Ogród 2021

Zobacz także, skąd się wziął Ogród anno 2021 — dzięki picdemistom! Przepraszam za brak grafiki, wynik zawieszenia i przenosin bloga.

…………….

Luty – marzec

Przycinanie drzew owocowych. Usuwanie uschłych badyli na ściółkę pod maliny i na kompost. Wzgląd na owady zimujące w badylach.

Wycinanie zeszłorocznych uschłych malin, przenoszenie zagęszczeń na puste miejsca w maliniakach. Podwiązywanie. Konsolidacja maliniaków do 5 miejsc w ogrodzie.

Usunąłem nieproduktywny winogron na korzyść malin. Agresywny chmiel obok experymentalnej grządki ziemniaczanej, szybko pokrywa sąsiednie uprawy. Przeniosłem w trzech kawałkach na obrzeże posesji jako element płotu.

27.3.2021. Na ubr. grządce experymentalnej zasadziłem w rowkach 80 pyrków, przeważnie z długimi pędami, zwjanymi w kółeczka. Maluchy i osobniki z pojedynczymi pędami grupowo.

Identyczne jak w ubr. popiół i mączka kostna po przykryciu rowka glebą. Żadnych specjalnych zabiegów glebowych, ponieważ w ubr. rodzaj gleby nie zrobił różnicy na plonie. Po wybiciu się łodyg, będę dodawał ściółkę sienną.

Przypadkiem wykopałem na grządce kartofla z ubr. ładnie rozwiniętego. Przekrojony na pół, poszedł na 2 sadzeniaki.

Kwiecień

4.4.2021. Na poletku nr 2 idąc na wschód dodaję rzędy zaczęte późno w ubr. Podłoże to śmieci “zielone” na częściowo skompostowanej darni, wymagającej wykopania pod sadzeniak i przykrycia ziemią obkruszoną z darni. Korzeniową resztkę darni i zgniłe, wilgotne siano zbite w płaty rozrywam na mniejsze kawałki (śred. do ok. 5 cm), a nadmiar na kompost.

Dodałem 6 rzędów (50 sadzeniaków) idąc na wschód poletka. Zacząłem od średnich sadzeniaków pokrojonych na 2 części (każda z paru pędami), a większe dzieliłem na 4. Powierzchni przekroju nie suszyłem, obtaczałem w popiele. Ostatni rząd (wschód) obsadziłem całościowymi pyrkami bez pędów. Popiół i mączka kostna na wierzchu wypełnienia rowka, na to ściółka z badyli i trawy.

W dzikim niekoszonym trawniku wykopałem darń i w dziurach śred, ok. 20 cm zasadziłem 6 pyrek w całości, bez pędów. Przykryłem ziemią obkruszoną z darni. Zobaczymy czy wyrosną łodygi w br.

Ok. 13.4.2021 kupiłem pakowane ziemniaki z supermarketu, z miejscowych farm, więc chyba nie naświetlane radiacją. W przygotowaniu do sadzenia, rozłożyłem w cieniu na trawie — mniej światła niż w metodzie zalecanej w jakimś filmiku. Przyprószyłem popiołem. Po 3 dniach Iwona zaleciła zakryć je wszystkie od światła. Zobaczymy czy i kiedy wypuszczą pędy.

17.4.2021 Na poletku nr 1 posadziłem rząd nr 2 od wschodu, tuż przy późnym sadzeniu w ubr. (gęsto obsadzony “rząd nr 1” mieszczący ok. 2 sadzeniaków wszerz). Z pędami 10 pyrek w tym 4 maluchy, bez pędów 3 niewielkie białe (z ww. zakupu ok. 13. kwietnia). W sumie 13 sadzeń, wszystkie w rowku wygrzebanym w darni pół-przegniłej przez rok. Popiól i mączka kostna, na to rozdrobniony urobek z rowka. Po wyjściu łodyżek na wierzch, przykryję nagromadzonym na poletku nadgniłym wilgotnym sianem (zwarte warstwy rozdrobniam przy kopaniu rowków), na to suche liście.

Ok. 25.4.2021 Poletko nr 1, rząd 3 i 4 obsadziłem 17 paluszkami w większości z pędami. Rowki, wypełnienie i uzdatnienie gleby jw.

Maj

2.5.2021 Przygotowując grządkę najbliżej domu, odkopałem 15 paluszków zapomnianych w wykopkach w ubr. Nieduże, ale wplecione między korzenie mięty zaczęły wypuszczać pędy, a te przy powierzchni miały jakby zaczątki listków. Odzyskałem wszystkie do sadzenia. To świadczy, że niezebrane ziemniaki wypuszczają pędy na wiosnę i będą rodzić — ile z każdego, zważywszy na zatłoczenie? Dodatkowo, połówka jednego paluszka niechcąco przeciętego łopatą ma parę dziur wewnątrz o średnicy ok. 5 mm.

Drugiej połówki nie odnalazłem, niech urodzi wieczne kartoflisko, skoro się tam zadomowiła.Jeśli urodzi 15 małych, a każdy z nich następnie kilkanaście swoich, to z połówki będzie w przyszłym roku ok. 200 paluszków! Wymieniam tu, jako stanowisko doświadczalne, jeśli przetrwałoby do 2022..

Przypadek ten sugeruje łatwą metodę sadzenia. Po zbiorze, gdy rzędy zebranych ziemniaków zostawią po sobie pulchną glebę, wsadzam w odstępach sadzeniaki (z pędami lub bez, nie gra to roli okazuje się z ww. znaleziska) i przykrywam na zimę. Będą najwcześniejszymi następnej wiosny. [14.7.2021 Ryzyko: sadzeniaki mogą przez zimę zjeść szkodniki np. ryjówkowate.]

4.5.2021 Ziemniaki odłożone na trawie ok.13.4 nie wypuściły pędów. Iwona twierdzi, że zjadły je ślimaki, bo znalazła jednego. Z ponad setki pyrek, któreś miałyby choć kikuty pędów obgryzionych przez ślimaki. Posadzę bez pędów, wobec znaleziska 2. maja pyrek zeszłorocznych, które wypuściły pędy bez ujrzenia światła.

Dokończyłem rząd nr 4 na poletku 1. Dwa żólte bez pędów, 1 paluszek i połówka z dziurami (tuż przy “burcie” poletka) z ww. znaleziska — oba sadzeniaki z małym pędem. W sumie 4 sadzeniaki.

8.5.2021 Poletko nr 1, rzędy 5 i 6. Duży i średni russet 25 sztuk, popiół 2 razy z warstwami przykrycia.

Rząd 7 “w zygzak” (nieco szerszy rowek), średnie białe 24 sztuk, popiół 2 razy z warstwami przykrycia.

Sadzę spoko bez pędów, na podst. filmiku:

9.5.2021 Nowy experyment przy doświadczeniu z 4.4.2021 na niekoszonym trawniku. Sadzeniaki bezpośrednio na trawniku ogolonym z trawy — 1 russet i 4 białe, bez pędów. Przykryte suchym sianem posypanym popiołem i mączką, więcej siana na wierzch. Wymagają podlewania.

Wychodzą niektóre łodygi (kilka sztuk) z sadzenia ub. jesieni. Co rano Iwona znajduje i usuwa kilka ślimaków przy nowych łodygach. Kryją się pod wilgotnymi liśćmi przykrycia grządek.

10.5.2021 Połowa poletka nr 1 zajęta, w sumie 215 pyrek, nie licząc rzędu 1 z ub. jesieni. Plus 9 na skoszonym trawniku. Razem 224 pyrki.

Sadzę na dużym zagonie w centralnym ogródku. Żyzna gleba, zarasta zielskiem. Skopałem ok. 1/6 powierzchni zagonu, oczyściłem z zielska, gleba pulchna, sypka. Rząd 1 od zachodu: 5 paluszków dziś znalezionych przy płocie (3 z pędami, pozostałe maluchy bez) i 1 russet bez pędów. Rząd 2: spore 3 russset, 12 białych średnich — wszystkie bez pędów. Sadzeniak w mały dołek odgarnięty ręką, ok. 2 cm gleby nad wierzch sadzeniaka, popiół, mączka, ściółka z siana. W sumie 21 sadzeniaków na nowym zagonie.

11.5.2021 C.d. wczorajszego. Posadziłem: 5 czerwonych, 3 złotych, 3 duże białe, 36 mniejszych białych, 17 dużych russet, 4 żółtych — wszystkie bez pędów. Odkopalem za zagonie 1 paluszka z pędem. Łącznie z nim (rząd 3 pierwszy sadzeniak od północy) zasadzołem 69 pyrek, wszystkie następującą techniką.

Po usunięciu zielska i skruszeniu gleby, motyką kopię rowki głęb. 10 cm w poprzek świeżego pasma szer. ok. 1 m. Przykrywam glebą 2 cm ponad sadzeniakiem, popiół. Dopełniam glebą do poziomu gruntu, popiół, mączka. Na wierzch warstwa siana.

Niespodzianka: Iwona oznaczyła kijkami w zielsku 2 nowe krzaki ziemniaków z ubr. na zagonie. Późne sadzeniaki jesienne czy zapomniane grona? Jeśli te ostatnie, to wyjdzie więcej łodyg. Blisko nich nie naruszam gleby. Aby ich niezdeptać, gdy przygotowuję glebę, posuwam się mając je przed sobą. Między nimi jest miejsce na 1 sadzeniaka; małą łopatką ostrożnie zrobię “odkrywkę”. Jeśli to są grona, nie ruszam gleby w promieniu ok. 0.25 m od łodyg.

15.5.2021 W poprzednie dni oczyściłem resztę zagonu. Dziś obsadziłem, aż zabrakło sadzeniaków na ok. 1/5 zagonu.

W sumie posadziłem dziś na zagonie: 22 russet, 30 białych, 13 żółtych (wszystkie z supermarketu, bez pędów) i 3 paluszki odkopane na zagonie (3 z pędami, jeden bez z wygryzioną dziurą) — w sumie 68 sadzeniaków.

Na próbę włożyłem w ziemię 2 garście czerwonych obierek (na płd. skraju zagonu, 3 m od ścieżki żwirowej).

Wszystkie powyższe w dołek 10 cm, 2 cm przykrycia i popiół, dopełnienie do powierzchni, popiół, mączka, siano.

Na wsch. od zagonu przy pokrzywach posadziłem 2 ćwiartki russet.

Do experymentu pod sianem z 9. maja dodałem 7 sadzeniaków: 2 russet, 3 białe, 2 żółte.

Mam na zagonie także 3 grupki kartofli pozostałych w glebie z ubr. Utworzyłem wysepki o szer. 50 cm, oznaczyłem patykami. Chyba wszystkie kryją po 1-2 niezebrane grona. Czyszcząc i spulchniając ziemię tuż obok nich, znalazłem 5 luźnych paluszków (4 z pędami). Dołączyłem do skraju wysepek, które posypalem popiołem i mączką, przykryłem sianem.

16.5.2021 dokończylem zagon, 54 czerwone, “w dolek” jw. Jeden sadzeniak ma skazy i niewyraźne oczka. Na próbę posadziłem na płd. skraju zagonu 3,2 m od ścieżki żwirowej.

Łącznie zagon mieści 212 sadzeniaków.

21.5.2021 Parę poprzednich dni i dziś okopałem ziemniaki na zagonie z 27. marca. Niektóre wybrały rosnąć przez bruzdy. Dołożyłem gleby z pobliża. Przykryłem trawą i zielskiem z pielenia w pobliżu.

Z 80 sadzeniaków przyjęło się ok. 64 (80%). W pasach między bruzdami odkopałem parę nowych maleństw. Zaś czyszcząc wsch. koniec zagonu znalazlem ok. 4 wschodzące pyrki pozostałe z ubr. Oznaczyłem patykami, przykryłem sćiółką bez nawożenia.

Rodzina posadziła po klika sadzonek pomidora, bazylii i in. zieleniny na grządce najbliżej domu. Poszerzyłem i przygotowałem miejsce na parę dyniowatych przy dużej kępie mięty, na którą będą się wspinać.

22.5.2021 Dołożyłem 2 białe zzieleniałe dziurawe sadzeniaki przy 2 sztukach z 15. maja, za ścieżką po wsch. stronie zagonu pyrek. Łącznie są tam 4 sztuki.

W dziurach śred. 60 cm wykopanych w trawniku posadziłem 4 sadzonki ogórka w odstępach 1,5 m. Do gleby otrząśniętej z darni dodałem świeży pół-kompost kuchenny, przykryłem otrząśniętą darnią, podlałem.

13.7.2021 Na poletku nr 2 posadziłem w 1. rzędzie od zachodu 8 pomarszczonych starych czerwonych pyrek z dobrze rozwiniętymi pędami. Odstępy ok. 25 cm. Rowek głęb. kilku cm w pół-rozłożonej darni, Sypka gleba do poziomu nasady pędów, na to popiół i mączka. Kilka cm gleby, popiół, mączka i ściółka z “zielonych śmieci” (dobre gniazdo wzrostu pyrek, patrz poniżej).

Od czerwca

Sadzenie, sianie, susza i zbiór jagód

Do połowy czerwca. Kolejne 3 dyniowate i 1 melon, sadzone jak 22. maja, tylko że w małych kopczykach.. Wzdłuż siatki założonej w tym celu, pnąca fasola i ogórki, z własnych nasion zbieranych przez Iwonę. Bliżej domu przy płotku na podwyższeniu z gleby — 1 żółte zuccini i 3 dyniowate, odstępy 40 do 50 cm.

Susza od końca czerwca. 25 do 29. czerwca pewnikiem sztuczne upały przez ż-globalistów. Smażony region objął Brytyjską Kolumbię. stany Waszyngton, Oregon, część Idaho i część Montany.. Setki starców zmarło w gorącu ponad 30 do 55 st. C. U nas było 45 stopni przez 5 dni. Niesposób wyjść na słońce. Trawniki uschły w parę dni. Bruk, beton i asfalt parzyły w gołe stopy. Gorąco także w domu. W sklepach zabrakło wentylatorów i przenośnych klimatyzatorów..

Podlewanie z systemu założonego w ubr.. Potrzeba więcej węży i pryskaczy, a w sklepach lepszy towar wykupiony, brakuje złączek do reperacji węży. Dajemy radę przekładając je z miejsca na miejsce. Podlewanie drzew i krzewów (niejadalnych) władze ograniczyły do wyznaczonych dni i godzin. Jadalna część ogrodu bez limitu podlewania. Nic nam nie wyschło, poza trawnikami, które szybko regenerują się po opadach deszczu.

Widoczne uszkodzenia krzewów i drzew od słońca i gorąca. W Okanagan podobno susza zniszczyła większość upraw, a wszystko tam wysokiej wartości, owoce, winogrona, warzywa wyższej wartości. W połowie lipca nieco chłodniej, obfita poranna rosa. Sukinsyny żydłackie globalisty mogą nas podpalić laserami z kosmosu czy samolotu, a nasze uprawy usmażyć, kiedy zechcą.

Zbiór pod-dojrzałych wiśni. Nieco pleśni, znacznie mniej niż w ubr. Próbki pozostawione do dojrzenia na drzewie zmarnowały się w ok. połowie, mniej niż cały plon w ubr.

Agrest zrobaczywiał w większości. Duże starsze krzaki dały mniejszy plon niż w ubr. Porzeczki — podobnie. Aronia drastycznie przycięta w ubr. obrodziła skąpo, ale pięknym owocem.

W czerwcu maliny przy akacji przewodnione. Większość przesadzonych wiosną nie rozwinęła korzeni. Wobec słabego owocu usunąłem w końcu. Nadmiar podlewania czy niekompatybilność z akacją? Pierwsze owoce nawet z najlepszych malin chorowały na jakąś dyskolorację w całym ogrodzie — przez zbyt silne słońce? Zbiór malin od pierwszego tyg. lipca, 1,5 kg do 3 kg/dzień. Najlepiej owocują maliny niepielęgnowane, w cieniu. Od ok. 18.lipca mała produkcja, przestaliśmy zbierać, normalnie rodzą 3 do 4 tyg. Hodowcy jagód ostrzegli w drugim tyg. lipca, że przez suszę i upały, sezon będzie krótszy; kupiłem u jednego 40 funtów (19 kg) niespryskiwanej borówki kanadyjskiej.

Nieużyta połowa poletka nr 1 obsiana sałatą i fasolą pnącą. Póżniej doszły 2 sadzonki ogórka własnego chowu z nasion, przeflancowane z in. miejsc. Na płd. sąsiednią trójkątną grządkę przeflancowałem dalsze 3 własne ogórki.

Poletko nr 3 w połowie obsadzone bobem, fasolą i kukurydząi. Powtykalem kije do wzrostu fasoli.

Wykopki pyrek

Obrywanie kwiecia dojrzewających ziemniaków ma wzmacniać wzrost pod ziemią, Sporadyczne podlewanie bez przesady, bo ściółka dobrze trzyma wilgoć. Wykopki pyrek spod dojrzałych/marniejących krzaczków Na grządce experymentalnej dojrzały i zmarniały sporadycznie, zaś na poletkach 1 i 2 dojrzały bardziej masowo.

Dla przypomnienia, w ubr. 12.10.2020 zasadziłem:

  • Poletko nr 2 Pod “zielonymi śmieciami” 15 ziemniaków “białych” z supermarketu, które zaczęły wypuszczać wypustki pędów wiosennych, oraz 39 maluchów (w tym zielone) różnych gatunków z tegorocznych zbiorów — w sumie 9 rzędów po 6 sadzeniaków.
  • Poletko nr 1 Przy wsch. skraju płd. poletka pod ściółką sienną 16 maluchów jw. w 2 rzędach, przy pyrce posadzonej latem (nie wyrosła i zostawiłem zielonego malucha w ziemi na przyszłą wiosnę).

Zbiôr sadzeń z ub. jesieni zacząłem w lipcu, tj. ok.6 tyg. wcześniej niż na sadzeniach tegorocznych. Przyspieszenie warte sadzenia na zimę z ryzykiem utraty sadzeniaków przez szkodniki i mróz?

Poletko nr 1

Zeszłoroczne sadzeniaki (rząd nr 1 i 2 od wsch.) nie wzeszły. W sumie coś zeżarło 16 sadzeniaków w 2 rzędach. Tylko dwa sadzeniaki — ww. zielony, toksyczny także dla zwierząt oraz dosadzony w br. wyrosły na krzaki. Tunele i nadgryziony przyległy nowy ziemniak świadczą o szkodzie od podziemnego zwierzaka (ryjówkowate?), chyba zimą, gdyż dosadzona pyra dała bardzo mocny rozrośnięty krzak. Silnych mrozów nie było,odpadają jako przyczyna strat.

Zaś tegoroczne sadzenia na poletku nr 1 wzeszły w ok. 70%, a pozostałe nie wzeszły z powodu szkodników (znalazłem kilka pyrek podziurawionych przez robactwo) i sadzeniaków bez gwarancji pędów.

Ok. 8.8.2021 We wsch. części 9 sadzeniaków. Plon: 103 paluszki, 14 russet, 1 pół-zeżarty i 44 karły.

Czerwony spory sadzeniak zachował się zgniły: 18 pyrek, 12 karłów. Inny czerwony: 18 pyrek, 4 karły.

W sumie z 11 sadzeniaków: 153 pyrki, 60 karłów.

13.8.2021 Sadzeniak paluszek zachowany w całości, dłg. 5 cm. Bezpośrednio zeń wyrasta łodyga. Cały plon w podłożu wyłącznie z liści, kawałków pół-zgniłej darni, suszu z zielsk i odrobiny gleby na dość twardej pół-zgniłej darni. Paluszki pozrastane, liczę jako 1 pyrkę plonu. W sumie 11 pyrek, 2 karły. Masa ok. 50-krotnie większa od sadzeniaczka! Wygląda na to, że sadzeniak zawiera jedynie kod rozwoju, nawet nie zużywa się na wzrost nowej rośliny (rysunek poniżej). Jeśli tak, to można śmiało kroić go na kawałki, aby tylko zawierały parę oczek czy pędów — zaradzenie małej liczbie sadzeniaków. Nie zapomnieć wysuszyć przekrojonych powierzchni parę dób przed włożeniem w glebę.

Nowe pyrki z sadzeniaka odżywiają się skrobią wytwarzaną przez liście, pompowaną poprzez łodygi i stolony. Źródło

22.8.2021 Z ok. 23 sadzeniaków:

53 białe, 1 zgniły, 5 karłów.

28 russet, 5 karłów, 3 przetrwałe sadzeniaki z dziwnymi zalążkami pędów.

59 paluszków żółtych i różowych, 3 karły

5.9.2021 4 zółte: 17 + 9 poważnie nadgryz. (+ parę skórek) + 9 karłów.

16 paluchów: 158 + 14 nadgtz, + 14 karłów.

1 lub 2 russet: 18 + 1 karzeł.

1 sadzeniak russet z “pąklami”. 3 paluszki z dziwnymi narostami.

— Podsumowanie: Nie wzeszło ok. 16 z 16 sadzeniaków paluszków z ubr. Przyczyna: zeżarły ryjówkowate. Sadzenie tegoroczne: paluszki 17, rozmaite 17, , białe 24, russet 25. Razem 83 sadzeniaki, wzeszło ok. 70% z nich, tj. ok. 58 i plon wynosi:

Wszystkie rodzaje: 338, 86 karłów, 11 nadgryz. Plon brutto: (338+86/4+11)/83 = 4,5/sadz. Plon netto: 6,4/sadz. Karły: 25%. Plon netto bez karłów: (338+11)/58 = 6,0/sadz.

Paluchy z ok. 19 sadzeniaków: 103+11+59 = 173, plus 49 karłów i 1 nadgryziony. Plon brutto: (173+49/4+1)/19 = 9,8/sadz. Karły: 28%

Poletko nr 2

5.7.2021 Wykopałem ok. 4 krzaczki po wsch. stronie poletka, największe były w gatunku białego.

11.7.2021 Połowa rzędu 1 od zach. nie wzeszła. Pod ok. 6 krzaczkami w rzędzie 1 i 2 wykopałem 42 pyrki (dwa maluchy liczę za 1 normalny). Przeciętna z krzaczka — 7 pyrek. Niezły plon jak na wzrost w podrzędnej ściólce.

16.7.2021 W zach. części wykopałem ok.14 krzaczków. Żółte paluszki 66 + 30 karłów, różowe paluszki 12/2, białe 8/15, russet 2 małe/3, do tego 7 nadgyzionych różnego rodzaju. Najbardziej na poletku nieudane miejsce: — w 5 zach. rzędach poletka wyrosło 20 krzaczków, a sadzeniaków było tam ok. 5 x 6 = 30. Tunele ryjówkowatych i nadgryzienia sugerują sprawcę. Jeden krzaczek częściowo obrodził tuż pod ściółką, dając zielone pyrki (na sadzeniaki, nie do spożycia). Reszta jego plonu wyrosła w glebie, nie zieleniejąc.

25.7.2021 We wsch. rzędach przy pasie warzyw — 100 russetów, białych i żółtych z ok. 4 x 6 =24 sadzeniaków. Ok. 4 z nich nadgryzione, 1 karzeł prawie zeżarty. Tunele ryjówkowatych. Jeden krzak wyrósł z kawałka pociętego sadzenika, drugi kawałek nadgniły bez śladu łodygi. Jeden krzaczek z gronem kilku karłów i jedną małą pyrką. Niemal na każdym krzaku jeden lub więcej karłów. Pyrki nie wrastają w pas twardszej gleby między rzędami. Czy dlatego średni plon z sadzenika mniejszy niż w ubr.? Nieznane liczbowo szkody od ryjówkowatych.

18.8.2021 Russet, ok. 13 sadzeniaków. Plon 84/19, 13 ugryków powyżej 20% całej pyrki.

Z ok. 4 paluszków (różowe/żółte), plon 24/5, zero ugryzków.

Czerwone: 1 sadzeniak, plon 6 (2 duże), 1 duży ugryzek zeżarty do skórki, 1 karzeł.

Tunele ryjówkowatych — poźniejszy plon, więcej śladów gryzienia. Plon tuż pod i w ściółce, nieco w marnej “glebie” poniżej.

22.8.2021 Z ok. 10 sadzeniaków: 43 russet, plus 11 nadgryz., 14 karłów, 1 sadzeniak bez uszkodzeń z 2 łodygami. Paluchów 37, 1 nadgryziony 1., karłów 9.

Obsadzając wcześnie poletko nr 2, znalazłem na różnej głębokości 4 russety, 2 paluszki i 3 inne małe oraz 13 karłów.

— Podsumowanie: Z 50 sadzeniaków z br. i 15 sadzeniaków “białych” z supermarketu (z pędami) i 39 rozmaitych maluchów (w tym zielone) z ubr., całkowity plon pomimo szkód ryjówkowatych wyniósł 424 pyrek i 111 karłów.

Plon brutto: (424+111/4)/(50+54) = 452/104 = 4,3/sadz.

Karły: 111/424 = 26%

Grządka experymentala

Wyrosły krzaki z 80% sadzeniaków. Niektóre puściły łodygi przez twardy pasek gleby między rzędami. Ok. 5 krzaków od końca maja do końca czerwca dało ok. 20 pyrek.

19 -22.7.2021 Ok.11 krzaków dało 88 rozmaitych pyrek .

2.8.2021 Wykopałem wsch. rzędy, z ok. 20 – 30 sadzeniaków, bo tu jako jeden “sadzeniak” wkładałem po kilka maleństw paluszków z pędami. Plon 128 pyrek, przeważnie paluszki od małych do dużych. Do tego 68 karłów i na pół zjedzony sadzeniak z korzeniem.

24.8.2021 W 4 rzędach zach. zmarniałe łodygi znikły w zielsku. 226 paluszków, 39 russet i in., 8 nadgryzionych i 29 karłów.

4.9.2021 Ryłem dłonią i łopatką we wsch. “warzywnej” części zagonu,, gdzie wzeszły 4 przetrwalniki z ubr., do których dosadziłem 5 sadzeniaczków. W sumie 9 sadzeniaków, 58 pyrek przeważnie paluszków, 8 karłów, plus 2 nadgryzione, 1 sadzeniak zgniły.

— Podsumowanie Wzeszło ok. 80% z 80 sadzeniaków = ok. 64. Mogło być więcej, bo maluchy i osobniki z pojedynczymi pędami liczę za 1 sadzeniak. Plus 9 we wsch. części: 4 samorodki i 5 dosadzonych. W sumie wzeszło ok. 73 z ok. 89 posadzonych i przetrwalników:

559 rozmaitych, 105 karłów, 10 nadgryz.

Plon brutto: (559+105/4 +10)/89 = 595/89 = 6,7/sadz.

Plon netto: 595/73 = 8,2/sadz.

Karły: 105/(559+10) = 18%

Plon netto bez karłów: 569/73 = 7,8/sadz.

Niekoszony trawnik

Tutaj podlewałem wszystkie ziemniaki podczas suszy.

Trzy sadzeniaki ulokowane w dziurach w darni dały dobrze rozwinięte, zdrowe krzaki. Pozostałe trzy, bliżej kępy nawłoci i dużego (1 m wys.) ostu urosły małe — z powodu niekompatybilnej rośliny czy jej cienia?

Tuż obok, metoda z Nowej Szkocji “na wykoszonym trawniku” (patrz ogród 2020) nie zadziałała. Z 14 sadzeniaków (3 rodzaje nie-paluszki) położonych pod ściółką sienną na wyskubanym trawniku, tylko dwa wypuściły nieduże krzaczki z małymi liśćmi, dwa zdrowe sadzeniaki russety leżą pod ściółką z niedorozwiniętymi pędami, a jeden (biały) gnije pod ściółką, 9 pozostałych nie pozostawiło śladu. Ściółka i podłoże zachowały wilgotność podczas suszy. Zabrakło w sianie składników odżywczych i mikroflory? Popiołu i mączki dałem jak wszędzie indziej. Niewzeszły głównie supermarketowe pyrki — napromieniowane? Nigdy nie ryzykować na sadzeniaki marketowych pyrek bez pędów! Takiż szajs spóżywamy!!! Po to moje doświadczenia dla wszyatkich — ogrodników z różnymi warunkami glebowo-ściółkowymi, lokatorów z balkonem. Patrz udana donicowa hodowla pyrek w ubr. — kilka do kilkanastu pyrek na sadzeniak, gleba niewybredna, przykrycie suchą trawą.

13.8.2021 W 2 dziurach śred, 20 cm w trawniku, głęb. do 8 do 10 cm. Obwód otworów — twarda darń.

Średni sadzeniak russet, pół-zgniły, zdrowe mocne łodygi wychodzą bezpośrednio do góry. Duże pyrki widoczne już po usunięciu cienkiej warstwy ściółki siennej. Reszta też wciśnięta w średnicę 20 cm dziury, w sumie 17 pyrek różnej wielkości, 13 karłów.

Wielki sadzeniak dłg. 13 cm, szer. 7 cm, nienaruszony, twardy (jadalny?), mała dziurka śred. 5 mm od robaka. Łodygi i stłoczenie jw. Fikuśne kształty “zlepione” z pyrek różnej wielkości, liczę jako osobne pyrki, gdyby było to od stłoczenia — do experymentu w roku następnym w tymże miejscu, w większych i głębszych dziurach. Licząc w ten sposób: 31 (!) pyrek, 12 karłów.

25.8.2021 Ok. 4 białe sadzeniaki pod ściółką: 14 pyrek i 4 karły. Jeden zgniły sadzeniak z wypuszczonymi karłami.

Sadzeniak russet w dziurze, zachowany jędrny w całości (dziwne narośla w miejscu oczek) urodził 6 sporych pyrek, 1 karła.

5.9.2021 Trzy pozostałe w dziurach, żółkniejące. Wszystkie russet, plon proporcjonalny do stopnia wzrostu łodyg: 8 plus 3 karły, 4 plus 1 karzeł, 4 plus 2 karły. najmniejsze przy nawłoci i oście, ocienione nimi do czasu wycięcia w lecie. W sumie 16 russetów i 6 karłów.

—Podsumowanie W 6 identycznych dziurach, 6 russetów urodziło ok. proporcjonalnie do nasłonecznienia i bliskości do nawłoci i ostu (plon spożywczy/karły): 17/13, 31/12, 6/1, 8/3, 4/1,4/2.

W sumie 70/32. Plon brutto = plon netto = (70+32/4)/6 = 13/sadz. Karły 31%. Żadnych tuneli ryjówkowatych, ani uszkodzeń od robaków. Wnioski na następny test/sadzenie w trawniku:

  • dziury z dala od dużych roślin, śred. 30 cm (objętość dziury ponad 2 razy większa niż dla śred. 20 cm)
  • dziury poodzielane od otoczenia i między sobą paskiem twardej żywej darni
  • wypróbować także nie-russety.

Test na “szkota” ledwie zwrócił zasadzenie, ale tylko ilościowo, nie wagowo. Z 14 sporych i dużych sadzeniaków nie-paluchów, w tym 4 białe, tylko 2 białe urodziły 14 małych i średnich oraz 2 karły. Albo napromieniowane sadzeniaki z supermarketu, albo facet z Nowej Szkocji nie wiedział, że tak słabo wyjdzie, potem wstydził się pokazać mierny plon.

Zagon w ogrodzie centralnym

Obrodziło krzaczkami ok. 5/8 (63%) powierzchni zagonu, co wlicza przetrwalniki z ubr. Nie wzeszła ok.połowa kartofli z supermarketu, bez pędów. Za to przetrwalniki z ubr. bujnie się rozrosły. Obierki (czy sąsiedzi?) wypuściły dorodne łodygi. Wyrywam większe zielsko.

Ładnie wzeszły ziemniaki osobno posadzone na wsch. od głównego zagonu, w części zacieniły je winogron i pokrzywy.

15.7.2021 Dojrzewają krzaki na “wyspach” przetrwalników. Na wyspie zach. wykopałem jeden krzaczek russet (5 pyrek) i 1 lub 2 krzaczki (w sumie 2 małe paluszki).

3.9.2021 Wyspa zach. russet 15 (w tym 7 dużych), 1 karzel. Obierki (nienaruszone, bez pędów) nie dały plonu.

3.9.2021 Rozmaite: 241 pyrek, 53 karły. Kopanie małą łopatką i dłonią, gdzie miękko. Wykopki głębiej widłami — odlożone na później. Najładniej obrodziły czerwone i russety. Sporo zielonych, tj. za mało przykrycia glebą lub ściółką, w którą wrastają nowe pyrki; pójdą na sadzeniaki. Jeden sadzeniak z paroma karłami i mnóstwem pędów śred. 2 mm, dłg. 3 do 4 cm, wszystkie skierowane pionowo w górę. Sadzeniak zapóźniony w rozwoju przez napromieniowanie?

8.9.2021 Przy sprzątaniu ściółki znalazłem 4 czerwone, 3 paluszki (w tym jeden pół-zgniły) i 2 karły.

9 i 10.9.2021 Wykopki głębsze, widłami. “Wyspy”: zach. 6 russet, . płd 90 paluchów i 10 karłów z 5 do 6 krzaczków, płn. 80 i 12 karłów,

Pozostała powierzchnia 31 rozmaitych i 34 karły. Większość sadzeniaków nie wzeszła, zgniły w charakterystyczny sposób, jakby grzybnia, ładny zapach, w odróżnieniu od kilku białych zgniłych na białą, śmierdzącą maź.

=== Podsumowanie: Z 212 sadzeniaków, plon 279 pyrek i 46 karłów. Wysepki: 196 i 23 karły, z ok. 15 przetrwalników (“sadzeniaków”). Sadzenie pyrek z supermarketu wielką klęską nieurodzaju i marnowaniem czasu!

Plon z “przetrwalników”: (196+23/4)/15 = 13/przetrwalnik

Sadzeniak pod wiśnią (jesień ubr.) nie zostawił ani śladu.

Przy zach. płocie ogrodu centralnego — grupa przetrwalników z ubr. dobrze rośnie.

16.8.2021 Nieduże paluszki 50 sztuk i 40 karłów. Z ok.5 sadzeniaków i przetrwalników. Jeden sadzeniak zdrowy, drugi zgniły. Plon ok. (50+40/4)/5 = 12/sadz. Karłów 44%.

Na miejscu znaleziska z 2.5.2021 wyrósł jeden krzaczek, a drugi z posadzonego paluszka, znalezionego tamże później przy pieleniu. Trzeci w pobliżu przy krawężniku ścieżki. Wszystkie krzaczki mają nieduże łodygi, małe liście — paluszki?

Pod jabłonią — w malinach krzak ziemniaka. 4.9.2021 Dwa małe russety. Nieopodal w podobnych warunkach inny samo-zasadzony: słabo rozwinięte 2 łodygi, 6 mniejszych russetów.

Przy pniu po akacji powalonej wichurą — w malinach krzak ziemniaka. 4.9.2021 Ani śladu po łodydze ani pyrkach, ryłem dłonią w ściólce i korzeniach malin.

12.9.2021 Za ścieżką wsch. w ogrodzie centralnym, przy ścieżce płd. w ogrodzie płd. i przy dyniowatych: z ok. 4 sadzeniaków — 10 pyrek i 3 karły.


Poletko nr 2 — sadzenie letnie i jesienne

27.8.2021 W zach. rzędzie nr 1 “w dołek”. Gleba pochlapana roztworem deszczowym popiołu, poprószona raz mączką kostną: 5 sadzeniaków przetrwałych, zebranych z plonem br. w różnych miejscach. Jędrne, 3 (w tym 1 uszkodzony przez robaki) z naroślami jakby pąkla zamiast pędów, 1 z cienkimi pędami, 1 bez niczego lekko nadgniły.

5.9.2021 Rzędy nr 2 do 4, sadzę tegoroczny plon zzieleniały i karły.

Rząd nr 2. Od płd. dwa duże sadzeniaki przetrwałe w plonie: jeden jędrny z pionowymi pędami dłg. 4 cm i jednym karłem, drugi zwiędły z wykształconymi wypustkami. Potem czerwonawy podejrzany paluszek z pędami, z plonu na zagonie w ogrodzie centr. Następnie 3 małe. Na płn. końcu rzędu 3 karły w jednym dołku.

Rząd 3: 6 dołków z coraz mniejszymi paluchami. Najmniejsze na płn. końcu rzędu: 6 maluchów po kolei w odstępach ok. 5 cm. W sumie 11 sadzeniaków.

Rząd 4: 9 paluszków od dużych na płd. brzegu, po małe na płn. końcu rzędu.

6.9.2021 Rzędy 5 do 7. Po 4 zielone paluszki i po 3 zielone russety (1 biały w rzędzie nr 5?).

7.9.2021 Rząd 8 do 10, zielone i karły. Większe przy płd. końcu, potem coraz mniejsze, a 3 karły w skupisku w płn. końcu każdego rzędu.

Rząd 8: 4 paluchy, 3 inne, skupisko 3 karłów.

Rzędy 9 i 10: 5 paluchów, 3 inne, skupisko 3 karłów.

Rząd 11: 4 paluchy, 3 inne, skupisko 3 karłów.

Rząd 12: 5 paluchów, 3 inne, skupisko 3 karłów.

Rząd 13: 4 paluchy, 4 inne (3 z br. z pędami: 1 paluch, 2 inne) i 5 karłów w odstępach 5 cm.

21.11.2021 Ok. tydzień wcześniej przykryłem poletko obficie liśćmi od sąsiadów. Dziś odkopałem cały rząd nr 1 posadzony 27.8.2021. Jeden sadzeniak dał ładny krzak po ok. miesiącu w ziemi, drugi — mniejszy krzak, reszta nie wzeszła w ogóle. Oba krzaki zwiędły i uschły ok. 2,5 mies. po posadzeniu, tj. nie urosłyby więcej. Po odkopaniu okazało się, że ryjówkowate przekopały tunel wzdłuż rzędu i dokumentnie spałaszowały wszystkie oprócz wzeszłych sadzeniaków — czerwonych. Po 3 mies. czerwone wyrosły na ok. 10 małych i średnich, z 1 lub obu krzaków, trudno zgadnąć, bo rosły obok siebie.

Wniosek: można sadzić latem na plon małych i średnich późną jesienią tegoż roku.

27.11.2021 W rowku z ww. odkopku posadziłem po kolei od płn.: bez pędów 1 własny zielony russet, ze sklepu 3 różowe okrągłe z wypustkami na pędy i 4 własne zielone paluszki bez pędów. Bez popiołu i mączki (są w glebie z poprzedniego sadzenia), przykrycie grubą warstwą liści jw.

Ogród centralny — sadzenie letnie/jesienne

12.9.2021 W środkowym pasie zagonu 3 rzędy, podane gatunki na przemian:

Rząd nr. 1 płn.: 8 russet przetrwałe z sadzenia br. (2 z pędami pionowymi, 4 z pąklami, 1 bez), 5 paluszków czerwonych plon z br. z “wypustkami”.

Rząd nr 2 środkowy: 4 russet (2 z pąklami, 2 zielone), 3 białe (z nadgryz., 1 zielony), 6 grup po 4 karły zielone, przeważnie paluszki.

Rząd nr. 3: 7 zielonych paluchów, 6 grup po 4 karły zielone paluszki.

21 – 26.9.2021 Na wsch. pasie zagonu 4 rzędy. Popiół dorobiony ze spalenia patyków w pudełku metalowym

Rząd W1: 14 zielonych, przeważnie paluchy.

Rząd W2: 15 zielonych rozmaitych, w tym 5 grup po 4 maluchów, 6 paluchów, 4 inne.

Rząd W3: 14 zielonych rozmaitych.

Ok. 3.10.2021 Rząd W4: 13 zielonych rozmaitych: 8 okrągłych od płn., 5 paluszków od płd.

W sumie 31 paluszków, 40 innych i 17 grup po 4 małuchy.

Ok. 15.11.2021 Przykryłem całe sadzenie grubą warstwą liści.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/