Skuty mózg WolnychSłowian: Korporacja Polin rejestrowana w USA + bzdury o wycofaniu procedury CDC testu PCR

Odnośnie:

grypa666pisze:Twój komentarz oczekuje na moderację.

Panie Adminie, SEC = Securities and Exchange Commision = Komisja Papierów Wartościowych i Giełd: 
SEC nadzoruje transakcje na tej korupcjogennej działce. Strona podaje sprawy jakie wytoczyli. Wiki wymienia sukcesy i wpadki, a jak to wygląda w praktyce, to tylko uny wiedzą.

SEC ma bazę danych osób fizycznych jak i klientów rządowych, np. rząd Polin, który zaciąga pożyczki na rynku USA pod ochroną SEC jak inne jednostki, w tym osoby indywidualne robiące biznes w USA w zakresie kompetencji SEC. Np. pod nazwą Poland są rozmaitości: 
a pod Israel jeszcze więcej. 

Kto chce pożyczyć na lichwę, jest „klientem” SEC. Polin robi to od lat, np. pożyczka na 4 mld U$ w 2018.

Adres „biznesowy” (słowo nie zarezerwowane w USA do prywatnych interesów, np. government business) dla Poland Republic Of jest w konsulacie Polin w Nju Jorku. Dla in. krajów podają, że chodzi o rząd, np. Italia  i Izrael, którego Pan nie znalazł 🙂 a Chinyinwestorem dla SEC.

Gdzie znalazł Pan, że SEC to rejestracja korporacji? Charakter jednostki w rejestrze SEC wynika z nazwy „firmy”. Jeśli biznes robi kuria czy synagoga, to też ma etykietę „firma”. Słowo to w USA niekoniecznie znaczy corporation, ale i np. zorganizowana grupa osób (a czym jest rząd?).

Ang. company pochodzi z łac. companio = ktoś z kim jesz chleb, kalka z niem. gahlaibo (z chlebem), w którym widać polski chleb 🙂

Choćby dlatego nie powinien Pan histeryzować 🙂 Jak w poprzednich krytykach, radzę solidnie przerobić temat zanim Pan łupnie bzdurę a la siostry łowickie.

Co do zamówień przez rządy, pracowałem w firmach inżynierskich i planistycznych, które świadczyły usługi dla rządów. Niejedne przed-święta cała załoga wypełniała kartki i pakowała drobne podarunki dla kontaktów w rządach. W Polin brałem udział (jako pod-kontraktor głównej firmy) w przetargu zza granicy dla miasta Kraków, dzięki kontaktowi jaki utrzymał z samorządami w Polsce mój kolega, wysokiej klasy specjalista Polak mieszkający na Zachodzie, Nie byliśmy jedyni w przetargu i nie wygraliśmy go, ale kto wie czy wiedzielibyśmy o nim, gdyby nie stałe kontakty kolegi.

Zaś jako kierownik grupy B+R w rządzie Brytyjskiej Kolumbii i specjalista w federalnym Kanady nie musiałem na drobne (w pojęciu rządu) zamówienia np. usług expertów, trzymać się paragrafów. Naradzaliśmy się w zespole, kto najlepiej wypełniłby zadanie, mieliśmy budżet i składaliśmy propozycję wybranemu np. miejscowemu profesorowi czy najwyższej klasy expertowi w USA. W rządzie federalnym wybieraliśmy najlepszych w świecie uczestników naszych sympozjów, na podst. dorobku, ze „spisu” jak te, które Pan podejrzewa, tylko że w postaci publikacji naukowych.

Acha, na stanowiskach rządowych każdy pracownik miał w szufładzie grubaśny firmowy katalog biurowych niezbędności, od ołówka po tekę skórzaną, z którego wybierał, gdy coś potrzebował i następnego dnia leżały na jego biurku. Czy jakaś kuria w Polin potrzebując np. firanki ogłosi przetarg? Zadzwoni do kontaktu w Niemczech, który zaklepał biznes osobistymi zabiegami poprzez UPIK. Dla mądrej firmy nawet „mały biznes” jest ważny, bo potencjalnie prowadzi do większego.
Toteż Pana wywody i na ten temat wkładam w bajki.

Co do autonomii, są też takie w Kanadzie — i nic. Nie są tam wolni od płacenia podatków, obowiązkowej służby wojskowej ani noszenia namordników. Nieruchomości są jeszcze w Kanadzie nienaruszalne, policji nie wolno wjechać na posesję, walić w drzwi ani włamywać się bez nakazu sądu itp. Bez autonomii mądrzy ludzie wiedzą, że ich żondy są nielegalne. Co mi z opieczętowanych bumag potwierdzających ten fakt, nie do przeskoczenia dopóki nie wywieziemy banksterskich lokajów na taczkach i obronimy własną ziemię przed ich najemnikami i krajowymi szabas gnojami.

grypa666pisze:

Zagalopowałem się z obowiązkiem służby wojskowej w Kanadzie. Nie mamy go od II wś. Pomyliłem z USA, gdzie mężczyzna (obywatel czy imigrant, legalny czy nie) musi służyć w razie niespodziewanego konfliktu itp., a w każdym czasie w wypadku (także niektóre kobiety) w milicji krajowej np. jak obecnie picdemicznej: https://en.wikipedia.org/wiki/Conscription_in_the_United_States

Co do enklaw „suwerenów” w Kanadzie. Muszą mieć paszport federalny, by wylecieć i wrócić zza granicy, nawet z USA, dokąd kiedyś wystarczało prawo jazdy czy dowód ubezpieczalni kanadyjskiej z fotką. Nie mogą zmienić zasad ruchu drogowego, naruszyć cieków wodnych chronionych dla łososia, blokować dojścia publice, władzom ani korporacjom. Jeśli nie są w oficjalnym systemie, nie dostaną podstawowej renty ani zasiłków (kilku) dla ubogich, których mnóstwo teraz wśród staruszków i ubożejącej ludności. Wygląda mi taka enklawa na snobistyczny luxus dla milionerów, a ci najbardziej doją rządowe programy (chińscy zgłaszają zerowy dochód z globalnych multi-milionowych działań!), więc się w enklawie nie osiedlą.

Enklawowcy to też swego rodzaju dojarze. Zaopatrują się w ogólnej sieci detalicznej, gdzie dowóz towaru istnieje dzięki infrastrukturze sfinansowanej przez podatnika. Chroni ich przed przestępczością policja — zapłacona ditto i wiele in. przykładów. Jeśli nie płaciliby podatków, to nie dostaną rozszerzonej ubezpieczalni (i tak obciętej picdemią) ani dodatków dla ubogich.

Możemy sobie pośnić o suwerenności zamiast dołączyć do milionów na ulicach przeciw banksterskiemu ludobójstwu plandemii i nadchodzącemu NWO.

grypa666pisze:Twój komentarz oczekuje na moderację.

Tu np. rodzinka o nazwisku Poland, zarejestrowana jako „firma” w SEC.
Państwo Bettie T. Poland and Thomas R. Poland są udziałowcami w jakichś papierach wartościowych — może pożyczka lichwiarska dla Polin? 🙂 —  jakie nadzoruje SEC z urzędu gwoli prewencji korupcyjnej. Poland’owie fajnie mieszkają w 16 tys. miasteczku Danville w Kentucky
jak wielu jeszcze Amerykanów. Kupili akcje od stanowej firmy finansowej CKF Bancorp, Inc. z siedzibą w miasteczku Poland’ów:

Tu „paru” Kowalskich 🙂

Gdyby doszło do sytuacji przestępczej czy korupcyjnej, władze wiedzą, gdzie wysłać policję. A w Polin jak — wolna amerykanka, jak na tym blogu?

Panie Adminie, bądźmy poważni, zdejmijcie głupawkę pt. „POLSKA (III RP) TO FIRMA ZAREJESTROWANA W USA” miód na płaskomózgich jak siostry łowickie i przyznajcie rację Andrzejowi Szubertowi gdzie ją ma.

+++++++

Odnośnie Amerykańskie CDC wycofuje od stycznia testy PCR do indentyfikacji zakażeń COVID-19!

grypa666pisze:Twój komentarz oczekuje na moderację.

Adminie, w łańcuszku Chossudovsky – Paul Craig Roberts – Bibuła – Dakowski – WolniSłowianie zaszło sfałszowanie chucpy CDC z tym „testem”. Czy dlatego pominęliście wbrew netykiecie redaktorskiej nazwisko i linka Robertsa? Wypadałoby też pokazać linka do Bibuły, która Robertsa przetłumaczyła i opublikowała z unikalną i b. trafną uwagą nt. pierwotnych sprawców.

Dziwię się, że wobec tego pokazujecie jedynie linki do czwartorzędnego Dakowskiego i do pod-standardowego Chossudovsky’ego. Ten ostatni niejedną gafę popełnił z nadgorliwości anty-picdemicznej i in. anty, zmylając miliony czytelników i licznych publicystów oraz działaczy, którzy nie weryfikują podstawowej info.

Polecam też Pana krytycznej ocenie: https://piotrbein.net/2021/10/23/szkic-badania-genetyczne-przeszlosci-slowian/

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/