Jak to panie z tym Konwojem i inne dezinfo ciężarówkowo-spiskowe Szostaka

Leszek Szostak, podobno niezależny dziennikarz (chyba nocnikarz), popróbowawszy pomóc szczurom polonijnym z kanadyjskiego titanica, rozgaduje się jaka ta Kanada jednak fajna. I fajnie byłoby, gdyby nie zatrzęsienie dezinfo w jego gadaninie.

Z pejsbóka wzięte

100 tys. ciężarówek Konwoju dojechało do Ottawy i okolic — takaż banialuka co wcześniej 50 tys. na odcinku 70 km (wyjazd Konwoju z Edmonton do Calgary). Organizatorzy nie znają liczby, poprzednia była fejkiem merdialnym. Przybycie 50 tys. ciągników przy szybkości 50 km/h zajęłoby 10 godzin.

Ciągniki (większość ciężarówek w Konwoju) jadąc zderzak do zderzaka kurczą się od mrozu z 6 m do 1,4 m 🙂 Przy szybkości 80 km/h i 5 sek. na hamowanie, na odcinku 70 km zmieściłoby się 600 ciągników. 50 tys. zajęłoby 6 tys.km, o 1000 km więcej niż z Vancouveru do Ottawy. Z Edmonton do Calgary jest 300 km, tj. miejsce na 5 tys. ciągników przy szybkości 50 km/h.

Nie zaobserwowano żadnego z ww. zjawisk (jak 11 XI), rozplakatowanych globalnie w excytacji Konwojem przez pejsbóki, i dezinformatorów typu Stew Peters i Mike Adams. Szostak załapał się na to, odżegnując się od służenia podstępom. Tymczasem zaczadzenie organizatorów, uczestników i obserwatorów globalnie wskazywałoby na agenturalną robotę. Jakoś nie rozeszła się nagle po wieść o picdemicznym oszustwie w 2020… Już raz się Szostak pomylił z wzorcem pisma szczurów do konsulatu.

Największe ciężarówy – góglić nie umimy?

W Kanadzie i Australii ciężarówki-pociągi (ciągnik i 2 naczepy) ciągną po szosach publicznych do 63 t. Typowa ciężarówka dalekiego zasięgu (ciągnik i jedna naczepa) ciągnie w Kanadzie do 52 t.

Specjalne “pociągi” na drogach przemysłowych (np. kopalnictwo) ciągną ok. 3 razy więcej w obu krajach, z tym że drogi publiczne w niezaludnionych rejonaxh Australii mają tenże limit, aby umożliwić dostęp dla przemysłu jak i zwykłego ruchu drogowego.

Profil transportu drogowego Kanady: 300 tys.kierowców, właściciel-operator nie dominuje, tylko firmy przewozowe, najmujące kierowców, z których tyci ułamek pojechał w Konwoju za pozwoleniem firmy.

100 L paliwa na 100 km? Raczej 35 do 40 L na 100 km dla typowego ciągnika z załadowaną naczepą. Mniej dla samego ciągnika (większość ciężarówek w Konwoju).

Kierowcy nie są tak zdrowi jak maluje Szostak. Siedzący tryb pracy ponad 8 godz. dziennie prowadzi do nadwagi, cukrzycy. Model Kanadyjca nie do zdarcia łatwiej znaleźć wsród farmerów (na 200 tysiącach farm, liczniejszych od truckersów), robotników leśnych (200 tys.), rybaków (ginący gatunek wskutek zniszczenia rybostanu naturalnego).

Do luftu więc ciężarówkowa expertyza Szostaka.

Papa Fidelito Turdeau wprowadził Kartę Praw i Swobód

Nic podobnego. Pierre Turdeau takiż wypierdek (ang. turd) neo-marxizmu co jego “synalek”, spłodzony przez Fidela Castro z żoną P. Turdeau. Pierre jak jaki Hitler czy Stalin odrzucił projekt Karty mozolnie wypracowanej przez premierów prowincji. Mówi o tym objeżdżający Kanadę na Manify Wolności b. premier Nowej Funlandii, Peckford, jeden z ojców Karty.

Na szczęście Pierre nie miał do dyspozycji SS czy NKWD. Ale Justin Fidelito ma ciapatych “imigrantów” po szkoleniu przez żydo-ISIS, antifę i in. pomocników żydłactfa w oraniu globu. No i rzesze użydecznych idiotów zlewaczonych do tego stopnia, że samo-hejtują swą Białą rasę!

Szostak widocznie zbyt zajęty szczurami polonijnymi taszczącymi “mienie przesiedleńcze” z przechowalni bagażu na lotnisku, zgubił wątek kanadyjski, ale szpec w temacie na wyjeździe do Polin na fuchę dla szczurów 🙂

Wychodzą na pierwszą linię historii

Nie cierpię stereotypów. Jakby rzeczywiście znali Kanadę, Szostak prześciga się z Zagórskim. Ten ostatni podsunął “złotą myśl” na wywody gościa w temacie rzekomego przebudzenia Kanadyjców: zniewoleni wychodzą na pierwszą linię historii. Wychodzą ci, co nie dali się zniewolić. Reszta uległa, może bezpowrotnie. W tym “zamożni” ogłupieni pandemiczną psychozą i/lub rachujący strata dochodu czy pozycji społecznej vs. ryzyko szprycy.

Obrazek z Konwoju Wsporczego (ok. 1000 pojazdów) z przedmieścia do Vancouveru (500 tys. mieszkańców) 23.1.2022, w którym uczestniczyłem. Na trasie może parę do kliku tys. osób w małych grupach na mostach ponad autostradą i przy głównych skrzyżowaniach śródmieścia, a między nimi i na bocznych ulicach na chodnikach w społ-odstępach większość wystraszona na śmierć w namordnikach (dwuznacznik oddaje realkę).

Już nie tyle palców środkowych (większość reakcji ok. rok temu), ale nałogowcy strachu nadal lgną do picdemii. Sporadyczne palce, a nie dziesiątki ich od paniuś w portkach, miejskich zbabiałych chłopów i covido-debili “na bazie nauki”. Ale ogólnie bez zmian, wciąż ok. 50% kultystów, tyle że onieśmieleni grupkami wolnościowców na trasie, słysząc jednocześnie ryk klaksonów Konwoju w “ich” śródmieściu.

Wracając do domu drogą bez Konwoju i grupek bez pieluch na twarzy, jakiś kierowca auta zrównał się na sąsiednim pasie, by w oknie tylnych drzwi obejrzeć mój plakat z picdemiczną neo-psycholką z nosem pinocchia. Pokręcił głową z dezaprobatą…

Zniewoleni w dobrobycie

Podobnie z “dobrobytem”. Kanadyjczycy poza-miejscy to ludzie ciężko pracujący, o standardzie życia poniżej wyobrażeń, jakie próbuje wdrukować Zagórski. Na preriach żyją robotnicy na farmach, przypisani jak w feudalizmie z braku lepszej opcji i wstrętu do miejskiego życia.

Jakieś 40 lat temu na zadupiu Saskatchewan widziałem typowych ubogich: żyją w budach o standardzie nienadającym się oficjalnie do zamieszkania, ale otoczeni ogródkiem i kurnikiem, zardzewiała drynda do łączności ze światem. Tacy zawsze byli w Kanadzie, twardzi na klimat i trudy tego kraju, wolni od dorobkiewiczowstwa w Zagórskiego sugestii dobrobytu, czy Szostaka — “mienia” szczurów polonijnych.

Taką Kanadę widzi, gdzie się w Niej obraca. Dziś grupę tych “nędzarzy” znacznie zwiększyli zdegenerowani żydłackimi dragami i bezrobociem, rozbiciem rodzin, przeważnie Biali. Dla nich nie ma parasola, mieszkań ani dodatków lewackich. Stłoczeni w przytułkach miejskich, nie mają własnej budy, kurnika, ni ogródka. Zamiast dryndy — bilet od (nie)żondu na komunikację miejską. Przerażająco wielu “wyszczepionych”.

Ciapaci dojarze systemu z importu gwoli “różnorodności” nie zaryzykują zdjąć namordnika i krzyknąć “Wolność!”. Stracili Ją wyjeżdżając ze swego “ubóstwa” w awansie cywilizacyjnym kosztem Białych i kolorowych tradycyjnych Kanadyjców. Żeby nie stracić większej miski ryżu od neo-komuszego rządu, nie dołączą do Konwoju “Białych rasistowskich supremacjonistów”.

GoFundMe wstrzymał 9 mln $ datków?

Sumę tę osiągnął fundusz Konwoju 30.1.2022 ok. godz. 20-ej PST (Vancouver, 3 rano 31.2.2022 w Polin). Wg Szostaka suma ta była wtedy nadal zamrożona przez GFM. Tymczasem w wywiadzie z 29. lub 30.1.2022 organizatorzy Konwoju zdementowali fejka merdialnego o zamrożeniu tych funduszy.

Wystarczy o dziennikarstwie niezależnym od prawdy. Na więcej nie ma czasu. Jutro rano lecę do sądu na sprawę o naryjnik, tj. jego brak na moim ryju prawie rok temu. Taka jestem świnia 🙂

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/