Ogród 2021

Zobacz także, skąd się wziął Ogród anno 2021 — dzięki picdemistom!

…………….

Luty – marzec. Przycinanie drzew owocowych. Usuwanie uschłych badyli na ściółkę pod maliny i na kompost. Wzgląd na owady zimujące w badylach.

Marzec. Wycinanie zeszłorocznych uschłych łodyg malin, przenoszenie zagęszczeń na puste miejsca w maliniakach i podwiązywanie. Konsolidacja maliniaków do 3 miejsc w ogrodzie.

Usunąłem nieproduktywny winogron na korzyść malin. Chmiel obok experymentalnej grządki ziemniaczanej, agresywny, szybko pokrywa sąsiednie uprawy. Przeniosłem w trzech kawałkach na obrzeże posesji jako element płotu.

27.3.2021. Na ubiegłorocznej grządce experymentalnej zasadziłem w rowkach 80 pyrków, przeważnie z długimi pędami, zwjanymi w kółeczka. Odległości sadzeniaków ok. 20 cm. Maluchy i osobniki z pojedynczymi pędami grupowo.

Identyczne jak w ubr. popiół i mączka kostna po przykryciu rowka glebą. Żadnych specjalnych zabiegów glebowych, ponieważ w ubr. rodzaj gleby nie zrobił różnicy na plonie. Po wybiciu się łodyg, będę dodawał ściółkę sienną.

Przy okazji wykopałem na grządce kartofla z ubr. ładnie rozwiniętego. Przekrojony na pół, poszedł na 2 sadzeniaki.

4.4.2021. Kontynuuję rzędy zaczęte późno w ubr. na wczesny plon w br. na poletku nr 2. Podłoże to śmieci “zielone” na częściowo skompostowanej darni, wymagającej wykopania pod sadzeniak i przykrycia ziemią obkruszoną z darni. Korzeniową resztkę darni i zgniłe, wilgotne siano zbite w płaty rozrywam na mniejsze kawałki (śred. do ok. 5 cm), a nadmiar na kompost.

Dodałem 6 rzędów (50 sadzeniaków) idąc na wschód poletka. Zacząłem od średnich sadzeniaków pokrojonych na 2 części (każda z paru pędami), a większe dzieliłem na 4. Powierzchni przekroju nie suszyłem, obtaczałem w popiole. Ostatni rząd (wschód) obsadziłem całościowymi pyrkami bez pędów. Popiół i mączka kostna na wierzchu wypełnienia rowka, na to ściółka z badyli i trawy.

W dzikim niekoszonym trawniku wykopałem darń i w dziurach śred, ok. 20 cm zasadziłem 6 pyrek w całości, bez pędów. Przykryłem ziemią obkruszoną z darni. Zobaczymy czy wyrosną łodygi w br.

Ok. 13.4.2021 kupiłem pakowane ziemniaki z supermarketu, z miejscowych farm, więc chyba nie naświetlane radiacją. W przygotowaniu do sadzenia, rozłożyłem w cieniu na trawie — mniej światła niż w metodzie zalecanej w jakimś filmiku. Przyprószyłem popiołem. Po 3 dniach Iwona zaleciła zakryć je wszystkie od światła. Zobaczymy czy i kiedy wypuszczą pędy.

17.4.2021 Na poletku nr 1 posadziłem rząd nr 2 od wschodu, tuż przy późnym sadzeniu w ubr. Z pędami 10 pyrek w tym 4 maluchy, bez pędów 3 niewielkie białe (z ww. zakupu ok. 13.4). W sumie 13 pyrek, wszystkie w rowku wygrzebanym w darni pół-przegniłej przez rok. Popiól i mączka kostna, na to rozdrobniony na kawałki urobek z rowka jako wypełnienie. Po wyjściu łodyżek na wierzch, przykryję nagromadzonymi przez rok na poletku nadgniłym wilgotnym sianem (zwarte warstwy wymagają rozbicia/rizdrobnienia, co robię przy kopaniu rowków), a na to suche liście.

Ok. 25.4.2021 poletko nr 1, rząd 3 i 4 obsadziłem 17 paluszkami w większości z pędami. Rowki, wypełnienie i uzdatnienie gleby jw.

2.5.2021 Przygotowując grządkę najbliżej domu, gdzie dzielnie 😛 walczę z korzeniami mięty, odkopałem 15 paluszków zapomnianych w wykopkach w ubr. Nieduże, ale wplecione między korzenie mięty zaczęły wypuszczać maluśkie pędy i listki (te położone przy powierzchni). Odzyskałem wszystkie do sadzenia. To świadczy, że niezebrane ziemniaki wypuszczają pędy na wiosnę i będą rodzić — ile z każdego, zważywszy na zatłoczenie? Dodatkowo, połówka jednego paluszka niechcąco przeciętego łopatą ma parę dziur wewnątrz o średnicy ok. 5 mm.

Drugiej połówki nie odnalazłem, niech urodzi wieczne kartoflisko, skoro się tam zadomowiła.Jeśli urodzi 15 małych, a każdy z nich następnie kilkanaście swoich, to z połówki będzie w przyszłym roku ok. 200 paluszków! Wymieniam tu, jako stanowisko doświadczalne, jeśli przetrwałby do 2022..

Przygoda sugeruje łatwą metodę sadzenia. Po zbiorze, gdy rzędy zebranych ziemniaków zostawią po sobie pulchną glebę, wsadzam w odstępach sadzeniaki (z pędami lub bez, nie gra to roli okazuje się z ww. znaleziska) i przykrywam na zimę. Będą najwcześniejszymi następnej wiosny.

4.5.2021 Ziemniaki odłożone na trawie ok.13.4 nie wypuściły pędów. Iwona twierdzi, że zjadły je ślimaki, bo znalazła jednego. Z ponad setki pyrek, któreś miałyby jednak choć kikuty pędów obgryzionych przez ślimaki. Posadzę bez pędów, wobec znaleziska 2. maja pyrek zeszłorocznych, które wypuściły pędy bez ujrzenia światła.

Dokończyłem rząd nr 4 na poletku 1. Dwie żólte pyrki bez pędów, 1 paluszek i połówka z dziurami (tuż przy “burcie” poletka) z ww. znaleziska — oba sadzeniaki z małym pędem. W sumie 4 sadzeniaki.

8.5.2021 Poletko nr 1, rzędy 5 i 6. Duży i średni russet 25 sztuk, popiół 2 razy z warstwami przykrycia.

Rząd 7 “w zygzak” (nieco szerszy rowek), średnie białe 24 sztuk, popiół 2 razy z warstwami przykrycia.

Sadzę spoko bez pędów, na podst. filmiku:

9.5.2021 Nowy experyment przy doświadczeniu z 4.4.2021 na niekoszonym trawniku: sadzeniaki bezpośrednio na powierzchni trawnika ogolonego z trawy — 1 russet i 4 białe, bez pędów. Przykryte suchym sianem posypanym popiołem i mączką, więcej siana na wierzch. Wymagają podlewania.

Wychodzą niektóre łodygi (kilka sztuk) z liśćmi z sadzeniaków z ub. jesieni. Co rano Iwona znajduje i usuwa kilka ślimaków przy nowych łodygach. Kryją się pod wilgotnymi liśćmi przykrycia grządek.

10.5.2021 Połowa poletka nr 1 zajęta, w sumie 215 pyrek, nie licząc rzędu 1 z ub. jesieni. Plus 9 na skoszonym trawniku. Razem 224 pyrki.

Dla odmiany sadzę na dużym, zagonie w odgrodzonym ogródku. Żyzna gleba, zarasta zielskiem. Skopałem ok. 1/6 powierzchni zagonu, oczyściłem z zielska, gleba pulchna, sypka. Rząd 1 od zachodu: 5 paluszków dziś znalezionych przy płocie (3 z pędami, pozostałe maluchy bez) i 1 russet bez pędow. Rząd 2: spore 3 russset, 12 białych średnich — wszystkie bez pędów. Sadzeniak w mały dołek odgarnięty ręką, ok. 2 cm gleby nad wierzch sadzeniaka, popiół, mączka, ściółka z siana. W sumie 21 sadzeniaków na nowym zagonie.

11.5.2021 C.d. wczorajszego. Posadziłem: 5 czerwonych, 3 złotych, 3 duże białe, 36 mniejszych białych, 17 dużych russet, 4 żółtych — wszystkie bez pędów. Odkopalem za zagonie 1 paluszka z pędem. Łącznie z nim (rząd 3 pierwszy sadzeniak od północy) zasadzołem 69 pyrek, wszystkie następującą techniką.

Po usunięciu zielska i skruszeniu gleby, motyką robię rowki głęb. 10 cm w poprzek świeżego pasma szer. ok. 1 m. Przykrywam glebą 2 cm ponad sadzeniakiem, popiół. Dopełniam glebą do poziomu gruntu, popiół, mączka. Na wierzch warstwa siana.

Niespodzianka: Iwona oznaczyła kijkami w zielsku 2 nowe krzaki ziemniaków z ubr. na zagonie. Późne sadzeniaki jesienne czy zapomniane grona? Jeśli te ostatnie, to wyjdzie więcej łodyg. Blisko nich nie naruszam gleby. Aby ich niezdeptać, gdy przygotowuję glebę, posuwam się mając je przed sobą. Między nimi jest miejsce na 1 sadzeniaka; małą łopatką ostrożnie zrobię “odkrywkę”. Jeśli to są grona, nie ruszam gleby w promieniu ok. 0.25 m od łodyg.

15.5.2021 W poprzednie dni oczyściłem resztę zagonu. Dziś obsadziłem, aż zabrakło sadzeniaków na ok. 1/5 zagonu.

W sumie posadziłem dziś: na zagonie: 22 russet, 30 białych, 13 żółtych i 3 paluszki odkopane na zagonie (3 z pędami, jeden bez z wygryzioną dziurą) — w sumie 68 sadzeniaków.

Na próbę włożyłem w ziemię 2 garście czerwonych obierek (na płd. skraju zagonu, 3 m licząc od ścieżki żwirowej).

Wszystkie powyższe w dołek 10 cm, 2 cm przykrycia i popiół, dopełnienie do powierzchni, popiół, mączka, siano.

Na wsch. od zagonu przy pokrzywach posadziłem 2 ćwiartki russet.

Do experymentu pod sianem z 9. maja dodałem: 2 russet, 3 białe, 2 żółte — razem 7 sztuk.

Mam na zagonie także 3 grupki kartofli pozostałych w glebie z ubr. Utworzyłem wysepki o szer. 50 cm, oznaczyłem patykami. Chyba wszystkie kryją po 1-2 niezebrane grona. Czyszcząc i spulchniając ziemię tuż obok nich, znalazłem ok. 5 luźnych paluszków (4 z pędami). Dołączyłem do skraju wysepek, które posypalem popiołem i mączką, przykryłem sianem.

16.5.2021 dokończylem zagon, 54 czerwone, “w dolek” jw. Jeden sadzeniak ma skazy i niewyraźne oczka. Na próbę posadziłem na płd. skraju zagonu 3,2 m od ścieżki żwirowej.

Łącznie zagon mieści 212 sadzeniaków.

21.5.2021 Parę poprzednich dni i dziś okopałem ziemniaki na zagonie z 27. marca. Niektóre wybrały rosnąć przez bruzdy. Dołożyłem gleby z pobliża. Przykryłem trawą i zielskiem z pielenia w pobliżu.

Z 80 sadzeniaków przyjęło się dotad ok. 64 (80%). W pasach między bruzdami odkopałem parę nowych maleństw. Zaś czyszcząc wsch. koniec zagonu znalazlem ok. 4 wschodzące pyrki pozostałe z ubr. Oznaczyłem patykami, przykryłem sćiółką bez nawożenia.

Rodzina posadziła po klika sadzonek pomidora, bazylii i in. zieleniny na grządce najbliżej domu. Poszerzyłem i przygotowałem miejsce na parę dyniowatych przy dużej kępie mięty, na którą będą się wspinać.

22.5.2021 Dołożyłem 2 białe zzieleniałe dziurawe zadzeniaki przy 2 sztukach z 15. maja, za ścieżką po wsch. stronie zagonu pyrek. Łącznie są tam 4 sztuki, miejsce na kilka więcej.

Posadziłem 4 sadzonki ogórka w odstępach 1,5 m, w dziurach śred. 60 cm w trawniku. Do gleby otrząśniętej z darni dodałem świeży pół-kompost kuchenny, przykryłem otrząśniętą darnią, podlałem.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/