Ilu Polaków zabito w Święta Bożego Narodzenia?

Fundacja Pro-Prawo do życia

Szanowny Panie Piotrze,

wczoraj obchodziliśmy święto Świętych Młodzianków – kilkudziesięciu maleńkich chłopców zamordowanych na rozkaz Heroda. Wydawałoby się, że taka rzeź niewiniątek mogła być możliwa jedynie w dawnych, zamierzchłych czasach. Nic bardziej mylnego.

Co najmniej 67 małych Polaków zostało zamordowanych w tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. Taką liczbę podała publicznie jedna z grup przestępczych handlujących aborcyjnymi pigułkami poronnymi. Jej członkowie prowadzili w Święta specjalny dyżur online, aby umożliwić zdalną pomoc Polkom, które zamówiły tabletki śmierci w prezencie pod choinkę. Jak to możliwe, że w naszym kraju dochodzi do takich rzeczy?

Zamiast świętowac mordowali

„67 osób miało z nami online bezpieczną aborcję tabletkami w domu w te święta. Najwięcej osób przyjmowało misoprostol [substancja wywołująca przedwczesny poród] w pierwszy dzień świąt, również dlatego, że w wigilie dotarły do tych osób paczki z tabletkami. Taki aborcyjny święty Mikołaj!”

Napisała na Facebooku Aborcyjna Drużyna Marzeń – największa w Polsce zorganizowana grupa przestępcza handlująca nielegalnymi pigułkami poronnymi i udzielająca pomocnictwa w aborcjach.

„Aborcja dzieje się każdego dnia, w święta również. Niezależnie od wiary, poglądów, miejsca zamieszkania, tego czy obchodzimy święta czy nie. To jest ok.”

Dodają aborcyjni przestępcy, chwalący się ilością ofiar zamordowanych w trakcie Świąt. Trzeba pamiętać, że nie jest to jedyna grupa przestępcza działająca na terenie Polski. Środowisk powiązanych z aborcyjną mafią jest wiele, przez co każdego dnia w Polsce ok. stu dzieci jest mordowanych za pomocą aborcyjnych tabletek poronnych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zgładzono w ten sposób ponad 30 000 maleńkich Polaków.

Panie Piotrze, liczba ofiar bez przerwy zwiększa się. Polskojęzyczne serwisy informacyjne nie publikują jednak na swoich stronach liczników mówiących ile osób umarło poprzedniego dnia w wyniku aborcji. Zamiast tego, otwarcie reklamują tabletki poronne i ułatwiają swoim czytelnikom ich kupno podając namiary na handlarzy pigułkami. To jednak nie wszystko. Masowe media pomagają także w naciskach na legalizację aborcji w naszym kraju.

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia aborcyjne lobby ogłosiło, że zebrano 100 000 podpisów pod projektem ustawy legalizującym w Polsce aborcję na życzenie. To bardzo ważna informacja. Wie Pan dlaczego?

W akcję zaangażowanych było kilkadziesiąt (!) organizacji aborcyjnych, w tym zorganizowane grupy przestępcze. Tylko jedna taka grupa, Aborcyjna Drużyna Marzeń, ma na Facebooku ponad 110 000 fanów, którzy obserwują jej profil. Polskie lobby aborcyjne posiada ogromne wsparcie finansowe z zagranicy. O zbiórce podpisów regularnie informowały też największe media, dysponujące milionowymi zasięgami. Niektóre duże portale i stacje telewizyjne otwarcie zachęcały do podpisywania się pod tym krwawym projektem. Pomimo tak ogromnego wsparcia i nagłośnienia, na zebranie tych podpisów (100 000 to minimalna liczba jaką należy zebrać aby projekt trafił do Sejmu) aborcjoniści potrzebowali aż roku.

O czym to świadczy?

Realne poparcie dla aborcji wśród całego społeczeństwa Polaków nie jest wcale tak ogromne, jak przedstawia się to w mediach. Pamiętam jak rok temu bez przerwy pokazywano tłumy na ulicach naszych miast domagające się upowszechnienia aborcji po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Przez wiele tygodni temat ten był numerem jeden w większości mediów, które nie kryły swojego zaangażowania po stronie zwolenników aborcji. Dodatkowo, znane z ekranów osoby, celebryci, aktorzy, sportowcy i muzycy publicznie wyrażali poparcie dla aborcji i fotografowali się z czerwonym piorunem – symbolem aktywizmu i chuligaństwa aborcyjnego. Z aborcją utożsamiały się także liczne firmy, korporacje oraz ludzie ze świata biznesu. To wszystko miało wywołać wrażenie, że poparcie dla aborcji jest w Polsce bardzo powszechne. Niektórzy sugerowali nawet, że już wkrótce wybuchnie wielka rewolucja społeczno-polityczna z powodu powszechnego oburzenia na wprowadzenie w naszym kraju zakazu aborcji eugenicznej przez Trybunał.

Nic takiego jednak nie miało miejsca. Co więcej, gdy przyszło co do czego, czyli do wyrażenia konkretnego poparcia dla aborcji poprzez podpisanie się pod projektem ustawy legalizującej dzieciobójstwo, potrzeba było roku czasu i zaangażowania gigantycznych środków, aby zebrać w całej Polsce zaledwie 100 000 wyrazów poparcia. W praktyce, jest to więc klęska aborcjonistów.

Panie Piotrze, medialne krzyki i wrzaski zwolenników aborcji mają póki co niewielkie przełożenie na rzeczywistość. Są jednak doskonałym uzasadnieniem dla bierności polityków partii rządzącej, którzy z obawy o wyniki sondażowe unikają jakichkolwiek działań mogących ograniczyć zjawisko aborcji w Polsce. Aborcjoniści i ich sojusznicy są więc silni tylko i wyłącznie dzięki tchórzostwu rządzących, a nie dzięki swojemu realnemu wpływowi, którego tak naprawdę nie mają.

Właśnie dlatego w Polsce mogą swobodnie rozwijać się kolejne grupy przestępcze, które handlują nielegalnymi pigułkami poronnymi. Politycy oraz podlegli im urzędnicy i funkcjonariusze przymykają na to oko, bojąc się „groźnych konsekwencji społecznych”, którymi straszą proaborcyjne media. W rzeczywistości, zwolennicy upowszechnienia aborcji mają niewielkie poparcie wśród Polaków.  Wie Pan dlaczego?  

Polska jest chyba jedynym krajem, w którym na masową skalę pokazuje się prawdę o aborcji. Za pomocą akcji informacyjnych organizowanych przez naszą Fundację na ulicach miast, billboardach, furgonetkach i wystawach, prawda o mordowaniu dzieci w łonach matek trafia każdego dnia do tysięcy osób. Ta prawda wygrywa w starciu z propagandą, kłamstwem i manipulacjami zwolenników aborcji, co przyznają m.in. kobiety, które chciały kupić pigułki i zabić swoje dziecko, ale po natrafieniu na materiały naszej Fundacji zrezygnowały z tego zamiaru i są teraz szczęśliwymi matkami. Tej prawdy aborcjoniści nie potrafią pokonać próbując ją podważać czy oczerniać. Stosują więc prześladowania, aby ograniczyć jej rozprzestrzenianie.

Czy wie Pan, że przeciwko naszym wolontariuszom toczy się obecnie ponad 80 spraw sądowych za pokazywanie Polakom prawdy o aborcji? Jeden z naszych najbardziej zaangażowanych wolontariuszy, Adam, ma ich jednocześnie ponad 40! Przeciwko założycielowi naszej Fundacji Mariuszowi Dzierżawskiemu toczy się obecnie 10 spraw sądowych równolegle. Inni nasi działacze mają po kilka lub kilkanaście procesów. W tym samym czasie członkowie zorganizowanych grup przestępczych, których tożsamość jest publicznie znana, swobodnie chodzą na wolności i nakłaniają kolejne Polki do kupna nielegalnych tabletek poronnych…

Prześladowania i szykany są coraz silniejsze nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie. Parlament Kanady pracuje właśnie nad nowym „prawem”, wedle którego za „utrudnianie dostępu do aborcji” będzie groziło 10 lat więzienia. Niemal całkowita obojętność polskich polityków w sprawie aborcji oraz prawa do głoszenia prawdy o niej wskazuje na to, że jest tylko kwestią czasu aż podobne rozwiązania zostaną zaproponowane w naszym kraju.

Panie Piotrze, aby temu przeciwdziałać musimy intensyfikować pokazywanie prawdy o aborcji. Aborcyjne lobby, w szczególności grupy przestępcze handlujące pigułkami poronnymi, są silne tylko dlatego, że politycy i urzędnicy, którzy mają realny wpływ na ich powstrzymanie, są bierni. My nie możemy być bierni i musimy robić wszystko co w naszej mocy, aby ratować polskie dzieci przed aborcją, a ich matki przed zostaniem morderczyniami.

Na ulice naszych miast wyjechały właśnie nasze antyaborcyjne furgonetki wyposażone w nowe, wielkoformatowe grafiki, które ostrzegają przed szerzącą się w Polsce aborcją pigułkową. Wielkie zdjęcia na naszych pojazdach nie pozostawiają żadnej wątpliwości co do tego, do czego prowadzi połykanie tabletek rozprowadzanych przez aborcyjnych bandytów. Wystarczy bardzo krótki rzut oka na prezentowane przez nas zdjęcia i wiadomo również, że pigułkowa aborcja to nie żaden „zabieg” czy „usunięcie ciąży”, a zwykłe zamordowanie maleńkiego dziecka.

Ostrzegamy przed aborcją

W ten sposób kształtujemy sumienia i świadomość naszego społeczeństwa. Kampania furgonetkowa ma jeszcze jedną, bardzo ważną zaletę – jest niezależna. W mówieniu prawdy o aborcji nie możemy liczyć na wielkie media, które kontrolowane są przez zwolenników tego procederu. Nie możemy też polegać na mediach społecznościowych, których administratorzy blokują prawdę o aborcji i ograniczają zasięgi naszych wpisów. Liczymy jednak na naszych Darczyńców, których pomoc umożliwia docieranie z prawdą o aborcji poprzez furgonetki do tysięcy osób dziennie.

Furgonetki nie da się zablokować jednym kliknięciem myszki tak jak postu na Facebooku. Aborcjoniści podejmują więc kolejne ataki na naszych kierowców oraz składają następne donosy sądowe na naszych wolontariuszy, aby w ten sposób sparaliżować pokazywanie prawdy. Nie zamierzamy ulec temu terrorowi, ale do dalszego działania potrzebujemy Pana pomocy. W najbliższym czasie na akcje furgonetkowe potrzebujemy ok. 8 000 zł (główne koszty to paliwo, bieżące naprawy samochodów oraz zakwaterowanie i wyżywienie dla kierowców, którzy jeżdżą czasami po wiele godzin dziennie).

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby zatankować antyaborcyjne furgonetki i wysłać je na ulice polskich miast aby pokazywały prawdę o aborcji, która ratuje życie dzieci i kształtuje sumienia naszego społeczeństwa.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Przelewy online i Blik

Do zwycięstwa zła potrzeba tylko tego, aby ludzie dobrzy nic nie robili. Nasza Fundacja działa i robi wszystko co tylko możemy, aby aborcja stała się w Polsce czymś nie do pomyślenia.

Żeby działać skuteczniej i docierać do jeszcze większej liczby osób, potrzebujemy wsparcia wszystkich osób dobrej woli, którym leży na sercu dobro polskich dzieci i przyszłość naszego narodu. Dlatego bardzo liczymy na Pana zaangażowanie.


Serdecznie Pana pozdrawiam,

Mariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

stronazycia.pl

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/