Kocham nowych „przyjaciól”, którzy najechali na mój kraj

Wolyniak said2022-03-22 (Wtorek) @ 21:53:03

Do Marcin said:2022-03-22

Tez nie nosze tej niebiesko-zoltej wstazki, ani nie pozbylem sie polskiego obywatelstwa, ale czytajac informacje z oficjalnych
platform internetowych o tym, ze zwolnili z pracy nauczycielke i sprawe skierowali do prokuratury za to ze, napisala prawde o „milosci”
przodkow dzisiejszych „przyjaciol to mysle sobie tak:Od jutra bede wszedzie pisal jak kocham tych nowych „przyjaciol”, ktorzy najechali na moj kraj, jak w tym momencie stalem sie w swoim kraju
obywatelem II kategorii, do lekarza musze czekac w kolejce, za bilety komunikacji musze slono placic, na autostradzie nikt za darmo mnie nie pusci,
za wyzywienie, prad, gaz, czynsz musze placic z emerytury… Cale szczescie, ze dzieci juz wyrosly i nie wyrzuca ich ze zlobka lub przedszkola dla zrobienia miejsca przyjaciolom…Wracajac do sprawy tej biednej nauczycielki z Sosnowca, dla zachowania pelnej poprawnosci politycznej, wymaganej przez nasz kochany rzad,
proponuje zeby jak najszybciej wladze lokalne w moim miescie zaczely zbierac pieniadze od mieszkancow na postawienie na honorowym miejscu
pomnika niejakiego Bandery, bohatera narodowego naszych nowych przyjaciol…Bardzo w tym miejscu przepraszam tych Polakow, ktorych rodziny pozostaly na wieki na Wolyniu, a oni nie moga nawet szczatkow godnie
pochowac, bo przodkowie naszych dzisiejszych przyjaciol, do ktorych spoleczenstwo polskie otwiera serce, tamci tez otwierali serca wyrywajac
z ich piersi, chyba tez z „milosci”…Nie wiem, jak mozna zakazywac mowienia prawdy o czasach, ktorych nie chcielibysmy doczekac…karac za to wyrzucaniem z pracy czy postawieniem
pod prokuratora? Tylko dlatego zeby nie urazic „przyjaciela”? Bo moze jak on zdenerwuje sie to zrobi mam powtorke?Narodzie polski, dokad doszlismy? Nawet nie mozna juz wspomniec o tragicznie zmarlych czlonkach rodziny tylko dlatego ze zyli na Wolyniu?
I mamy kochac potomkow, ktorzy zadali im okrutna smierc? A oni nawet nie powiedzieli nam, przepraszamy…

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/