[szkic] Pseudonaukowiec prof. dr hab. inż. Andrzej Krawczyk o polach torsyjnych

Reklama, w której aktor ubrany jest w biały kitel a nazwy brzmiące po grecku lub łacinie opisują składniki wyrobu, ma sprawiać wrażenie poparcia naukowego. — Nauka a pseudonauka

Piotr Bein, od 22.9.2020

Spis treści

Autorytety i ałtorytety

Mechanika spodlenia tematu

Radiofale budzą i wzmacniają wirusa

Załącznik 1: Opis pola torsyjnego w patencie USA nr 6548752

 Pseudonaukowiec decyduje co jest pseudonauką! Obsesjonat dogmy pól elektromagnetycznych, dezinformator, manipulator i kłamca prof. dr hab. inż. Krawczyk zadowolony z ogłupiania publiki nt. skutków bezprzewodówki na zdrowie?

Trudno wymieniać tytuł prof. dr hab. inż. Andrzeja Krawczyka, zapoznawszy się z jego asem w rękawie jakoby pola torsyjne (PT) były fikcją propagowaną przez oszustów. Pod koniec skandalicznej “konsultacji” społecznej w ubr. ws. megaustawy lobby Big Telecomu za 5G i stokrotnym zwiększeniem limitu gęstości mocy pól elektromagnetycznych (PEM), pro-5G, Krawczyk z bezczelnością niebywałą jak na naukowca osmarował pola torsyjne.

Ten rzekomy naukowiec rzekomo wysokiej klasy oparł się na neo-stalinowskim spisku przeciw posowieckiej nauce, kiedy to Komisja Rosyjskiej Akademii Nauk ds. Pseudonauki zrujnowała naukę rosyjską i wybiła z głowy zachodnim uczonym zainteresowanie fizyką z wyższej półki, m.in. PT. Krawczyk w ogóle wyróżnia się pseudonaukowością, dezinformując w swej publicystyce za projektem komunikacji bezprzewodowej 5G i szkodliwą działalnością lobby bezprzewodówki, o czym w osobnym artykule.

Publika nie zna zaawansowanych technologii. Działkę teorii i zastosowań pól torsyjnych (PT) uprawiają kręgi wojskowe i tajne służby kilku państw w łapskach globalnej banksterii, poprzez kontrakty z wybranymi uczelniami i placówkami B+R. Złożone w procesie konsultacji społecznej naukowe wyjaśnienie roli PT w bezprzewodówce wszystkich generacji, w tym 5G, KneSSejm zablokował w procedowaniu megaustawy. Nie ma lepszej próby na to, kto mówi prawdę. 

Dr Wojtkowiak pisze w zbanowanym referacie:

Większość społeczeństwa polskiego i europejskiego nie wie właściwie nic o polach torsyjnych, a tym bardziej o cząstkach pola torsyjnego. O to też zabiegają wojskowi państw mocarstwowych, to wiedza zastrzeżona dla nas, mówią. W Rosji, w której po upadku Związku Radzieckiego badania pól torsyjnych trafiły w ręce cywilne, najnowsze osiągnięcia w tej dziedzinie są już znowu utajniane przez FSB.

Weteran eksperymentów z PT, biolog rosyjski Piotr Gariajew prowadził w l. 1987 – 1997 badania nad leczeniem cukrzycy u szczurów wiązką laserową. Zainteresował się tym niejaki Birstein w Kanadzie  i zaprosił zespół Gariajewa do Toronto. Skończyło się “czasowym zaprzestaniem pracy” rzekomo z braku środków. Cały sprzęt pozostał w Toronto, Birstein założył lecznicę cukrzycy u ludzi metodą “szczurzą”. Dofinansowany w 2006 r. Gariajew z grupą z Niżnego Nowogrodu rozwinął kanadyjskie wyniki, ale inwestorzy nagle zaprzestali współpracę, także z in. badaczami PT. Wg Gariajewa, chodzi o “pewną siłową strukturą władzy”, gdyż ​na podst. opracowanej przezeń techniki można stworzyć broń, działającą „zdalnie, selektywnie, a także całkowicie”.

Autorytety i ałtorytety

Od elit kontrolujących rozwój nauki i technologii zależy percepcja publiczna reputacji naukowca. Z własną podejrzaną renomą, Krawczyk mierzy ad personam w czołową cywilną naukowiec PT w Europie, a może i świecie, miast debatować istotę przedmiotu. Uczciwy akademik nie wyraża się o innych naukowcach na brukowych platformach, tylko debatuje naukowo na recenzowanych forach naukowych. Jeśli miałby on takie kontr-argumenty, to Krawczyk mógł je podsunąć Naczelnemu Lobbyście Big Telecomu, tj. resortom procedującym skandaliczną mega-ustawkę za 100-krotnym rozluźnieniem limitów bezpieczeństwa napromieniowania przez 5G i poprzednie generacje telefonii komórkowej.

Publika porównałaby oba zgłoszenia w procesie społecznych konsultacji w ramach procedowania mega-ustawki. Krawczyk nie zrobił tego, a parę przyczynków społecznych resort zignorował: teoria PT nie istnieje, gdyż nie uznaje jej świat nauki. Hipotezy heliocentrycznej Kopernika ówczesny establiszment też nie uznawał.

Nie jest też jego specjalnością zaawansowana fizyka — teoretyczna ani eksperymentalna. Aby zbyć użył  hasła z Wiki o neo-stalinowskim spisku przeciw nauce w posowieckiej Rosji! W świecie ignoranckiej, skorumpowanej służalczej “nauki” prof. Krawczyka nie ma miejsca na dziedzinę PT, lecz ma się ona dobrze w  świecie technologii utajnionych. Dr Wojtkowiak skonstruowała unikalną w świecie aparaturę wykrywczą pól torsyjnych, więc wie co mówi. Prof. Krawczyk, rzekomy ekspert od PEM, plecie bez pojęcia pod skrypt wyćwiczony w procesie socjalizacji w światek establiszmenckiej “nauki”. Mało tego, służy “inkwizycji” jak neostalinowski komisarz od pseudonauk w ZSRR!

Wojtkowiak podaje przykłady zastosowań PT w wojskowości, leczeniu, poszukiwaniach złóż geologicznych, atomistyce, wytwarzaniu energii zimnej fuzji. Kłam propagandystom za srebrniki zadaje nagroda Nobla dla Luca Montagniera za przekazanie informacji genetycznej polem torsyjnym poprzez internet. Organizm w eksperymencie zareagował jak na prawdziwy patogen.

Prekursorem noblisty był rosyjski uczony Piotr Gariajew, który 8 lat wcześniej z powodzeniem wykonał wielokrotnie podobny eksperyment. Po nagrodzie dla Montagniera zreplikował nagrodzone doświadczenie. Jednak to nie wyłącznie elektryczność określa “autostradę impulsów” w organizmie żywym, dzięki której on działa i jest zdrowy lub nie. Wojtkowiak pisze w zw. z tym:

Metody radoniczne umożliwiają bardziej ambitne przedsięwzięcia przesyłania za pomocą łącz radiowych całych genów i wprowadzania ich do organizmów żywych w celu terapii genowej albo przeciwnie w celu selektywnych skrytych zabójstw, zależnie w czyich będą rękach. Nie spodziewamy się że wojskowi będą zajmować się terapią genową. Cząstki pola torsyjnego umożliwiają skopiowanie w postaci pola torsyjnego pierwotnej chemicznej postaci DNA. Przeniesienie tych cząstek do organizmu ludzkiego powoduje oszukanie naturalnych mechanizmów i zrekonstruowanie DNA w komórkach.

Dr Wojtkowiak w e-dyskusji publicznej podała niektóre tajniki jednego z jej zainteresowań naukowych — indoktrynacji politycznej mas:

[Książka Konstantina Weila pisze] o wyborach prezydenckich. To moja działka. Pisze, że coraz powszechniej stosuje się wpływanie na upodobania mas poprzez pola torsyjne przesyłane przez telewizję i internet. Nie jedynie ktoś jeden na świecie, ale: USA, Rosja, Niemcy, Szwecja, Mosad. Smirnow zajmuje sie już od kilku lat manipulowaniem polami torsyjnymi w wyborach, do czego sam się przyznaje. Być może miał sporo pracy z przepchnięciem Trumpa. Teraz rozumiem na czym polegają amerykańskie żale do Rosji że im zmanipulowała wybory […]  W klipie wyborczym wyrzuca się na ekran pole torsyjne wywołujące jakieś emocje czy nieprzyjemne wrażenia z ciała, albo działa na ośrodki nagrody. 

Dr Wojtkowiak od 30 lat pracuje w teorii i praktyce biologii molekularnej, medycyny, elektroniki, PEM, PT i zaawansowanej fizyki. Nie dziwi zatem panika skorumpowanych resortów wokół mega-ustawki. Normalny parlament dopuściłby pseudonaukowego czubka — niech się skompromituje raz na zawsze i cały naród ujrzy jak cymbał próbuje naruszyć nirwanę społeczną. Tymczasem dranie w garniturach lobby Big Telecomu zorganizowali narodowi ludobójczą ustawkę. Krawczyk nie tylko że milczy o tym, to jeszcze jak ich lokaj dwoi się i troi w apologetyce na rzecz szkodzącej zdrowiu i zniewalającej technologii.

Wg bezprecedensowych w świecie pomiarów wykonanych przez Dr Wojtkowiak na ww. zbanowane wystąpienie w Sejmie, pod liniami wys. napięcia i pod stacjami bazowymi bezprzewodówki powstają rozległe i trwałe fantomy pól torsyjnych. Toteż niech promotor przekłamań o bezprzewodówce szkodliwej nie tylko dla zdrowia i życia, prof. inż. Krawczyk nie myśli, że na jakiejś ranczy w “ciszy radiowej” uniknie losu narodu skazanego przez lokajów cywilizacji śmierci na genocyd. 

Mechanika spodlenia tematu

W tytule swej krypciuchy (Pola torsyjne jako zagrożenie elektromagnetyczne?) Krawczyk zmienia temat szkodliwości PEM, którego rzekome bezpieczeństwo “wykazał” w licznych wystąpieniach propagandowych. Wojtkowiak wyjaśniła oddzielność PEM od PT:

Sam Smirnow i niektórzy inni mówią zamiennie o polach torsyjnych i falach albo polu skalarnym. Teorie obu tych pól są inne, ale obie raczej błędne. Ta Szipowa trochę lepsza bo nie bazuje na polu elektromagnetycznym. Efekty, przynajmniej biologiczne, zastosowania ich takie same. Tu niepotrzebnie jest mieszane przesyłanie energii przez Teslę i uzyskiwanie dodatkowej energii, Pola torsyjne, a dokładniej cząstki pola torsyjnego są na poziomie makroskopowym nieenergetyczne i nie wywołują sił. Natomiast wywołują siły na poziomie mikroskopowym i z moich doświadczeń wynika, że są tożsame z oddziaływaniami Van der Waalsa.

Poprosiłem Dr Wojtkowiak o opinię nt. zastosowania PT w chłodnictwie. Odparła: Idea magnetyzerów do paliwa to analogiczny temat zwiększania sprawności z użyciem cząstek pól torsyjnych. Taki rosyjski plastykowy energetyzator widziałam u profesora Jaroszyka na wlocie powietrza do pieca, który miał poprawiać sprawność spalania. Pan Henryk Pacocha współpracował przez wiele lat z Victorem Krasnobryżewem z Ukrainy i to raczej on był autorem lub współautorem jego generatorków […]

Nie ma wątpliwości, że czempionem w temacie PT jest Dr Diana Wojtkowiak. Krawczyk nie raczył podać jej tytułu naukowego, co świadczy o wyniosłości ponad jakąś panią w Gdańsku. Krawczyk tak się czuje zagrożony w ciepłym fotelu eksperta od PEM, że lęk przed nauką o PT wyraża repulsją do czołowej cywilnej naukowiec w dziedzinie. W perwersyjnej kolejności, Krawczyk wymienia przed Dr Wojtkowiak chłopca do bicia Big Pharmy i “medycyny” rockefellerowskiej, mgra inż. Jerzego Ziębę, który próbował przybliżyć publice wiedzę Wojtkowiak, tak jak przekazuje wyniki prac niezależnych zachodnich profesjonalistów, w wolniejszym systemie amerykańskim i zachodnim uznawanych wbrew oficjalnej “medycynie” chorób i śmierci.

Czyżby Krawczyk biczował Ziębę dlatego, że odpowiednicy profesora w tubie Big Pharmy obrzydzili już Ziębę publice? Profesor plecie bzdury pod skrypt lobby bezprewodówki, a mgrowi inż. Ziębie nie wolno propagować sprawdzonych niezależnie “tajników” leczenia chorób i dolegliwości? Łatwiej zdyskredytować temat bijąc bezbronnego chłopca. Nie zwalnia to jednak z debaty naukowej, lecz wątpię, że Krawczyk podołalby dyskusji z Wojtkowiak.

Krawczyk zaczyna “krytykę” od propagandowego hasła na …Wiki. Profesor odznaczonej lubelskiej uczelni, zaproszony do wygłoszenia inauguracyjnego wykładu na innej prestiżowej uczelni, “nie wie”, że nauczyciel w gimnazjum odrzuci wypracowanie oparte na Wiki, narzędziu  manipulacji informacją podstawową, np. zakłamywanie historii Polaków i Żydów pod Przemysł Holokaustu. Panie Rektorze Marku Żmigrodzki i Pani Kanclerz Tereso Bogacka, na co naszej młodzieży i Ojczyźnie zapóźniony kognitywnie, skostniały, pseudonaukowy, nieetyczny, zindoktrynowany wykładowca?

Krawczyk przetłumaczył angielskie hasło na Wiki,  nazywając osią hipotetyczną cząstkę elementarną aksjonu! Pomija słowo feature, dając wrażenie, że chodzi o pseudonaukową propozycję, a nie o cechę PT. Wiki nawet nie definiuje PT, porównaj np. z opisem PT przez akademika ukraińskiego (Załącznik 1), tylko kłamie jakoby teoria PT była pseudonauką. Wiki opiera się na cytacie z oświadczenia Poliszczuka — z komisji do zwalczania pseudonauki przy Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN), w wyniku raportu skorumpowanegonoblisty Ginzburga. Wiki nie cytuje literatury na podparcie propozycji, jakoby w szeregu oczywistych przypadków teoria i zastosowania PT kłócą się z ugruntowaną fizyką.

Nauki jako odzwierciedlenia Prawdy nie da się rozstrzygać głosowaniem ani decyzjami upolitycznionego komitetu. Kopernik i Galileo doświadczyli tego. A że o polityczny knebel  chodzi w post-sowieckiej Rosji, świadczą detale na Wiki nt. okoliczności zbanowania teorii i praktyki PT. Rozwijały się one dobrze w ZSRR jako “technologia nietradycyjna”. Ruska inkwizycja naukowa zbiegła się z pierestrojką. W 1991 r.  grupę wiodących uczonych PT, Akimowa i Szypowa, rozwiązano po rzekomym obnażeniu “oszustwa” pt. Pola Torsyjne. Kremlowskie resorty nauki i obrony dalej marnowały ruble na badania PT przez Akimowa i Szypowa do 1997 r., po czym obaj “oszuści” przeszli na tajny tryb prywatny, Szypow w swej firmie nazwanej potem UVITOR.

Jako przykład rzekomo oszustnej technologii opartej na PT, Wiki podaje “cudowną skrzynkę uzdrawiająca”. W patencie zaś czytamy, że jest to urządzenie do redukcji szkodzącego zdrowiu, lewoskrętnego PT wytwarzanego przez urządzenia emitujące PEM. Wiki nie przytacza żadnej pracy naukowej, która obaliłaby twierdzenia w patencie o skutkach na zdrowie. Wynalazcy, akademicy ukraińscy Anatoli i Oleksander Pawlenko,  pokazują listę patentów na temat. Podali oni przyswajalny opis teorii PT (Załącznik 1). Dr Wojtkowiak zaś zredagowała ten opis z własnego, unikalnego doświadczenia.

Krawczyk za Wiki ignoruje multum zastosowań PT, podsumowanych w raporcie śledczym (strony 22 do 66). Pan Krawczyk napisze artykuł, jak to “należy rozumieć” za bzdurę. W artykule nt. PT zbywa on słowami  bez komentarza cytaty z teorii, zastosowań i doświadczeń PT, których nie pojmuje. Tu ma pan Krawczyk po polsku, więcej sensu niż bezbożna teoria Einsteina-plagiatora. Nt. cząstek PT pędzących powyżej prędkości światła, “dowód” Krawczyka na pseudonaukowość, Wojtkowiak komentuje:

Pola torsyjne jak wynika z teorii poruszają się całe rzędy wielkości szybciej od światła. Z moich pośrednich pomiarów dotyczących pola torsyjnego trafiającego z Ziemi do Słońca, wynika że ta szybkość jest co najmniej dziesięciokrotnie większa niż szybkość światła. Cząstki pola torsyjnego są powolne zwykle kilkadziesiąt metrów na sekundę, ale nie mając masy mogą się przykleić do fotonów i lecieć z szybkością światła, być może można je będzie przyśpieszyć do szybkości ponadświetlnych. 

Radiofale budzą i wzmacniają wirusa

Podczas gdy prof. inż. Krawczyk (40 lat praktyki) czerpie wiedzę z Wiki, Dr Wojtkowiak znajduje  odpowiedzi w bibliotece swego Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku. Chyba jedyna w świecie rozwiązała ona “kontrowersję” pomówień Big Telecomu (i banksterii, dla której globalny projekt 5G jest realizowany) o to, że sygnały z 5G wpływają na “pandemię” SARS CoV-2: radiofale budzą wirusa z sezonowej latencji i wzmacniają. Pod ich wpływem namnaża się, rozprzestrzenia intensywniej i staje się bardziej zjadliwy.

Pisze o tym Dr Wojtkowiak w artykule naukowym Wielka psychoza koronowirusa a generowane przez sieć 5G pola torsyjne. Nie wyssała z palca, info podali naukowcy przed ok. 10 laty, wykonując kontrakty badań  radiofal w “uzdatnianiu” patogenów. Dr Wojtkowiak pisze w swym artykule naukowym:

Praca poświęcona jest wyjaśnieniu problemu, będącego obecnie przedmiotem gorącej dyskusji społecznej, czy zbieżność miejsca wprowadzenia nowego systemu sieci telekomunikacyjnej 5G z największymi ogniskami epidemii COVID-19 w pierwszych miesiącach 2020 roku jest przypadkowa. W pracy pokazano, że szlaki kinazowe wykorzystywane przez poprzednika wirusa SARS CoV-2, mianowicie SARS CoV, w infekcji i agresywności wirusa są tymi samymi, które są aktywowane przez mikrofale w zdrowych komórkach zwierzęcych i ludzkich. Wiedza ta na podstawie badań eksperymentalnych została opisana w literaturze naukowej już wiele lat temu i przez wielu badaczy.

Wojtkowiak popiera swą tezę zaledwie dziesięcioma (nr 11 do 20) z mnóstwa źródeł naukowych. Powodzenia inż. Krawczykowi w obaleniu ich. Dr Wojtkowiak dodaje ze swego doświadczenia, że PT a nie radiofale i PEM w ogólności,  odpowiadają za zaburzenia zdrowia:

Z większości, kilku tysięcy publikacji naukowych dotyczących badań pól elektromagnetycznych, z którymi się zapoznałam, wynika, że metabolizm w komórkach ludzkich i zwierzęcych jest zaburzony przy poziomach promieniowania mikrofalowego niższych niż obowiązująca w Polsce norma, a także przy natężeniach pola elektromagnetycznego niskej czestotliwości niższych o 17 rzędów wielkości od efektu cieplnego. Moje własne niedokończone badania dla genu HSP70, pod wpływem cewki zasilanej częstotliwością 20-80Hz, również potwierdzają zmianę metabolizmu w komórkach ludzkich. […] Od lat 90-tych wiadomo, że za szkodliwość nadajników odpowiedzialne jest pole torsyjne a nie elektromagnetyczne (Anatoly Akimov). Już wówczas znajdywałam te informacje w internecie (po rosyjsku). Organizmy żywe, w przeciwieństwie do natury nieożywionej, są wyspecjalizowane do odbioru sygnałów pól torsyjnych. Jeżeli urządzenie mikrofalowe zaburza fizjologię więcej niż wynika to ze zmian pogodowych, diety i cykli biologicznych, to jest to technologia nieakceptowalna i trzeba ją zmienić. 

Oto co nt. “covida” ma do powiedzenia prof. dr inżynier.Krawczyk:

Jakiś czas temu pojawiły się fake newsy, że 5G powoduje wzrost zachorowań na koronawirusa, blokuje układ odpornościowy albo ułatwia wirusom dostęp do komórek ciała. To są absurdalne stwierdzenia i kompletnie nie mają pokrycia w faktach.

……………….

Załącznik 1: Opis pola torsyjnego w patencie USA nr 6548752

Pola torsyjne powstają przez klasyczną rotację lub przez gęstość momentu pędu (na poziomie makroskopowym) dowolnego przedmiotu. Jego obrót wywołuje polaryzację w dwu przestrzennych stożkach, odpowiadających lewemu PT i prawemu PT. Źródłem PT na poziomie atomowym mogą być obrót nuklearny jak i pełne ruchy atomowe. Zatem wszystkie przedmioty martwe i żywe generują własne PT.

W odróżnieniu od PEM i pól grawitacyjnych o centralnej symetrii, PT posiadają symetrię osiową. PT różnią się też od PEM tym, że wzajemnie odpychają się przy przeciwnych rotacjach. PT mogą również rozchodzić się przez ciała fizyczne nie współdziałając z nimi.  Toteż PT nie dają się ekranować większością materiałów. Jednak rozchodzące się PT zmienia stan rotacji w przedmiocie, przez który przechodzi.

Ponieważ wszystkie substancje charakteryzują się własną stereochemią, która określa nie tylko położenie atomów w molekułach ale i ich wzajemne ukierunkowanie obrotowe, to  złożenie PT wytworzonych przez rotacje atomowe i nuklearne każdej molekuły wyznacza natężenie PT w otaczającej ją przestrzeni. Nałożenie wszystkich tych PT wyznacza natężenie i układ przestrzenny PT charakterystycznego dla danej substancji. Zatem każdy przedmiot fizyczny, czy to żywy czy nieożywiony, posiada charakterystyczne własne pole torsyjne.

Poza klasyczną rotacją cząstek, wytwarzać PT zdolne są inne metody. Szeroka gama form geometrycznych substancji i przedmiotów to naturalne źródło PT.  Przedmioty o specyficznej geometrii powierzchniowej generują jednocześnie lewe i prawe PT o określonej konfiguracji, zależnie od geometrii przedmiotu, np. piramida, stożek, trójząb, walec, trójkąt płaski.

PT są generowane także przez PEM. Ponieważ polaryzacja ładunku jednocześnie skutkuje utratą równowagi między nim a rotacją, za elektrostatycznym polem podąża PT. Tak to źródła PEM i pól elektrostatycznych zawsze są źródłem PT. Dlatego większość urządzeń elektronicznych, np.telefony komórkowe,monitory komputerowe i aparaty TV emitują PT. Jak większość z nich, telefony komórkowe wytwarzają jednocześnie PT lewe i prawe.

…………………………..

Czytaj także:

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/