Otuchy zmęczonemu anty-picdemiście

Anonim: Piotr, ja już jestem tak jak wszyscy zmęczony tym przeciągającym się kryzysem plandemicznym/scamdemic = plandemic i nie bardzo mogę się połapać co do strategii oporu i walki o wolność.

Poza tym dostaję takie ilości materiałów że nie jestem w stanie tego przetrawić. W dodatku jest tyle tych organizacji walczących ..

Vancouver jest bardzo niewdzięcznym miejscem do walki o wolność z uwagi na : 

  1. 46 % ludności pochodzenia azjatyckiego 
  2. brak więzi społecznych, bardzo powierzchowne kontakty międzyludzkie i brak zaufania wzajemnego, luźne społeczeństwo
  3. lewicowe nastawienie dominujące w Metro Vancouver, brak poszanowania dla tradycyjnych wartości, ateizm

Dlatego też tym bardziej podziwiam Twoją wolę walki, determinację oraz  konsekwencję i życzę Wielkirgo Zwycięstwa!

PB: Wszyscy zmęczeni? Popatrz na wiodącuch dzialaczy, nie ustępują, a oni doznają i widzą najwięcej porażek. Wojownik czerpie energię z przeszkód, obecnie czasy są próbą na wojowników…Chrystusa. Twój wybór, ekskjuzów zawsze można natrzepać.
Omijaj przeszkody, łącz się z braćmi w duchu, łam narzucone bariery — widać po co je mozolnie klecili przez dekady — multikulti, lewacyzm, nienawiści, podziały gdzie się da nawet wnuki-dziadkowie… 
Zglębiasz kniżkę nt. walki z NWO, a w praktyce co? Weź się w garść, bo z takim nastawieniem przegramy na pewno. Coraz więcej ludzi budzi się i dołącza, sami picdemiści to sprawiają swym bezbożem.
Od początku Ci mówię: za dużo wkładasz w kolportacje i przelewanie info z próżnego w próżne bez duchowego zrozumienia. Wywal gównianego szajsfona, expertem od info nie jesteś i nie będziesz, np. litania o iwermektynie jest już kilka mies. zaszła. Dołącz do obecnych akcji, wiąż się z ludźmi o tym samym celu. Podaję osobno nowe anonsy z NoNewNormal.
Strategii nie doszukuj się, układają ją nasi wrogowie, nasza siła w spontaniczności płynącej od Ducha Swiętego, gdy połączymy się duchowo w jedną skałę globalnie. 

Czujesz się  przytłoczony informacją, bo jej nie poznałeś na czas, marnowałeś wysiłek na szmirę agenturalną jak QAnon. Prawda i wysiłek jej poznania przytłacza. Nie mam żadnego problemu poruszać się w dżungli info i dezinfo, jak wiesz obnażam BS gdy frajerzy biorą toto za biblię.
Musisz zadecydować:

  • włożyć ogromny wysiłek w poznawcze uporządkowanie sobie (nie ma już na to czasu),
  • zawierzyć mądrzejszym (ryzyko zbłądzenia)
  • albo rzucić info w diabły, a włączyć intuicję i ducha.  

Np. czemu służy kilkanaście zajawek o iwermektynie, kiedy wystarczy jedna o optymalnej dawce prewencyjnej czy leczniczej? Ponadto jest KILKA podobnych leków w tym amantadyna w Polin. Drepczesz w miejscu bawiąc się tym.

Idź lepiej na spotkania, dyskutuj swe obiekcje i obawy — tak kształtuje się duch zbiorowy, świadomość i więź. Nie widzisz, że nasi przywódcy (jacy są to są), uważają za najważniejsze więź, grupowośc — i są już jakieś wyniki po naszej stronie.  

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/