My Father’s WW2 secret / Tajemnica wojenna mego śp. Ojca

My Father’s WW2 secret

[Originally published in Polish, Tajemnica wojenna mego śp. Ojca + Pieprzyć plandemię i jej plandemistuf on my blog Grypa666.wordpress.com, dated May 25, 2020 — see under /// line below.]

I am stydying my family history, motivated by Putin’s anti-Polish rubbish (Putin’s confabs on WWII history — slanderous to Poles) that led me to the secret of my late Father. As a reserve non-commissioned officer, trained to lead a team with the rank of corporal, at the outbreak of WW2 he was appointed to the Border Protection Corps (KOP, Korpus Ochrony Pogranicza) to defend the eastern borders of the Second Polish Republic. His post-war summaries of the WW2 period contain the mysterious period September 1939 – June 1941. His professional work schedule prepared in the years 1959 – 1961 details the employment in a firm named “Przybylski”. But on the employer’s (Szczecin Port Authority) personal forms dated 1959 and 1965, my father mentions his service in the KOP during that period of WW2.

After serving in the KOP, my Father applied for a new social insurance book (June 27, 1941) to cover his tracks. He hid the most important papers, including some work certificates and his diploma from the Wawelberg and Rotwand State Higher Technical School in Warsaw. (The diploma was reconstructed after the war.) In the act of passive sabotage, he worked during the Nazi occupation in a lower position of a tradesman.

His pre-war employment would reveal his qualifications in the defense and heavy machine industries. Among documents from my Father missing are, among others, certificates from the Military Communications Research Bureau, “Fablok” Locomotive Factory in Chrzanów (documents reconstructed later from the testimonies of witnesses) and from “Przybylski”. According to my Father’s biography of October 6, 1954, his hiding place of the original documents was covered with rubble during one of the air raids on Warsaw.

I say бальное спасибо, Господин Путин… Without Putin’s lies about the history of Poles in the period before and during World War II, I would not start studying that history. Neither would I have an idea how much historical and patriotic load the three letters “KOP” contain in my Father’s personal questionnaires. My father fought against the Red Army who arrived “peacefully” in the Polish Borderlands on September 17, 1939. Then his unit was ordered to disperse and went into the underground until June 1941. Thanks to this, he was not captured by the Gestapo-NKVD and was not killed in Katyn. Thanks to this, I was born and you read my blog…

Now I understand why my Father was silent about the war experiences, why he so skillfully used to slice bread and sausage on his knee with a pocket knife, and why he despised the pro-Zionist Sanation, followed by the pro-Zionist Hitler and the Judeocentric Soviet invaders, then the Judeo-communists after the war, and why he did not join the Polish communist party after psychopath Stalin’s death.

Descendants of similar Poles, please contact me in order to get to know better this hypocriticaly concealed period of Polish patriotism, heroism and martyrdom.

///////////////

Tajemnica wojenna mego śp. Ojca

Zgłębiam historię rodzinną, zachęcony antypolskimi bzdetami Putina, które naprowadziły mnie na trop wojennej tajemnicy mego śp. Ojca. Jako podoficer rezerwy wyszkolony w dowodzeniu drużyną w stopniu kaprala, z wybuchem II wś. został powołany do Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) do obrony wschodnich granic II RP. Jego powojenne podsumowania okresu II wś. zawierają tajemniczy okres wrzesień 1939 – czerwiec 1941. Jego grafik przebiegu pracy zawodowej wykonany w l. 1959 – 1961 wyszczególnia wtedy zatrudnienie w firmie „Przybylski”. Na formularzach personalnych pracodawcy (Zarząd Portu Szczecin) z 1959 i 1965 r., Ojciec wymienia w tymże okresie służbę w KOP.

Po służbie w KOP, Ojciec wyrobił nową książeczkę ubezpieczeniową (27.6.1941), by zatrzeć ślady. Ukrył najważniejsze papiery, w tym dyplom ukończenia Państwowej Wyższej Szkoły Technicznej im. Wawelberga i Rotwanda w Warszawie (odtworzony po wojnie) i wybrane świadectwa pracy. W akcie biernego sabotażu pracował podczas okupacji na niższym stanowisku — rzemieślnika.

Jego przedwojenne zatrudnienie zdradziłoby kwalifikacje w przemyśle obronnym i ciężkim maszynowym. Brakuje m.in. zaświadczenia pracy z Biura Badań Wojskowej Łączności, Fabryki Lokomotyw „Fablok” w Chrzanowie (odtworzone z zeznań świadków) i z ww. firmy „Przybylskiego”. Skrytkę z tymi dokumentami przysypały gruzy podczas jednego z nalotów na Warszawę, wg życiorysu Ojca z 6.10.1954.

Balszoje spasiba, Gospodin Putin… Bez putinowskich łgarstw o historii Polaków z okresu przed i podczas II wś. nie zacząlbym studiować tamtej historii, nie miałbym pojęcia ile ładunku historycznego i patriotycznego zawierają trzy literki w kwestionariuszach osobowych mego Ojca — „KOP”.  Ojciec walczył z krasnoarmiejcami przybywszymi pokojowo buhaha na polskie Kresy 17 IX 1939. Aż dostał rozkaz rozproszenia i przeszedł do walki podziemnej do czerwca 1941. Dzięki temu nie dostał się do gestapowsko-NKWDowskiej niewoli i na śmierć katyńską. Dzięki temu przyszedłem na świat i czytasz Grypa666…

Teraz rozumiem czemu Ojciec milczał o wojennych przeżyciach, czemu tak wprawnie na wycieczkach kroił scyzorykiem chleb i plasterki kiełbasy na kolanie i czemu nienawidził pro-syjonistycznej sanacji, syjohitlerowskich i żydosowieckich najeźdźców oraz żydokomuny po wojnie i czemu nie wstąpił do PZPR po zejściu psychopaty Stalina..

Potomków podobnych Polaków proszę o kontakt celem lepszego poznania tego zakłamanego, zatajonego okresu polskiego patriotyzmu, bohaterstwa i martyrologii.

By piotrbein

https://piotrbein.net/about-me-o-mnie/