parę czynów zbrodni genocydu wg Konwencji, bez względu na to, czy byłby on funkcjonariuszem publicznym czy osobą prywatną.

Poza ww. Konwencją, Konstytucją i kodeksom prawnym RP, domniemane przestępstwa Krawczyka, agenta globalnej mocy, podlegają międzynarodowemu prawu ws. zbrodni przeciw Ludzkości. Za zbrodnię uznaje ono rażące naruszenie dowolnego punktu Karty ONZ oraz in. zbrodnie wymienione w Kodeksie Zbrodni przeciw Ludzkości, będącym częścią Traktatu Rzymskiego, podstawy działania Międzynarodowego Trybunału Karnego. W kontekście niniejszej publikacji istotny jest Artykuł 7.1 k)  Statutu Trybunału, który stanowi:

1. Dla celów niniejszego statutu „zbrodnia przeciwko ludzkości” oznacza którykolwiek z następujących czynów, popełniony w ramach rozległego lub systematycznego, świadomego ataku skierowanego przeciwko ludności cywilnej: […] k) nieludzkie czyny o podobnym charakterze celowo powodujące ogromne cierpienie lub poważne uszkodzenie ciała albo zdrowia psychicznego lub fizycznego.

Może brzmi to przesadnie na początku artykułu, lecz czytaj dalej. Prawnicy mieliby pełne ręce roboty występując do sądów krajowych i międzynarodowych jedynie o opinię, czy taki a taki łamie prawo. Procedura nabiera rozpędu w zw. z plandemią “covida”. Publiczność moralnie i finansowo wspiera takie postępowania prawne.

Kryć prawdę naukową

Żeby zrozumieć psuedonaukowy charakter twierdzeń Krawczyka, nie tylko o polach torsyjnych (PT), zacznę od PEM, dziedziny rzekomo znanej mu wyśmienicie. Wyznaje on dogmę efektów termicznych jako kryterium ustalania limitów napromieniowania przez PEM częstotliwości radiowych. To podejście cementuje oszustwo przez lobby, w którego interesie pozostaje korupcja badań, norm bezpieczeństwa i pomiarów dla weryfikacji ich spełniania. Co manekin wypełniony wodą ma wspólnego ze skomplikowanym bio-info-systemem Człowieka! Życie ukształtowało się pod wpływem naturalnego promieniowania. Zagęszczanie eteru w toksyczny koncentrat PEM nie może pozostać bez bio-skutków. 

Opis PEM łączności bezprzewodowej jest złożony,  szkodliwe bio-skutki bezsprzeczne, a cywilne zrozumienie subtelnych pól jak PT działających wraz z PEM — w powijakach. Normy ekspozycji na PEM nijak się mają do rzeczywistości. Dla inż. Krawczyka mają one jakiś tam sens, więc oręduje za absurdalnym dyktatem lobby. Lepiej żeby opracował metody i aparaturę do ciągłego pomiaru dawki kumulacyjnej ze wszystkich źródeł i częstotliwości dla każdego obywatela skąpanego 24/7 w zupie PEM, bo każdy ma swoisty organizm i podlega innej sumie ekspozycji.

Podsumowanie z 2000 r. rosyjskich i ukraińskich badań wpływu PEM wysokiej częstotliwości o natężeniach nie-termicznych wnioskuje m. in.:

Organizmy żywe rozwinęły się w warunkach niskiego naturalnego tła PEM skrajnie wysokiej częstotliwości, więc pozbawione są gotowych mechanizmów ewolucyjnego przystosowania do podwyższonych poziomów promieniowania emitowanego ze źródeł technologicznych. […] W ciągu ostatnich 50 lat, całodobowe emisje fal radiowych wzrosły ponad 50 tys. razy. […] obecny wzrost zanieczyszczenia elektromagnetycznego przewyższa możliwości adaptacji człowieka. […] Zaobserwowane wyższe częstotliwości rezonansowe żywej komórki pokrywają się z częstotliwościami promieniowania z satelitów telekomunikacyjnych. Gęstości mocy i czas trwania opromieniowania z tych satelitów znacznie przekroczy (o 10 i więcej rzędów wielkości, co jest możliwe w ciągu całej długości życia) dawki energii wywołujące zmiany w żywych komórkach.
 
Uśredniona w czasie gęstość mocy nie jest adekwatną miarą, gdyż bio-skutki występują nawet przy bardzo niskiej mocy PEM i wpływają na nie również poszczególne częstotliwości nośne i modulujące, polaryzacja, wysokość i rozmieszczenie szczytów, składowa magnetyczna, pulsacja i in. charakterystyki sygnałów. Rosyjsko-ukraińskie podsumowanie stwierdza:
 
Normy zdrowia publicznego obowiązujące we wszystkich krajach opierają się jednak tylko na regulacji energetycznego ładunku określonego przez nasilenie i czas kontaktu z PEM wysokiej częstotliwości. Nie pozwalają więc na zastosowanie maksymalnych progów dopuszczalnych poprzez rozszerzenie na warunki ekspozycji na PEM o kompleksowych charakterystykach fizycznych, zwłaszcza specyficznych trybów modulacji. […] Z przyczyn zrozumiałych, istnieje niewiele jawnych publikacji nt. badań negatywnych skutków PEM skrajnie wysokiej częstotliwości z urządzeń telekomunikacyjnych na zdrowie.
 
Tabela 2 ww. mega-studium podaje wyniki terapii 575 pacjentów przez PEM w zakresie od fal decymetrowych do skrajnie wysokich częstotliwości dla 10 chorób, od astmy po wrzody żołądkowe i dwunastnicze, z wnioskiem: Porównanie parametrów terapii z typowymi dla promieniowania PEM z elementów systemów telekomunikacji komórkowej wskazuje, że stosowanie tego rodzaju łączności może potęgować wymienione choroby.
 
To tylko jedna z wielu mega-analiz bio-efektów PEM. W 1971 r. raport Naval Medical Research Institute (USA) cytował ponad 2 tys. publikacji, które wykazały istnienie negatywnych bio-skutków radiofal. Potem przeprowadzono kolejne badania; np. analizy BioInitiative z 2007 r. i z 2012 r. oparte na niemal 4 tys. badań potwierdzają, że PEM uszkadza DNA, powoduje raka, chorobę Alzheimera, autyzm, ADHD, perforację bariery krew-mózg (dopuszczając do mózgu toksyny), poronienia, bezpłodność i wiele in. Najnowsze i najobszerniejsze badania kancerogenności radiofal pochodzą z National Toxicology Program (NTP) rządu USA, zreplikowane przez Instytut Ramazziniego (IR) w Italii.  
 
Wodospad, prysznic i tysz nic
 
IARC w 2011 r. zaklasyfikował PEM częstotliwości radiowych ze stacji bazowych i urządzeń bezprzewodowych (router wifi, telefon i wiele in.) jako możliwy kancerogen. W tejże grupie 2B jest ołów, a nie rozprzestrzeniamy go w otoczeniu, jak fal radiowych w bezprzewodówce. Wyeliminowaliśmy go w benzynie i farbach, by nie narażać zdrowia człowieka i organizmów żywych. IARC mógł np. stwierdzić o ww. PEM:  nie dający się sklasyfikować jako rakotwórczy dla ludzi (grupa 3, bezpośrednio niższa niż 2B), ale tego nie zrobił. Pożądaną dla lobby nieprawdą są w wystąpieniach i publikacjach Krawczyka stwierdzenia, jakoby brakowało dowodów na tę kancerogenność.
 
Wobec zagrożenia, ryzyko zdrowotne dla danej osoby zależy od jej ekspozycji i podatności. Wg s. 36 IARC 2019, kancerogen zalicza się do 2B, jeśli istnieją wystarczające dowody na rakotwórczość u zwierząt doświadczalnychWątpliwości Krawczyka rozwiewa wyjaśnienie na s. 31: Kategorie klasyfikacji odnoszą się do siły dowodów na rakotwórczość ekspozycji, a nie do ryzyka raka w wyniku poszczególnych ekspozycji. Pojęcia prawdopodobnie rakotwórcze i możliwie rakotwórcze nie mają znaczenia ilościowego i są używane jako deskryptory różnych sił dowodów rakotwórczości u ludzi; prawdopodobnie rakotwórczy oznacza większą siłę dowodów niż możliwie rakotwórczy.
 
Krawczyk oparł się na materiałach z 2011 r. Jego wpis na własnym blogu (18.12.2019) oparł się na dokumencie IARC z 2011 r., który różni się od ww. drugiego zdania tym: […] są używane po prostu jako opisy różnych poziomów dowodów rakotwórczości u ludzi […]. Ok. 10 mies. po publikacji IARC (syczeń 2019), przedawniony o 8 lat nieścisły wpis Krawczyka mógł wpłynąć na procedowanie mega-ustawy dot. bezprzewodówki i 5G. IARC 2019 na s. 1 podaje, że w 2019 r. sformułowanie ocena ryzyka rakotwórczego zmieniono na identyfikacja zagrożeń rakotwórczych.
 
Artykuł Krawczyka cytuje wywiad z 2011 r. prof. Rodneya Crofta, uwikłanergo we współpracę z telekomem Telstra. Tytuł wywiadu zmyłkowo  przyrównał w grupie 2B zagrożenia rakiem od telefonu komórkowego i spożywania niewłaściwie kiszonego warzywa. Możliwa rakotwórczość już wtedy oznaczała, że dowody są ograniczone, gdyż poziom zagrożenia nadal ustala się. To nie oznacza “brak dowodów” — potwarz dla rzesz uczonych pracujących nad zagadnieniem. Croft umniejszył problem oczywisty już w 2011 r., który skłonił IARC do zaleceń minimalnej ekspozycji na telefony komórkowe, na podst. wyników badań potwierdzonych później przez NTP. Prof. Krawczyk powinien zapoznać się z artykułem dra nauk biologicznych Dariusza Leszczyńskiego (któremu do pięt nie sięga kwalifikacjami w temacie jaki dominuje medialnie) nt. nadużywania argumentów przez obie strony debaty.
 
Badania NTP replikował IR przy znacznie niższych poziomach promieniowania. Największe tego typu, objęły one ekspozycje na działanie pola dalekiego stacji bazowych przez całe życie paru tys. zwierząt doświadczalnych. Pomimo mniejszej ekspozycji uzyskano wyniki podobne do tych z NTP dot. wzrostu guzów serca i mózgu, Guzy były tegoż typu, co w niektórych badaniach epidemiologicznych na ludziach, które wykazały wzrost guzów mózgu przy używaniu telefonu komórkowego przez 10 lat.
Wg. badaczy z IR, niewielki wzrost częstości występowania nowotworów miałby znaczący wpływ na zdrowie publiczne. Zaś wg Krawczyka, 40% wzrost zachorowań na glejaka, przy rocznym wskaźniku zachorowań 4,7/100 tys. osób, to jedynie 1,9 dodatkowych przypadków na 100 tys. osób/rok — co rok w Polsce “jedynie” 700 dodatkowych osób z glejakiem. Dokładając się “jedynie”, rozmaite przyczyny dają rocznie setki tys. zgonów na nowotwory w Polsce, miliony na świecie.
 
Nastawienie Krawczyka (Brak umiejętności rozróżniania zagrożenia i ryzyka jest jednym z powodów mylnego rozumienia kategorii 2B) świadczy o jego niezrozumieniu kwestii, którą próbuje załatwić żonglerką słowną. W wywiadzie dla PAP (Dziennik.pl 29.5.2020) Krawczyk myli się w swej analogii zagrożenia od radiofal (wodospad kontra przyjemny prysznic). Spadająca masa wody nie uszkodzi ciała. Aborygeni od wieków kąpią się pod wodospadami; obawiają się tylko opadających z wodą gałęzi, kamieni. Tego zagrożenia nie wymieniają porady dla pływakówKrawczyk wierzy w miejską legendę o wodospadach i w swej manipulacji pomija to, że prysznic wybieramy świadomie, a od wszechobecnych radiofal nie ma ucieczki. 
 
Strony 2 do 3 dokumentu IARC 2019 rozróżniają pojęcia angielskie hazard (zagrożenie) i risk (miara prawdopodobieństwa/możliwości zagrożenia):

Zagrożenie rakiem to czynnik zdolny wywołać raka, natomiast ryzyko raka to oszacowanie prawdopodobieństwa wystąpienia raka dla jakiegoś poziomu ekspozycji na zagrożenie rakiem. Monografie IARC szacują siłę dowodów na to, że dany czynnik grozi rakiem. […] Monografie IARC  identyfikują zagrożenia rakiem nawet gdy poszczególne ryzyka wydają się niskie w jakichś scenariuszach ekspozycji. A to dlatego, że ekspozycja może być powszechna przy niskich poziomach [czynnika] i poziomy ekspozycji w wielu populacjach nie są znane czy udokumentowane. […] Identyfikcja zagrożenia rakiem powinna za[ppoczątkować jakieś działania dla ochrony zdrowia publicznego — bezpośrednio, w wyniku identyfikacji, lub przez wykonanie oceny ryzyka. […] Monografie wykorzystują narodowe i międzynarodowe władze i organizacje celem dostarczania informacji ocenom ryzyka, formułowania decyzji dot. środków zapobiegawczych, motywowania skutecznych programów kontroli raka i selekcji opcji w decyzjach zdrowia publicznego. 

Żonglerka słowna nie uratuje Krawczyka, lokajskich mediów, posłów i senatorów, prezydenta RP, członków rządu i resortu cyfryzacji od odpowiedzialności. Narzucili ludobójcze limity PEM bezprzewodówki. Skorumpowani przez lobby, orzekają i wpływają na decyzje zdrowia publicznego. IARC nie kwantyfikuje wskaźników ryzyka raka od radiofal — zadanie naukowców, tylko jakościowo oszacowuje istniejące skutki ekspozycji jako możliwie (grupa 2B), gdyż takie zagrożenie istnieje wg licznych badań niezależnych od lobby. Ww. osoby sfałszowały sens przesłania IARC, traktując naród jak szczury doświadczalne.

“Prysznic” Krawczyka kontrastuje z opinią profesora Leszczyńskiego. W debacie “2B or not 2B” nt. klasyfikacji radiofal jako rakotwórcy, pisze on: Już na spotkaniu IARC w 2011 r. wykorzystując dowody mechanistyczne, można było sklasyfikować promieniowanie telefonu komórkowego jako prawdopodobny czynnik rakotwórczy (2A). […] ​​sam „szok” związany z nieoczekiwanym przyjęciem takiej klasyfikacji uniemożliwił rozsądną debatę. Leszczyński bezstronnie dodaje o replikacji dowodów w 2014 r. z badań nad ludźmi, które mogą skłaniać do klasyfikacji IARC 1 — rakotwórczy:

replikacje dowodów epidemiologicznych silnie wskazują na prawdopodobieństwo, że promieniowanie telefonu komórkowego jest prawdopodobnym rakotwórcą. Nie jest to jednak jednoznaczny dowód, ponieważ w badaniach kontrolnych występują stronniczości. Ponadto dowody epidemiologiczne popierają ograniczone dowody z badań na zwierzętach oraz dowody mechanistyczne […] obecnie dowody naukowe są wystarczające, aby sklasyfikować promieniowanie telefonu komórkowego jako prawdopodobny czynnik rakotwórczy dla człowieka – kategoria IARC 2A. Czas pokaże, czy „prawdopodobne” zamieni się w „pewne”. […] W międzyczasie powinniśmy wdrożyć zasadę ostrożności. 

Po zebraniu w marcu 2019 r. doradcy IARC grupy doradczej WHO zalecili ponowne rozpatrzyć rakotwórczość radiofal jako wysoki priorytet w l. 2020 – 2024 . “Ekspert” Krawczyk zignorował to, inaczej prysłby jego mit bezpiecznej bezprzewodówki. Wspólna grupa doradcza WHO/IARC to ludzie inni niż lobbystyczny International EMF Project (IEMFP) przy WHO. IEMPF spotkał się z krytką za powiązania z przemysłemOpłacane przez Big Telecom badania bio-efektów w ok. 65% wskazują nieszkodliwość PEM, a wśród niezależnych proporcja jest odwrotna: ok. 65% wskazuje szkodliwość. Bo chodzi o korupcję badań naukowych dla interesów lobby.
 
Lobbystyczna propaganda
 
USA wdrażało w l. 1950. radary wysokiej mocy, by wykrywać nadlatujące pociski sowieckie. Obawy o zdrowie publiczne z powodu radarów rząd zbywał potrzebą zapobiegania zagładzie nuklearnej. Siły zbrojne USA i medycyna, stosująca terapie radiofalami, ignorowały ujemne skutki radiofal. Wyssano więc z palca dogmę, jakoby bio-skutki radiofal mogły wynikać jedynie z podgrzania tkanki. Po nieadekwatnej próbie na zwierzętach, sektor wojskowy “obliczył” dla radiofalowych PEM gęstość mocy, poniżej której nie miałoby występować nadmierne ogrzanie tkanki. Na tej arbitralnej podstawie w 1966 r. powstała pierwsza norma IEEE/ANSI C95.1 ekspozycji na promieniowanie radiofalowe.
 
Odtąd Pentagon traktował wszystkie raporty o bio-skutkach fal radiowych poniżej tego progu jako zagrożenie bezpieczeństwa narodowego. Zamykano placówki badawcze, które wykazywały ujemne skutki na organizmy żywe i człowieka. Tysiąckroć niższa norma sowiecka wprowadzona w Europie Zach. zagroziłaby rozmieszczaniu tam radarów USA. Toteż równolegle do wyścigu zbrojeń i kosmicznego, wywiązał się wyścig limitów dla radiofal. WHO i NATO osadziły na kluczowych stanowiskach osoby wierzące w niekwestionowaną dogmę nagrzewania tkanki, mimo że pomiar nagrzania atrapy ludzkiego ciała w postaci pojemnika z wodą nie ma nic wspólnego z ochroną zdrowia publicznego. 
 
W testach smartfonów mierzy się ogrzanie wody w miejscu mózgu w manekinie plastykowym — kpina ze struktury i procesów w komórkach i narządach człowieka. Prof. Alicja Bortkiewicz i inni eksperci wykazali w meta-analizie wzrost nowotworów głowy u użytkowników telefonów komórkowych. Wg dziennikarskiego programu śledczegook. 80% użytkowników nie zna instrukcji na swym smartfonie: nie trzymaj gadżetu bezpośrednio przy ciele. Są zmieszani dowiadując się, że mogą uszkodzić rodzinne klejnoty. 
 
Na pocz. l. 1970. w USA pro-ekologiczność skłoniła Agencję Ochrony Środowiska do przyjęcia zasady ostrożności wobec potencjalnych zagrożeń zdrowia. Jak ma przemysł zareagować na ustawodawcze restrykcje, zwłaszcza na naukę prowadzącą do ograniczeń legislacyjnych? W 1972 r. powstało lobby dyrektorów korporacji USA dla promocji redukcji nieuzasadnionej intruzji rządu w sprawy biznesu oraz zapewnienia aktywnej, skutecznej roli sektora biznesu w formułowaniu polityki pluralistycznego społeczeństwa.
 
Lobby przyjęło środki podobne do tych dla linii wys.napięcia, tytoniu oraz kwestii nuklearnych, a obecnie dla “plandemicznych”. Zbudowało atmosferę nieokreśloności, mierzącą w publikę i pseudonaukowców. Organizmy żywe są skomplikowane, a nauka nie jest 100% pewna, więc kiedy pojawiają się niewygodne badania, lobby zleca specjalistom zdyskredytować je. W “replikacji” niepożądanych badań, zmieniają oni krytyczne czynniki na korzyść lobby. Inny trick uwypukla badania z felerami, odrzucając badania niekorzystne dla lobby. 
 
Regulację technologii zgodną z kulturą i tradycjami danego narodu, lobby uważa za dewiacje, potwierdzające potrzebę socjoinżynierii i intruzji w suwerenność narodów. Wg lobby, ludzie co najwyżej adaptują się lub reagują reaktywnie, bo ich zdolność inicjowania czy kształtowania technologii jest ograniczona. W regulacji globalnej, mentalność korporacyjna wychodzi w traktowaniu narzucanych technologii: żywność GMO, farmaceutyki, szczepienia i 5G. 
 
Lobby pogwaciło też metodę naukową, która stara się dojść do prawdy obiektywnej. Wyprodukowawszy tyleż publikacji negujących bio-skutki, ile było potwierdzających, lobby bezprzewodówki nalega na wagę dowodu. Kontr-badanie zlecone przez lobby zaprzecza badaniu potwierdzającemu bio-skutki przy niskim natężeniu pola radiofalowego, więc “nie ma” dowodu na bio-skutki. Prof. Krawczyk jest przykładem uwstecznienia nauki: narzuca lobbystyczne opinie i medialnie “głosuje” za pseudonaukową dogmą. Jednoczesny knebel dla przeciwników ekspansji bezprzewodówki i tendencyjne smarowanie “foliarze” przypominają Polakom totalitarne czasy.
 
Gwoli supremacji lobby, wystarczy kontrolować media, międzynarodowe “normodawstwo” i oparte nań krajowe prawodawstwo, przełomy w nauce, dostępność sprzętu badawczego i fundusze na badania. Można tak przekonać ignoranta i skorumpowanego, zatem Big Telecom nominuje do instytucji i urzędów regulacyjnych członków przemysłu, jaki mają regulować. Swoi ludzie w regulacji, przekupieni w mediach i polityce, skorumpowani jak Krawczyk w instytucjach. Światowy regulator dla standardów krajowych, ICNIRP jest samo-wybraną, prywatną organizacją składającą się wyłącznie z osób zaproszonych przez członków i nikt tam nie nie zgłasza konfliktu interesu.
 
Projekt WHO pn. International EMF Project (IEMFP) usiłował do ok. 2016 r. panować nad nauką i polityką PEM przez wyłączanie oponentów. Pałeczkę przejął ICNIRP agresywniejszy w działaniu niż ww. metodologiczne zabiegi. ICNIRP podkreśla za IEMFP, że wytyczne ostrzejsze niż ich własne są nienaukowe, wyłamujące się państwa ustanawiają normy w wybrakowanym procesie wymiany informacji. Słowem, najwyższą wartość w wyznaczaniu norm mają ustalenia komitetów “z ekstensywnym doświadczeniem i ekspertyzą”. 
 
Przegląd w 2016 r. wykazał nieprawidłowości w  wytycznych ICNIRP 2010 r. Pominięto 40 badań uszkodzenia DNA, 40 — powstawanie wolnych rodników i 22 — skutki na męską płodność. Inna analiza wnioskuje: UE dała mandat ICNIRP, 13‑osobowej, nie-rządowej prywatnej grupie decydować o wytycznych promieniowania częstotliwości radiowych.  ICNIRP i SCENIHR znane są dobrze z braku solidnej oceny nauki nt. szkodliwych wpływów promieniowania radiowego […] Te dwie małe organizacje publikują raporty, które wydają się zaprzeczać istnieniu opublikowanych prac naukowych nt. związanego ryzyka.
 
Onkolodzy Lennart Hardell i Michael Carlberg omawiają korupcję ICNIRP i konflikt interesu członków: 
połączenia z przemysłem […] mogą być bezpośrednim  lub pośrednim fundowaniem badań, pokryciem wydatków na podróż i udział w konferencjach, spotkaniach, prezentacji badań itd. Takie okoliczności nie zawsze są deklarowane […] Swych członków [ICNIRP] wybiera w wewn. procesie, nie ma transpoarentności i nie reprezentuje opinii większości badaczy promieniowania radiowego na zdrowie. Niezależni międzynarodowi uczeni w tej dziedzinie PEM stwierdzili:“W oświadczeniu w 2009 r. ICNIRP potwierdziło swe wytyczne z 1998 r., bo w ich opinii literatura naukowa opublikowana od tamtego czasu nie dała dowodów na jakiekolwiek ujemne skutki poniżej podstawowych ograniczeń [PEM]  i nie wymaga natychmiastowej zmiany  wytycznych ograniczających ekspozycję na PEM wysokiej częstotliwości. ICNIRP do dziś twierdzi to samo, mimo przybywających odwrotnych dowodów naukowych. Wg nas, skoro wytyczne ICNIRP nie uwzględniają ekspozycji długoterminowej i skutków niskiego natężenia [PEM], to są niewystarczające dla ochrony zdrowia publicznego.”
[…] kilku z obecnych członków ICNIRP zasiada w in. komitetach, np. unijny SCENIHR, SSM i WHO, tworząc kartel osób propagujących paradygmat ICNIRP promieniowania fal radiowych. Faktycznie 6 z 7 członków-ekspertów WHO, w tym Emelie van Deventer, było w ICNIRP. Toteż lider zespołu IEMFP, van Deventer jest obserwatorem głównej komisji ICNIRP, a SSM wydaje się być pod wpływem ICNIRP. Wsród obecnych 7 ekspertów (Danker-Hopfe, Dasenbrock, Huss, Harbo Poulsen, van Rongen, Röösli i Scarfi), 5 jest członkami ICNIRP, a van Deventer była kiedyś w SSM.
 
W 2018 r. ocena ICNIRP badań na zwierzętach rakotwórczości PEM radiofalowych zaskakująco stwierdziła błędność histopatologicznej oceny w badaniu NTP. Hardell i Carlberg cytują in. uczonego: 
Ten komentarz odnosi się do kilku nieuzasadnionych krytyk dotyczących projektu i wyników badania NTP, które promowano w celu zminimalizowania użyteczności danych eksperymentalnych dot.  promieniowania o częstotliwości radiowej (RFR), do oceny zagrożeń dla zdrowia ludzi. W przeciwieństwie do tej krytyki, panel ekspertów z przeglądu naukowego stwierdził niedawno, że badania NTP były dobrze zaprojektowane, a wyniki wykazały, że zarówno RFR modulowany przez GSM, jak i CDMA są rakotwórcze dla serca (nerwiaki) i mózgu (glejaki) u samców szczurów.
 
Wbrew opinii skorumpowanej 13-osobowej komisji  ICNIRP, 45 uczonych doradców IARC zdecydowało (Lancet 17.4.2019), że dowody naukowe uzasadniają wysoce pożądaną ponowną ocenę rakotwórczości radiofal. Zapóźniony w rozwoju Krawczyk nadal nadaje lobbystyczną wersję: PEM nie mogą wywoływać raka. Walczy z wiatrakami “teoretyków spiskowych” wierzących w “mity” “legendy miejskiej”. Jeśli robi to z ignorancji, nie zasługuje na przywilej tytułu profesora, a jeśli jest skorumpowany, to tym bardziej powinien stanąć przed sądem, wraz z lobbystami, skorumpowanymi przez nich ludźmi w resortach i  redaktorami kłamstw medialnych.
 
Betonowy plagiator pseudonaukowego betonu
 
Uaktualnione w 2009 r. wytyczne ICNIRP 1998 opublikowano w marcu 2020 r.  bez zmiany paradygmatu termicznego, znów ignorując liczne recenzowane publikacje nt. efektów nietermicznych. “Nie widzę, nie słyszę, nie mówię” przypomina lobbystyczne normodawstwo napromieniowania nuklearnego: ignoranci w biologii i medycynie, ale otytułowani jak Krawczyk naukami fizycznymi, decydują o życiu i śmierci zalecając strupieszałe, szkodzące zdrowiu wytyczne i limity napromieniowania.  Krawczyk bezkrytycznie przełożył na polski narrację ICNIRP, dodając do wstępu oświadczenie prasowe szefa ICNIRP.
 
Jego składanka daje wrażenie, że Krawczyk jest członkiem ICNIRP albo sam spłodził artykuł. Powinien był podać swe nazwisko jako tłumacz i wskazać, która część jest jego wnioskiem. O zamiarze plagiatu świaczy to, że Krawczyk nie podał jako źródła materiałów anglojęzycznych, które zerżnął. Tak to pseudonaukowcy dodają sobie aury naukowca, ukrywając, że są tłumaczami informacji zapodanej przez obce instytucje w interesie korporacji. ABW powinna zainteresować się agentem cywilizacji śmierci, profesorem drem hab. inż. K.

Belgijski fizyk dr Leendert Vriens  podsumował wytyczne ICNIRP 2020: 

nie różnią się od tych z 1998 r. toteż nie oferują żadnej ochrony. […] odnoszą się tylko do efektów termicznych wskutek 6- i 30-minutowych ekspozycji na PEM częstotliwości radiowych. […Po 1998 r.] kilka dodatkowych publikacji naukowych nt. długoterminowych bio-efektów nie-termicznych wymieniono, zdyskredytowano i nie uwzględniono w ustalaniu wytycznych. Tak zignorowano praktycznie wszystkie z tysięcy recenzowanych publikacji naukowych wykazujących takie skutki.  Niektóre z nich, występujące przy natężeniach eksploatacyjnych i gęstościach promieniowania poniżej i znacznie poniżej wytycznych ICNIRP z 2020 r. szkodzą zdrowiu. Wytyczne ICNIRP odwrotnie do deklaracjinie chronią od ujemnych skutków na zdrowie. Wobec ogromnych interesów finansowych przemysłu telekomunikacyjnego i rządów, jasny jest wniosek, że wytyczne ICNIRP 2020, rzędy wielkości zbyt wysokie, mają na celu jedynie zapobiec jakiejkolwiek przeszkodzie wdrażania zastosowań łączności bezprzewodowej w ogólności, a 5G w szczególności.

Publikacja onkologów Hardella i Carlberga z lipca 2020 konkluduje: ICNIRP nie udało się przeprowadzić pełnej oceny ryzyka dla zdrowia  wskutek promieniowania radiowego. on. Najnowsza pubklikacja ICNIRP nie nadaje się na wytyczne do takich ekspozycji. Także w br. dwaj parlamentarzyści PE raportują o tym, jak debatą naukową zawładnęły interesy korporacyjne przemysłu Telecomu. Najważniejszy ich wniosek: dla naprawdę niezależnych zaleceń naukowych nie można polegać na ICNIRP. Komisja Europejska i rządy narodowe […] powinny zatrzymać finansowanie ICNIRP. Najwyższy czas, by KE utworzyła nową, publiczną i w pełni niezależną radę doradczą nt. promieniowania niejonizującego.

Hardell i Carlberg reagują na lobbystyczne mega-oszustwo w wytycznych ICNIRP 2020: jak w poprzednich, pominęto badania doświadczalne wykazujące rozmaite nietermiczne skutki biologiczne i zdrowotne. Ponadto, ICNIRP podwyższył poziomy odniesienia dla ogółu publicznego, uśrednione przez okres 6 minut dla częstotliwości radiowych powyżej 2 do 6 GHz (zakres ten będzie zastosowany w 5G) […] co toruje drogę poziomom ekspozycji na 5G jeszcze wyższym niż te już skrajnie wysokie.

Z załącznika B wytycznych ICNIRP, ww. uczeni krytykują rozdział “Istotne mechanizmy biofizyczne” oraz zagrożenia dla zdrowia

ICNIRP uwzględnił jedynie wzrost temperatury, który może wystąpić także w eskspozycji na 5G w dodatku do stwierdzonych nietermicznych skutków biologicznych i na zdrowie. Eksperci od bio-efektów PEM  dobrze wiedzą, że żaden znaczący wzrost temperatury w tkankach nie towarzyszy zarejestrowanym efektom komórkowym takim jak uszkodzenia DNA, protein i chromosomów, spadki rozrodczości ani zdecydowanej większość skutków biologicznych i zdrowotnych. Mecvhanizm  Mechanizm wymuszonej oscylacji jonów (48) należy określić jako prawdopodobny nietermiczny mechanizm nieregularnego bramkowania elektroczułych kanałów jonowych na błonach komórkowych, powodujący zakłócenie równowagi elektrochemicznej komórki i zainicjowanie uwalniania wolnych rodników i stresu oksydacyjnego w komórkach , co z kolei powoduje uszkodzenie genetyczne. Nieregularne bramkowanie kanałów jonowych na błonach komórkowych wiąże się ze zmianami przepuszczalności błon, co ICNIRP przyznaje w podsumowaniu.

[…W zagrożeniach zdrowia] też uwzględniono tylko efekty termiczne, nie uwzględniając literatury nt. nietermicznych konsekwencji zdrowotnych. Mimo publicznych konsultacji, ostateczna opublikowana wersja dot. skutków zdrowotnych jest praktycznie identyczna z wersją roboczą, a komentarze wydają się być pomijane. 

Wg Hardella i Carlberga, w 2014 r. WHO opracowało projekt monografii nt. pola radiofal a zdrowie, z uwagą: To jest projekt dokumentu do konsultacji społecznych.Prosimy nie powoływać się nań ani nie cytować. ICNIRP to zignorował i wykorzystał dokument. Publiczne konsultacje projektu dokumentu odrzucono i nigdy nie opublikowano. Deventer i 5 z 6 członków (Mann, Feychting, Oftedal, van Rongen i Scarfi) podstawowej grupy odpowiedzialnej za projekt WHO byli powiązani z ICNIRP, łamiąc zasady bezinteresowności.

WHO otrzymało krytyczne uwagi dot. licznych niedociągnięć w projekcie monografii, lecz nigdy nie odpowiedziało na nie i niewiadomo czy i w jakim stopniu uwzględniło je. Zamiast „dogłębnej oceny” uwag, WHO opublikowało 8.10.2019 wezwanie  do przeglądów dowodów. Hardell i Carlberg byli w zespole, który zgłosił chęć przeglądu nt. raka u ludzi, lecz  WHO nie przyjęło oferty i nigdy nie odparło na zapytania dlaczego. 

Przed publikacją wytycznych ICNIRP, 27.2.2020 WHO oświadczyło: Na dziś, po przeprowadzeniu wielu badań nie powiązano przyczynowo żadnego ujemnego wpływu na zdrowie z narażeniem na technologie bezprzewodowe. Hardell i Carlberg: To stwierdzenie nie jest poprawne w oparciu o aktualny stan wiedzy i pozbawione było osobistego podpisu. Brak badań dot. bezpieczeństwa 5G był już wcześniej omawiany. Ponadto nie ma dowodów, które mogłyby „powiązać przyczynowo” niekorzystny wpływ z narażeniem. Przyczynowość nie jest faktem empirycznym, jest interpretacją.

Ww. onkolodzy komentują wytyczne ICNIRP 2020.

ICNIRP jest niedoinformowany a ich pisanie opiera się na niezrozumieniu opublikowanych artykułów recenzowanych, jak zilustrowano powyżej. Ponadto w piśmiennictwie nie uwzględniono naszych badań oraz innego badania Coureau i wsp.  a także oceny IARC z 2011 r. Kilka oświadczeń ICNIRP zostało sformułowanych bez żadnych odniesień naukowych. Z drugiej strony uwzględniono duńskie badanie kohortowe dotyczące korzystania z telefonów komórkowych, mimo że zostało ocenione przez IARC, a także w naszym przeglądzie, jako nieinformacyjne. ICNIRP cytuje stronniczy artykuł napisany przez autorów, w tym członków ICNIRP, wykorzystany do „udowodnienia” paradygmatu braku ryzyka w rakotwórczości promieniowania radiofalowego). W szczególności artykuł nie został poddany odpowiedniej recenzji i uważamy, że nie powinien był zostać opublikowany w aktualnej wersji.

Panel naukowy ocenił badania NTP opierając się na skali — wyraźne dowody, nieco dowodów, niejednoznaczne dowody i brak dowodów — i  zalecił na podst. badań ekspozycji szczurów Hsd:Sprague Dawley SD (patrz Załącznik 1, gdzie też podsumowano powtórzenie badań NTP przez IR):

Szczury wystawione na działanie promieniowania o częstotliwości radiowej modulowanej 900 MHz telefonu komórkowego GSM

  • Wyraźny dowód na działanie rakotwórcze na podst. częstości występowania nowotworów złośliwych schwannoma w sercu samców.
  • Nieco dowodów na działanie rakotwórcze na podst. częstości występowania glejaka złośliwego w mózgu samców.
  • Nieco dowodów na działanie rakotwórcze na podst. częstości występowania guza chromochłonnego (łagodny, złośliwy lub złożony) w rdzeniu nadnerczy samców.
  • Wzrost nienowotworowych zmian w sercu, mózgu i gruczole krokowym samców.
  • Wzrost nienowotworowych zmian w sercu, tarczycy i nadnerczach  samic.

Szczury wystawione na działanie promieniowania o częstotliwości radiowej modulowanej 900 MHz telefonu komórkowego CDMA

  • Wyraźne dowody działanie rakotwórczego na podst. częstości występowania nowotworów złośliwych schwannoma w sercu samców.
  • Nieco dowodów działania rakotwórczego na podst. częstości występowania glejaka złośliwego w mózgu samców.
  • Wzrost nienowotworowych uszkodzeń serca, mózgu i gruczołu krokowego wystąpił u samców.
  • Wzrost nienowotworowych uszkodzeń mózgu u samic.

Skandaliczny wywiad Krawczyka na portalu …rządu RP!

Krawczyk uważa ww. uczonych za “foliarzy” z “miejską legendą”?  Nie umie wyszukać prac recenzowanych, tzn. świadomie  dezinformuje Polaków dla interesów Big Telecomu? W wywiadzie dla Business Insider, odpowiada na pytanie o badania rakotwórczości radiofal przez NTP i IR: sami Amerykanie, którzy prowadzili badania pod tezę, że PEM szkodzi, przyznali, że ich badania nie dają żadnych podstaw do tego, żeby wyrokować, że PEM ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka.  […] Jeśli mam krótko odpowiedzieć na pani pytanie: badań nt. szkodliwości prowadzi się coraz mniej dlatego, że świat naukowy przyjął paradygmat, że PEM nie szkodzi.

Oba jego zdania są fałszywe jak widać z ww. wypowiedzi uczonych. Badania takie jak NPT i IR podlegają protokołowi naukowemu — udowodnić tzw. hipotezę zerową, tzn. odwrotną do subiektywnych życzeń i oczekiwań badacza, w tym przypadku coś w stylu: “Nie ma związku między ekspozycją na PEM częstotliwości radiowych a rakotwórczością u szczurów”.  Do tego służą randomizowane kontrolowane badania, w których grupę szczurów losowo  przydziela się do podgrupy eksperymentalnej napromieniowywanej PEM i do podgrupy porównawczej (kontrolnej) nie wystawianej na PEM.  

NTP i IR spełniły te wymagania wzorowo. Krawczyk udzielił wywiadu w lutym 2019 r. długo po opublikowaniu raportu z marca 2018 r. Dokument ten i związane prace naukowe zebrał portal PhysiciansForSafe Technology (Załącznik 1 zawiera tłumaczenie najważniejszych urywków). Krawczyk przekłamał temat. Tępiciel “teorii spiskowych”, Krawczyk ma w zw. z tym własną teorię bez cudzysłowu. W ww. wywiadzie odpowiada na pytanie o badania potwierdzające szkodliwość promieniowania PEM:

Oczywiście badania takie będą prowadzone, dopóty są protestujący, bo to oni zlecają jakimś podejrzanym ośrodkom naukowym przeprowadzanie testów czy analiz. Pozwalam sobie użyć określenia podejrzani, bo nie wierzę w to, że jakiś uczciwy badacz może pracować pod gotową, z góry ustaloną tezę. Niestety można znaleźć osoby, które pod konkretną tezę zrobią badania. I wtedy na siłę ją udowadniają.

Slabo zorganizowane i ubogie, oddolne grupy sprzeciwu zlecają i finansują kłamliwe badania!? To raczej Krawczyk prostytuuje się w sponsorowanych wywiadach i artykułach branżowych na zlecenie lobby. “Ekspert” Krawczyk bredzi też nt. czysto fizyczne: Teraz mamy 2,6 GHz, a nowe sieci będą pracowały na częstotliwościach 3-3,5 GHz czy nawet 6 GHz. To są oddziaływania bardzo podobne i dalekie od tego, by zaburzać pracę ciała. Ale różnica jest tylko na plus: wyższa częstotliwość sprawi, że promieniowanie lepiej wytłumi się w skórze. Częstotliwości 5G będą więc zyskiem w stosunku do 4G. Nic podobnego; 5G obejmie pasmo 26 GHz (szczegóły w raporcie dla Min. Cyfryzacji).

Fałsze pseudonaukowca firmuje portal rządu RP (sponsor “5G – Ministerstwo Cyfryzacji”). Zatem ten resort, Krawczyk i rząd RP robią dla lobby telekomunikacyjnego — obcych interesów na szkodę Polakom. Business Insider (Polska) jest w międzynarodowym konglomeracie antypolskiego Springer Verlag, własności firmy nowojorskiej  Kohlberg Kravis Roberts & Co. znanej z “biznesu” przejmowania firm. Pierwszy ich nabytek w USA dostał naklejkę “barbarzyński”.

Wywiad dla Business Insider przeprowadziła Nell Przybylska od pijaru i propagandy w Fundacji Digital Poland z polecenia prezesów firm założycielskich i strategicznych partnerów, którzy  fundują inicjatywy f=undacji. Są to obcy z T-Mobile Polska (własność Deutsche Telekom), Microsoft, Ghelamco, Polpharma (Polpharma Group), UPC (Liberty Global), oraz Polacy z Ringier Axel Springer, MCI Capital i kilku in. lokajów korporacji ponadnarodowych pod kontrolą banksterii. Firmy te fundują dezinformacje Krawczyka przeznaczone na portal rządu RP i do mediów partnerskich: TVN, Springer Verlag… Klika korporacyjno-rządowa finansuje realizację NWO, w którym bezprzewodówka spełni kluczową rolę w kontroli obywateli. Służby polskie (jeśli takie istnieją) powinny zająć się tymi przedstawicielami obcych mocy, szkodzącymi Polakom. 

Krawczyk trywializuje ryzyko promieniowania radiofalowego. Kłamie w  wywiadzie dla PAP: ryzyko zatrucia to tylko kwestia dawki. Wg niego 100-krotne rozluźnienie limitów bezpiecznej mocy emisji to dopasowanie się do norm Zachodu i nie ma problemu zdrowotnego:

te normy są i tak 50 razy zaniżone w stosunku do wartości, która mogłaby ewentualnie — a więc wcale nie wiadomo czy rzeczywiście — w jakikolwiek sposób wpływać na organizm. Jesteśmy więc bardzo dalecy od tego, żeby pole elektromagnetyczne, w którym przebywamy, wpływało jakoś na organizm.

Na zapytanie czy to może lęk przed nieznanym rodzi teorie spiskowe, Krawczyk twierdzi: Ludzie boją się tego, co jest nowe, co jest nieznane, co zmienia ich życie. Mały Jaś na forum Gazety Prawnej odpowiada: Nie profesorze, ludzie boją się że instytucje nadzorujące ten i nie tylko ten obszar gospodarki, nieważne czy polskie, europejskie czy amerykańskie nie gwarantują bezstronnej oceny pożyteczności ale również szkodliwości takich rozwiązań. Tamże, Iwona: Nie panie profesorze, ludzie boją się utraty zdrowia, wzrostu liczby nowotworów.

W białym kitlu “eksperta” (prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu. Elektrotechnik, twórca bloga elektrofakty.pl)  prof. Krawczyk plecie nt. rzekomo znany mu. Kłaniając się fejkowemu autorytetowi w pas, presstytutki prowadzące ww. wywiady nie kwestionują krawczykowej dezinformacji.  

Załącznik 1. Urywki z portalu PhysiciansForSafeTechnology

Narodowy Program Toksykologiczny (NTP) zwołał panel przeglądowy raportów technicznych NTP („panel”) w dniach 26-28 marca 2018 r., aby dokonać przeglądu dwóch projektów raportów technicznych NTP nt. promieniowania o częstotliwościach radiowych z telefonów komórkowych. Informacje o spotkaniu, w tym projekty raportów, są dostępne na stronie internetowej NTP. Po ukończeniu, raport ze spotkania zostanie przygotowany i opublikowany na stronie internetowej NTP.

Panel podzielono na dwie grupy. Panel 1 przeprowadził konsultacje ws. technologii komory pogłosowej, a panel 2 przedstawił zalecenia dot. wyników badań i projektu wniosków NTP. NTP weźmie pod uwagę te uwagi podczas finalizowania raportów technicznych. Po zakończeniu raporty techniczne zostaną opublikowane na stronie internetowej NTP.

Panel 1 zgodził się, że technologia komory pogłosowej była odpowiednia do generowania pól użytych do oceny skutków ekspozycji szczurów i mysz na promieniowanie o częstotliwości radiowej (RFR) telefonów komórkowych.

Opierając się na skali NTP — wyraźne dowody, nieco dowodów, niejednoznaczne dowody i brak dowodów, Panel 2 sformułował następujące zalecenia:

Raport techniczny TR 595: Badania promieniowania o częstotliwości radiowej telefonów komórkowych na szczurach

[…]

Zmiany nowotworowe: modulacja GSM

Samce szczura Hsd:Sprague Dawley SD, wystawione na działanie RFR modulowanej 900 MHz telefonu komórkowego GSM

  • Panel 2 głosował za zaleceniem (8 tak, 3 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, wyraźne dowody na działanie rakotwórcze u samców szczura Hsd:Sprague Dawley SD na podstawie częstości występowania nowotworów złośliwych schwannoma w sercu.

[…]

  • Panel 2 głosował za zaleceniem (7 tak, 4 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, nieco dowodów na działanie rakotwórcze u samców szczura Hsd: Sprague Dawley SD na podstawie częstości występowania glejaka złośliwego w mózgu.

[…]

  • Panel 2 głosował za zaleceniem (6 tak, 4 nie, 1 wstrzymało się) wniosku nieco dowodów na działanie rakotwórcze u samców szczura Hsd: Sprague Dawley SD na podstawie częstości występowania guza chromochłonnego (łagodny, złośliwy lub złożony) w rdzeniu nadnerczy.

Zmiany nienowotworowe: modulacja GSM

  • Panel 2 głosował za jednogłośnym przyjęciem (11 tak, 0 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, jak napisano. Wzrost nienowotworowych zmian w sercu, mózgu i gruczole krokowym u samców szczurów wystąpił po ekspozycji na RFR 900 MHz telefonu komórkowego GSM.
  • Panel 2 głosował za jednogłośnym przyjęciem (11 tak, 0 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, jak napisano. Wzrost nienowotworowych zmian w sercu, tarczycy i nadnerczach u samic szczurów wystąpił po ekspozycji na RFR 900 MHz telefonu komórkowego GSM.

Zmiany nowotworowe: modulacja CDMA

Samce szczura Hsd:Sprague Dawley SD, wystawione na działanie RFR 900 MHz telefonu komórkowego modulowanego CDMA

  • Panel 2 głosował za zaleceniem (8 tak, 3 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, wyraźne dowody działanie rakotwórczego u samców szczura Hsd:Sprague Dawley SD na podstawie częstości występowania nowotworów złośliwych schwannoma w sercu.
  • Panel 2 głosował za zaleceniem (6 tak, 4 nie, 1 wstrzymał się) wniosku, nieco dowodów działania rakotwórczego u samców szczurów Hsd:Sprague Dawley SD na podstawie częstości występowania glejaka złośliwego w mózgu.

[…]

Zmiany nienowotworowe: modulacja CDMA

  • Panel 2 głosował za jednogłośnym przyjęciem (11 tak, 0 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, jak napisano. Wzrost nienowotworowych uszkodzeń serca, mózgu i gruczołu krokowego wystąpił u samców narażonych na działanie RFR 900 MHz telefonu komórkowego CDMA.
  • Panel 2 głosował za jednogłośnym przyjęciem (11 tak, 0 nie, 0 wstrzymujących się) wniosku, jak napisano. Wzrost nienowotworowych uszkodzeń mózgu u samic narażonych na działanie RFR 900 MHz telefonu komórkowego CDMA.

Powtórzone badaniaInstytut Ramazzini

Longitudinalne dane NTP potwierdzają 2 inne badania naukowe.

W jednym z ostatnich badań słynnego włoskiego Instytutu Ramazinni przyjrzano się również długotrwałej ekspozycji na RFR. Badanie, największe tego typu, opublikowane w marcu 2018 r. dotyczyło ekspozycji przez całe życie na działanie pola dalekiego stacji bazowych telefonów komórkowych, ale przy znacznie niższych poziomach promieniowania niż nawet badanie NTP. Pomimo mniejszej ekspozycji uzyskano wyniki podobne do NTP dot. wzrostu guzów serca i mózgu. Autorzy zauważyli, że były to te same typy guzów, jakie obserwowano w niektórych badaniach epidemiologicznych na ludziach, które wykazały wzrost guzów mózgu przy długotrwałym używaniu telefonu komórkowego w ciągu 10 lat. Ponadto autorzy zauważają, że chociaż niewielki wzrost częstości występowania nowotworów był wywołany ekspozycją na RFR, miałoby to znaczący wpływ na zdrowie publiczne wobec powszechnego stosowania telefonów komórkowych i urządzeń bezprzewodowych.

Powtórzone badania — Badanie Chou i wsp.

Wyniki 5 letniego badania [błędny link do artykułu — PB] za 5 mln dolarów dla Sił Powietrznych USA, dot. długotrwałego narażenia na promieniowanie niejonizujące i raka, zostały opublikowane w 1992 r.. W badaniu Chou i wsp. wykorzystano 200 szczurów, które wystawiono na brak promieniowania, albo na promieniowanie niskich częstotliwości radiowych przez 26 miesięcy, aż do naturalnej śmierci. W porównaniu z grupą kontrolną stwierdzono statystycznie istotny wzrost pierwotnych nowotworów złośliwych u szczurów eksponowanych, co okazało się „prowokacyjnym odkryciem”. Zostały one wystawione na działanie mikrofal o częstotliwości 2450 MHz (2,45 GHz) (podobne do sygnałów 2,4 GHz używanych w obecnych urządzeniach Wi-Fi i bezprzewodowych) przy średnim współczynniku SAR dla całego ciała, który dla szczura o masie 200 g wahał się od 0,4 W/kg do 0,15 W/kg. Badania NTP stosowały SAR od 1,5 do 6,0 W/kg. SAR 1,5 W/kg to aktualny górny limit bezpieczeństwa w przypadku narażenia na bliskie pole. Wszystkie te badania były na poziomach nietermicznych. Chou i wsp. skomentowali; „Pozytywne wyniki wymagają niezależnej oceny eksperymentalnej”.

Powtórzne badania — Zbieg punktów badawczych do promieniowania mikrofalowego o częstotliwości radiowej jako toksyny środowiskowej

Badania NTP, w połączeniu z podstawową nauką o komórkach, badaniami epidemiologicznymi, badaniami prospektywnymi i in. badaniami longitudinalnymi wykazującymi niekorzystne bio-skutki RFR zdecydowanie wskazują, że aktualne wytyczne dot. bezpieczeństwa wymagają pilnej ponownej oceny dla ochrony zdrowia publicznego. Warto zauważyć, że badanie prospektywne dr De-Kun Li i wsp. w 2018 r. na ponad 900 ciężarnych wykazało 3-krotny wzrost wskaźników poronień przy wyższym poziomie codziennej ekspozycji na RFR. Większość osób w obszarach miejskich jest narażona na niemal ciągłe RFR z systemów Wi-Fi w domu, szkole i pracy oraz w pobliżu telefonów komórkowych, routerów Wi-Fi, telefonów bezprzewodowych, inteligentnych liczników i wież telefonii komórkowej. To niejonizujące promieniowanie o częstotliwości radiowej przechodzi przez organizm i jest wchłaniane przez wszystkie układy narządów. Badanie NTP jasno pokazuje, że narządy wewnętrzne są zmiennie celami tego RFR wywołanego przez człowieka, a narażenie to jest szkodliwe długoterminowo. Połączenie i ponowne zbadanie tych informacji naukowych ma kluczowe znaczenie i będzie miało daleko idące konsekwencje dla rozwoju i rozbudowy przyszłych systemów bezprzewodowych i rozmieszczenia wież komórkowych.

Załącznik 2. Lista skrótów

5G = łączność bezprzewodowa 5. generacji

ABW = Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Polska

ADHD = zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi

ANSI = American National Standards Institute, USA (Amerykański Narodowy Instytut Norm)

CDMA = code-division multiple access (wielokrotny dostęp z podziałem kodu)

DARPA = Defence Advanced Research Projects Agency, USA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badań w Obszarze Obronności)

DNA = kwas deoksyrybonukleinowy

GHz = gigaherc

GSM = Global System for Mobile Communications (Globalny System Łączności Bezprzewodowej)

IARC = International Agency for Research on Cancer (Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem)

ICNIRP = International Committee on Non-Ionizining  Radiation Protection, Niemcy (Międzynarodowy Komitet Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym)

IEEE = Institute of Electrical and Electronics Engineers (Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników)

IEMFP = International Electromagnetic Field Project (Międzynarodowy Projekt Pól Elektromagnetycznych)

IR = Instytut Ramazziniego, Włochy

KE = Komisja Europejska, UE

MHz = megaherc

NTP = National Toxicology Program, USA (Narodowy Program Toksykologii) 

PAP = Polska Agencja Prasowa

PE = Parlament Europejski, UE

PEM = pole/pola elektromagnetyczne

PŁ = Politechnika Łódzka

PT – pole/pola torsyjne

RFR – radio freqency radiation (promieniowanie o częstotliwości radiowej)

SCENIHR = Scientific Committee on Emerging and Newly Identified Health Risks, UE (Naukowy Komitet ds. Wyłaniających się i Nowo Rozpoznanych Zagrożeń Zdrowia)

s. = strona dokumentu

SSM = Strålsäkerhetsmyndigheten, Szwecja (Urząd ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego)

WHO = World Health Organization (Światowa Organizacja Zdrowia)

wsp. = współautorzy dokumentu

………………………………

Czytaj także

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/