Lekarz Paweł Basiukiewicz — zbrodniarz przeciwko staruszkom

Spis treści

Covid-19 i pandemia w końcu istnieją czy nie?

Natychmiast wycofać covido-szczepionki

Okropne prognozy “szczepionkom” mRNA

Złe wieści od wybitnego genetyka

Czy osoby zaszczepione mogą zarażać?

Zagrożona plodność żeńska i męska

Oszukańcza diagnoza nieistniejącego wirusa

Basiukiewicz wierzy w zvida

Pandemio trwaj!

……………………………………………………………….

Piotr Bein, dziad niedługo 75-letni, 25.4.2021

Obejrzałem wywiad z lekarzem Pawłem Basiukiewiczem. Wywiad przemyca covidowe kłamstwa przy okazji ostentacyjnego, aczkolwiek częściowego sprzeciwu scypionkom. Prowadząca Dorota Łosiewicz nie zająknęla się nawet, a powinna była jako rzekomo wyostrzona dziennikarka. Lekarz bowiem załgał parę kwestii.

Nienajmądrzejsi rodacy, kierując się autorytetem emanowanym przez lekarzy jak on, skłonią swych podeszłych wiekiem rodziców, rodzinę i znajomych do ludobójczego zascypienia się. I będą się tym chełpić… Zaszczepieni seniorzy i słabi immunologicznie nie tylko znacznie pogorszą sobie dobrostan, to jeszcze w swym otoczeniu staną się rozsadnikami wirusa, którego mRNA jest w scypionce. Efekty dokładnie odwrotne od deklarowanych przez szwindemistów.

Covid-19 i pandemia w końcu istnieją czy nie?

Basiukiewicz przyznaje istnienie choroby “covid” powodowanej przez wirusa SARS CoV-2 (min. 3:09):

jak najbardziej powinniśmy zachęcać osoby, które nie chorowały na covid i znajdują się w grupach ryzyka, do szczepienia, gdyż przebieg infekcji wirusem SARS CoV-2 u osób z grup ryzyka jest na tyle ciężki, że zastosowanie szczepionek, które wydają się skuteczne [i ich profil?] bezpieczeństwa wydaje się dobry, bezpieczny… no, powinny być dopuszczone w trybie emergency, tak jak zostały dopuszczone. Natomiast szerokie, populacyjne i rozmawianie o tym, że będziemy dzieci szczepić od wakacji, to jest jakaś pomyłka, tak nie wolno robić. Mamy niesprawdzoną terapię, można ją astosować u wybrabej grupy osób, jak najbaredziej jestem za i wiele osób, które ze mną podpisały ten list, na pewno ze mną się zgodzi. Natomiast nie wolno nam dywanowo stosować tego szczepienia, zamykając oczy na cokolwiek.

Ani SARS CoV-2 ani choroba “covid”, a tym bardziej jej epidemia czy pandemia nie zostały naukowo stwierdzone. Szkoda z popularyzacji oficjalnej narracji jest taka, że autorytatywnie potwierdzając najbezczelniejszego w dziejach Ludzkości straszaka “covid”, kwak lekarz Baziukiewicz przechodzi do skutecznej i bezpiecznej a naprawdę ludobójczej scypionki, zaraz potem mówiąc, że jest niesprawdzona. Więc jak? Wprawdzie Basiukiewicz odradza “dywanowe szczepienia” dzieci i zdrowych, ale akceptuje je dla najwrażliwszych grup ryzyka: staruszków i osób z obniżoną odpornością.

Od minuty 10, Basiukiewicz znów potwierdza epidemię, tym razem ubolewając, że środki szpitalno-medyczne do walki z nią okazały się nieadekwatne do liczby “zakażonych koronawirusem” (min. 10:09):

mamy niewątpliwie epidemię. Widzę, co się dzieje u mnie na oddziale [niezrozumiałe] kolejne i kolejne i kolejne osoby… Brakuje dla nich tlenu, brakuje dla nich miejsc, jeżdżą po jakichś odległych obszarach do szpitali oddalonych o 100 km. Nie bardzo rozumiem sens tworzenia takich spotów dla pacjentów zakażonych koronawirusem, bo w momencie kiedy my mamy jakiś wydzielony oddział, konieczność hospitalizowania określonej liczby osób, z której pewien procent wymaga intensywnej tlenoterapii w bardzo dużych przepływach, jest oczywiste, że nasz oddział, który jest zasilany dwiema rurkami [średnicy] 8 mm, no to przestanie być wydolny, nie da się tego poprawić i należy równomiernie rozkładać chorych po wszystkich szpitalach, po wszystkich oddzialach. I tak by było, gdybyśmy nie zaczęli walczyć z epidemią w sposób celowany. Bo nikt by prawdopodobnie nie zwrócil uwagi… niewiele osób by zwróciło uwagę na to, że mamy nadmierną ilość osób z niewydolnością oddechową, tylko te osoby trafiałyby równomiernie do oddziałów głównie wewnętrznych, pulmonologicznych, geriatrycznych i byłyby hospitalizowane tam. Prawdopodobnie doszłoby do pewnej ilości zakażeń w warunkach szpitalnych, ale do tych zakażeń i tak dochodzi, co obserwujemy, nie mielibyśmy przeciążonego systemu.

W tym miejscu Łosiewicz potwierdza tezę Basiukiewicza o istnieniu pandemii/epidemii wirusa (min. 11:32 — Gdybyśmy w inny sposób zdecydowali się walczyć z wirusem, tak?), zamiast stanowczo zakwestionować picdemiczne istnienie koronawirusowej zarazy. Zgadzają się podobnie jak w rozmowie ponad miesiąc wcześniej od min. 9:53. Być może nie da się tego opanować— odparł wtedy Basiukiewicz, powołując się na oczywistą nieadekwatność procedur medycznych i nakazów: musimy zaakceptować ryzyko, że epidemia… no ta choroba po prostu w momencie, w którym populacja nabierze odporności, zniknie. Natomiast trzeba jeszcze, no, paru tygodni. To co możemy zrobić, to chronić starszych i słabszych.

Okazuje się, że “ratunek” przyszedł jednak w postaci ludobójczych scypionek. Tynfa warte obrzydzanie ich przez Basiukiewicza, jeśli nie podważy on podstaw picdemicznego oszustwa, gdyż słowa epidemia, pandemia, koronawirus, zakażenie zatruły mózgi sporej części publiki do bezkrytycznego przyjmowania scypionki. A to wystarczy, żeby uny przeforsowali covido-paszporty, w tyranii medycznej pod pozorem zagrożenia wirusowego, na której oprze się wprowadzanie coraz bardziej drakońskich ograniczeń praw, swobód i wolności Suwerena.

Nie możemy już wymagać od naszych lekarzy, żeby studiowali prace naukowe zamiast poddawać się ogólnemu praniu mózgów. Indoktrynacja Basiukiewicza o wirusie i “covidzie” jest tak głęboka, że nie kwestionuje on ludobójczych szczepionek rzekomo przeciw tej chorobie u grup ryzyka (wydają się skuteczne [i ich profil?] bezpieczeństwa wydaje się dobry, bezpieczny… no, powinny być dopuszczone w trybie emergency, tak jak zostały dopuszczone). Potrafił przetrawić prace o szkodliwości noszenia naryjników, ale już nie doczytał nt. covido-szczepionek dla grup ryzyka, którym zaleca ludobójcze scypienia jako skuteczne i bezpieczne.

Co na temat sądzą lepsi odeń?

Natychmiast wycofać covido-szczepionki

Żądając wycofania natychmiast covido-szczepionek firm Pfizer, Moderna, AstraZeneca i Janssen (Johnson & Johnson) oraz zawieszenia licencji marketingowych, niezależny francuski ośrodek oceny leków, CTIAP alarmuje: nie przeprowadzono wystarczających testów klinicznych, proces produkcji jest problematyczny, a nowe aktywne składniki szczepionek też należy przetestować przed podawaniem szczepionki milionom ludzi.

Wszystkie pozwolenia na marketing w UE i EFTA wydano tymczasowo i w wyjątkowym trybie na okres do jednego roku z powodu “niekompletnych danych”. Ponadto wymaga się kontynuacji testów co najmniej do 2024 r. — warunek prawie niemożliwy do spełnienia zważywszy na sposób dotychczasowej dystrybucji szczepionek. Chodzi o nieciągłość parametrów szczepionek i szczepionych osób w danym teście, o ile rozumiem.

Wg CTIAP, kampanie szczepień nie powinny były rozpocząć się przed pełnym opanowaniem nieodłącznej jakości końcowego wyrobu i procesu jego produkcji i przed ustaleniem formuł tych szczepionek. Rewelacje CTIAO, niewątpliwie bezprecedensowe i wyjątkowe podważają podstawową swobodę zgody — niewymuszonej i poinformowanej, podobno danej przez zaszczepionych. Mają też oni prawo do danych uzyskanych po zaszczepieniu i testach na ludziach, w których wzięli udział. Czy ktoś widzi tu bezpieczeństwo i skuteczność covido-scypionek?

Wobec ww. defektów procedur testowych, jakości szczepionek i procesu ich produkcji oraz braku dowodów na ich bezpieczeństwo i skuteczność, dotychczas zaszczepieni nie zostali w pełni poinformowani, nawet jeśli wyrazili zgodę. Imperatywu” szczepień nie da się zatem utrzymać nawet w zakamuflowanej formie,choćby poprzez “paszport szczepienny” — dodaje CTIAO. Bezbronność wynika nie tylko z wieku i stanu zdrowia danej osoby. Brak dostępu do niezależnej informacji o lekach (w tym szczepionki) jest pierwszą formą ubóstwa i nierówności. To nie ma znaczenia dla Basiukiewicza, który zapewne złożył przysięgę Hipokratesa, by wykonywać powołanie lekarza.

Sami producenci zastrzegają w broszurach informacyjnych, że ich wyrób (trudno to nazwać szczepionką) nie chroni przed zakażeniem wirusem SARS CoV-2, jedynie łagodzi objawy (oszukańczego) syndromu “covid-19”, zlepka symptomów chrób sezonowych. Naukowcy ponadto ostrzegają, że nie stwierdzono redukcji zachorowań na “covida” wskutek szczepień. Wręcz przeciwnie, w W. Brytanii, Izraelu i in. krajach zaobserwowano zwyżkę zakażeń z objawami covido-podobnymi (oraz zgonów) na fali szczepień staruszków i osób niewydolnych immunologicznie i niepełnosprawnych.

Wierutną bzdurą jest również to, że ponieważ śmiertelność na choroby sezonowe (scalone objawowo w picdemii jako “covid”) najwyższa jest wśród starców, to trzeba ich w pierwszej kolejności szczepić specyfikiem, który nie zmniejsza śmiertelności ani nie zmienia infekcyjności w społeczeństwie, nawet gdyby jednocześnie szczepić służbę zdrowia oraz opiekę w domach starców.

Okropne prognozy “szczepionkom” mRNA

Prof. genetyki Dr Dolores Cahill podaje sytuacje niepożądanych reakcji po zaszczepieniu specyfikami zawierającymi RNA:

  1. Wstrząs anafilaktyczny w pierwszym tygodniu, po czym nie wolno wziąć drugiej dawki.
  2. Niepożądana reakcja na to, co jest w RNA szczepionki, gdy później pacjent napotka danego koronawirusa. Ok. 2,5% osób w wieku ponad 80 lat dozna skutków uniemożliwiających normalne funkcjonowanie.
  3. Druga dawka może uniemożliwić normalne życie dla ok. 10% zaszczepionych. U ponad 80-latków ok. 80% z nich nie będzie mogło funkcjonować lub umrze. gdy natkną się na nosiciela RNA podanego im w szczepionce, a u młodszych — do 50%.

Co się dzieje, gdy pacjent zetknie się z wirusem o strukturze RNA, na który się zaszczepił:

stymuluje wtedy swój system odpornościowy do choroby auto-immunologicznej, a nie odporność na to mRNA, które nosi, gdyż ono wyraża proteinę wirusa. Zaszczepiony uczynił się organizmem zmodyfikowanym genetycznie, więc jego system odpornościowy przeznaczony na usuwanie wirusów i bakterii atakuje mu organizm w reakcji auto-immunologicznej […] Niszczy mu własne narządy, co objawia się z początku sepsą, a w końcu zgonem z niewydolności narządu. […] Zwykle proces ten jest nieodwołalny, ponieważ pacjent ma to mRNA w każdej komórce ustroju. Niszczy mu serce, śledzionę albo płuca czy wątrobę, bo to mRNA wyraża tę proteinę w każdej komórce.

U osób starszych z jednym schorzeniem czy z dwoma, energia użyta do wzmocnienia systemu immunologicznego powoduje zmęczenie i wyczerpanie, pozbawiając pacjenta zdolności przeżycia. To jest w porządku dla Basiukiewicza? Czemu można zapobiegać i leczyć szybko i skutecznie “covida” znanymi od dawna, tanimi lekami jak hydroxychlorochina z cynkiem, a staruszków mus “zapobiegawczo” szczepić, panie Basiukiewicz? “Terapia” igłowa gorsza od choroby!

Prof. Cahill sugeruje niezwłocznie odkładać podczas szczepień, zwłaszcza w domach opieki nad starcami, co setną czy dwusetną ampułkę ze scypionką, dla ustalenia przyczyny śmierci, gdy zaczną się zgony poszczepienne. Temat, wg niej, komplikuje możliwość mnogości typów mRNA w takiej szczepionce, nie tylko mRNA koronawirusa: Jeśli byłoby to mRNA grypy czy in. wirusów, “gruntowalibyśmy” tych ludzi na inne naturalne wirusy w obiegu (przeziębienie, grypa). […] To jest zdecydoiwanie niebezpieczna terapia genowa. Nie należy jej stosować u seniorów.

Artykuł z opinią Cahill przytacza przypadek wycofania partii scypionek RNA firmy Moderna. Merdia, politykiery i ich kukły od “zdrowia publicznego” — wszyscy dyspozycyjni ż-farmacji, zapewniali wtedy jakoby te ludobójcze specyfiki były “bezpieczne w użyciu”. Naprawdę, brak jest rozstrzygających danych świadczących o ich bezpiecznym zastosowaniu na dużych populacjach: Nikt nie wie, czy szczepionka RNA z Moderny jest bezpieczna. Jest to experymentalna szczepionka bez pozwolenia. Pamiętajmy, że wg Prof. Cahill, naprawdę poważne reakcje poszczepienne będą śpiące — ujawnią się po miesiącach.

Zaś gdy zmarło 33 staruszków po 75-ce zaszczepionych Pfizerem RNA na covida-19, oficjele obwiniali słabowitość starców. Może, panie Basiukiewicz, dziadkowie i babcie naszych wnuków, zmarli gdyż byli za starzy i słabi na taką diabelską scypionkę? Mam nadzieję, że pan wychował się za życia swych dziadków i przekazali panu ludzkie cechy charakteru, a rodziców też pan szanował.

Dr Merle Nass zwrócił uwagę na niepokojący fakt: w obecności enzymu zwanego odwrotna transkryptaza, mRNA (lub jakiekolwiek RNA) może ulec konwersji na DNA . To DNA może wtedy połączyć się z macierzystym DNA osoby. Istnieje zatem możliwość przeobrażenia szczepionkowego RNA w DNA i trwałego osadzenia w genomie biorcy.

Co najmniej parę publikacji naukowych twierdzi, że scypionki RNA mogą uszkodzić mózg i przyczyniać się tym do chorób neurodegeneracyjnych, tworzyć nowe proteiny w tym priony, które integrują obce sekwencje w ludzki genom. Jeden z raportów konkluduje sprzecznie z entuzjazmem Basiukiewicza dot. tzw. grup ryzyka:

regulacyjne zatwierdzenie szczepionek opartych na RNA przeciw SARS-CoV-2 było przedwczesne, a szczepionka może wywoływać dużo więcej szkody niż przynosić pożytku. […] Szczepionka może być bio-bronią nawet bardziej szkodliwą niż pierwotna infekcja.

Innymi słowy, degeneracja mózgu może ci się pojawić kiedykolwiek w życiu, jeśli zaszczebiłbyś się scypionką mRNA. Gdy jakiś dziadek ma jeszcze zdrowo pod sufitem — zascypić go na “covida”, no nie panie Basiukiewicz? Wytrzebić stare, niech jak najszybciej przyjdzie żydo-nowe.

Złe wieści od wybitnego genetyka

Czy i co spowoduje zmiana DNA u biorcy scypionki i czy będzie dziedziczna? Na takie pytania odpowiada w wywiadzie prowadzonym przez Agnieszkę Kisielewską dla StolikaWolności wybitny polski biolog w specjalności genetyka z prawie 40-letnim doświadczeniem, profesor zwyczajny dr hab. Roman Zieliński:

preparat, nazywany „szczepionką”, jest produktem inżynierii genetycznej, w postaci konstruktu jakim jest zrekombinowany RNA. Jego zadaniem jest nie tylko pobudzenie naszego układu immunologicznego do wytworzenia przeciwciał na białko S koronawirusa, lecz również replikowanie się w naszym organizmie. Tak więc, obcy element genetyczny, super wirus, jakim jest konstrukt mRNA, będzie angażował aparat translacyjny naszego organizmu w celu wyprodukowania białka S, a także aparat replikacyjny, w celu namnożenia aktywnych, wirusowych cząstek mRNA. 

W ten sposób autorzy tej „nowoczesnej technologii” poszli o krok dalej niż dotychczasowi producenci GMO. Przypomnijmy, że do otrzymywania GMO wykorzystuje się konstrukt DNA z obcym genem, który wprowadza się do komórek roślin  lub zwierząt. Od tego momentu konstrukt ten żyje własnym życiem, na co eksperymentator nie ma już wpływu. Konstrukt ten jednak nie namnaża się w cytoplazmie, ani też nie podlega translacji. Konstrukt ten jedynie włącza się w dowolnych miejscach w genom gospodarza, w dowolnej liczbie kopii. Skutkuje to zmianą ekspresji genów oraz ich mutacjami. Ponadto, w odpowiedzi na stres, jakim jest ten obcy konstrukt DNA, w genomie biorcy uruchamiane zostają transpozony, które również mogą zmieniać ekspresję genów i działać mutagennie. Również konstrukt mRNA ze „szczepionki” może zostać włączony do genomu, w tym przypadku ludzkiego i wywołać podobne efekty jakie występują u GMO. 

W odniesieniu do „szczepionki” na koronawirusa wprowadzone cząstki mRNA będą dodatkowo podlegać replikacji i translacji. Tak więc w „szczepionce” otrzymamy inwazyjną cząstkę, podobną do złośliwego wirusa lub złośliwych komórek nowotworowych, rzekomo dla naszego dobra. Osoby, które wahają się jeszcze przed przyjęciem tej genetycznej „szczepionki” niech uświadomią sobie, że po jej przyjęciu wprowadzą do swojego organizmu pasożytniczą cząsteczkę mRNA, podobną do wiroidów wykrytych do tej pory jedynie u roślin. Wiroidy roślinne nazywane są pasożytami transkrypcji, ponieważ przejmują one aparat transkrypcyjny swojego gospodarza, doprowadzając go do choroby lub śmierci. 

Gdyby ktoś nie zrozumiał, Prof. Zieliński odparł ponownie:

informacja genetyczna jest przekazywana zarówno od DNA, poprzez RNA do białka, jak i od RNA do DNA […] każda cząstka RNA, jaka znajdzie się w cytoplazmie komórki może zostać przekształcona na DNA i włączona do genomu. […] Proces odwrotnej transkrypcji, czyli przepisywania w komórce kwasu rybonukleinowego [RNA] na deoksyrybonukleinowy [DNA], jest starym ewolucyjnie mechanizmem.

[…] Zagrożeń związanych z wprowadzeniem tego konstruktu mRNA w „szczepionce” jest wiele i jednym z nich jest możliwość jego włączenia się do genomu człowieka i związany z tym wpływ na zmianę ekspresji genów i ich mutacje. […] Cząstki wirusowego RNA znajdujące się w cytoplazmie są bardzo reaktywne i mogą rekombinować z innymi wirusami […]. Może to dotyczyć również konstruktu mRNA znajdującego się w szczepionce.

Ten konstrukt może być też identyfikowany jako obcy mRNA […]. Może to skutkować reakcją autoimmunologiczną. Trwałość konstruktu mRNA mają zapewnić wstawione w tym celu zmodyfikowane nukleotydy, toksycznie oddziałujące na komórkę. RNA komórkowe uczestniczy w rozlicznych szlakach sygnałowych, a obcy konstrukt mRNA może szlaki te zakłócać. Generalnie, nasza wiedza dotycząca szlaków sygnałowych w komórce jest bardzo skromna i dlatego z wielką obawą należy patrzeć na możliwe efekty tej manipulacji genetycznej po przyjęciu „szczepionki”.

Czy osoby zaszczepione mogą zarażać?

Na takie pytanie Prof. Zieliński też nie owija w bawełnę, w analogii do scypionki na grypę:

szczepionka na wirusa grypy ma efektywność około 50%, to znaczy chroni ona tylko co drugą zaszczepioną osobę. Ochrona ta nie musi być jednak całkowita, to znaczy przebieg choroby może być jedynie łagodniejszy. Trzeba zwrócić uwagę, że połowiczny efekt szczepionki na grypę ma miejsce w sytuacji gdy szczepionka jest każdego roku dostosowywana do aktualnie występujących zmutowanych szczepów wirusa grypy, a na jej zawartość składa się „koktajl” tych atenuowanych szczepów.

W odniesieniu do szczepionki mRNA na SARS-CoV-2 odpowiedź immunologiczną ma wywołać jedynie pojedynczy antygen, jedno białko S, wytwarzane przez nasz organizm na wirusowej matrycy. Najnowsze badania wskazują, że taka szczepionka, np. u kotów wzmaga ich zachorowalność i śmiertelność. Podobnego zdania są naukowcy odnośnie możliwych efektów zastosowania tej szczepionki u ludzi.

[…] odpowiedź nasuwa się taka: osoby zaszczepione na SARS-CoV-2 nie uchronią się przed zakażeniem  koronawirusem, a nawet mogą mieć poważniejsze objawy COVID-19, a co za tym idzie, będą rozsadnikiem tego wirusa.

Na jakiej więc podstawie Basiukiewicz nonszalancko zaleca covido-scypienie starcom i słabym odpornościowo?! Nie tylko że zrobią sobie gorzej a nie lepiej — zarówno w objawach jak i w braku ochrony przed infekcją, to jeszcze będą zakażać jakimś świństwem ludzi w swym otoczeniu.

Zagrożona plodność żeńska i męska

Może nie tyle seniorzy, co młodsi słabi immunologicznie, też “skazani” przez Basiukiewicza na ludobójcze scypionki, są zainteresowani własną prokreacją. Prof. Zieliński zna się i na tym:

białko wirusa, które ma być produkowane przez nasz organizm jest podobne do syncytyny — białka, które jest niezbędne w zagnieżdżeniu płodu. […] wytworzone przeciwciała mogą również atakować syncytynę i w ten sposób wpływać na płodność. Syncytyna jest wytwarzana w tylko w krótkim okresie czasu podczas zagnieżdżania płodu. Ponieważ nie prowadzono badań w tym kierunku, takiej możliwości nie można ani potwierdzić, ani wykluczyć. Być może dlatego producent nie zaleca podawania konstruktu mRNA kobietom w ciąży, a uczestniczki badań klinicznych instruowano aby przez kolejne dwa miesiące nie zachodziły w ciążę.

Zagrożona scypionką jest również płodność męska:

Syncytyna podlega silnej ekspresji w plemnikach ludzkich. W tym samym czasie w ludzkich oocytach ekspresji podlegają receptory syncytyny 1. Wskazuje to na istotną rolę syncytyny w fuzji komórek, w tym podczas łączenia się plemnika i komórki jajowej. Tym samym syncytyna 1 jest nie tylko istotna dla zagnieżdżenia zarodka, ale również dla prawidłowego funkcjonowania plemników. Zbadanie wpływu tego konstruktu na płodność kobiet i mężczyzn powinna być obowiązkowa przed jakimkolwiek wprowadzeniem tego produktu na rynek. 

Oprócz syncytyny 1 wytwarzana jest również syncytyna 2, której rola polega na osłabianiu reakcji immunologicznej matki przeciwko zagnieżdżonemu zarodkowi w błonie śluzowej macicy. Istnieje homeostaza pomiędzy syncytyną 1 i syncytyną 2, będącymi białkami związanymi z rozrodczością. […] istnieje uzasadniona obawa, że przeciwciała wytworzone na białko S wirusa będą również wiązać się z syncytyną, co może zakłócić rozwój zarodka, zahamować rozwój plemników oraz utrudnić efektywne zapłodnienie.

Oszukańcza diagnoza nieistniejącego wirusa

Kluczem do wykrywania “przypadków covida”, tj. podstawy utrzymywania masowej paniki i psychozy rzekomego nadwyrężenia służby zdrowia jest oszukańczy test PCR, czego Basiukiewicz “nie wie”, twierdząc istnienie wirusa i pandemii tej choroby. Prof. Zieliński:

Mówiliśmy już od marca-kwietnia, czyli od samego początku, że test ten jest niewiarygodny i powinien być natychmiast wycofany. W tym co twierdziliśmy nie było żadnej nieoczywistości, gdyż o tym uczymy studentów, to abecadło biologii molekularnej. Dziwiło nas jedynie to, że żaden polski naukowiec nie przyznał nam racji, a wręcz przeciwnie, przesądzał o naszej niewiedzy.  Mogę jedynie powtórzyć, że szkoda pieniędzy na taką naukę i takich naukowców.

Szkoda też pieniędzy podatnika na Basiukiewiczów i milczków wobec prawdy, o czym niżej. Co do testu na mityczny SARS CoV-2, Prof. Zieliński dodaje:

Niewiarygodne testy PCR do diagnostyki koronawirusa mają uwiarygadniać nieistniejącą pandemię tegoż wirusa, o ile on w ogóle istnieje. Wielu naukowców przypuszcza, że SARS-CoV-2 może być wirusem złożonym komputerowo na bazie wcześniej zsekwencjonowanych wirusów SARS. Należy pamiętać, że do tej chwili nie zsekwencjonowano wirusa SARS-CoV-2, który zostałby uzyskany z hodowli komórkowej. Oznacza to brak wzorca tego wirusa (brak złotego standardu). Wirusa tego nie uzyskano również w formie krystalicznej.

Basiukiewicz wierzy w zvida

Wiara Basiukiewicza w skuteczność i bezpieczeństwo szczepionek powala. Żadna z covido-scypionek nie przeszła nawet krótkoterminowych testów na zwierzętach, a co mowić o długotrwałych dot. człowieka — starego, młodego, kobiet w ciąży, osób z immuno-problemami… Skorumpowane przez Big Pharmę i globalistów władze dopuściły “szczepionki” do użytku wyjątkowo z powodu rzekomej pandemi, na podst. jedynie etapu I “testów klinicznych” — oszustnie i wbrew zasadom wakcynologii.

Basiukiewicz nie ma problemu z tą wyjątkowością. Producenci scypionek sfałszowali przyjęte jako złoty standard protokoły testowe, np. w etapie I przestali zliczać NOPy, w tym zgony, po ok. tygodniu od daty zascypienia.

Trąbiąc o dziesiątkach tysięcy ochotników (?) w etapie I, firmy konglomeratu śmierci sfałszowały również tzw. skuteczność (ang. efficacy) swych diabelskich wyrobów. W rzeczywistości obserwowali maleńką podgrupkę. Kiedy w grupce porównawczej (niescypionej) zliczyli ok. 100 przypadków wystąpienia lub zaostrzenia objawów “covida” (jak mogli diagnozować inaczej niż fałszującym testem PCR?), podliczyli korespondującą liczbę w grupie zascypionej. Przy ogromnej proporcji fałszywych pozytywnych wyników testu PCR, może nawet niepotrzeba było kilkuset osób w każdej z grup — daleko do reklamowanych dziesiątków tysięcy.

Basiukiewicz oręduje przeciw szczepieniu dzieci, ale staruszków i osłabionych odpornościowo jak hitlerjugend posyła na śmierć covido-scypionkową. W innych czasach niniejszy staruszek dołączyłby do szwadronów załatwiających takich wrogów Polski i Ludzkości. Podczas gdy ten kwak lekarz z cizią telewizorną orędują przeciw szczepieniom ogólnym (ale za scypionkową ofiarą ze starców i osłabionych), na ekranie przewijają się obrazki ze scypień nie tylko staruszków oraz z zatłoczonych (rozmyślnie przez błędne kroki organizacyjno-administracyjne) oddziałów z Marsjanami między łóżkami.

Czyżby programowanie publiki na genocyd scypienny w największej w dziejach, sztucznie wywołanej histerii? Histerii z powodu wirusa, którego dotąd nie wyizolowano ani nie zidentyfikowano jednoznacznie. Rzekoma choroba, jaką miałby wywoływać mieści się na całym świecie w wieloletnich statystykach sezonowych zgonów łącznych, bez żadnego skoku spodziewanego od autentycznej pandemii. Psychoza strachu przed nieistniejącą pandemią nagania pod igłę tak przewrotną, że oficjalne statystyki i merdia niebywale ukrywają zakres i ogromne liczby NOPów, w tym zgonów. A jeszcze nie zliczamy skutków długoterminowych!

Pandemio trwaj!

Mam nadzieję, że Basiukiewicz mówi z ignorancji, a nie z pazernej zasady wśród służby zdrowia “Pandemio trwaj!”. Tę obżydliwą, odrażającą moralnie maksymę podsumował Jacek Sokal:

Teraz zasadniczym problemem moralnym, z którym się spotykamy jest to, czy taki lekarz wierzy w to co robi, został przekonany lub oszukany i wtedy on jest w swojej misji i pobiera prawidłowe wynagrodzenie za tą misję. Albo nie wierzy lub nie zastanawia się nad tym, unika informacji, które m.in. płyną z telewizji alternatywnych i różnego rodzaju forów i z badań niezależnych naukowców, również fachowców, których niedopuszcza się do debaty publicznej, krytykuje się, ośmiesza, zwalnia, zabiera pieniądze, no i możliwe że ucisza się również na inne sposoby, tak jak np. słynny niemiecki lekarz, który został aresztowany w Anglii w Londynie. Więc sposobów jest cała gama, paleta w rękach rządzących jest oczywista i chyba nie muszę Wam tego tłumaczyć.

Natomiast inaczej można postrzegać problem w momencie, kiedy dostrzegamy, że taki lekarz mając informacje ignoruje je, próbuje zakłócić swoje serce i umysł, próbuje wejść tylko w tą część swojej rzeczywistości, że on musi, bo został zmuszony i koniec. I przypuśćmy, że ma za co żyć…

Tutaj zwracam się do moich kolegów lekarzy,kopleżanek, no, z którymi miałem kiedyś styczność — one się ochłodziły te nasze kontakty. Ale jeżeli tak robicie, jeżeli wiecie, że problem jest nadmuchany, jeżeli znacie opinie fachowców z drugiej strony, którzy odowadniają inne dane, przedstawiają inne dane nt. tej domniemanej epidemii… i bierzecie za to te pieniądze, no to nie zasługujecie na szlachetną nazwę prostytutka, lub też jeśli wolicie bardziej emocjonalnie na naładowane słowo kurwa, nie jesteście już kurwami, jesteście zawodowymi mordercami.

Bo jeżeli wiecie o tym, że to będzie nas zabijać i bierzecie za to pieniądze, to nie ma innej nazwy na to. […] Nie mam słów, żeby nazwać to w ogóle.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/