Socjopata prof. dr hab. inż. Andrzej “Frankeistein-Mengele” Krawczyk

Danker-Hopfe i współ-doktorzy “Mengele” przylecieli na konferencję BioEM z Niemiec i Austrii z referatem Projekt i charakterystyka dozymetryczna instalacji napromieniowującej do badań prowokacyjnych ludzi dot. możliwego wpływu promieniowania Wi-Fi 2,45 GHz na sen. Chodzi o test kliniczny wystawiający uczestników na czynnik, który miałby wywoływać reakcję, lub na pozorowany czynnik, który nie powinien wywoływać reakcji.

W wezgłowiu łóżka wokół głowy więźnia… sorka frajera, mengelowcy umieszczają 6 anten Wi-Fi, celem symulacji ekspozycji np. w mieszkaniowcu […] Niech każdy uczestnik BioEM zabierze toto na rok-dwa do domu. Wiedzą z konferencji, że Wi-Fi nie szkodzi; świadomie zgodzą się na udział w badaniach. Prof. Krawczyk i goście z Min. Cyfryzacji przywiozą dla całej rodziny. Wynikłe szkody zdrowotne prof. Croft oddali badaniami na tych, którzy je sobie uroją.

Piotr Bein, 27.10.2020

Spis treści

Do usług psychpatom techu

Paradygmat ludobójców Big Telecomu

Uległy pseudonauce

Zjazd lobby BioEM-2019

Socjopata a elektrowrażliwi

Wsparcie propagandy FDA

Projekt DARPA, neuro-nano-boty

Załącznik 1. “Dialog” z pseudonaukowym profesorem

Załącznik 2. Niezależne opinie dot. raportu FDA nt. radiacji telefonów komórkowych

Załącznik 3. Profesor Charles Lieber

Po analizie zachowań prof. dra hab. inż. Andrzeja Krawczyka w bieżącym artykule i w poprzednich,

rodzi się pytanie, dlaczego profesor sprzeniewierzyłby się prawdzie obiektywnej i obstawał za naukowym paradygmatem mocno podważonym. Socjopatia nasuwa się na myśl, ale czy to jedyna możliwość?

Być może Krawczyk, przepracowawszy w rozmaitych polach elektromagnetycznych (PEM) ma nowotwór i neguje w obronie psychicznej, samooszukując się w lgnieniu do sprawców również jego przypadłości zdrowotnej? To tłumaczyłoby też jego ostentacyjną wyniosłość i pogardę dla opozycji bezprzewodówce. Ludzkie byłoby w jego przypadku podświadomie negować swą przypadłość, przekierowując agresję od chlebodawczego lobby na prawdomowców obnażających korupcję i ludobójstwo Big Telecomu i współpracujących resortów rządu RP.

Ludzkość stoi na rozdrożu, a Krawczyk, Jej skąd inąd sympatyczny członek — niezdecydowany między Nią a psychopatami oprawcami. Musi się opowiedzieć w jedną albo drugą stronę. Inaczej oszukuje tylko siebie, bo publika zmądrzala kto jest kto za NWO, dzięki “covidowi”. Pomału wypływa też prawda o 5G i bezporzewodówce. Krawczyki znajdą się na śmietniku Ludzkości, jeśli się nie ockną. Pichcenie globalnej ludobójczej kliki przy PEM jako uzdatniaczu patogenów już wylazło z makabrycznego wora, dzięki polskiej uczonej, Dr Dianie Wojtkowiak, zmarginalizowanej przez krawczykowy establiszment: REWELACJA na skalę światową — Dr Diana Wojtkowiak: Wielka psychoza koronowirusa a generowane przez sieć 5G pola torsyjne.

Operacja Coronavirus ręką w rękę pracuje z planem globalnych ludobójców zapanowania nad mózgiem i ciałem Człowieka poprzez neuro-nano technologie, zachwalane przez Krawczyka w kontekście jawnego anonsu DARPA, wojskowej agencji USA od skrytych projektów B+R wysokich technologii (patrz ostatni rozdział poniżej).

Do usług psychpatom techu

Prof. dr hab. inż. Andrzej Krawczyk ma sprawiać wrażenie poparcia naukowego dla kłamstw globalistycznych lobby przemysłowych — od bezporzewodówki po plandemiczne uwertury do NWO musowymi szczepieniami i technologią neuro-nanobotów.

Czerpie wiedzę z encyklopedii dla naiwnych, paradygmatowych materiałów oraz konferencji i zjazdów sekciarzy dogmy lobbystycznej. Argumentów takiemu na długo nie starczy, bo mówi ogólnikami, nie wiedząc co mówi. Poza sztampą szkolną i socjalizacją w establiszment badawczo-akadenicki, Krawczyk nie ma wiedzy upoważniającej do zabierania głosu nt. zdrowia publicznego ani empatii dla atakowanych i zagrożonych przez lobby Big Telecomu: własnego narodu i Ludzkości.

Spocjopata ma antyspołeczne zaburzenie osobowości. Poznać go po tym, że brak mu skrupułów. O własnym postępowaniu taki nie ma wątpliwości moralnych, jakie wstrzymałyby od popełnienia nieetycznego czynu — szkody bliźniemu, i to na masową skalę, w postaci dezinformacji o szkodliwości bezprzewodówki na zdrowie. Socjopata tym więcej pomaga zadawać cierpienie społeczeństwu, im wyższą ma w nim pozycję, prestiż i możliwość wpływu na opinię publiczną. Lobby daje prof. Krawczykowi sporą taką możliwość, a on nie cofnął się przed czynami bezetycznymi. Firmują i przytaczają profesora media służalcze przemysłowym lobby, w tym oficjalny portal rządu RP!

Socjopata potrafi poznać normy społeczne i prawne, jak i oceniać swój czyn jako dobry lub zły. Gorzej jest z przestrzeganiem prawa i moralnością. Prof. Krawczyk, lokaj globalistów, bierze udział w spisku lobby wojskowo-przemysłowego przeciw Ludzkości, z czego wypływa szereg domniemanych konfliktów z prawem, w tym pełzające ludobójstwo wskutek przesycenia środowiska człowieka radiofalami.

Bramkowy apologeta Krawczyk stoi do dyspozycji, gdy lobby potrzebuje świecy dymnej. Lgnie do mega-projektów psychopatów NWO: bezprzewodówka, nano-neuro technologie, plandemia “covida”. Na użytek indoktrynacji i manipulacji masami, rządami wszystkich szczebli i niegramotnymi w angielskim kolegami po fachu, propaguje pseudonaukę PEM, tuszując techno-genocyd. Robi to poprzez kanały medialne lobby składających się z psychopatów ludobójczych technologii. Jak niejeden jemu podobny w atomistyce, niekwalifikowany medycznie Krawczyk orzeka o bio-skutkach na podst. kłamliwych paradygmatów. 

Paradygmat ludobójców Big Telecomu

W wywiadzie dla Business Insider, Krawczyk odpowiada na pytanie dot. szkodliwości radiofal dla zdrowia. Powołuje się na zmurszały paradygmat, którego trzyma się kurczowo (wytłuszczenia oryginalne w propagandowej publikacji): badań nt. szkodliwości prowadzi się coraz mniej dlatego, że świat naukowy przyjął paradygmat, że [PEM] nie szkodzi. […] Większość oponentów ma jedną podstawową wadę – oni nie wiedzą, o czym mówią. To są ludzie, którzy nie wiedzą, czym jest w ogóle PEM.

Paradygmat w nauce to odrębny zestaw wzorców myślowych (teorie, metody badawcze, postulaty i standardy) dot. tego, co uważa się za prawowity wkład w daną dziedzinę w danym czasie. Kto “uważa”? Kręgi naukowe nie są jednolitą masą. “Prawowity” jest zestaw przeważający, a nie jednogłośny ani jednomyślny, nie ostateczny ani niekoniecznie zgodny z rzeczywistością. Inaczej niemożliwe byłyby rewolucje naukowe, polegające na ścieraniu się paradygmatów i przyjęciu “uzgodnionego”. Zmiana paradygmatu wyłania się w reakcji na nagromadzone anomalie jak i propozycje nowej teorii zdolnej tłumaczyć zarówno dane starsze jak i anomalne.

Dopiero w l. 1960. być może ze wzrostem tempa naukowego poznania, historyk nauki Thomas Kuhn (splagiatował pracę Michaela Polanyi’ego?) odniósł pojęcie paradygmat do danego okresu: powszechnie uznawane osiągnięcia naukowe, które przez pewien czas dostarczają modelowych problemów i rozwiązań dla społeczności praktyków. Wbrew urojeniom Krawczyka, paradygmat, na którym się wykształcił i zrobił karierę, trąci myszką. Krawczyk pieści to zwierzę w “wykładach”, mimo że paradygmat okazuje się genocydogenny. Już 20 lat temu mega-analiza badań wpływu radiofal stwierdziła rzecz niemiłą Krawczykowi:

Organizmy żywe rozwinęły się w warunkach niskiego naturalnego tła PEM skrajnie wysokiej częstotliwości, więc pozbawione są gotowych mechanizmów ewolucyjnego przystosowania do podwyższonych poziomów promieniowania emitowanego ze źródeł technologicznych. […] W ciągu ostatnich 50 lat, całodobowe emisje fal radiowych wzrosły ponad 50 tys. razy. […] obecny wzrost zanieczyszczenia elektromagnetycznego przewyższa możliwości adaptacji człowieka.

Metoda naukowa pozwala na badania testujące istniejący paradygmat, lecz dotacje trudniej wtedy uzyskać. Prof. Krawczykowi “na szczęście”, władze utrzymują szkodliwy paradygmat przy życiu, wyznając skorumpowaną naukę i respektując nieuczciwe instytucje. Widzieliśmy to w procedowaniu mega-ustawy za bezprzewodówką i 5G, gdy lobby ramię w ramię z rządem przepchnęło 100-krotne podniesienie limitu bezpieczeństwa (i tak miliony razy zbyt luźnego) oraz zapisy gwoli wdrażania technologii kosztem zdrowia i sakiewki obywateli.

Książka Teda Hutchina z 2013 pt. The Right Choice wymienia czynniki decydujące o dominacji paradygmatu (s. 124):

  • Organizacje zawodowe legitymizują paradygmat.
  • Liderzy wprowadzają i głoszą paradygmat.
  • Media rozpowszechniają informacje istotne dla paradygmatu i legitymizują go.
  • Agencje rządowe wierzą w paradygmat.
  • Wychowawcy propagują idee paradygmatu swym uczniom.
  • Zadedykowane konferencje omawiają idee kluczowe dla paradygmatu.
  • Grupy osób niefachowych lub oparte na obawach takich osób obejmują przekonania kluczowe dla paradygmatu.
  • Źródła finansowania dalszych badań nad paradygmatem.

Hutchin pomija czynniki jak kontrola nauki na szczeblu służb banksterii, rozmyślny wpływ dla własnych interesów lobby (wdrażanie intratnych technologii) i rządu (wpływy budżetowe), alienacja uczonych-odszczepieńców i in. zasygnalizowane w krytyce tub propagandowych i konformistów typu Krawczyk.

Świadomość rośnie wskutek uszczerbków na zdrowiu w doświadczeniach na królikach doświadczalnych — całej Ludzkości. “Wada” oponentów Krawczyka okazuje się zbawczą dla Ludzkości zmianą paradygmatu, w której dinozaury idą w odstawkę. W przypadku PEM zmiana zbiega się z rewolucją fizyki wszechświata i wszechpanującej świadomości Stwórcy, Posyła do lamusa równania Maxwella, maskotkę pana profesora. Dzięki plandemii “covida”, Ludzkość zdała sobie sprawę z satanistycznej kontroli przez banksterię, w której Krawczyk okazuje się sługusem.

Uległy pseudonauce

Tło prof. Krawczyka wskazuje na intelektualną uległość dyktatom skorumpowanych gremiów, służących lobby wojskowo-rządowo-przemysłowemu. Podczas sejmowego procedowania megaustawy dla bezprzewodówki, wypowiedział się on o upadku autorytetów w Polsce. Wg hejtera społecznej opozycji bezprzewodówce, Arkadiusza Dziermańskiego w “Telepolis”, organie propagandy Big Telecomu, Krawczyk podał przykład Japonii: Tam środowiska protestujące są równie aktywne jak nad Wisłą. Różnica jednak polega na tym, że Japończycy ufają międzynarodowym organizacjom takim jak WHO i wierzą w zapewnienia doświadczonych profesorów. W Polsce podważa się ich zdanie i dyskredytuje na każdym kroku.

Krawczyk wyznaje również inne przesądy. WHO okazało się narzędziem banksterii, gdy 11.3.2020 ogłosiło plandemię śfirusa. Zapisało się w Czarnej Księdze Ludzkości już w l. 1950. cedując prywatnemu lobby atomowemu, IAEA, jurysdykcję nad zdrowiem światowym dot. skutków radiacji nuklearnej. Przez dekady WHO dopuszczało masowe zachorowania i zgony wskutek palenia tytoniu jak i biernego wdychania dymu tytoniowego. Sytuacja podobna do obecnej, gdzie użytkownicy bezprzewodówki nie są poinformowani o ryzyku zachorowań, a Big Telecom kontroluje gremia odpowiedzialne za ustanawianie ograniczeń emisji.

Lament profesora jest zrozumiały — jak śmią przeciwnicy 5G kwestionować dogmę, instytucje i profesorów doświadczonych w kłamstwach pseudonaukowych. Wokół takich Krawczyk zbudował swą karierę. Bezkrytyczny i służalczy wobec tyrańskich komitetów, wykonał inne zadanie dla lobby — odstręczyć temat PT, utajniony przez establiszment, od którego zależy posada akademicka i dopuszczenie do publikacji. Dla mamony i zaspokajania ego, biorą tacy zlecenia na artykuły i wywiady w gadzinówkach. “Ekspert” Krawczyk posłużył ostatnio za trąbę w plandemii “covida”:  My, ludzie, którzy się zajmują 5G i telefonią komórkową, uważamy, że gdybyśmy mieli już w tej chwili opracowany system 5G, to walka z pandemią byłaby o wiele łatwiejsza.

Jak może inteligentny profesor wierzyć w banksterską ściemę wszechczasów. Nikt nie wie czemu WHO ogłosiło pandemię, a rządy prześcigają się w absurdalnych zakazach i nakazach łamiących prawa i istniejący porządek. Zarazka SARS Cov-2 do dziś nie wyizolowano ani nie zidentyfikowano. “Diagnostyczne” testy na “covida” to pseudonaukowe oszustwo, a zgony są fałszowane na świadectwach zgonu i mieszczą się liczbowo w statystykach poprzednich lat. Krawczyk szamoce się również z pojęciem promieniowanie w oddziaływaniach fal radiowych

w swoich pracach występuję przeciwko słowu “promieniowanie”. Ono ma złą konotację i od razu kojarzy się z promieniowaniem atomowym. […] Z polem niejonizującym spotykamy się w energetyce, czyli w przewodach, w telefonii komórkowej, przekazach telewizyjnych i radiowych. Od tego miejsca mamy hen daleko granicę, za która jest tzw. promieniowanie jonizujące i tutaj rzeczywiście mamy do czynienia z promieniowaniem, które potrafi zniszczyć wiązania atomowe. […] Jednak to, o czym mówimy, czyli PEM do tej granicy, która powtórzę, jest bardzo daleko, jest niejonizujące. Czyli nie ma żadnego wpływu na strukturę atomową naszego organizmu. 

Krawczyk zmienia pojęcie w obawie o skojarzenie “nieszkodliwych” PEM — z rakiem, symbolem ryzyka od radiacji nuklearnej. Kłaniają się masowe zachorowania i zgony na raka od stacji bazowych na osiedlach jak Krowodyrskich Zuchów w Krakowie. W próbie demityzacji wielu in. “legend miejskich” Krawczyk wymienia ataki radiofalowe w l. 1953 – 1976 na ambasadę USA w Moskwie. Obala je jako wymysł, gdyż badania przez John Hopkins University okazały się optymistyczne dla pracowników ambasady, a wielce pozytywne dla PEM; grupy porównawcze z in. ambasad nie różniły się zachorowalnością od tych w Moskwie. Tymczasem choroby jak rak rozwijają się latami a badania przeprowadzono wkrótce po domniemanym napromieniowaniu.

Tenże uniwersytet wpół-odpowiada za szwindel plandemii “covida”, wykonawszy komputerowo niestworzone prognozy śmiertelności. Takie uczelnie pozostają usługodawcą dla tajnych służb długoterminowo. Załóżmy jednak, że wniosek był prawidłowy w przypadku moskiewskiej ambasady. Optymizmu nie znajdzie Krawczyk w badaniach choroby pracowników ambasad USA i Kanady na Kubie, później w Chinach. Opublikowane w 2018 r. badania dr Beatrice Golomb z wyczerpującym studium piśmiennictwa i danych nt. zachorowań dyplomatów łącznie z ww. w Moskwie, tłumaczą zjawisko napromieniowaniem mikrofalowym, zidentyfikowanym także u elektrowrażliwych.

Przeciw pracy IARC nad rakotwórczością radiofal, Krawczyk cytuje dezinformatora prof. Crofta współpracującego z australijskim telekomem Telstrą. Możliwa rakotwórczość już wtedy oznaczała ograniczone dowody do czasu ustalenia poziomu zagrożenia, co nie oznacza “brak dowodów”. Ostrożnościowe zalecenie IARC minimalnej ekspozycji na telefony komórkowe potwierdziły później badania rządu USA pn. National Toxicity Program (NTP), replikowane przez Instytut Ramazziniego w Italii. Te ostatnie były największymi dotąd tego typu w świecie. Pomimo zastosowania mniejszej ekspozycji uzyskano wyniki podobne do tych z NTP dot. wzrostu guzów serca i mózgu — tegoż typu, co w niektórych badaniach epidemiologicznych na ludziach, które wykazały wzrost guzów mózgu przy używaniu komórki przez 10 lat.

Zjazd lobby BioEM-2019

Przemilczając, pomniejszając i zniekształcając prace niezależnych, profesor faworyzuje międzynarodową konferencję BioEM. Krawczyk ubolewa, że zabrakło tam przedstawicieli resortów RP procedujących ludobójczą mega-ustawkę na korzyść Big Telecomu:

Należy też pozytywnie odnotować fakt uczestnictwa w BioEM 2019 przedstawiciela Ministerstwo Cyfryzacji, ale wciąż  brakowało reprezentantów Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Zdrowia oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Poznanie wyników najnowszych badań naukowych oraz opinii organizacji międzynarodowych powinno pomóc w budowaniu rzetelnego i podbudowanego naukowo stanowiska, pozwalającego na przeciwstawienie się różnego rodzaju mitom i dezinformacjom nt. PEM.

Dla urzędników państwowych nie ma miejsca na indoktrynacyjnych zjazdach socjo- i psychopatów na rzecz paradygmatu lobby przemysłowego. Konstytucja RP nie przewiduje kompleksu rządowo-przemysłowego dla rządzenia Suwerenem. Czy uczestniczą za pieniądze podatnika czy może sponsorowani przez Big Telecom — w obu przypadkach jest to przejaw korupcji i nadużyć. Służby RP powinny zająć się tą ingerencją obcych w bezpieczeństwo i zdrowie publiczne Polaków.

W BioEM-2019 uczestniczyli wyznawcy dogmy ICNIRP, samozwańczego normodawczego ciała lobby. Dogma polega na negacji nie-termicznych bio-efektów napromieniowania radiofalami. Krawczyk populistycznie poniża osiągnięcia obiektywniejszej nauki: przywiązanie do rosyjskiej oceny skutków PEM czyli uznania efektów nietermicznych. BioEM-2019 sponsorowały telekomy zrzeszone w międzynarodowym MWF, Telstra i GSMA (ok. 800 operatorów bezprzewodówki na całym świecie).

Omawiając korupcję ICNIRP i konflikt interesu członków, onkolodzy Hardell i Carlberg wymieniają 7 obecnych ekspertów ICNIRP (Danker-Hopfe, Dasenbrock, Huss, Harbo Poulsen, van Rongen, Röösli i Scarfi), z których 5 jest członkami ICNIRP. BioEM-2019 wymienia: Danker-Hopfe 3 referaty; Huss 2 ref., przewodnicząca 2 sesji nagradzających (sterowanie paradygmatem) i sesji nt. strategiczny dla kontroli przez lobby — badania epidemiologiczne; Poulsen 1 ref.; van Rongen 1 ref. i przew. strategicznej sesji nt. standardów; Röösli komitet programu technicznego, 3 ref. i przew. strategicznej sesji pt. dowody na rakotwórczość.

Wg Hardella i Carlberga, w 2014 r. WHO pracowało nad monografią nt. pola radiofalowe a zdrowie; 5 z 6 członków grupy odpowiedzialnej za projekt (Mann, Feychting, Oftedal, van Rongen i Scarfi) mieli związki z ICNIRP, wbrew zasadzie bezinteresowności. BioEM-2019 wymienia: Feychting 3 ref. i przew. strategicznej sesji badania epidemiologiczne; Oftedal przew. strategicznej sesji badania na ludziach. Feychting jest wiceprzewodniczącą ICNIRP. Klika “paradygmatu” pokryła najważniejsze sesje, a ich skorumpowany uczony był w komitecie programowym.

Ww. prof. Croft przywiózł na BioEM-2019 trzy referaty i ko-przewodnictwo sesji Ryzyko, bezpieczeństwo i zasady. W przeglądzie nadchodzących wytycznych ICNIRP, insajder Croft przynależy Szkole Psychologii przy U. w Wollongong i Australijskiemu Ośrodkowi Badań Bioefektów Elektromagnetycznych w tymże mieście. “Psychologia” Crofta i jego propaganda są zatem zrozumiałe. Wg referatu Crofta o percepcji ryzyka u użytkowników Wi-Fi, zależy ona od rodzaju informacji dostępnej przed oceną percepcji ryzyka wobec PEM radiofal. Przydatne w manipulacji społeczeństwem. Trzeci referat Crofta dotyczy doświadczeń na ludziach: czy ekspozycja na radiofalowe PEM tuż przed spaniem polepsza konsolidację pamięci. Niepokoi też to, że dwa referaty wpółautora Crofta są w kategoriach “studenckich” i “młodych uczonych” — socjalizacja w pseudonaukowy paradygmat.

BioEM-2019 pokazuje, czym są doświadczenia na ludziach dla sekty eksperymentującej “na żywca” od lat na całym świecie. Danker-Hopfe i współ-doktorzy “Mengele” przylecieli z Niemiec i Austrii z referatem Projekt i charakterystyka dozymetryczna instalacji napromieniowującej do badań prowokacyjnych ludzi dot. możliwego wpływu promieniowania Wi-Fi 2,45 GHz na sen. Znaczenie prowokacyjny: test kliniczny wystawiający uczestników na czynnik, który miałby wywoływać reakcję, lub na pozorowany czynnik, który nie powinien wywoływać reakcji.

W wezgłowiu łóżka wokół głowy więźnia… sorka frajera, mengelowcy umieszczają 6 anten Wi-Fi, celem symulacji ekspozycji np. w mieszkaniowcu: Urządzenie do kontrolowanej komputerowo ekspozycji pozwala na podwójnie ślepą próbę i losowe zastosowanie realistycznych najgorszych poziomów ekspozycji Wi-Fi i pozorowanej ekspozycji na głowę badanych podczas snu oraz ciągłe monitorowanie i rejestrowanie wszystkich istotnych wskaźników narażenia. Niech każdy uczestnik BioEM zabierze toto na rok-dwa do domu. Wiedzą z konferencji, że Wi-Fi nie szkodzi; świadomie zgodzą się na udział w badaniach. Prof. Krawczyk i goście z Min. Cyfryzacji wezmą toto także dla całej rodziny. Wynikłe szkody zdrowotne prof. Croft oddali badaniami na tych, którzy je sobie uroją.

Lobby obstawiło program techniczny konferencji i przewodnictwo strategicznych sesji. Toteż Krawczyk może “tryumfować” w sprawozdaniu z BioEM-2019:

Tocząca się w Polsce dyskusja nt. zagrożeń zdrowia, a nawet życia ludzkiego, wywołanych oddziaływaniem PEM, znalazła bardzo skromne odbicie w prezentacjach i dyskusjach konferencyjnych. Wystąpienia przedstawicieli ICNIRP, IEEE, akademików i praktyków wskazują na to, że dotrzymywanie w środowisku limitów intensywności PEM, sformułowanych przez wspomniane wyżej organizacje światowe, daje gwarancję bezpiecznego w nim przebywania.

Wniosek jest żenująco skorumpowany, tak jak konkluzja Krawczyka z tej konferencji: można ocenić trendy w światowych badaniach. Te trendy to większy nacisk na wykorzystanie PEM w medycynie i biologii oraz domykanie sprawy norm i standardów. “Domykanie” nie uda się, coraz więcej badań (a nie mniej jak twierdzi Krawczyk zlinkowany z portalu rządu RP) wskazuje na szkodliwość bezprzewodówki. 10- do 20-letnia latencja raka da znaczny wzrost zachorowań wskutek zagęszczania zupy radiofalowej (internet miliona rzeczy/km2 i coraz wyższe częstotliwości) i wzrostu mocy nadawczych będących już miliony razy ponad naszą naturalną odporność.

Nikt na BioEM-2019 nie obalił “ruskiego” mega-wniosku sprzed 20 lat: Organizmy żywe rozwinęły się w warunkach niskiego naturalnego tła PEM skrajnie wysokiej częstotliwości, więc pozbawione są gotowych mechanizmów ewolucyjnego przystosowania do podwyższonych poziomów promieniowania emitowanego ze źródeł technologicznych. […] W ciągu ostatnich 50 lat, całodobowe emisje fal radiowych wzrosły ponad 50 tys. razy. […] obecny wzrost zanieczyszczenia elektromagnetycznego przewyższa możliwości adaptacji człowieka. BioEM-2019 zakapsułkował program zaradczy lobby przeciw rosnącej świadomości (patrz rozdział o raporcie FDA poniżej i Załączniki 1 i 2). Wg wytyczonej linii negacji i uników, BioEM-2019 skupił się na “udowadnianiu” braku efektów nie-termicznych, w tym wykazanie “omamów” u osób EHS.

Socjopata a elektrowrażliwi

Profesorowi brak również empatii dla elektrowrażliwych (EHS). Ich skargi uważa za “legendę miejską”. Veronica pisze o poniewieraniu “psychicznych”:

Jedyną rzeczą, która ma charakter psychologiczny, są skutki zaprzeczania bólowi i cierpieniu […] Zaprzeczanie bólu i cierpienia, a w niektórych przypadkach tortury, jakie ludzie odczuwają pod wpływem czegokolwiek, w tym promieniowanie bezprzewodowe, powoduje wiele problemów psychologicznych. Kiedy zaprzecza się chorobie, cierpiący nie dostają uznania typowego dla chorych, pomagającego im radzić sobie: empatia, opieka medyczna, wsparcie, pomoc […] To jest rodzaj psychicznego znęcania się. Cierpiący na niewytłumaczalne choroby (chroniczne zmęczenie CFS i ME, wrażliwość chemiczna MCS, borelioza i EHS) […] doświadczają poważnej marginalizacji swojego cierpienia, potrzeb i wartości. […] Kiedy „obwiniasz ofiarę”, upierając się, że jej własne odczucia powodują ból biologiczny, niszczysz tę osobę w środku. To naprawdę ekstremalna forma przemocy psychicznej.

Psychopaci i socjopaci uwielbiają przemoc psychiczną, Krawczyk jest w doborowym towarzystwie… Wg WHO syndrom elektrowrażliwości (EHS) jest jednostką chorobową z zespołem niespecyficznych symptomów, jakie pojawiają się u niektórych osób wystawionych na emisje PEM. Najczęstsze dolegliwości to bóle i zawroty głowy, nudności, niewydolność i utrata pamięci, zagubienie i dezorientacja, ból i pieczenie oczu, drażliwość, wrażenie spieczenia, pragnienia lub suchości, przewlekłe dzwonienie lub szum w uszach, palpitacje serca, zmęczenie lub wyczerpanie, zaburzenia snu i koncentracji, utrata apetytu, problemy skórne, wrażliwość na światło oraz problemy neuropsychiatryczne, np. przygnębienie.

Badania stwierdziły EHS u 1,5% populacji Szwecji, 3,2% Kalifornii, 5% Szwajcarii, 9% Niemczech, 4% W. Brytanii, 3,5% Austrii i 13,3% populacji Tajwanu. WHO zauważyło, że ​​ok. 10% zgłoszonych przypadków EHS uznano za ciężkie. Każdy procent ludności Polski to 380 tys. osób. Krawczyk dyga pod dyktat plandemistow na każdy sfałszowany “przypadek pozytywny covida” i takiż zgon, a tu trywializuje los setek tys.Polaków. Ma szczęście nie być elektroalergiczny? Może nie na długo, gdyż nieprzerwana i rosnąca ekspozycja prowadzić może do wystąpienia i wzmagania objawów EHS.

Objawy EHS szybko ustępują z dala od komputerów, świetlówek, transformatorów, anten, telefonów komórkowych i bezprzewodowych oraz od autostrad, podstacji elektrycznych, linii energetycznych, lotnisk, baz wojskowych i radarów. Wszystkie to są potencjalne źródła wyższej ekspozycji. Objawy szybko pokazują się po powrocie do eksponowanego środowiska, a czułość osoby EHS wzrasta na coraz mniejsze ekspozycje. Leczenia nie ustalono z braku konsensusu medycznego. Pacjenci zaradzają objawom przeważnie przez eliminację ekspozycji. Zawodowe ekspozycje z przewlekłymi objawami na ogół są nieuleczalne bez zmiany pracy.

Nauka l. 1970. opisała objawy neuropsychiatryczne u personelu wojskowego jako „chorobę mikrofalową”. Badania potwierdziły te efekty. Kompleksowy przegląd systemowy i meta-analiza z 2017 r. wykazały istotny związek bólów głowy z używaniem telefonów komórkowych. Mechanizmu nie poznano w pełni. W 2019 r. obszerny przegląd szacuje, że ok. 0,65% populacji ma ograniczony dostęp do pracy z powodu upośledzającej elektrowrażliwości, ok. 5% ma objawy umiarkowane, a do 30% — łagodne. Znacznie więcej osób mogłoby pracować, ​​gdyby pracodawcy znali niepełnosprawność EHS i łagodzili objawy redukując radiację bezprzewodową i magnetyczną.

Stein i Udasin (2020)  podsumowują mechanizmy elektrowrażliwości, podobnej do wrażliwości chemicznych. Wiarygodny biologicznie mechanizm polega na stresie oksydacyjnym i zmianach w sygnalizacji kanału wapniowego, upośledzając systemy detoksykacyjne u obu grup. Autorzy zalecają ograniczenie sieci bezprzewodowych i sugerują miejsca publiczne wolne od bezprzewodówki, aby wyjść naprzeciw elektrowrażliwym.

Belpomme and Irigaray (2020) utworzyli bazę danych pacjentów z wielokrotną wrażliwością chemiczną (MCS) i EHS. Skrzyżowanie objawów MCS i EHS występuje u 30% pacjentów, a u 37% MCS poprzedza EHS. Dr Belpomme ponownie wykazał obecność oksydacyjnych biomarkerów zapalnych, do wykorzystania w diagnostyce. Autorzy podsumowują: dane te silnie sugerują, że EHS jest neurologicznym zaburzeniem patologicznym, które można diagnozować, leczyć i zapobiegać. Ponieważ EHS staje się nową podstępną plagą na całym świecie obejmującą miliony ludzi, prosimy WHO o uwzględnienie EHS jako zaburzenia neurologicznego w międzynarodowej klasyfikacji chorób.

Zaczęło się w 2002 r. uznaniem EHS za zaburzenia funkcjonalne przez rząd Szwecji i federalną agencję USA ds. dostępności dla niepełnosprawnych. W 2007 r. Kanadyjska Komisja Praw Człowieka, a w 2009 r. Parlament Europejski, zadecydowały podobnie. Sądy w Australii, Francji, Hiszpanii, W. Brytanii i USA przyznały osobom EHS roszczenia z tytułu niepełnosprawności. Poprawiona w 2020 r. Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób WHO, ICD-10 zawiera już kody dla lekarzy do stosowania w przypadku pacjentów z EHS lub chorobą mikrofalową. Kod ICD 10 – W90.0 dotyczy ekspozycji na promieniowanie o częstotliwości radiowej.

Toteż Krawczyk może za srebrniki machać nierecenzurowanymi badaniami na “symulantach”, a piętrzącej się prawdy nie zatrzyma. Szanse krętaczy jak Krawczyk maleją z roku na rok. Rosnące rzesze osoļ EHS organizują się na całym świecie. Nieskorumpowana nauka podtrzymuje ich żądania zdrowszego otoczenia.

Wsparcie propagandy FDA

Wg dziennikarskiego programu śledczego, ok. 80% użytkowników nie zna instrukcji na swym smartfonie: nie trzymaj gadżetu bezpośrednio przy ciele. Kiedy Big Telecom musiał ustawowo zapewnić konsumentom ujawnienie SAR, miary energii pochłanianej przez mózg i inne narządy z telefonu komórkowego, branża postanowiła ​​ukryć informację w środku aparatu, aby zapobiec zakupom porównawczym. Partner w przestępstwie, Agencja Żywności i Leków USA (FDA) zezwoliła na to jako równoważnik ich zalecenia dla zapewnienia społeczeństwu istotnych informacji.

Rząd USA jest jaskinią korupcji, notorycznie zdradzającą interesy narodu. FDA to jedna z wielu agencji rządu federalnego, przez które ludobójcze przemysły infiltrują administrację Ameryki (kadrowa polityka “obrotowych drzwi”), by dopasowywać prawo na swą korzyść i bezkarnie szkodzić społeczeństwu. B. wiceprezydent genocydalnego Monsanto, czołowej firmy żywności z organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO), Michael Taylor dostał w 2012 r. wysoką posadę w FDA. Wcześniej, kierownictwo FDA zainstalowało skryte oprogramowanie szpiegujące i przechwytywało prywatne hasła oraz zrzuty ekranu. FDA przyłapano na hakerstwie kont na Gmail swych czołowych gwizdkowych uczonych, którzy obnażali korupcje w FDA.

Koszmar GMO zaczął się od koneksji FDA z przemysłem GMO za rządów George’a Busha Seniora (1989-1993). Ten makabryczny związek przyniósł m.in. zniesienie testowania i etykietowania wyrobów pod kątem bezpieczeństwa. W sitwie rządowo-przemysłowej od frankensteinowskiej żywności były wtedy, poza FDA i Monsanto, Agencja Ochrony Środowiska (EPA) i Sąd Najwyższy. Indywidua sitwy wygodnie odbijały się między stanowiskami w Monsanto i agendach rządu. Jeśli zmieniło się coś za Trumpa, to na gorsze. Ludobójcze korporacje mają bal nad sługą banksterii. Bezprzewodówka USA nurza się we władzy, podczas gdy służalczy politycy Zachodu pozorują “wojnę handlową” o 5G z Chinami, a to wszystko jedna globalna sitwa realizująca banksterski plan NWO.

Takiej ludobójczej korupcji podkadza Krawczyk: w raporcie amerykańskiej FDA […] podsumowano, że wszystkie badania dotyczące 4G – wykonywane przez ostatnie dziesięciolecie – nie wykazały żadnego związku PEM z chorobami nowotworowymi, najczęściej wiązanymi z działaniem PEM. To jest łgarstwo odźwiernego psychopatów globalnej kliki banksterskiej i ich ludobójczych korporacji. Skąd taki wniosek, wbrew wieloletnim badaniom, w tym zamówione przez FDA badania NTP w USA? Otóz Krawczyk w artykule na swym blogu bezkrytycznie zerżnął kłamliwą narrację raportu FDA z przeglądu literatury 2008-2018. Nazwał to “omówieniem” analizy ryzyk wywołanych przez ekspozycję PEM. W efekcie — opluł próby obiektywnej oceny kwestii witalnej wobec proliferacji bezprzewodówki.

Jeden komitet naukowy nie posłuchał FDA; 2.9.2020 doradził Radzie Zdrowia na żądanie parlamentu Holandii. Wbrew maniackiemu oddalaniu wszelkich schorzeń nie-termicznych z powodu radiofal, holenderski komitet zaleca badania epidemiologiczne związku częstotliwości 5G z występowaniem raka, zmniejszoną płodnością, komplikacjami ciąży i wadami wrodzonymi. Z powodu zakazu eksperymentów na ludziach, dla 26 GHz zaleca doświadczenia laboratoryjne.

Choć komitet zakłada tymczasowy brak dowodów na szkodliwość częstotliwości do 3,5 GHz w 5G, to zaleca monitoring ekspozycji przed, podczas i po wdrożeniu systemu 5G, by wyjaśnić w jakim stopniu narażenie na radiofalowe PEM zmienia się wskutek wprowadzenia 5G, a wszelkie długoterminowe zagrożenia dla zdrowia można następnie lepiej oszacować. Do oszacowania ryzyka można też wykorzystać [trwającą do 2022 r.] analizę WHO. Zatem komitet sugeruje polegać na badaniach holenderskich jak i światowych. To daleko od oświadczenia FDA i Krawczyka, że nie ma ryzyka. Dla pełnego obrazu zagrożenia komitet zaleca też studia scenariuszowe celem uzyskania obrazu narażenia osób w wyniku działania systemów komunikacji bezprzewodowej (3G, 4G i 5G). To jeszcze dalej od samoklepania się wśrod lobbystycznej ferajny.

Butę profesora przytnie rekomendacja komitetu: nie używać pasma 26 GHz w 5G aż do czasu ustalenia potencjalnych ryzyk dla zdrowia. Wali się wniosek Krawczyka, echo dokumentu ze skorumpowanego FDA:

Jakkolwiek wnioski Raportu FDA wskazują na brak ewidentnych powiązań między ekspozycją na PEM o częstotliwości radiowej a zwiększeniem ryzyka indukowania się nowotworów w mózgu i centralnym układzie nerwowym, to wskazują również na potrzeby prowadzenia dalszych badań. Pojawiające się w internecie krytyczne oceny raportu, wskazujące na rozbieżności między Raportem FDA a zaleceniami ICNIRP, np. US FDA 2020 Report on carcinogenicity of RF-EMF contradicts safety claims of ICNIRP BRHP – Between a Rock and a Hard Place.mht, wydają się być niesłuszne.

Krawczyk spuszcza z tonu (wydaje się, kontra definitywne stwierdzenia w wywiadach prasowych) jedynej słusznej racji lobbystów. Holenderski komitet nie jest fanatycznym przeciwnikiem bezprzewodówki. Zaleca adopcję w Holandii wytycznych ICNIRP. Ale zastrzega, asekurując się na wypadek gdyby 5G skompromitowało się, skoro nie można wykluczyć, że ekspozycja wg najnowszych wytycznych ICNIRP też potencjalnie grozi wpływem na zdrowie. To brzmi “zachęcająco” dla milionów Polaków z Wi-Fi w sypialni i u sąsiadów z góry, dołu i boków, szajsfonem przy ciele 24/7 i anteną skorumpowanego operatora na osiedlu, na którym mieszkają.

Zawiódł Krawczyka jego ulubiony autor dr Marko Markov, opiniując o tymże raporcie FDA (Załącznik 2 poniżej):

Ludzkość zmusza się do udziału w gigantycznym „eksperymencie” bez protokołu, bez zbierania danych i bez odpowiedniej oceny koktajlu elektromagnetycznego, na który ludzkość jest narażona każdego dnia. Społeczność inżynierów musi uznać fakt, że istnieje różnica między eksperymentalną ekspozycją a ciągłą ekspozycją na wiele częstotliwości i modulacji. FDA i ICNIRP nie zbadały tego dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

Krawczyk jest maluśki wobec rodaka z dwoma doktoratami, żyjącego w Finlandii Dariusza Leszczyńskiego, doktora nauk biologii molekularnej (UJ, 1983) i dr biochemii/biologii komórki (U. Helsiński, 1990), doradcy ciał rządowych i naukowych. Wolny od obciążeń ideologicznych po obu stronach debaty, prof. dr hab. dr Leszczyński miażdży na swym blogu stronniczość u faworytów Krawczyka jak i u fanatycznych przeciwników bezprzewodówki. Obnaża korupcję organizacji badawczych i normodawczych oraz ich członków. Leszczyński kwituje raport FDA: Konkluzja raportu FDA wyraźnie wskazuje na fałszywość twierdzeń ICNIRP, że ich wytyczne dot. bezpieczeństwa chronią wszystkich, bez wzgl. na wiek i stan zdrowia, a także, że w populacji ludzkiej nie ma podgrupy wrażliwej na radiofalowe PEM. Widocznie jeździ na zjazdy wyznawców paradygmatu konkurencyjnego Krawczykowi, bo podobne opinie wyrażają naukowcy niezależni (Załącznik 2).

Projekt DARPA, neuro-nano-boty

Profesor elektrotechnik być może bierze udział w psychotronicznych kontraktach DARPA. W przeszłości wykonywał prace w Wojskowym Instytucie Medycznym. Pasowanie na lokaja DARPA kompensowałoby nie tylko finansowo. Utwierdzałoby urojenia, że jest expert i uczony. Krawczyk apologetycznie nawiązal do makabrycznego projektu w wywiadzie dla Business Insider: obecnie poszukuje się innych związków między [PEM] a ludzkim organizmem, które prowadzą do świata przyszłości. Prawdziwy spisek jest dlań dobrodziejstwem; socjopata porządnej nauki przez duże N tak reklamuje projekt neuro-nano-botów DARPA:

W tej chwili badania ośrodków naukowych na świecie są prowadzone w kierunku znalezienia pewnych mechanizmów, jakie istnieją między PEM a żywymi komórkami. Amerykańscy badacze szukają mechanizmów komunikacji elektromagnetycznej między poszczególnymi częściami ciała – coś takiego jak internet rzeczy tylko w odniesieniu do organów. Chodzi o to, żeby organy wzajemnie się informowały o swoich kłopotach. To jest to, co bardziej interesuje świat porządnej nauki przez duże N, niż to, czy szkodzi, czy nie. 

Krawczyk pochylił się nad felietonem Jamesa Lina z U. Illinois w Chicago, speca od bezpieczeństwa i skutków zdrowotnych telekomunikacji w redakcji Radio Science Bulletin, organu URSI (Międzynarodowa Unia Nauk Radiowych). O ironio! — rad z tematu, Krawczyk “przeoczył” niemiły swemu paradygmatowi akapit u Lina:

wzrosła wykładniczo liczba urządzeń komórkowych i różnorodność zastosowań bezprzewodowych PEM […] dosłownie w każdym aspekcie życia. Natomiast stale maleje finansowanie badań bioelektromagnetyzmu przez rząd i sektor publiczny. Branża telekomunikacji bezprzewodowej i komórkowej popadła w samozadowolenie. Prawie swobodnie rozwijała i wdrażała telefony komórkowe oraz bezprzewodowe urządzenia i usługi radiofalowe […] z niewielkim uwzględnieniem bio-skutków i konsekwencji zdrowotnych narażenia na fale radiowe / mikrofale oraz znaczne, niepotrzebne promieniowanie, na które ludzie są narażeni przez cały dzień. Wydaje się, że rząd USA prawie zrezygnował z Prawa o Kontroli Promieniowania dla Zdrowia i Bezpieczeństwa z 1968 r. oraz z przemyśleń poprzedzających to prawo.

Lin wychwala rząd USA za aktywność w szukaniu rozwiązań tych problemów. Podobnie temat jego felietonu miałby być pozytywnym dowodem dobrej woli Waszyngtonu — typowa naiwność lub agitka DARPA, Agencji Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych. Portal DARPA w dziale neuronauki wymienia w 2016 r. przetarg na opracowanie wszczepialnych interfejsów neuronowych łączących ludzki mózg ze światem cyfrowym. W tymże dniu podają, że zaadaptowano wszczepialną protezę naczyniową jako mniej inwazyjny interfejs neuronowy w krwioobiegu dla rejestrowania aktywności mózgu.

Może chodzi o poszukiwanie metod na ulżenie cierpieniom psychicznym i cielesnym kombatantów wojen USA, gdyż roi się od takich wstępów w opisach poczynań DARPA. Faktem a nie “teorią spiskową” jest, że DARPA to organ koordynacyjny badań i rozwoju tajnych i zakazanych technologii dla banksterii. Koronawirusa od “covida” opracowały na ich zamówienie bio-laboratoria w Fort Detrick (USA), Winnipeg (Canada) i Wuhan, a może i gdzie indziej, bo DARPA ma kontrakty z podobnymi w Gruzji i na Ukrainie. Krawczyk zaklina się w ww. artykule, że nie ma mowy o niecnej zmowie:

Takie programy badawcze budują wiedzę, która może być tez wykorzystana w analizie czysto technicznych zagadnień, jak oddziaływanie telefonii komórkowej na organizm ludzki. Programy badawcze tego typu, i ich wyniki, nie zostawiają miejsca na spekulacje, nadinterpretacje i wiedzę populistyczną. Przytoczone wyżej badania, prowadzone przez agencję DARPA, są badaniami jawnymi, mieszczącymi się w obszarze badań podstawowych. Ich celem jest poznanie sposobu bezprzewodowego przesyłania informacji między poszczególnymi komórkami w ludzkim organizmie. Pomimo tego, że badania te dotyczą fundamentalnych funkcji życiowych człowieka, nie są one w żaden sposób nakierowane na tworzenie struktur humanoidalnych. 

To tak populiści plotkują i nadinterpretują? Pamiętacie prezydenta Obamy fanfarowy Human Genome Project (co z tego dla nas?) i projekt sygnalizowany w 2013 r.: DARPA zamierza zainwestować ok. 50 mln $ w 2014 r. w celu zrozumienia dynamicznych funkcji mózgu i zademonstrowania opartych na tym przełomowych zastosowań. 20.5.2019 DARPA ma 6 wykonawców: opracowują dwukierunkowe interfejsy mózg-maszyna o wysokiej rozdzielczości dla pełnosprawnych wojskowych. Te poręczne interfejsy mogą ostatecznie umożliwić różnorodne zastosowania w zakresie bezpieczeństwa narodowego, takie jak sterowanie aktywnymi systemami cyberobrony i rojami bezzałogowych statków powietrznych lub współpracę z systemami komputerowymi w celu wykonywania wielu zadań podczas złożonych misji. Jak daleko od tego do humanoidów?

W zw. z nadchodzącą “pandemią covida” FBI aresztowało prof. Charlesa Liebera (Załącznik 3). Jego artykuły naukowe dają pojęcie, jak technologia awansuje: opisujemy projekt i realizację hybrydowych tkanek syntetycznych, unerwionych w 3 wymiarach (3D) przez nano-elektronikę siatkową, w której siatka jest rusztowaniem tkankowym i platformą adresowalnych urządzeń elektronicznych do monitorowania i manipulowania zachowaniem tkanki. Czyżby projekt był na desce kreślarskiej DARPA już wcześniej? Jest więcej takich “Frankensteinów” czy “drów Mengele”. Np. współautorzy z USA, Australii, Rosji i Kanady piszą (2018):

Jedna z obiecujących strategii uruchomienia systemu „interfejs ludzki mózg / chmura danych” (B / CI), opierałaby się na technologiach tutaj zwanych. „neuro-nano-robotyka”. Takie technologie ułatwiłyby dokładne diagnozowanie i ostateczne wyleczenie około 400 schorzeń, które wpływają na ludzki mózg. Neuro-nano-robotyka może też umożliwić interfejs B / CI z kontrolowaną łącznością między aktywnością neuronową a zewn. przechowywaniem i przetwarzaniem danych, przez bezpośrednie monitorowanie ok. 86 × 109 i ok. 2 × 1014synaps. Po nawigacji w układzie naczyniowym człowieka, trzy typy neuro-nano-robotów (endo-neuro-boty, gliaboty i synaptoboty) mogą przekroczyć barierę krew-mózg, wniknąć do miąższu mózgu i poszczególnych ludzkich komórek mózgowych, by ulokować się w początkowych segmentach aksonu neuronów (endo-neuro-boty), w komórkach glejowych (glia-boty) oraz w bliskim sąsiedztwie synaps (synapto-boty). Następnie bezprzewodowo przesyłałyby do 6 × 1016 bitów/sekundę synaptycznie przetworzonych i zakodowanych informacji elektrycznych człowiek-mózg przez pomocnicze nano-robotyczne światłowody (30 cm3), zdolne obsłużyć do 1018 bitów/s i zapewniające szybki transfer danych do superkomputera opartego na chmurze do monitorowania stanu mózgu w real time i ekstrakcji danych. Ludzki interfejs B / CI z włączoną funkcją neuro-nano-robotyczną może służyć jako spersonalizowany kanał, umożliwiający osobom uzyskanie bezpośredniego, natychmiastowego dostępu do praktycznie każdego aspektu zbiorowej wiedzy Ludzkości. Inne przewidywane zastosowania obejmują niezliczone możliwości poprawy edukacji, inteligencji (drugie znaczenie: wywiadu), rozrywki, podróży i innych doznań interaktywnych. Specjalistycznym zastosowaniem może być zdolność do angażowania się w w pełni immersyjne doznania doświadczalne / sensoryczne, w tym to, co nazywamy tu „przezroczyste cieniowanie”. Pozwala ono doświadczać epizodycznych wycinków z życia innych chętnych uczestników (lokalnie lub zdalnie), aby, miejmy nadzieję, zachęcać i inspirować lepsze zrozumienie i tolerancję wśród wszystkich członków rodziny ludzkiej.

Także w 2018 r. zespół w Kalifornii:

Platforma neuro-pyłu wykorzystuje moc i komunikację ultradźwiękową w skalowalnym, bezprzewodowym i bezbateryjnym systemie łączności z układem nerwowym. Ultradźwięki mają kilka zalet wzgl. alternatywnych rozwiązań bezprzewodowych, w tym bezpieczna metoda zasilania i komunikacji z urządzeniami mniejszymi niż milimetr, wszczepionymi głęboko w tkankę. Wczesne badania wykazały, że drobinki neuro-pyłu mogą bezprzewodowo przekazywać wysokiej jakości dane elektrofizjologiczne in vivo i że w teorii system ten można zminiaturyzować daleko poniżej milimetra.

Wszystko dla naszego dobra, tylko że sponsorzy takich B+R, banksteria celowo sieje nienawiść i podziały, by zaciskać pętlę na Ludzkości i doprowadzić do Nowego (ich) Ładu. Tym zamykam studium sylwetki prof. dra hab. inż. Andrzeja “Frankenstein-Mengele” Krawczyka.

Załącznik 1. “Dialog” z pseudonaukowym profesorem

Jaka byłaby dyskusja biologa z elektrotechnikiem? Leszczyński obalił w 2016 r. krawczykowo-podobne argumenty fińskiego prof. fizyki na U. Helsińskim, Tapio Ala-Nissiläa’ego. Leszczyński przetłumaczył wypowiedzi Ala-Nissiläa’ego na fiński. Oto ich lista i riposty Leszczyńskiego kursywą (moje tłumaczenie z angielskiego).

  • Mikrofale częstotliwości radiowej nie wpływają w ogóle na tkankę biologiczną. — Bardzo naiwne jest twierdzenie Ala-Nissilä;ego, że obecnie brakuje wiedzy o mechanizmie biologicznym, który wyjaśniałby te skutki. Pojawiają się skutki biologiczne i wcześniej czy później mechanizm zostanie odkryty. Pamiętajmy, że istnieje wiele zjawisk biologicznych, których mechanizm jest nieznany. Na przykład nadal nie znamy biologicznego mechanizmu powodującego glejaka. […] Obecnie jest jasne, że promieniowanie telefonów komórkowych powoduje skutki biologiczne. Wciąż nie jest jasne, czy te biologiczne skutki, powtarzane przez dziesiątki lat, będą miały skutki zdrowotne, czy nie. Wg Leszczyńskiego istnieje kilkaset badań ukazujących biologiczne skutki promieniowania z telefonów komórkowych, zatem twierdzić, że wszystkie są fałszywe, to twierdzić, że wszyscy naukowcy, którzy je stworzyli, są niekompetentni.
  • Telefon komórkowy w ogóle nie nagrzewa narządów człowieka. Ponadto, mechanizmy kontroli temperatury człowieka są dokładne i wydajne. — Niektóre z obserwowanych efektów są wyraźnie nietermiczne, spowodowane czymś innym niż nagrzewanie tkanek narażonych na promieniowanie telefonu komórkowego (np. Wpływ na aktywność elektryczną mózgu, sen, reakcję na stres komórkowy, barierę krew-mózg, wzrost ryzyko glejaka). […] Powtórzono część badań wykazujących skutki biologiczne (np. wpływ na elektroaktywność mózgu, sen, reakcję na stres komórkowy, barierę krew-mózg, wzrost ryzyka glejaka). Problem powtórzeń polega na tym, że naukowcy zawsze ulepszają pierwotny układ eksperymentów i ostatecznie nowe badanie nie jest tak naprawdę repliką oryginalnego. Może to powodować różnice w wynikach. Ponadto wielu badań wykazujących efekty nigdy nie próbowano powtórzyć z nieznanych powodów.
  • Miejsce przechowywania telefonu komórkowego nie ma znaczenia: ciepło telefonu komórkowego nie wpływa na człowieka. […] Sam człowiek emituje mikrofale, co oznacza, że ​​ogrzewa otoczenie mocą 100 W, czyli mocą grzejnika elektrycznego. Przytulanie innej osoby naraża Cię na znacznie większe promieniowanie niż telefon komórkowy. — mikrofale emitowane przez ludzi bardzo różnią się od mikrofal emitowanych z telefonu komórkowego. Tak więc fizyczna bliskość innej osoby jest zupełnie inna od trzymania telefonu komórkowego przy ciele. Różnica polega na częstotliwości i modulacji mikrofal emitowanych przez telefon komórkowy. Mylące jest twierdzenie Ala-Nissilä’ego, że występuje tylko niewielki wzrost temperatury bez znaczenia. Mówienie, że ciepło ciała i mikrofale modulowane częstotliwością radiową emitowane przez telefon komórkowy są jednakowe, jest całkowicie błędne..
  • Klasyfikacja [IARC] jest bezpodstawna. Opiera się na badaniach przeprowadzonych w l. 1990., które później uchylono. — Klasyfikację […] oparto głównie na badaniach epidemiologicznych. Posiadała dowody wspierające z badań na zwierzętach, zwłaszcza tych, w których zwierzęta jednocześnie eksponowano na promieniowanie telefonu komórkowego i na in. czynnik chemiczny lub fizyczny. Ala-Nissilä fałszywie twierdzi, że badania te zostały uchylone przez nowsze badania, opublikowane po klasyfikacji IARC z 2011 roku. Było wręcz przeciwnie.
  • Na kolejnym posiedzeniu komisji klasyfikacyjnej [IARC] aktualna klasyfikacja ulegnie zmianie. — Brzmi jak całkowicie bezpodstawne „myślenie życzeniowe”.
  • Z telefonów komórkowych korzysta już 5,5 mld ludzi. Jednak, zwłaszcza rak mózgu, spada w XXI w. — patrząc na statystyki dot. raka w różnych krajach, jest oczywiste, że częstość występowania glejaków rośnie w niewielkim, ale stałym stopniu. W jakim stopniu przez promieniowanie telefonu komórkowego, jeszcze nie wiemy, gdyż epidemiologii nie można wykorzystać do jednoznacznego wykazania tego.
  • EHS dokładnie zbadano za pomocą testów, z których podwójnie ślepa próba jest najbardziej wiarygodna. […] Wszystkie testy wykazały, że w rzeczywistości ludzie nie są w stanie wyczuć PEM. — Badania te przeprowadzili psycholodzy na osobach EHS. Osoby te bały się i zaniepokoiły udziałem w eksperymentach, które uważały za szkodliwe dla zdrowia. To ustawienie z pewnością spowodowało dodatkowy stres, który najprawdopodobniej kolidował z wynikami takich badań. Fakt, że w badaniach małych grup EHS nie udowodniono, że osoba EHS rozpoznaje, kiedy jest narażona na działanie PEM, absolutnie nie dowodzi braku EHS. Ludzie nie potrafią rozpoznać swej ekspozycji np. na promieniowanie rentgenowskie lub ultrafioletowe. […] Dlaczego EMF miałaby być jedynym i jedynym czynnikiem środowiskowym, który nie miałby bardziej wrażliwej populacji ludzi? […] Nie zaskakuje brak zdolności zmysłów do wykrywania (odczuwania) narażenia na niskie poziomy PEM. Używanie tego jako dowodu na nieistnienie EHS jest zupełnie fałszywe i naukowo naiwne. Błędem jest twierdzenie, że PEM nie dotknie osoby niewyczuwającej pola. […]
  • Wśród nas z pewnością są osoby BHP. Problem w tym, że ze względu na niewystarczającą obecnie wiedzę naukową nie wiemy jeszcze, jaki poziom narażenia na promieniowanie wywołuje ich objawy. Można to stwierdzić dopiero w przyszłych badaniach biochemicznych, a nie w dotychczas przeprowadzonych badaniach psychologicznych.
  • Obecnie promieniowanie telefonów komórkowych jest bezpodstawnie klasyfikowane jako potencjalnie rakotwórcze grupy 2B, podobnie jak kawa […]. — W niektórych częściach świata zwyczaj picia gorącej kawy lub mate prowadzi do raka gardła.
  • Gdyby zdarzyło się, że jedna na 100 mln osób zachoruje na raka z powodu promieniowania telefonu komórkowego, ryzyko to jest pomijalne w porównaniu ze wszystkim innym w życiu. — Po prostu „populistyczne” bzdury.

Załącznik 2. Niezależne opinie dot. raportu FDA nt. radiacji telefonów komórkowych

Tłumaczenie na polski Piotr Bein

Źródło: Statements to the FDA by Alfonso Balmori, BSc, Lennart Hardell MD, Paul Heroux PhD, Devra Davis PhD, Elihu D. Richter MD, MPH, Alvaro de Salles, PhD, Dr. Marc Arazi, Marko S. Markov PhD, Martin L. Pall, PhD, Hiie Hinrikus, PhD, DSc, David O. Carpenter MD, Suleyman Dasdag PhD

Biolog Alfonso Balmori, BSc, Hiszpania — Przegląd FDA pomija ocenę naukową nt. wpływu promieniowania bezprzewodowego na drzewa i dziką przyrodę. PEM to forma zanieczyszczenia środowiska, która może szkodzić dzikiej przyrodzie. Poniżej przytaczam moje opublikowane badania jako przykłady tego naukowego dowodu.

Dr Paul Héroux, profesor toksykologii i skutków zdrowotnych elektromagnetyzmu, U. McGill, Montreal, Kanada, nt. stwierdzenia FDA „Nie wiemy, czy istnieje efekt przyczynowy, czy też wyniki te wynikają z osłabienia immuno-reakcji wskutek stresu zwierząt przez cykliczne ogrzewanie i spadek termoregulacji u starzejących się zwierząt, co prowadzi do wzrostu temperatury ciała, możliwego zaburzenia snu z powodu cyklicznego ogrzewania lub niezidentyfikowanego efektu specyficznego dla radiofal, mającego negatywny wpływ, zanim ogrzewanie stanie się dominującym problemem bezpieczeństwa.” — FDA wprowadza mylny trop, by obejść nieunikniony wniosek, że PEM mają istotny rakotwórczy wpływ na zwierzęta poniżej poziomów termicznych. Jest to pozorna próba zmylenia dyskusji poprzez przywołanie mechanizmu „odpornościowego” napędzanego przez ciepło i zaburzenia snu oraz inne mechanizmy omamów, które nieuchronnie okazałyby się ślepymi uliczkami.

Tenże nt. stwierdzenia FDA “Możliwe, że jakakolwiek forma (otoczenie, podczerwień, ultradźwięki) tej wielkości cyklicznego ogrzewania całego ciała może dać podobne wyniki, ale dotychczas nie przeprowadzono takich badań.” — Sposób na rozszerzenie kłamstwa nt. wpływu PEM na zdrowie poprzez skierowanie uwagi na jakąś formę dalszych badań, które umożliwiłyby przemysłowi kontynuację zwiększania narażenia ludzi, podczas gdy my czekamy na wyniki kolejnej straty czasu.

Dr Christos Georgiou, profesor emerytowany biochemii, U. w Patras, Grecja — Wniosek FDA z „przeglądu literatury”, że nie ma powiązań między telefonami komórkowymi a rakiem, jest nieważny, ponieważ zaprzecza mu przynajmniej klasyfikacja przez IARC-WHO emisji PEM z telefonów komórkowych jako możliwe rakotwórcze dla ludzi (grupa 2B). Liczne badania naukowe, które IARC przeanalizował dla ustalenia klasyfikacji 2B, obejmowały również moje badanie (cytowane w raporcie IARC-WHO 2013), które rozwija mechanizm par wolnych rodników nietermicznej indukcji rakotwórczego stresu oksydacyjnego przez ekspozycję na radiofalowe PEM niskiej intensywności.

Dr Anthony Miller, profesor emerytowany Dalla Lana School of Public Health, U. Toronto i b. dyrektor wydziału epidemiologii w National Cancer Institute of Canada. Był starszym epidemiologiem w IARC i opublikował w 2018 r. obszerny przegląd badań, stwierdzający: „na podst. przeanalizowanych dowodów uważamy, że obecna kategoryzacja IARC radiacji radiofalowej jako potencjalnego czynnika rakotwórczego u ludzi (grupa 2B) należy zmienić na rakotwórczy u ludzi (grupa 1). Miller zaleca używanie bezpieczniejszych technologii przewodowych zamiast bezprzewodowej: „Powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszyć narażenie.” — Częstotliwość radiowa jest uznanym czynnikiem rakotwórczym. Telefony komórkowe trzymane blisko głowy znacznie zwiększają ryzyko wystąpienia rodzaju raka mózgu – glejaka wielopostaciowego.

Dr Devra Davis, mgr zdrowia publicznego, prezydent Environmental Health Trust — Należy wycofać ten zdumiewający raport agencji zajmującej się ochroną zdrowia publicznego. Nie spełnia minimalnych standardów w zakresie sprawozdawczości lub recenzji naukowej, ponieważ jest wypaczonym spojrzeniem na naukę, nie zawiera ani autorów, ani recenzentów. Ignoruje niedawne badanie Yale wspierane przez American Cancer Society, łączące używanie telefonów komórkowych z rakiem tarczycy. Nie uważa, że ​​przestarzałe metody testowania telefonów nie chronią przed promieniowaniem mikrofalowym emitowanym przez telefony lub inne urządzenia. Ignoruje powrające wezwania Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej i wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia dzieci, aby uwzględnić wyjątkową wrażliwość dzieci, kobiet w ciąży i młodych dorosłych. Nie ma odniesienia do rosnącej liczby badań wykazujących uszkodzenia mózgu i bóle głowy, a replikacje pokazują uszkodzenie pamięci u nastolatków już po roku korzystania z telefonu komórkowego.

Prof. Suleyman Dasdag, Wydział Biofizyki, Medical School of Istanbul Medeniyet U., Turcja — Częstotliwość radiowa nie wpływa na każdy narząd w ten sam sposób i bardzo różne parametry są ważne w powstawaniu efektów. W naszych dwóch badaniach nad radiofalami i mózgiem w 2015 r. oraz w naszym badaniu opublikowanym w br. odkryliśmy, że radiofale mogą wpływać na kluczowe molekuły. W badaniach mózgu zaobserwowaliśmy, że promieniowanie radiofalowe może wpływać na śmierć komórek mózgowych. Chcę również, aby telefony komórkowe nie powodowały guzów mózgu, ale nasze badania i opublikowane przez nas badania wskazują na to, że ryzyko wzrośnie jeszcze bardziej po 5G.

Dr Martin Pall, profesor emerytowany biochemii i podstawowych nauk medycznych, Washington State U., Seattle, USA — PEM powodują pęknięcia dwuniciowego DNA, które powodują raka poprzez rearanżacje chromosomów, mutacje liczby kopii i amplifikację genów. PEM powodują również utlenione zasady, w tym 8-OHdG, które wytwarzają mutacje przejściowe i transwersyjne, tak że gdy występują one w onkogenach lub genach supresorowych guza, mutacje te odgrywają ważną rolę w wywoływaniu raka.

Dr David Carpenter , dyrektor Instytutu Zdrowia i Środowiska U. w Albany, wielokrotnie dokumentował ujemne skutki w ciągu 4 dekad publikacji różnych badańTen raport to czysty nonsens! Wygląda na to, że autor nie przeczytał żadnej z cytowanej przez siebie literatury.

Dr Lennart Hardell, doradca IARC-WHO, opublikował kilka badań, wykazujących raka u osób regularnie używających telefonów komórkowych. Odniósł się do jednego ze swoich opublikowanych przeglądów badań stwierdzających rakotwórczość radiofal. — Radiację radiofalową należy uważać za rakotwórcę glejaka.

Dr med. Elihu Richter, mgr zdrowia publicznego, profesor Wydziału Medycyny Pracy i Środowiskowej na Hebrew U., Szkoła Hadassah Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej, Izrael — Najnowszy raport NTP zmienia zasady gry. Nie powinniśmy również ignorować opisów serii przypadków dot. raka u pracowników wojskowych narażonych na działanie radio- i mikrofal na całe ciało.

Dr Alvaro de Salles, profesor U. Federalnego Rio Grande do Sul w Porto Alegre, Brazylia; wg jego badań, dzieci są bardziej narażone na działanie radiofal z telefonów komórkowych. — Wobec najnowszych wyników w wielu recenzowanych artykułach naukowych opublikowanych w międzynarodowej literaturze, wykazujących znaczące ryzyko dla zdrowia ludzi (w tym rak) przy poziomach narażenia na PEM znacznie poniżej obecnie zalecanych limitów (np. ICNIRP, FCC / IEEE / ANSI), uważamy, że należy pilnie przyjąć zasadę ostrożności, a społeczeństwo należy w pełni poinformować o najlepszych sposobach ograniczenia ich narażenia i wpływu na zdrowie.

Dr Marc Arazi z Phonegate Association Stanowisko FDA jest całkowicie niezrozumiałe, zwłaszcza że odkrycia skandalu z Phonegate ujawniły oszustwa producentów telefonów komórkowych, którzy przez dziesięciolecia świadomie narażali wszystkich użytkowników telefonów komórkowych na nadmierne promieniowanie.

Dr Marko Markov, autor głównych podręczników medycznych z dziedziny bioelektromagnetyzmu — Ludzkość zmusza się do udziału w gigantycznym „eksperymencie” bez protokołu, bez zbierania danych i bez odpowiedniej oceny koktajlu elektromagnetycznego, na który ludzkość jest narażona każdego dnia. Społeczność inżynierów musi uznać fakt, że istnieje różnica między eksperymentalną ekspozycją a ciągłą ekspozycją na wiele częstotliwości i modulacji. FDA i ICNIRP nie zbadały tego dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

Hiie Hinrikus, emerytowany profesor dr hab. w Ośrodku Inżynierii Biomedycznej na U. Technologicznym w Tallinie, opublikował kilka badań naukowych nt. radiacji mikrofalowej — Ogrzewanie tkanek to z pewnością nie jedyny efekt promieniowania o częstotliwości radiowej. Setki badań przez niezależnych badaczy przekonująco potwierdziły bio-skutki wskutek promieniowanie o niskiej częstotliwości radiowej u zwierząt i ludzi w stałej temperaturze. Powodem jest spójny charakter promieniowania o częstotliwości radiowej. W ciągu miliardów lat przyroda przystosowała sie do naturalnego promieniowania słonecznego, […] Słońce promieniuje nieregularnie, niespójnie w szerokim paśmie częstotliwości, podczas gdy techniczne źródła o częstotliwości radiowej emitują regularne spójne promieniowanie o pojedynczej częstotliwości. Wpływ nieregularnego losowego i regularnego koherentnego PEM na żywe systemy jest inny. Nieregularne promieniowanie powoduje przypadkowe siły i ruchy w tkankach i może powodować jedynie ogrzewanie tkanki. Promieniowanie koherentne wywołuje regularne siły i synchroniczny ruch, oddziałując jednocześnie na duże ilości cząsteczek i komórek w tkankach. Dlatego oddziaływanie promieniowania o częstotliwości radiowej jest znacznie silniejsze niż tylko efekt ogrzewania. Jest to przekonująco zatwierdzone również w chemii mikrofal.

Załącznik 3. Profesor Charles Lieber

Profesor Charles Lieber, oskarżony w styczniu 2020 r. o ukrycie powiązań z Chinami (np. U. Technologii w Wuhan). Powiązany z Izraelem (izraelska Nagroda Wolfa w Chemii). Jego godność widnieje jako współautor na wyrywkowej próbce artykułów:

[2018] Nanoelektronika siatkowa do integracji z tkanką

Nano-bioelektronika to szybko rozwijająca się dziedzina z szerokimi możliwościami w podstawowych naukach biologicznych, biotechnologii i medycynie. Pomimo tego potencjału bezproblemowa integracja elektroniki była trudna wskutek fundamentalnych rozbieżności, w tym rozmiar i właściwości mechaniczne, między elementami elektroniki i żywych bop-systemów. Toteż omawiamy koncepcję, rozwój, kluczowe demonstracje i przyszłe możliwości nano-elektroniki siatkowej jako ogólny paradygmat płynnej integracji elektroniki z tkankami syntetycznymi i zwierzęcymi. Najpierw opisujemy projekt i realizację hybrydowych tkanek syntetycznych, unerwionych w 3 wymiarach (3D) przez nano-elektronikę siatkową, w której siatka jest rusztowaniem tkankowym i platformą adresowalnych urządzeń elektronicznych do monitorowania i manipulowania zachowaniem tkanki. Konkretne przykłady hybryd tkanek / nano-elektronicznych siatek, na które zwrócono uwagę, obejmują tkankę nerwową 3D, plastry serca i konstrukcje naczyniowe, w których urządzenia nano-elektroniczne były wykorzystywane do rejestrowania w czasie rzeczywistym sygnałów elektrofizjologicznych i chemicznych w tkankach. Tę nowatorską platformę wykorzystano również do zależnego od czasu, przestrzenno-czasowego mapowania 3D potencjałów czynnościowych tkanki serca podczas hodowli komórek i dojrzewania tkanek, a także w reakcji na injekcje środków farmakologicznych. Rozszerzenie jednoczesnego monitorowania w czasie rzeczywistym i aktywnej kontroli zachowania tkanek omawiamy dalej dla wielofunkcyjnej nano-elektroniki siatkowej, obejmującej urządzenia rejestrujące jak i stymulujące, zapewniając wyjątkową możliwość dwukierunkowych interfejsów do tkanki serca. W przypadku zwierząt należy stawić czoła nowym wyzwaniom, w tym minimalnie inwazyjnej implantacji, braku szkodliwej przewlekłej reakcji tkanki oraz długoterminowej zdolności monitorowania i modulowania aktywności tkanek. Omawiamy każdy z tych tematów w kontekście implantacji nano-elektroniki siatkowej do mózgów gryzoni. Po pierwsze, opisujemy projekt ultraszybkiej nano-elektroniki siatkowej o cechach rozmiaru i właściwościach mechanicznych podobnych do tkanki mózgowej oraz nowatorską metodologię wstrzyknięcia strzykawką, która umożliwia precyzyjne i minimalnie inwazyjne dostarczenie nano-elektroniki siatkowej do wybranych obszarów mózgu. Następnie omawiamy zależne od czasu badania histologiczne pokazujące płynną i stabilną integrację nano-elektroniki siatkowej w tkance mózgowej w skali co najmniej jednego roku, bez dowodów na przewlekłą reakcję immunologiczną lub blizny glejowe charakterystyczne dla konwencjonalnych implantów.

[2017] Wstrzykiwalne wiotkie sieci nanoelektroniczne z interfejsem input-ouput „podłącz i graj”

Elektronika siatkowa do wstrzykiwania strzykawką reprezentuje nowy paradygmat w nauce o mózgu i protetyce neuronowej dzięki stabilnej, bezproblemowej integracji elektroniki z tkankami nerwowymi, wskutek makroporowatej struktury elektroniki siatkowej o wszystkich cechach wielkości podobnych lub mniejszych niż poszczególne neurony i elastyczność tkanki. Jednak te same właściwości sprawiają, że połączenie wejścia / wyjścia (I / O) z elektroniką pomiarową jest wyzwaniem, a dotychczasowe prace wymagały metod, które mogą być trudne do wdrożenia przez społeczność nauk przyrodniczych. Przedstawiamy nową konstrukcję elektroniki siatkowej do wstrzykiwania strzykawką, z interfejsem I / O typu “włącz i graj”, która jest szybka, skalowalna i przyjazna dla niedoświadczonego użytkownika. Podstawowa konstrukcja zwęża ultraelastyczną siatkową elektronikę do wąskiego trzpienia, który kieruje wszystkie połączenia między urządzeniem / elektrodą do wkładek I / O, które wstawia się do standardowego złącza o zerowej sile wstawiania (ZIF). Badania pokazują, że całą elektronikę siatkową typu “włącz i graj” można dostarczyć przez igły kapilarne z precyzyjnym celowaniem przy użyciu objętości wtrysku w skali mikrolitrowej, podobnie jak w standardowej konstrukcji elektroniki siatkowej. Charakterystyka elektryczna tej elektroniki zawierającej elektrody platynowe (Pt) i krzemowe (Si) nano-przewodowe tranzystory polowe (NW-FET) wykazuje zdolność do łączenia dowolnych urządzeń o rezystancji styku zaledwie 3 Ω. Wreszcie, wstrzyknięcie in vivo myszom wymagało tylko minut na połączenie I / O i dało oczekiwane zapisy, zgodne z badaniami przewlekłymi, potencjału lokalnego pola (LFP) stadium kompaktowej głowy. Nasze wyniki znacznie obniżają bariery nowym badaczom i otwierają drzwi coraz bardziej wyrafinowanym i wielofunkcyjnym projektom elektroniki siatkowej w badaniach podstawowych i translacyjnych.

[2015] Wstrzykiwalna wiotka elektronika do ścisłej integracji z mózgiem

Bezproblemowe i minimalnie inwazyjne 3-wymiarowe przenikanie elektroniki w ramach sztucznych lub naturalnych struktur mogłoby umożliwić ciągłe monitorowanie i manipulowanie ich właściwościami. Elastyczna elektronika zapewnia środki dostosowywania elektroniki do niepłaskich powierzchni, jednak ukierunkowane dostarczanie elastycznej elektroniki do obszarów wewnętrznych pozostaje trudne. Pokonujemy to wyzwanie, demonstrując wstrzyknięcie strzykawką (i późniejsze rozwinięcie) makroporowatej elektroniki z siatki o grubości poniżej 1 μm i skali centymetra przez igły o średnicy zaledwie 100 μm. Nasze wyniki pokazują, że do ludzkich i biologicznych porów można wstrzykiwać komponenty elektroniczne, a także gęste żele i tkanki, z wydajnością urządzenia powyżej 90%. Przedstawiamy kilka zastosowań elektroniki do wstrzyknięć strzykawką jako ogólne podejście do przenikania elastycznej elektroniki ze strukturami trójwymiarowymi, w tym (1) monitorowanie wewn. naprężeń mechanicznych w porach polimerowych, (2) ścisła integracja i niska przewlekła immunoreaktywność z kilkoma obszarami mózgu i (3) multipleksowany zapis neuronowy in vivo. Ponadto wtrysk strzykawkowy umożliwia dostarczanie elastycznej elektroniki przez sztywną osłonę, dostarczanie elastycznej elektroniki o dużej objętości wypełniającej wewn. jamy oraz współwtryskiwanie elektroniki z innymi materiałami do struktur hosta, otwierając unikalne zastosowania elastycznej elektroniki.

Hasło na Wiki (wizyta 14.2.2020, tłumaczenie urywków — Piotr Bein):

Charles M. Lieber
Urodzony1959 (wiek 60 do 61 lat) Filadelfia, Pensylwania
ObywatelstwoUSA
Alma materFranklin & Marshall College
Stanford University
Znany zNano-materiały — synteza i kompletacja
Nano-struktury — charakterystyka
Nano-elektronika i nano-fotonika
Nano-bioelektronika
NagrodyWolf Prize in Chemistry (2012)
MRS Von Hippel Award (2016)
NAS (2004)
Scientific career
SpecjalizacjaNano-nauka i nano-technologia
Chemia
Fizyka materiałów
Neuro-nauka
InstytucjeHarvard University
Columbia University
Wuhan University of Technology
Doctoranccy studenci Hongjie Dai
Philip Kim
Peidong Yang

Charles M. Lieber (ur. 1959) to amerykański chemik i pionier w dziedzina nano-nauki i nano-technologii . W 2011 r. Thomson Reuters Lieber został uznał wiodącym chemikiem na świecie w l. 2000-2010 na podst. wpływu jego publikacji naukowych. Lieber opublikował ponad 400 artykułów w recenzowanych czasopismach naukowych oraz zredagował i wsparł wiele książek o nano-nauce. Jest głównym wynalazcą ponad pięćdziesięciu patentów i zgłoszeń przyznanych w USA, i założył firmę nano-technologiczną Nanosys w 2001 r. i Vista Therapeutics w 2007 r. Jest znany ze swego wkładu w syntezę, montaż i charakteryzację materiałów i nano-urządzeń w nano-skali, zastosowanie urządzeń nano-elektronicznych w biologii i jako mentor dla licznych liderów nano-nauki.

W 2012 roku Lieber otrzymał izraelską Nagrodę Wolfa w Chemii. 28.1.2020 Liebera aresztowano pod zarzutem składania fałszywych oświadczeń Departamentowi Obrony USA i badaczom z Harvardu ws. jego udziału w Chinach w Programie Tysiąca Talentów. Program utworzył rząd Chin, aby płacić zagranicznym naukowcom za dostęp do ich badań. Ponadto jego dom napadło Federalne Biuro Śledcze.

………………………

Czytaj także:

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/